Gazeta Ferska

emane, 10.10.2006

Sarmackie gazety pierwszej i drugiej generacji

Obserwując media sarmackie, pisząc do nich, wreszcie – samemu wydając sarmacką GF wyrobiłem sobie zdecydowane poglądy na sarmacki rynek medialny.

Jak wiadomo – aktualnym centrum informacyjnym Księstwa Sarmacji jest oficjalna lista dyskusyjna. Cały strumień informacji sarmackich płynie tym korytem. Sarmacka prasa bezskutecznie próbuje równać do LDKS informując nieco później i inicjując dyskusje nieco mniej gorące.

Mam wrażenie, że taka rola LDKS jest wyrazem stagnacji lub nawet atrofii Księstwa Sarmacji. Przecież opieranie się na forach i listach dyskusyjnych właściwe jest raczej v-państwom nowym lub nie mającym witalności, która umożliwia wydostanie się poza forum lub listę. To co pozwala ocenić rozwój v-państwa to właśnie między innymi wyodrębnienie się jego funkcjonalnych części: specjalizacja miast, gazet, przedsiębiorstw, instytucji. Z kolei zastój i regres – to ucieczka do łatwej lecz w dużej części jałowej formy niekończącej się dyskusji toczonej na burym, udeptanym mailami klepisku.

Wydaje się, że przewaga LDKS nad gazetami jest naturalna i wszelkie zmiany w tym względzie są z definicji skazane na niepowodzenie. Otóż nie. LDKS ma pewne przewagi, ale i ma pewne słabe punkty.

Wiadomości na LDKS są dość ulotne, szybko odchodzą, przykryte opadłymi liśćmi kolejnych postów, do Erebu sarmackich archiwów. Wiadomości łatwo się dezintegrują pod ostrzałem odpowiedzi, które zainicjowany wątek najczęściej wyrzucają z jego pierwotnych torów.  LDKS nie posiada kośćca, jakiejś konstrukcji, która nadałaby jej kształt. Jest jak obficie zasilany gliną kopiec, który usypywany – nigdy nie stanie się przecież budynkiem.

Sarmacja dla swojego dalszego rozwoju potrzebuje kręgosłupa, jakiejś konstrukcji, którą będzie można wypełniać budulcem. Elementami tej konstrukcji są właśnie miasta, partie polityczne, prowincje no i oczywiście – gazety.

Obecne gazety w Księstwie Sarmacji nazwałbym mediami pierwszej generacji. Pierwsza generacja charakteryzuje się silnym zdominowaniem gazety przez jedną osobą lub wąską grupę osób związanych ze sobą miejscem zamieszkania lub podobnymi poglądami. Istotne są też próby bądź to upodobnienia się do gazet w realu bądź to dotrzymania kroku LDKS jeśli idzie o funkcję informacyjną. Motywem autorów piszących w gazetach pierwszej generacji wydaje się bądź to chęć zaistnienia w KS bądź kwestia zarobku kilku libertów.

Gazety drugiej generacji najprawdopodobniej tworzone będą przez szersze i bardziej zróżnicowane grona. Big-bangiem tworzącym gazetę drugiej generacji będzie często zapewne fuzja dwóch lub większej ilości gazet generacji pierwszej. Gazety drugiej generacji same w sobie będą programowo ogólnosarmackie, zapewne apolityczne lub o niezbyt ostrym profilu.

Funkcja informacyjna gazet drugiej generacji skupi się być może na filtrowaniu kompleksowych sprawozdań z „szybszych” źródeł typu LDKS, Dziennik Praw lub „Brama Sarmacka” (jak np. teutońskie „W 80 słów dookoła Sarmacji”).

Najistotniejszą funkcją gazet drugiej generacji będzie funkcja opiniotwórcza. Cenieni będą redaktorzy, którzy mają zdecydowaną wizję rozwoju Sarmacji i swoimi artykułami wizję tą będą ukazywać. Właśnie rozwój KS, teoria v-państwa, atakowanie zmurszałych lub słabych jego części będzie osią dyskusji toczonej w sarmackich mediach. „Dlaczego jest źle? Dlaczego Sarmacja upada? Zróbmy to lub tamto!” – tego typu hasła zdominują prasę.

Wydaje się, że już nie budowanie na własną rękę ani nie liberty będą motywowały redaktorów. Podstawowym paliwem będzie obserwowanie jak toczy się życie organizmu zwanego KS i wpływanie na tego życia kształt – to wystarczy do pisania interesujących artykułów ;).

Polecane wpisy