Otwieram zjazd rodu de Catalán.
Temat jaki chcę poruszyć to sukcesja skarlandzka czyli dwaj synowie Andreasa.
Uważam, że Manuel i Ciro w chwili obecnej w ogóle nie nadają się do pełnienia funkcji związanych z byciem monarchą, obaj są do tego ewidentnie nie przygotowani. Obaj są dość anonimowi zwłaszcza Ciro:
Witajcie Bracia i Siostry!
Jestem Ciro Andrés de Catalán, syn JKM Króla Andreasa. Przybywam do Ojczyzny na prośbę ojca. Chcę rozwiązać i mediować w konflikcie dynastycznym, który wybuchł między moimi ojcem i starszym bratem, a pradziadkiem. Liczę, że uda nam się uratować kraj przed podziałem i ustabilizujemy sytuację w Skarlandzie.
P.S
Mówcie do mnie Ciro. Nie lubię się tytułować JKW Książę.
Zero jakich kolwiek informacji o swojej mikronacyjnej przeszłości dalej wzmianka jedynie o Królestwie Vitalii - osoba niedoświadczona z dnia na dzień staje się druga w kolejce do tronu Królestwa Skarlandu.
Podobnie następca Andreasa Manuela choć tego wszyscy oceniają po przez Fadersa ad Vankaviga i oskarżenie z tytułu Art. 24 Ustawy Organicznej Prawo Karne o wielu tożsamościach.
Pan Manuel ponad to nie potrafi rozróżniać instytucji państwowych np. Rządu Narodowego od Kortez Generalnych.
Andreas postąpił w mojej ocenie dość nierozważnie włączając dwóch nowych członków rodu i z dnia na dzień ustępując - najpierw wypadało by dokłądnie sprawdzić czy Manuel i Ciro są zdolni do aktywnego udziału w życiu Skarlandu i czy sprawdzą się w reprezentowaniu Państwa po za jego granicami, w obecności zagranicznych dygnitarzy itd. Za nim Karol I wstąpił na tron był Księciem Móstoles, Przewodniczącym Rządu, Ministrem Spraw Zagranicznych, podobnie Pedro I i Andreas. Manuel natomiast niczym się nie wykazał i od razu ma stać się Królem? Dodatkowo Manuel działa w kilku mikronacjach, co prawda pod innym imieniem i nazwiskiem ale skąd pewność, że przez to będzie miał czas na Skarland?
Ciro natomiast w mojej ocenie jest "świeżakiem" jeżeli chodzi o mikronacje bo trudno nazwać działalność w Vitalii jakimś poważnym doświadczeniem - kraj ten istniał kilka miesięcy, jednak jak by Ciro podszkolić, dać się wykazać w regionach autonomicznych a następnie w Rządzie Narodowym przez co poznał by tajniki działalności państwa mógł by zostać Królem.
W chwili obecnej włączenie do rodu dwóch mało znanych i doświadczonych mieszkańców, którzy zaraz po dołączeniu do naszej społeczności mają pełnić funkcję dwóch najważniejszych osób w państwie, jeden Króla, drugi pierwszego w kolejce do tronu to nie jest się w stanie przyjąć w żadnej mikronacji no chyba, że tych nowych kilku miesięcznych, a warto przypomnieć, że Skarlandowi nie tak dawno stuknęło 5 lat. Więc decyzję Andreasa uważam za mocno nie przemyślaną zarówno od strony adopcji jak i abdykacji.