Pierwsze kroki nowego rządu
Nowy rząd surmeński pod kierownictwem Dostojnego Sergjosa Dimitrosigosa (Σεργιος Δημητροσηγος) został zaprzysiężony 12 lipca. Zaczęło się bezprecedensowo, bo Kollaną Orderu Śpiącego Lwa (insygnium władzy Archonta) nowego szefa rządu udekorował nie Efor (gospodarz parlamentu), ale Protoefor (jego zastępca) i to pośpiesznie wybrany; urząd Archonta, Efora i Protoefora pełnił bowiem wówczas ten sam człowiek! Ceremonii jednak dopełniono i nowy Archont ruszył do pracy.
W Eklezji trwa debata na temat ustawy o języku surmeńskim, którą opracowała Rada Języka Surmeńskiego; projekt, jeszcze podczas kadencji poprzedniego rządu, złożył Jego Wysokość książę Adrjanos Viktorjosigos. Sprzeciw Eklezjastów wywołały przepisy karne, które za nieprzestrzeganie ustawy (np. odnośnie zapoznania się przez obywateli z obowiązkowymi lekturami nt. języka) przewidywały możliwość zawieszenia praw obywatelskich. O prawo zabrania głosu zwrócił się w imieniu projektodawcy Król Viktorjos Paulosigos.
A jak zapatrują się na to sami obywatele? Redakcja Fony przeprowadziła na ulicach Kaharonei sondaż.
Petra Stefanoskori: Oczywiście! Zawieszenie praw obywatelskich – jak najbardziej! Ja rozumiem, że polski i surmeński są równorzędnymi językami urzędowymi, ale przecież surmeński nam zaniknie, jak się go wcale nie będzie używać. Wypada, by obywatel znał jakieś podstawy, prawda? W pełni popieram, by zawieszać w prawach!
Petros Ioannisigos: Całym sercem popieram surmeński i sam, idąc do urzędu, posługuję się wyłącznie tym językiem. Wyłącznie po surmeński mówi się też u mnie w domu. Czy jednak należy od razu zawieszać w prawach obywatela, jeśli ktoś nie przeczyta lektur? Zresztą: jak to sprawdzimy? Mam mieszane odczucia.
Irena Papadimos: Co to w ogóle za bzdurny pomysł? Przecież nie wolno nikogo zmuszać. Surmenia jest krajem wolnych ludzi – to umiłowanie naczelnych wartości z Syntagmy, a nie znajomość lektur czy języka, czyni człowieka Surmeńczykiem.
Zdania są podzielone. Ciekawe, jak wybrnie z tego nowy Archont, który ma poparcie całej Eklezji? A może Rada Języka Surmeńskiego (w osobie przede wszystkim księcia Adrjanosa) wycofa się z pomysłu?
Tymczasem, rząd VI Archonta przygotowuje już kolejny projekt: ustawa o związkach małżeńskich i adopcjach ma otworzyć drogę do instytucji małżeństwa parom jednopłciowym. Biorąc pod uwagę układ sił w Eklezji (po śmierci Dostojnej Albertosigi, 100% mandatów znajduje się w ręku socjalistów) ustawa raczej na pewno przejdzie w tym kształcie przez proces legislacyjny. Nie spodoba się to, oczywiście, siłom konserwatywnym.
Czy pojawią się głosy, że ustawa ta godzi w prawa gwarantowane przez Syngatmę? Zapytaliśmy i opinię Jego Królewską Mość Markosa Viktorjosigosa (Μαρκος Βηκτοριοσηγος), Wicekróla i Geronta (sędziego).
Markos Viktorjosigos: Dopuszczam możliwość, że do Geruzji wpłynie wniosek o zbadanie zgodności ustawy z Syntagmą. Co bardziej zagorzali przeciwnicy małżeństw jednopłciowych mogą doszukiwać się tu godzenia w wartości chrześcijańskie, a co za tym idzie – naruszenie wolności religijnej. Nie sądzę, by taka argumentacja została wzięta pod uwagę, chociaż oczywiście nie mogę ferować wyroku przed rozpatrzeniem sprawy – wszystko zależeć będzie od argumentacji.
Będziemy monitorować legislacyjne inicjatywy rządu i informować o nich na bieżąco.
Oskarżenia o nepotyzm
Nowopowstała koalicja partii politycznych Delegacja Surmeńska, współtworzona przez Akcję (liberalna; liderka: Aspazja Bakojas [Ασπαζια Βακοιας]) oraz Sojusz Ludowy (konserwatywno-liberalna; lider: Veniamin Israelines [Βενηαμην Ησραεληνες]), zaczęła swój byt przebojem. W deklaracji ogłaszającej powstanie wskazano na cele Delegacji: Jesteśmy […] przeciwni nepotyzmowi, który popularny jest w surmeńskiej polityce wśród członków Partii Socjaldemokratycznej, jak też w mniejszym stopniu u członków Surmeńskiej Rodziny Królewskiej. Chcemy także rządu reform, demokracji i pluralizmu oraz uczciwości.[…]
Słowa Dostojnej Bakojas wywołały sprzeciw. Przede wszystkim oskarżenia o nepotyzm, uznane za bezpodstawne, już ściągnęły na Delegację gromy ze strony Archonta Dimitrosigosa oraz członków Surmeńskiej Rodziny Królewskiej. Nerwy puściły najbardziej chyba Wicekrólowi, Jego Królewskiej Mości Markosowi Viktorjosigosowi, który w gniewie podniósł głos i stwierdził: No pewnie. Czy wy ludzie wiecie w ogóle KTO W WASZYM PAŃSTWIE MIANUJE NA TE URZĘDY?! Ja to narysuję. Ja to zwyczajnie narysuję bo krew mnie zalewa. Potem… uraczył Delegację takim oto rysunkiem:
No cóż, wybitnym grafikiem nasz następca tronu nie jest, ale fakt, informacje w grafice zawarte są prawdziwe (chociaż redakcja nie daje głowy za fragmenty o squashu i piciu herbaty/kawy przez Jego Królewską Mość, nasze źródła milczą na ten temat). Zapytaliśmy Jego Królewską Mość Markosa o jego wybuch:
Markos Viktorjosigos: Ja wiem, ja rozumiem, że mi nie wypada się unosić i żałuję, że dałem się sprowokować. Ale męczą mnie te działania, bardzo nieudolne, rzekomej surmeńskiej „opozycji”, która chce być traktowana serio, a robi takie cuda i rzuca tego typu oskarżenia. Chcą się zajmować polityką, innych krytykują za populizm, a sami rzucają takie kwiatki, nawet nie sprawdziwszy faktów?! Przecież rozporządzenia o powołaniu Nomarchów są publicznie dostępne. Wyszukanie ich zajęło mi minutę. Znajomość Syntagmy i głównych ustaw też chyba jest na miejscu, skoro ktoś tu startuje w wyścigu po władzę?
Nasza redakcja bardziej zastanawia się jednak, jak miałyby wyglądać rządy reform?
[…]Chcemy także rządu reform, demokracji i pluralizmu oraz uczciwości.[…]
Słowo od redaktora naczelnego:
Po odzyskaniu dostępu do portalu, jako urzędujący Archont, pytałem, kto jest chętny do prowadzenia portalu. Zasugerowałem, że w braku innych ja sam zgłaszam się do prowadzenia Fony.
I tak się stało! Fona stała się „moja”. Na publikowanie czegokolwiek nie było jednak czasu – realioza bywa straszliwą przypadłością i sądzę, że Akademia Medyczna apo Zepów musi koniecznie wznowić swoją działalność, aby szukać leku na tę chorobę. Kiedy jednak nadeszły wakacje, a ja złożyłem po upływie kadencji urząd Archonta, mam wreszcie czas, by coś napisać.
Mam nadzieję, że tekst będzie znośny, a każdy kolejny lepszy; obawiam się,że od czasu, gdy coś popełniłem, minęło trochę czasu! Trening czyni jednak mistrza, więc witając się, zaczynam :)
Dodam jeszcze jedno: to, co tu publikuję, pisane jest z punktu widzenia osób trzecich. Tym sposobem zamierzam przemycić tu czasem swój punkt widzenia, zaprezentować swoje stanowisko jako Wicekróla, oraz zyskać większą swobodę pisania. Mam nadzieję, że osoby ewentualnie urażone publikowanymi treściami zrozumieją tę grę :)
Markos Viktorjosigos
No Bracie to jeszcze rodzina przejęła media! Co to będzie, co to będzie? A artykuł bdb. Miejscami wręcz antyfoniarski ;-)
Teraz to dopiero nepotyzm! :D
Moje źródła donoszą, że Król jednak preferuje herbatę :D
Dam znać moim redaktorom, będziemy pamiętać na przyszłość :D