To chyba nie kwestia Cara, ale postępującego od dawna upadku Brodrii, odbywającego się z przerwami na działania pojedynczych osób. Brodria to obecnie skansen, ale warto jednak zachować jej dziedzictwo. Proponuję przyjąć Carstwo jako autonomiczną część Republiki, z własnym Carem, z własną Dumą, ale bez niezależności. Obecna teoretyczna równość upadłej Brodrii z Bialenią i Hasselandem, to jakieś kuriozum. Albo władze Brodrii zaakceptują swoje miejsce, odpowiadające aktywności państwa, albo niech szukają szczęścia w niezależności. Całkowita niepodległość oznaczać będzie niemal natychmiastowy upadek, a przyłączenie się do Imperium Abachazji (również prezentującego ostatnio niską aktywność) sprawi, że Brodria utraci oryginalność i będzie tylko jedną z wielu (równie nieaktywnych) części składowych.