Prowincja Dolii i Faerie jest bardzo
zróżnicowana pod względem rzeźby terenu, szaty roślinnej,
kultury, czy historii. Każdy jej zakątek potrafi nas czymś
zaskoczyć.
Podczas wędrówka wzdłuż doliny rzeki Scholii w Faerie,
napotkamy wiele zabytków jeszcze sprzed X w., które pozwolą
nam się przenieść w czas, kiedy na tych terenach bytowali
Celtowie.
Natomiast Dolia zachwyci nas pięknymi widokami z najwyższych
szczytów Scholandii. Najlepszym i najatrakcyjniejszym
sposobem na poznanie tej pięknej prowincji jest z pewnością
piesza wędrówka, dlatego dla wszystkich miłośników tego
rodzaju turystyki w prowincji zostało wytyczonych wiele
szlaków.
Faa'lea - Iloc Avalach 29 km
Szlak wiedzie wzdłuż doliny rzeki Scholii
w Faerie. Naszą wędrówkę rozpoczynamy we wsi Faalea
i wędrujemy na północ. W Faalea zwiedzamy mały, drewniany
kościółek z XVII w., który dla wsi ufundował sam Król
Rainur II w podzięce za dostarczanie do królewskich hut
żelaza po stosunkowo niskich cenach. Opuszczamy Faalea,
idziemy wzdłuż rzeki Scholii przez łęgowy las. Możemy
w nim zobaczyć rzadkie już w Scholandii wiązy, jesiony,
czy olchy, które utrzymały się tu dzięki czystemu powietrzu
w okolicy.
Jeśli wytężymy swój słuch być może usłyszymy śpiew pięknego
ptaka Faeris. Występuje już on tylko w dolinach rzecznych
Faerie. Po 15 km. wędrówki docieramy do malutkiej wsi
Nevu, w której możemy oglądać jeden z tajemniczych celtyckich
kręgów występujących na obszarze prowincji. We wsi znajduje
się także mały skansen, w którym zostały odtworzone celtyckie
domostwa. Przystanek w Nevu jest obowiązkiem dla tych,
których, chcą, choć na chwile przenieść się do magicznego
świata Celtów. Kolejne 7 km. to dalszy ciąg wędrówki przez
łęgowy las. Po przebyciu tego dystansu docieramy do tzw.
Ptasiej ścieżki, jest to kładka wytyczona przez rozlewiska
Scholii. Mamy tam okazję z bliska przyjrzeć się Faerisowi,
ale nie możemy zapomnieć o innych rzadkich gatunkach ptaków.
Wiosną prawie pewne jest to, że zobaczymy tu też bobry.
Schodząc z kładki nieco odbijamy od rzeki i idziemy przez
piękne łąki. Szczególnie warto przejść nimi wiosną, kiedy
przyroda budzi się do życia, a w powietrzu unosi się piękny
zapach traw i ziół. Celem naszej wędrówki jest niewielka
miejscowość Loc Avalach, musimy tu z pewnością odwiedzić
jedną z domowych wytwórni serów, w których wytwarza się
ponoć najlepszy scholandzki ser Loc. Produkcja sera
wygląda, jak przed latami. Tutejsi są bardzo gościnni,
więc z pewnością poczęstują nas serem i sokiem jabłkowym,
który z kolei jest tradycyjnym napojem w tym regionie.
Szczytami Hochbergu
Naszą wędrówkę rozpoczynamy w górskiej
wsi Alplano położonej nad największym jeziorem Scholandii
Tiefglass. Wieś ta posiada niezwykle nietypową zabudowę.
Nad brzegiem jeziora stoją drewniane, XVII-wieczne domki
tutejszych rybaków. Zabudowa ta jest charakterystyczna
dla obszarów wokół Tiefglass, tylko tutaj górale trudnili
się rybołówstwem. Alplano jest obecnie małym kurortem
o charakterze sanatoryjnym, tutejsze powietrze i zabiegi
inhalacyjne w sanatoriach, wpływają znakomicie na drogi
oddechowe. Opuszczamy Alplano i przemierzając bory świerkowe
pniemy się łagodnie w górę, to najmniej męczący etap naszej
wędrówki. Jeśli będziemy mieli szczęście może zobaczymy
przebiegającego gdzieś w oddali niedźwiedzia balalajskiego,
ten rzadki gatunek niedźwiedzia występuje w Scholandii
jedynie w paśmie Hochbergu rozciągającym się w regionach
Dolii i Bergii. Na wysokości ok. 1600 m.n.p.m. bory świerkowe
zostają w dole, a my docieramy do piętra subalpejskiego
porośniętego olchą zieloną. Pierwszy przystanek naszej
wędrówki to schronisko Unter Fuchs, jego nazwa pochodzi
od szczytu Fuchs, pod którym schronisko jest usytuowane.
Jest to jedno z najstarszych tego typu miejsc w górach
Hochberg. Na jednej ze ścian schroniska przyczepione są
tabliczki z podpisami słynnych osób, które tu niegdyś
gościły. Najstarsza tabliczka pochodzi z 1921 r. i zostawił
ją tu Alfred Neupmer pierwszy, scholandzki skoczek narciarski.
Przed nami jeden z najbardziej wymagających etapów wędrówki,
podejście pod, już wspomniany, szczyt Fuchs(2153 m.n.p.m).
Jednak, nasz wysiłek zostanie nagrodzony, z góry roztacza
się przepiękna panorama na Hochberg, w oddali widzimy
ośnieżony wierzchołek najwyższego szczytu Scholandii
Pik Optimizma(4951 m.n.p.m). Poruszamy się wzdłuż szczytów,
aby po ok. 4 km. wędrówki zacząć zejście, które w początkowym
etapie jest nieco strome, by potem przerodzić się w łagodnie
nachyloną ścieżkę. Na wysokości 1700 m. mijamy piękny
wodospad Träne(Łza), z którym wiąże się miejscowa legenda.
Pewna piękna niewiasta była zakochana w góralu mieszkającym
gdzieś, pośród Hochbergu. Jednak góral ten podczas jednej
z wypraw wojennych zginął, zrozpaczona dziewczyna uciekła
gdzieś wysoko w góry, usiadła na skale i zaczęła gorzko
szlochać. Jej łzy spływają po skale do dziś. Schodzimy
do miasteczka Trieben, położonego na północny-zachód od
jeziora Tiefglass. Możemy tutaj wstąpić do jednej z domowych
restauracyjek, w której podawane są typowe dla tego regionu
dania np. stek barani ze śmietaną. Tym przyjemnym akcentem
kulinarnym kończymy naszą wędrówkę po paśmie Hochbergu.
Azel - Vault City 35 km
Szlak wiedzie po ścieżkach wyżyny Chmielnej.
Naszą wędrówkę rozpoczynamy w miasteczku Azel, które rozwinęło
się, jako niewielki ośrodek przemysłowy, w którym wydobywa
się siarkę. Obecnie złoża tego surowca ulegają powolnemu
wyczerpaniu, a miasto największe zyski czerpie z handlu
winem, które z siarką bynajmniej nie ma nic wspólnego.
Wyżyna Chmielna to kraina winorośli, a Azel to miasteczko
winiarni. Produkowane tu wino wzięło swoją nazwę od miejscowości
Azel, a jego specyfika polega na dodaniu do sfermentowanych
winogronowych wytłoczyn, spirytusu winnego. W skutek,
czego powstaje wino o zawartości alkoholu ok. 20%. Każdy
może odwiedzić jedną z winiarni, poznać dokładny sposób
produkcji i zdegustować ten niezwykły trunek. Opuszczamy
Azel i podążamy na wschód. Idziemy przez pola i łąki,
mijamy liczne plantacje winorośli. Wiosną trasa ta będzie
rajem dla wszystkich, którzy uwielbiają patrzeć na pięknie
ubarwione motyle. W regionie Faerie występuje 500 gatunków
motyli, w tym 378 właśnie na wyżynie Chmielnej. Po 13
km. wędrówki docieramy do wioski Dath, którą nazywa się
krainą otwartych okiennic. Każdy domek we wsi ma unikatowe,
pięknie rzeźbione okiennice, które są charakterystycznym
elementem zdobienia domów w tym regionie, właśnie w Dath
wyglądają one najokazalej. We wsi znajduje się też drewniany
kościół z XV w. Został on ufundowany przez scholijskiego
kupca, w podzięce Bogu za uratowanie życia. Kupiec przemierzając
te tereny, został napadnięty przez miejscowych łupieżców
i cudem uniknął śmierci. Dalsza trasa wędrówki wiedzie
przez lasy. Tereny wyżyny Chmielnej porastają przede wszystkim
lasy iglaste oraz w mniejszym stopniu lasy mieszane. Jeśli
będziemy mieli trochę szczęścia dostrzeżemy gdzieś w oddali
żubra, przechadzającego się dostojnie między konarami
drzew. Jesienią lasy wyżyny Chmielnej stają się idealnym
miejscem na grzybobranie, można tu znaleźć takie przysmaki,
jak rydze czy borowiki. Na 23 km. naszej wędrówki docieramy
do arboretum. Jest to obszar, na którym znajdują się pokazowe
drzewa i krzewy z różnych regionów Scholandii. Spacer
i zapoznanie się z informacjami to rzecz przyjemna i ciekawa,
nie tylko dla amatorów przyrody. Przemierzamy dalszą część
trasy, która prowadzi na przemian przez pola i łąki. Wreszcie
docieramy do celu naszej wędrówki miasta Vault City.
To właśnie tutaj występują największe pokłady siarki w
Scholandii, które odkryto w XVIII w. Miasto rozwinęło
się jako ośrodek wydobywczy i przemysłowy. Vault City
czerpie też niewielkie zyski z turystyki, co mogłoby się
wydać paradoksem, bo co też może być ciekawego w przemysłowym
mieście. A no właśnie przemysł miasto stało się jednym
z najbardziej znanych w Scholandii ośrodków turystyki
przemysłowej. Wszyscy odwiedzający Vault City mogą zwiedzić
stare fabryki, elektrownie, kopalnie, które są przerobione
na muzea, galerie handlowe, restauracje i kawiarnie.