„Organizacja potrzebuje odprężenia” – wywiad z Timoteosem Stefanosigosem

Fona: Aby przybliżyć Czytelnikom sylwetkę kandydata na urząd Sekretarza Generalnego OPM majora Timoteosa Stefanosigosa, jednego z najważniejszych polityków w Demokracji Surmeńskiej, postanowiliśmy porozmawiać z Dostojnym Panem w redakcji „Fony”. Witam bardzo serdecznie i dziękuję za przyjęcie zaproszenia!

Stefanosigos: Również serdecznie witam i chcę z tego miejsca zapewnić, żeby nikt się nie czuł pokrzywdzony, że nawet jeżeli zostanę Sekretarzem OPM, to nie ważne są przekonania polityczne – porozmawiam z każdym. Z Wurstlandczykami, z Węgrami, Sarmatami… Nikomu nie odmówię.

Fona: To bardzo ważna deklaracja. Cieszę się, że Dostojny Pan złożył ją właśnie na łamach „Fony”. Pozwolę sobie zatem przejść do pierwszego pytania. Odniósł Dostojny Pan sukces w wyborach, przewodząc partii o najwyższym wskaźniku poparcia w surmeńskim społeczeństwie. Niedawno został Pan eforem. Spekulowano, że czeka na Dostojnego Pana stanowisko w Radzie Tesmotetów Paulosa Petrosigosa… Aż tu nagle, wręcz nieoczekiwanie, zgłosił Pan swoją kandydaturę na urząd Sekretarza Generalnego. Skąd taka decyzja? Nie doszło przypadkiem do zgrzytu na linii Archont-PD?

Stefanosigos: Nie, to zły trop. Współpraca z Dostojnym Petrosigosem układa się, na ile mogę ocenić, całkiem dobrze. Owszem – było dla mnie miejsce w Radzie Tesmotetów, które wstępnie przyjąłem – jednak po rozmowie z Dostojnym Archontem doszliśmy do wniosku, że objęcie tak prestiżowej i ważnej funkcji w Organizacji Polskich Mikronacji będzie równie dobre dla Surmenii, jak działanie wewnątrz państwa.

Fona: Czy to oznacza, że Dostojny Pan zamierza zrezygnować z pełnienia jakichkolwiek funkcji publicznych w Demokracji Surmeńskiej? Jest to jeden z wymogów, jaki stawia obecnie Karta Organizacji Polskich Mikronacji wobec Sekretarza Generalnego.

Stefanosigos: Jakichkolwiek – niekoniecznie. Z pewnością zachowam funkcję rektora Królewskiej Akademii Nauk – bo ograniczenie nie dotyczy działalności naukowej. Ponadto, Karta stanowi również, że SG OPM może pełnić funkcje publiczne, jeżeli pomimo ich sprawowania istnieje gwarancja bezstronności. W związku z tym pewne funkcje postaram sie zachować – szczególnie zależy mi tu na mandacie Eklezjasty, w związku z potrzebą dużej aktywności Eklezji w obecnym, przejściowym okresie. Sądzę, że będzie to możliwe – szczególnie z uwagi na precedens, jakim było zasiadanie przez JE diuka Kościńskiego w Izbie Senatorskiej Księstwa Sarmacji w trakcie sprawowania funkcji. Sądzę również, że problemem nie będzie stanowisko w administracji terytorialnej – tj. moja funkcja Autonomarchy Surmy i Skawlandii.

Fona: Przyjmijmy, że Dostojny Pan zostanie wybrany na urząd Sekretarza Generalnego, co na chwilę obecną wydaje się być niemal pewne, gdyż jest Pan jedynym kandydatem. Jaka jest wizja OPM-u kierowanego przez Timoteosa Stefanosigosa?

Stefanosigos: Chciałbym tylko zwrócić uwagę, że niezależnie od liczby kontrkandydatów bądź ich braku, Sekretarz Generalny musi uzyskać wysokie poparcie 3/4 członków Organizacji. Czy takowe poparcie uzyskam – nie jest takie pewne. Zwrócę przy tym uwagę, że Dostojny Pan zadał mi niejako dwa pytania – bo wizja OPM-u Timoteosa Stefanosigosa, delegata Demokracji Surmeńskiej, niekoniecznie musi być zbieżna z działaniami Timoteosa Stefanosigosa, Sekretarza Generalnego. Odpowiem na te pytania, za Pańskim pozwoleniem, osobno.

Fona: Nie ma absolutnie żadnego problemu.

Stefanosigos: Jeżeli chodzi o wizję OPM – ostatnio poniekąd się ona w moim przypadku krystalizowała – i częściowo zmieniała. Już działalność dostojnego diuka Kościńskiego uważałem za zbyt formalistyczną, a obecne działania Ekscelencji von Lichtensteina idą jeszcze dalej. O ile rozumiem, że niekiedy oczywiście pewne rzeczy trzeba spisać i ustanowić – ale w obecnej chwili idzie to zdecydowanie za daleko. Organizacja potrzebuje odprężenia – skupienia na Zgromadzeniu Ogólnym jako ośrodku Organizacji, jako miejscu gdzie powinniśmy rozważać pewne sprawy i szukać rozwiązań. Mnożenie osobnych sal, powiększanie kadr sekretariatu OPM, tworzenie funkcji które albo nie są obsadzane, albo w ogóle nie działają – to wszystko rozdrobniło i osłabiło Organizację, bo instytucje te, pomimo że angażują osoby, niekiedy w ogóle nie wychodzą poza fazę organizacyjną. Koronnym przykładem jest tu Akademia Dyplomatyczna. Generalnie – zgodzę się z wnioskami Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości Franciszka Józefa II z niedawnego wywiadu. Organizacja zamiast rozszerzać się na różne rejony działalności powinna skupić się na swojej właściwej funkcji – dyplomacji, stosunkach międzynarodowych i ich utrzymywaniu. Na reagowaniu na międzymikronacyjne sytuacje sporne. Przy czym w mojej wizji Organizacja powinna, przy zachowaniu bezstronności, działać stanowczo. Powinna nie bać się ocenić i potępić pewnych działań. Powinna wręcz angażować sie w pewne sprawy i wyjaśniać je „do końca” – zabrakło tego na przykład w przypadku kilkukrotnej agresji Samundy w rejonie Vaarlandu.

Fona: Co zatem zamierza Dostojny Pan zrobić w pierwszej kolejności?

Stefanosigos: Cóż, jeżeli uzyskam to stanowisko, to przede wszystkim postaram się dokładnie rozliczyć wszelkie instytucje Organizacji. Chodzi mi tu o zbadanie, czy ich istnienie przyniosło jakieś wymierne zyski w zakresie działalności Organizacji – i czy są w ogóle potrzebne. Na podstawie tejże oceny zaproponuję czy to zamknięcie niektórych instytucji, czy to ich radykalną reformę. Natomiast  zapewne ku rozczarowaniu niektórych zrezygnuję chyba z rozsyłania not gratulacyjnych – niestety, zdaje się że nie dysponuję jego kunsztem w tej kwestii.

Fona: Wspomniał Pan po raz wtóry obecnego SG Kryspina von Lichtenstein – osobę ostatnimi czasy dość mocno krytykowaną za sposób kierowania Organizacją Polskich Mikronacji. Na jaką różnicę między Dostojnym Panem a obecnie urzędującym Sekretarzem Generalnym wskazałby Pan, aby przekonać delegatów na Awarze, iż warto oddać na Pana głos? Czy jest to może odmienne podejście do szeroko pojętej biurokracji, o czym Dostojny Pan już mówił?

Stefanosigos: Myślę, że podejście do biurokracji jest faktycznie jedną z najbardziej znaczących różnic. Jednakże wynika ono z pewnej kardynalnej kwestii, która dzieli mnie i Ekscelencję Kryspina – stanowiska co do relacji Organizacji (w rozumieniu jej władz i instytucji) i państw członkowskich. Z działań JE Kryspina niejednokrotnie wynikało przekonanie o decydującej roli Organizacji reprezentowanej przez Sekretarza Generalnego – jak chociażby ostatnia sprawa kuriozalnej interpretacji zapisów Karty dot. delegacji państw. Ja z kolei od dawna podkreślałem, że rola Sekretarza Generalnego, zarówno w pierwotnym założeniu, jak i wynikająca z zapisów Karty jest raczej techniczna – a faktycznymi twórcami polityki Organizacji, jej „szefami”, powinny być poszczególne państwa.

Fona: Dostojny Pan miał już pewnego rodzaju styczność z funkcją Sekretarza Generalnego jako p.o. zastępcy JE Piotra diuka Kościńskiego, w tym jako faktyczny p.o. SG przez kilka dni po rezygnacji dostojnego diuka z urzędu. Warto wspomnieć o tym epizodzie w Pana działalności w Gmachu Narodów. Czy wyniósł Pan coś z tego okresu, jakieś doświadczenie, które przemawiałoby za Pańską kandydaturą?

Stefanosigos: Cóż, to był niespokojny okres – gwałtowny spór, który miał miejsce wokół próby odwołania Dostojnego diuka Kościńskiego, a w który to spór byłem zaangażowany, wywarł silny wpływ również na krótki czas, kiedy sprawowałem tę funkcję. Co z tego okresu wyniosłem? Z pewnością przekonanie, że niekiedy trzeba być bezkompromisowym i „się postawić” – chodzi mi tu o sytuację, w której grupa osób chciała ten okres „bezkrólewia” przedłużyć i wykorzystać do pośpiesznych zmian w Karcie OPM, do czego wówczas nie dopuściłem. Z drugiej strony, z perspektywy czasu widzę, że często moje wypowiedzi były nieco zbyt emocjonalne – i to też jest lekcja, którą, jak sądzę, przyswoiłem.

Fona: Kończąc tę rozmowę, czy chciałby Dostojny Pan rzec coś jeszcze, ewentualnie coś dodać, dopowiedzieć?

Stefanosigos: Cóż, jak mi się nie przerwie, to mogę gadać bez końca – może lepiej nie będę nic już dopowiadał, co by nie odstraszać czytelników od tego i tak już długiego wywiadu. Powiem po prostu – życzcie mi powodzenia!

Fona: Jak najbardziej! Miejmy nadzieję, że na zbliżającym się Szczycie OPM wszyscy delegaci będą mogli powitać Dostojnego Pana jako Sekretarza Generalnego. Redakcja „Fony” życzy tego Panu z głębi naszych dziennikarskich serc. Dziękujemy Dostojnemu Panu za przybycie!

Stefanosigos: Dziękuję serdecznie i pozdrawiam!

5 Komentarzy

Filed under Surmenia, Zagranica

5 responses to “„Organizacja potrzebuje odprężenia” – wywiad z Timoteosem Stefanosigosem

  1. Pingback: Wieści XIII – Archont zaprzysiężony, koniec eliminacji Our Sound |

  2. Markus Vilander

    Cóż, czyżby Pan Stefanosigos nabrał ochoty na objęcie sterów nad OPM inspirując się słowami wypowiadanymi przez JCKM Franciszka Józefa II, które mogliśmy obejrzeć nie tak dawno temu? Śmiem tylko przypuszczać, ale mam nadzieję, że Pan rzeczywiście porozmawia z Królestwem Wurstlandii zachowując zasady dobrego wychowania, a sztywność dyplomatyczną zostawi Pan w kieszeni. Mam nadzieję również, że to, co Pan mówił o krajach członkowskich i ich priorytecie w OPM będzie prawda, a nie kolejne chore przepisy mobilizujące państwa członkowskie do wypowiadania się w obradach o niczym pod groźbą zawieszenia czy nawet usunięcia członkostwa OPM. Jestem ciekaw Pańskiej kadencji, bo wówczas kiedy Pan był p.o. SG OPM poprzednika Pana Kryspina, to zostawił Pan po sobie wielki swąd, który zmusił mnie do zatkania nozdrzy na Pana widok.

    Tak czy inaczej, w imieniu Królestwa Wurstlandii życzę Powodzenia !

  3. Nie bardzo rozumiem pierwszą część wypowiedzi Waszej Wysokości – wywiad z JCKM Franciszkiem Józefem II miał miejsce już po zgłoszeniu mojej kandydatury – co jest oczywiste, biorąc pod uwagę że mowa w nim o mojej kandydaturze.

    Z kolei zatykanie nozdrzy ze względu na widok wydaje mi się bardzo awangardową koncepcją – choć jak mi się zdaje, już dadaiści eksperymentowali z mieszaniem doświadczeń zmysłowych. Natomiast jeżeli będę miał okazję rozmawiać z Wurstlandczykami, to może być Wasza Wysokość pewna, że zadbam o odpowiednią zawartość kieszeni.

  4. Poza tym, major Stefanosigos ma świetną mielonkę.

  5. – WCKM, dlaczego Austro-Węgry zagłosowały za Stefanosigosem?
    – Bo ma świetną mielonkę.

    Bardzo przepraszam, nie mogłem się powstrzymać z opowiedzeniem tak nieurodzajnego dowcipu.

Odpowiedz na Franciszek Józef II Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s