Dziś odwiedziłem czat Surmenii. Bardzo mnie zadziwiło, gdy po wejściu na czat zobaczyłem rozmowę na poziomie dna i wodorostów. To było okropne. Osoba, która uważała się za kanclerza (nie wiem czy była nim) przeklinała i wypisywała niecenzuralne słowa. Bardzo mnie zdziwił tak podły i obrzydliwy język u polityków wyższego poziomu. Co za patologia musi być wśród szarych ludzi? W głowie się nie mieści. Druga osoba wyrażała się w sposób nie lepszy, tłumacząc to tym że kanclerz jest z kraju nieokrzesanego przez współczesność i musi tak rozmawiać, by się dogadać. Zastanawia mnie jak to możliwe? Tyle pracy w tak piękną stronę internetową, czat, forum wszystko na błysk. Zrobiło mi się żal osoby, która tyle pracy dała z serca, aby ktoś swoim zachowaniem rujnował wszystko dookoła. Dziwi mnie jeden fakt. Albowiem dlaczego tak jest, że hołota w Surmenii baluje i rządzi, a osoba o złotych korzeniach i historii rodowej właśnie z tamtej strony przesiaduje w Skarlandzie. Nie zamierzam nikogo wyganiać, jest to tylko pytanie. Może zbyt wiele tam ludzi niskich lotów, aby arystokracja była poniżana władzą niekompetentnych.