Szanowni,
Ja również jestem obywatelem Skarlandu, pozwolę sobie podzielić się z szanowną izbą swoimi przemyśleniami.
Nie uważam, by w Skarlandzie skompromitowała się monarchia. Nie uważam też, by skompromitowali się Medyceusze. Skompromitował się jeden monarcha, a przy tym Medyceusz, Karol II Szalony. Na szczęście widmo groźby ze strony owego szaleńca zostało oddalone, dzięki czemu możemy spokojnie obradować nad przyszłością Imperium. Moim zdaniem, zarzuconą przez Karola II Szalonego koronę Skalrandu, należałoby włożyć na głowę jego syna Karola Jana, który w ostatnich dnia pokazał, iż nie jest ślepym czcicielem postępowań swojego ojca, ma własne zdanie i potrafi właściwie ocenić sytuację. Miałem tę przyjemność poznać go nieco bliżej osobiście i uważam, iż jest dobrym kandydatem na monarchę. Pamiętajmy przeto, że przez długie miesiące pełnił urząd Regenta MAW, co pozwoliło temu krajowi przetrwać. Wierzę, iż koronowany na króla Skarlandu, stałby się prawdziwym ojcem narodu, zjednującym, a nie dzielącym poddanych jak jego ojciec.
Nie przekreślajmy monarchii, z uwagi na wynaturzenia jednego szaleńca, którego obecność w każdym ustroju spowodowałaby klęskę.