Zadam pytanie Andrzeju - do czego nam potrzebna jest ta cała Brodria, do czego jest potrzebna Tobie? Masz jakieś racjonalne argumenty za utrzymywanie z nimi jakichkolwiek kontaktów? Bo ja osobiście nie widzę żadnych plusów dla naszego państwa (będącego naszym największym dobrem) z tego tytułu...
Brodria jest krajem obiecującym, który po obecnych reformach może ponownie stać się silnym i stabilnym. Jest to kraj poważany na arenie narodowej i odnoszący na niej sukcesy nie mniejsze niż my (a może i większe!).
Ponadto, Brodria widzi przewagę Bialenii nad nimi i nas poważa. Oczywiste jest, że są dumnym narodem i nie będą się przed nami korzyć. Nie możemy od nich tego wymagać. Ale jak mi zostało powiedziane wczoraj w czasie konferencji, brodryjskie władze są świadome naszej przewagi.
Uważam, że powinniśmy prowadzić politykę zagraniczną w której to Bialenia jest w centrum. Ponadto, wciąż bliskie sercom Bialeńczyków powinny być idee przyjaźni nordackiej. Obecnie, poprzez pewne szkodliwe persony po obu stronach barykady, idea konfederacji i pan-nordatyzmu jest niemożliwa. Jednakże ideę Wielkiej Nordaty powinniśmy realizować przynajmniej częściowo, poprzez dobre stosunki z Brodrią.
Nasze ambicje na polityce zagranicznej nie powinny ograniczać się do bycia lubianym przez Sarmację, czy tam Dreamland. Sarmaci nas nie cierpią, a Dreamlandczycy obecnie nie wykazują większych chęci na współpracę (o co nie można ich winić; wciąż są niepewni naszej państwowości i stabilności, a do tego z pewnością dochodzi do nich wiele negatywnych informacji z krajów nam wrogich). Dlatego też powinniśmy skupiać się na krajach nami zainteresowanych, jak Brodria (i reszta Nordaty, będąca obecnie jakby w czasie snu) oraz ZSKHiW.
Ja wierzę Jego Ekscelencji Smirnoffowi i Jego Ekscelencji Dostojewskiemu. To prawdziwi mężowie stanu, którzy są w stanie zmienić Brodrię. Powinniśmy ich wspierać, jeśli chcemy mieć na Nordacie stabilny i przyjazny nam kraj.
Już sam fakt zaproszenia mnie na rozmowy świadczy o poważaniu, jakie mamy w Brodrii, jak i o dobrej woli Federacji. Nie należy budować murów, nie należy budować wzajemnej nienawiści i niechęci. Po obu stronach barykady jest wielu ludzi dobrych, którym warto dać szansę na pokojowe współdziałanie z którego wyniknąć może wiele dobrego dla obu państw. Niestety są też osoby, które na chaosie próbują budować swoją pozycję. To nie jest dobra droga, to w żaden sposób nie służy Bialenii.
Mamy z Brodrią wiele wspólnego. Wspólną historię, zbliżoną kulturę, wiele osób działa przynajmniej częściowo w obu krajach. Teraz, gdy wreszcie pojawia się szansa na dobre stosunki i idea ta wychodzi ze strony Federacji, powinniśmy dać naszej przyjaźni kolejną szansę.