Gazeta Ferska

emane, 11.10.2006

Dlaczego Sarmacja umiera?

Tytułowe pytanie jest oczywiście prowokacyjne. Postawiłem je sobie po pojawieniu się w sarmackiej prasie informacji o przechodzeniu niektórych Sarmatów do Cesarstwa Valhalli.

Zanim w kąciku ust czytelnika pojawi się uśmieszek starego stażem Sarmaty – spieszę wyjaśnić, że nie chodzi mi o sam fakt odejścia zaangażowanej grupy osób i założenia v-państwa „wysysającego” obywateli sarmackich. Chodzi mi o to, że z każdego zakątka Księstwa wyziera stagnacja, że wzorem dawnych polskich sarmatów z reala Sarmaci z KS są przekonani o sile Sarmacji i o jej trwałości, że uważają iż ciężar gatunkowy Sarmacji sam w sobie wystarczy do jej przetrwania, nawet jeśli KS nie będzie się rozwijać.

Tak moim zdaniem nie jest. Sarmacja stoi w miejscu a stojąc w miejscu – wyraźnie się cofa. Atrofia miast, „rozwodnienie” rynku mediów, skupienie się na hucpie, absurdalnym często humorze, zabarykadowanie się w LDKS, kopiowanie „realnych” podziałów partyjnych, brak koncepcji odnośnie tego czym Sarmacja jest, co jej grozi, co służy temu aby przetrwała i rozwijała się – to oczywiste symptomy choroby.

Sarmacja rozpada się na dwie części: klub dyskusyjny LDKS i syriuszową RPG. Może LDKS jest świetną listą dyskusyjną, może Syriusz będzie znakomitą grą. Niemniej ani jedno, ani drugie nie jest tym, czym może być i czym zapewne będzie organizm znany jako v-państwo. Nie miejsce tutaj na snucie teorii v-państwowości – intuicyjnie stwierdzam, że v-państwo nie wydaje mi się ani grą RPG ani listą dyskusyjną.

Jak może umrzeć Sarmacja? Wydaje się, że nie będzie to skomplikowane. Jeśli pojawią się v-państwa, które zorientują się co jest głównym smakiem v-państwowości, jeśli ten smak wydobędą państwa już istniejące – wówczas transfer mieszkańców z niezreformowanej Sarmacji do tychże państw będzie już tylko kwestią czasu. Jeśli KS w porę nie wskoczy do tego pociągu – nic nie będzie w stanie zatrzymać dezintegracji. KS albo zniknie, albo ostanie się jako skansen historyczny polskiego v-świata, jako grupa osób ocierających łezkę przy wymianie zdjęć ze „starych dobrych czasów”.

Nie twierdzę, że śmierć Sarmacji stanie się za przyczyną Cesarstwa Valhalli, nawet nie wydaje mi się to bardzo prawdopodobne, choć scenariusza takiego wykluczyć się nie da. Twierdzę jednakże, że jeśli Sarmacja się nie zreformuje – to życie KS trwać będzie tak długo, jak długo nie powstaną państwa, które swą v-państwowość potraktują szerzej i bardziej twórczo. Czas pokaże, czy Valhalla okaże się tą gwiazdą, która poprzedzi zapadnięcie nocy nad Księstwem Sarmacji.

Polecane wpisy