Nr 27
Arona 09.07.2003
PWW "PRASA"
© Dani v 3.0
kontakt: dani10@o2.pl

Wkładki:
redakcja
reklama / ogłoszenie
współpraca

archiwum    |    salon prasy

strona  1  2  3  4  5  6  7

Trudny start?

Cz. 1. Jak zarobić na własną działkę?

    „Jak zarobić na własną działkę?” jest pierwszym artykułem z całego cyklu. W każdym z nich będziemy opisywać osobny problem, z którym często się borykamy i z którym nie dajemy sobie rady. Poradnik ten jest głównie przeznaczony dla „nowych” Dreamlandczyków, choć i „starsi” Obywatele znajdą w nim coś cie-kawego dla siebie.

1. Start

    Dookoła słychać wiele głosów, że nie ma pracy, nic się nie dzieje, jestem Dreamlandczykiem i co z tego? Jak dla mnie to bzdura. Łatwo narzekać na wszy-stko i wszystkich, ale coś zrobić samemu to już inna sprawa.

    W Dreamlandzie jestem od czterech miesięcy i w tym czasie poznałem wielu wspaniałych ludzi, rozwinąłem swoje kon-takty ze wszystkimi i nie było dla mnie ważne, po której stronie barykady polity-cznej stoi, czy jest monarchistą, demo-kratą, czy jeszcze kimś innym. Ważne były jego uwagi, na co zwraca szczególną uwagę, co mu przeszkadza i według nie-go działa fatalnie lub bardzo dobrze w Królestwie. Priorytetem jest poznanie wielu wpływowych ludzi. Zapisz się na li-stę dyskusyjną Dreamlandu i swojej pro-wincji, czytaj listy, staraj się na nie odpo-wiadać. Na pewno ktoś Cię zauważy. Po-szukaj znanych Dreamlandczyków na GG i rozmawiaj z nimi na różne tematy. Miej własne zdanie. Zapamiętaj: dużo przy-jaciół.

2. Pierwszy Dream.

    Z całych setek listów, maili oraz roz-mów na GG wyłapywałem jedno: gdzie leży kasa. W świat Dreamlandu wkroczy-łem jako „nikt” – nic o nim nie wiedzia-łem. Pogrzebałem trochę po stronach in-ternetowych i natknąłem się na Armię Królestwa Dreamlandu (AKD). Zapisałem się. Żołd może nie był zbyt wysoki

(3d za miesiąc), ale miałem szansę zapoznania się z kolejną grupą ludzi, którzy mogli być pomocni w rozwoju mojej kariery dream-landzkiej. Zaraz po wstąpieniu w szeregi armii rozpisany został konkurs na Dyre-ktora Królewskiego Wojskowego Klubu Sportowego (KWKS), który to udało mi się wygrać. Za piastowanie tego stano-wiska dostaję kolejne 25d miesięcznie. Zapamiętaj: szukaj, a znajdziesz.

3. Własna firma.

    Popatrzyłem, co mamy w realu i czego nam brakuje w Dreamlandzie. Wpadłem na pomysł utworzenia zakładów sporto-wych. Do rejestracji firmy potrzebna jest strona internetowa oraz działka. Umieję-tność posługiwania się HTML’em ułatwiła mi pierwsze zadanie. Jeśli nie potrafisz tworzyć stron internetowych, nie przej-muj się. Na początek wystarczy prosta strąka informacyjna, a w przyszłości mo-żesz podszkolić się poprzez kurs HTML znajdujący się na stronie głównej Dream-landu i zbudować prawdziwy serwis. Jeśli masz już stronę internetową za sobą, czas zabrać się za drugie zadanie – zdobycie działki. Jeśli nie masz jeszcze wystarczająco pieniędzy, najlepszym rozwiązaniem będzie zwrócenie się do Funduszu Inwestycyjnego w swojej prowincji. W Weblandzie za fundusz odpowiada macieklimek - wystarczy wy-słać kilka maili, podpisać parę papierów, uzbroić się w cierpliwość i kasa ląduje na koncie. Teraz kupujesz działkę, reje-strujesz firmę i już możesz działać! Zapamiętaj: dobry pomysł.

4. Sport najlepszym źródłem dochodu.

    Sport kwitnie w Dreamlandzie. Wy-starczy umieć dobrze grać w DSJ (skoki narciarskie), Elastomanię (motocross) lub mieć trochę szczęścia (kolarstwo, hokej na lodzie), żeby wygrać naprawdę dużą kasę. W momencie, gdy zostało zauwa-żone moje zaangażowanie w rozwój Dreamlandu, dostałem propozycję prze-jęcia pałeczki prezesury w Moto Grand

Prix (MGP), którą przyjąłem. Dzięki niesa-mowicie hojnym sponsorom ilość pienię-dzy, które zostaną przeznaczone na na-grody wynosi w tej chwili ponad 2000d! Tak więc, jeśli miałeś okazję pograć (np. w szkole) w niektóre popularne gierki, a przy okazji byłeś w tym całkiem dobry, masz szansę zarobić dość pieniędzy, aby zrealizować swoje dalsze plany w Dream-ladzie. Zapamiętaj: wystarczy troszkę wprawy.

5. A może kariera w administracji?

    Można również spróbować swoich sił we władzach prowincji. Pogrzebałem tro-szkę po stronach Republiki Weblandu i dowiedziałem się, że miasto Trebun po-trzebuje burmistrza. Zgłosiłem się do Rady Weblandu, która zaakceptowała moją kandydaturę na to stanowisko. W tej chwili pracuję nad nowymi stronami miasta i nad utworzeniem kilku instytucji, których siedziby będą mieściły się właśnie w Trebun, ale to będzie niespodzianka. Jeśli znasz się na tworzeniu stron inter-netowych, posada burmistrza któregoś z miast w Twojej prowincji jest dla Ciebie idealnym zajęciem. Zapamiętaj: znajo-mość HTML’a otwiera przed Tobą szerokie perspektywy!

6. Dziennikarz.

    Rynek prasy troszkę kuleje, a to ze względu na brak utalentowanych dzien-nikarzy. Jeśli czujesz w sobie zacięcie dziennikarskie, a pisanie sprawia Ci przy-jemność, możesz zgłosić się do jednej z gazet dreamlandzkich lub nawet założyć własną. Głos Weblandu oferuje bardzo wysokie wynagrodzenia i w dodatku po-szukuje redaktorów chętnych do pisania, więc wystarczy wysłać zgłoszenie do redaktora naczelnego i rozpocząć swoją karierę dziennikarską! Zapamiętaj: wy-starczą chęci!

    Pieniądze leżą na ziemi, tylko trzeba się po nie schylić. Najważniejsze w Dream-landzie są chęci. Pracy jest więcej, niż może Ci się wydawać, tylko trzeba do-wiedzieć się gdzie jej szukać. Wystarczy odrobina determinacji i już masz całe konto zapchane pieniędzmi. Pamiętaj: ten start wcale nie jest taki trudny! (boguś&RK)

poradnik dla nowego mieszkańca