Po powrocie z trwającej prawie trzy miesiące regencji, JKM Paulos Petrosigos obok sporych zmian estetycznych na stronie Królestwa Surmeńskiego dokonanych w ciągu zeszłego tygodnia, złożył na ręce Eklezji Surmeńskiej projekt Syntagmy, tj. konstytucji ustanawiającej republikę i ogłosił akt abdykacji. Czy czeka nas przełom?
Działania Petrosigosa zdają się być finałem planu wprowadzenia Demokracji Surmeńskiej – tę nazwę najczęściej wymieniają politycy – w miejsce obecnego ustroju państwa, lansowanego z większym lub mniejszym powodzeniem od grudnia 2008 roku.
Projekt Syntagmy zakłada całkowite zerwanie z monarchią parlamentarną przy jednoczesnym uznaniu jej zasług dla budowy Surmenii, a także reformuje organizację władzy. Według proponowanej nowej ustawy zasadniczej, głową państwa miałby zostać wybierany spośród obywateli Archont Surmenii (termin najpewniej zmieni się przy określeniu pełnej nazwy państwa), który byłby jednocześnie szefem rządu – Rady Tesmotetów. Prawo stanowiłaby Eklezja, na czele której stałby Efor. Sądownictwo sprawowałaby Geruzja jako trybunał. Nad całością władzy miałby czuwać Wiec, czyli zgromadzenie ogólne wszystkich Surmeńczyków, do którego należałoby wybieranie Archonta i członków Eklezji oraz podejmowanie decyzji zastrzeżonych wcześniej dla instytucji referendum.
Syntagma rozszerza także kwestie nadzwyczajne o sytuacje niemożności sprawowania urzędu przez poszczególne organy władzy – w sytuacji kryzysowej na czele państwa miałby stanąć Tyran, który przejmowałby kompetencje wszystkich organów władzy do czasu wyjścia z hipotetycznego kryzysu politycznego.
Dotychczas żaden z eklezjastów nie wypowiedział się na temat decyzji i projektu Petrosigosa.