| < Wrzesień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    

Nowy Fer

















O ile nie jest to
stwierdzone inaczej,
wszystkie materiały na
stronie są dostępne na
licencji Creative Commons
Uznanie Autorstwa
2.5 Polska.
poniedziałek, 18 września 2006
Ranking miast: Srebrny Róg

Po ostatnim pobycie w w gellońskim Krezie postanowiłem wybrać się do Teutonii. Odkąd osiedliłem się w Sarmacji – to właśnie Marchia Teutonska sprawia wrażenie najbardziej dynamicznego i ekspansywnego terytorium.

Dzisiaj Srebrny Róg – 144 mieszkańców (naprawdę sporo!).

Pierwsze wrażenie dobre. Od razu rzuca się w oczy wspaniały herb – srebrny róg na tle godła Marchii Teutońskiej okolonego biało-niebieskimi labrami, z wieńczącym hełm jednorożcem. Kolorystyka wyraźnie odróżnia Srebrny Róg od pozostałych miast sarmackich. Z całością współgra menu o stylizowanych fontach. Niestety dość banalny tekst na pierwszej stronie jest dodatkowo krótki i jest jedyny – pod nim zionie wielkie, białe puste pole.

Plusem jest tu jeszcze spójność estetyki – Srebrny Róg szczęśliwie nie jest zlepkiem różnych witryn pasujących do siebie jak wół do karety.

I to w zasadzie wszystkie plusy. Jeśli do tego co wyżej opisane dorzucić suche zestawienia mieszkańców, gruntów i władz - nie ma na stronie głównej Srebrnego Rogu literalnie niczego.

Gdyby wziąć pod uwagę ten stan – umieściłbym Srebrny Róg w rankingu przed omawianym ostatnio Krezem. Niestety – władze Srebrnego Rogu popełniają zbrodnię, prawda, że powszechną w miastach sarmackich, ale jednak zbrodnię – dodają linki prowadzące donikąd, bo słowo „w budowie” to naprawdę nie jest nic i nigdzie. Takich ślepaków jest cztery: zabytki, historia, geografia i instytucje.

Szczerze pisząc – bardziej zraża mnie do danego miasta nie szczupłość jego zasobów – niechby i były tam podstawowe tylko informacje – ale porzucenie na środku miasta wysypiska z łączami donikąd albo do jakichś pokracznych lub nigdy nie wyklutych tworów.

Tym sposobem w rankingu miejscowości mamy już dwie pozycje: nr 1 – Krez i nr 2 – Srebrny Róg.

 

 

Zdecydowana wygrana demokratów

W wyborach do Izby Poselskiej Sejmu Sarmacji zwyciężyła Sarmacka Partia Demokratyczna zdobywając trzy z siedmiu mandatów, wyprzedzając Narodowy Związek Monarchistyczny (dwa mandaty) oraz Partię Pracy Sarmacji (jeden mandat). Do Izby wszedł również jeden kandydat niezależny, Matwiej mar. Skarbnikow.

Jak podały: Magazyn Talk oraz Wieści Teutońskie – nieoficjalny skład przyszłego gabinetu skompletuje zwycięzca wyborów - SPD. Zgodnie z tymi informacjami w rządzie znajdą się: Kanclerz – Krzysztof Konias, Podkanclerzy – Krzysztof v-hr. Czekański oraz ministrowie: Wiktor hr. Szpunar, Zbyszko Czekański, Michał bnt. Dahlke, Matwiej mar. Skarbnikow, Aleksander Nowak, Tomasz Lewandowski.

Podany skład rządu wskazuje, że SPD oprze swoją większość na pośle niezależnym, dotychczasowym kanclerzu, Matwieju Sakrbnikowie, który wg wskazanych wyżej źródeł obejmie tekę Ministra Spraw Zagranicznych.

Oczywistym przegranym wyborów jest Narodowy Związek Monarchistyczny. Po sierpniowych wyborach uzupełniających typowany na jednego z faworytów. Lokomotywą NZM okazał się Paweł bnt Staszek, który zdobył największą ilość głosów ze wszystkich kandydatów startujących w wyborach. Jego zwycięstwo nie dało zwycięstwa NZM gdyż pozostali kandydaci NZM wypadli o wiele gorzej. Z kandydatów NZM do Izby wszedł jeszcze tylko Timios v-hr. von Kiechajas zdobywając zaledwie trzy głosy.

Bezdyskusyjnie słaby jest również wynik wyborczy Partii Pracy Sarmacji, która wystawiwszy zaledwie dwóch kandydatów wprowadziła do Izby Poselskiej jednego (Michał bar. Radetzky).

piątek, 15 września 2006
Ranking miast: Krez

Sarmacja to miejscowości. Niby truizm, ale jednak nie do końca i nie dla każdego. Niewykluczone, że kluczem do dalszego rozwoju Sarmacji jest stworzenie ram dla promowania miejscowości zadbanych kosztem miejscowości zaniedbanych. GF rozpoczyna zatem podróż po miejscowościach Sarmacji aby po ostatniej wizycie utworzyć ranking, od pierwszej do ostatniej metropolii sarmackiej.

Dzisiaj Krez, prowincja Gellonia, 66 mieszkańców.

Pierwsze wrażenie: schludna strona główna, nieco zbyt sterylna, ale estetyczna. Rzuca się w oczy spora, czerwonawa ptaszyna i godło Księstwa Sarmacji. Swoją drogą ciężko jest powiedzieć co to za ptak bo herbem Krezu jest łódź na zielono-niebieskim polu a wyjaśnienia tego ornitologicznego ornamentu nie znalazłem. Może czerwony kolor oznacza Feniksa, którego prochy spoczywają pono w sąsiednim Ferze? A może to - jak pozwala przypuszczać kształt ptaszęcia - gołębica?

Miejskie zasoby przedstawiają się średnio. Jest historia miasta, ale mała zmyłka: jak turysta chciałby się z nią zapoznać to okaże się, że słowem „historia” zatytułowano wizytówkę współczesnego Krezu a o historii pod tym linkiem słowa  nie ma (co mi zresztą zupełnie nie przeszkadza, bo rzeczywista historia v-świata jest ciekawsza od grafomańskich mitów).

Władze miasta, Rada Dzielnic, Statut – są i tyle, bo przecież nie miejsce tu na analizę ustrojową Krezu. O herbie i barwach mowa była wyżej.

Idąc dalej przez centrum Krezu widzimy dział „Mieszkańcy” i informacje o rozrywce. Pierwszym obiektem rozrywkowym jest Zakątek Tytusim. Jak widnieje w opisie: „Tytus jest artystą. Żyje skromnie, w Syriuszu nie pracuje, nie ma też gdzie mieszkać i wałęsa się po ulicach Krezu...”. Link okazuje się prowadzić donikąd, więc wolno przypuszczać, że Tytusowi ten tryb życia na zdrowie nie wyszedł.

Potem idzie „Krez Festiwal” i skoki narciarskie – linki ślepe jak padłe krety. Trochę mnie to zdziwiło bo wydawało mi się, że na LDKS było coś ostatnio o festiwalu w Krezie…

Dalej mamy dowództwo okręgu wojskowego Książęcych Sił Zbrojnych (Książę nie ma pretensji, że w dziale rozrywka?) i  twórczość muzyczna Michała kaw. Majewskiego. Odsłuchałem jeden kawałek. Całkiem, całkiem – tylko jakoś ta strona jakby niewiele emanuje (nomen omen :) Sarmacją i Krezem. Potem jeszcze remiza strażacka (dział rozrywka – a jakże :) i Lochy Gellońskie (pewnie od rozrywania więźniów, obecnie szczęśliwie puste :). Muzeum Broni Pancernej i Ośrodek Wypoczynkowy zamknięte na głucho.

Link hobby („więcej już niedługo”). Link Galeria Miejska („obecnie na wystawie: brak wystawy”) i Nauka – tutaj zdecydowane słowa uznania. Co prawda Centrum Edukacji Sarmackiej w Kresie opisane jest z magicznym zakończeniem „już niedługo” ale poniżej mamy Gelloński Instytut Naukowy i chociaż daty mocno nieaktualne to istnieją katedry dziennikarstwa, przedsiębiorczości i myśli politycznej. Szczególnie Katedra Sarmackiej Przedsiębiorczości z opublikowanymi sześcioma wykładami dra Rafała Szcześniewskiego naprawdę może się podobać. Mój entuzjazm nieco opadł, gdy zorientowałem się, że w adresie figuruje… Fer a nie Krez! Jak tam było tak tam było – może to link do Feru a może uczelnia przeniosła się do Krezu – w każdym razie jest to coś wartego uwagi.

Po mieszkańcach czas na przedsiębiorców. Tutaj nie ma wiele do opisywania, najczęściej pojawiający się zwrot to: „już niedługo…”. Jest tylko Forum Miasta, które nie jest forum ale listą dyskusyjną. Zajrzałem na listę, trzy posty, pierwszy, autorstwa Tomka De Zoo, o treści Jako nowy mieszkaniec Krezu stwierdzam, ze tu sie nic nie dzieje”. List ten datowany jest na 11.04.2006. Jego ówczesna konkluzja nie straciła na aktualności.

Poniżej mamy jeszcze wymienione dzielnice (z dziwną konwencją pisania z małej litery): Wiensko (niedługo…), Murowana (niedługo…) i Wagaria (link w kosmos).

Po prawej – odnośniki do Magazynu Talk i Radia Talk, media to jednak zbyt obszerny temat więc zaznaczam je tu tylko jako istotne elementy Krezu.

Tak więc Krez mimo wszystko żyje, ale jakoś tak nie może się rozkręcić. Moim zdaniem miasto powinno się odchudzić z balastu ślepych linków, kadłubowych pomysłów i zapowiedzi „już niedługo…” i stworzyć kilka kompletnych witryn, które niekoniecznie muszą być bardzo pracochłonne i często aktualizowane a mogą nadać mu sporego kolorytu. Dodawszy, że grafika mogłaby być bardziej soczysta i ciekawsza kończę niniejszym podróż do Krezu.

Książę nadaje prawa cudzoziemcom

W efekcie dyskusji, jaka rozgorzała na LDKS wokół kwestii statusu cudzoziemców JKM Piotr Mikołaj wprowadził poprawki do projektu konstytucji oraz opublikował projekt ustawy o prawie stałego pobytu. Po uchwaleniu ustawy cudzoziemcy będą chronieni przez prawo na równi z obywatelami sarmackimi.

Sprawę tę szeroko relacjonowała GF w dniu wczorajszym (m.in. wywiadem z posłem Pawłem bnt Staszkiem).

czwartek, 14 września 2006
Cudzoziemcy: wywiad z posłem Pawłem bnt Staszkiem

Emane (GF): Ostatnio na LDKS poruszyłem kwestię cudzoziemców, jakie jest Pańskie zdanie na temat postanowień projektu konstytucji umożliwiających eksmisję cudzoziemca z zajmowanego lokum? Sam jestem cudzoziemcem i takie postanowienia uważam za dyskryminujące.

Paweł Kruk-Staszek: Czy mogę prosić o przytoczenie konkretnego artykułu?

GF: Art. 11 p. 1: „wolność wyboru miejsca zamieszkania i pobytu przez cudzoziemców może być ograniczona, a nawet wyłączona przez ustawę

PK-S: Cóż. W świetle demokratycznego państwa realnego oczywiście zgadzam się z Panem. Trzeba jednak pamiętać, że mamy do czynienia z państwem wirtualnym, które nie jest w pełni demokratyczne. Sarmacja pozostaje monarchią i przez ten pryzmat należy także patrzeć na to zagadnienie.

GF: Czy monarchia umożliwia ignorowanie tak podstawowych praw jak prawo do swobodnego osiedlania się?

PK-S: Rozumiem, iż jest to pewne ograniczenie wolności – jednakże nie stoi to w sprzeczności z zasadą równości wszystkich obywateli, gdyż cudzoziemcy nie są obywatelami. Panie Redaktorze! Przedstawiony projekt to tylko projekt, spotkał się on m.in. z Pana zastrzeżeniami.

GF: Ale go Pan broni!

PK-S: Ciągle toczy się dyskusja na jego temat. Myślę, że ciągle można jeszcze dokonywać jakichś poprawek w nim.

GF: Mnie interesuje Pańskie zdanie w tej dyskusji, czy Pana zdaniem to postanowienie powinno zostać, czy nie?

PK-S: Bronię, choć nie do końca podoba mi się projekt tej konstytucji jako całość. Bronię, bo uważam, ze jest lepszy niż dotychczasowa konstytucja…

GF: Włącznie z art. 11 p.1?

PK-S: …jakkolwiek jest tam kilka punktów, które budzą moje zastrzeżenia.

GF: Powinien zostać, czy nie?

PK-S: Art. 11 pkt. 1 dotąd nie stanowił dla mnie problemu, ale jako poseł na Sejm rozumiem, że budzi on pewne zastrzeżenia społeczeństwa, dlatego mogę Panu obiecać, że zastanowię się nad tym punktem głebiej. W chwili obecnej – nie wiem, ale uważam, że naród powinien przygotować listę pytań, na które powinien udzielić odpowiedzi projektodawca konstytucji. Wśród nich powinno się znajdować także pytanie odnośnie art. 11.1. Nie wiem co miał na myśli projektodawca umieszczając ten punkt w projekcie, moim zdaniem powinien „wytłumaczyć się” z niego, tak jaki i z kilku innych punktów.

Z jednym się z Panem zgodzę – nie wiem, czy konieczne jest ograniczanie swobód cudzoziemców do tego stopnia i nie wiem, co to ma na celu, dlatego będę apelował do Księcia Sarmacji o wyjaśnienie tego punktu.

Chciałbym także dodać, że patrzy Pan na to zagadnienie z punktu widzenia statystyk, wg nich mamy w Sarmacji bardzo wielu cudzoziemców, prawda jest taka, iż wielu z nich tak naprawdę nie interesuje się Sarmacją i realnie oni tak naprawdę już nie żyją. Przez dłuższy czas nie było „odejmowane zdrowie”, więc wkrótce większość z nich powinna zniknąć.

GF: Jaką rolę odgrywają w Sarmacji cudzoziemcy? Czy jest to tylko bezosobowa masa czy znajdują się wśród nich osoby, które podejmują w Sarmacji jakieś działania?

PK-S: W większości jest to bezosobowa masa. Zastanowiłbym się, czy nie byłoby potrzeby większego zróżnicowania – na tych, którzy posiadają obywatelstwo państw obcych i tych, którzy jeszcze nie zdecydowali się na złożenie wniosku, a także tych, którym odmówiono otrzymania obywatelstwa. Dodam jeszcze, że właśnie w tej masie istnieją takie osoby, które wnoszą lub mogą dużo wnosić do Księstwa. Są to zarówno przedstawiciele państw obcych i osoby, które z jakichś względów nie złożyły jeszcze wniosku o przyznanie obywatelstwa.

GF: Czy dopuszcza Pan tezę, że jakaś forma instytucjonalizacji cudzoziemców mogłaby podnieść koloryt sarmackiej sceny politycznej?

PK-S: Nie – te osoby nie mogą mieć wpływu na koloryt sceny politycznej, gdyż nie mają praw wyborczych – tak biernych, jak i czynnych. Mogą mieć jednak duży wpływ na życie w Sarmacji, jest w nich bowiem duży potencjał, który można wykorzystać. Chciałbym także zadać Panu pytanie – dlaczego jeszcze nie złożył Pan wniosku o przyznanie obywatelstwa?

GF: Mówiąc o instytucjonalizacji nie miałem na myśli oczywiście praw wyborczych. Chodziło mi o jakiś urząd lub gremium, które miałoby umocowanie w ustawie i broniło cudzoziemców przed takimi pomysłami jak art. 11.

Wniosek złożyłem przed terminem, więc z przyczyn formalnych był on bezskuteczny, później zacząłem mieć wątpliwości – chciałbym zachować przez pewien czas swobodę wyboru więc wstrzymuję się z decyzją. Ponadto przysięga odnosi się m.in. do wierności Konstytucji a trudno być wierny takim postanowieniom jak art.11.

PK-S: To jest mnożenie urzędów. Jednakże jeśli taka będzie wola cudzoziemców, być może trzeba będzie znaleźć jakiś urząd, który będzie bronił ich praw.

GF: Czy dopuszczałby Pan jakąś umocowaną w ustawie formę samorządu? Nie byłoby to mnożenie urzędów.

PK-S: Samorząd cudzoziemców?

GF: Jakikolwiek podmiot, który broniłby ich interesów.

PK-S: Jako jednostki samorządowej – nie. Raczej widziałbym tutaj miejsce dla instytucji Rzecznika Praw Cudzoziemców. Jednakże taka osoba musiałaby być obywatelem, który posiadałby zaufanie wśród cudzoziemców. To jest miejsce dla Pana ;)

GF: Czyżbym był jedynym aktywnym cudzoziemcem? :)

PK-S: Nie, ale jednym z nielicznych, poza tym osobą zainteresowaną sprawami cudzoziemców. Widzę zatem przed Panem szerokie perspektywy.

GF: Myślę, że udało mi się od Pana uzyskać informacje, których oczekiwałem. Bardzo dziękuję za wywiad, gratuluję wygrania wyborów uzupełniających i życzę powodzenia w bieżących.

P-KS: Dziękuję bardzo.

GF: I na koniec – kto wygra wybory?

P-KS: Hmm… kolejna trudna batalia. Obawiam się, że może zakończyć się patowo. Jeśli chodzi o NZM przedstawiliśmy ciekawy skład ludzi sprawdzonych, połaczony z ludźmi nowymi. Ciekawa jest propozycja wspólnej listy SPD, LPS i UKL, można na niej znaleźć nazwiska fachowców – podobnie jak na liście NZM. Zawiedziony jestem postawą PPS, tylko dwie osoby, więc raczej nie mogą liczyć na sukces wyborczy, chyba, że wygrają takie osoby jak markiz Skarbnikow czy baron Accursius, którym łatwo będzie nawiązać porozumienie z PPS-em. Myślę, że chadecy nie uzyskają żadnego mandatu, choć mogę się mylić. Wszystkich Sarmatów zapraszam do urn. Wybierzcie lepszą przyszłość dla Sarmacji. Nie powiem Wam, na kogo macie głosować. Wybierzcie najlepszych. Ja głosuję na NZM, naturalnie. Dziękuję bardzo za wywiad.

GF: Dziękuję również.

 

Paweł bnt Staszek h. Kruk jest posłem do Sejmu Księstwa Sarmacji, zwycięzcą ostatnich wyborów uzupełniających do Izby Poselskiej.

Wywiad przeprowadził: Emane

Książęcy zamach na wolność

Oto jedno z postanowień (art.11 p.1) projektu Konstytucji Księstwa Sarmacji ogłoszonego przedwczoraj przez Księcia:

Wolność wyboru miejsca zamieszkania i pobytu przez cudzoziemców może być ograniczona, a nawet wyłączona przez ustawę.

Ograniczając wolność cudzoziemców Książę chce ich jednak obciążyć obowiązkami, np. art. 21 zatytułowany „Obowiązki człowieka” (sic!) w punkcie 2 stanowi:

Każdy jest obowiązany do ponoszenia ciężarów i świadczeń publicznych, w tym podatków, określonych w ustawie.”

Na tle proponowanych uregulowań posmaku komicznego rzeczonemu projektowi nadaje art. 8. p.1:

Wolność człowieka podlega ochronie prawa”.

Oczywiste jest, że w państwie prawo stanowi suweren, od tego jest suwerenem. Żadnemu suwerenowi nie udało się jednak jak dotąd ograniczyć wolności oceny a ocena przedłożonego projektu według najpowszechniej przyjętych kryteriów może być tylko jedna. Sarmacja pod taką konstytucją nie będzie państwem ludzi wolnych. Niebieski pas na sarmackiej fladze wyraźnie przybladł.

środa, 13 września 2006
Żeby Sarmacja była Sarmacją

Mija 20 dzień mojego pobytu w Sarmacji i myślę, że czas najwyższy na opisanie pierwszych wrażeń.

Wrażenie pierwsze i najważniejsze to sarmacki sukces. Ponad 800 mieszkańców regularnie posilających się w restauracjach to już taka ilość, która przechodzi w jakość. Sarmacja to już aktywny, funkcjonujący organizm a nie pusta skorupa zawieszona gdzieś w Internecie jak kilkanaście pomniejszych polskich państw internetowych.

Wrażenie drugie - bałagan. To spostrzeżenie wynika może z obserwacji miasta w którym mieszkam – Feru. Fer składa się w zasadzie z dość pokracznych, niedokończonych, naszpikowanych ślepymi linkami elementów. Szukając odnośników do ferskich i gellońskich stron internetowych natknąłem się na wiele rozdętych, ledwo co ulepionych i w krótkim czasie porzuconych pomysłów. Tutaj już ilość w jakość nie przechodzi.

Wrażenie trzecie – brak celu. Wydaje się, że celem Sarmaty jest działanie dla dobra swego i Sarmacji ale jest to cel mglisty i trudno określić czym to dobro właściwie ma być. Jest jeszcze inna ideologia – zabawa. Księstwo Sarmackie ma tu być parodystyczną zabawą w państwo realne, naszpikowaną dowcipami, gagami i bon motami. Nie trzeba chyba pisać, że prym wiedzie tutaj Wandystan.

I to właściwie byłaby konkluzja – Sarmacja nie ma ideologii. Księstwo Sarmackie to żywy organizm złożony z kilkuset komórek. Organizm ten jest bierny ale ma zdolność trwania.

Ideologia sarmacka mogłaby się więc zasadzać na stwierdzeniu tego faktu, na potraktowaniu Sarmacji serio, jak organizmu, który zaistniał i który, jak wszystko co zaistniało – stara się o istnienie. Wtedy nieskrywaną ideologią będzie działanie wspierające istnienie i rozwój Sarmacji. Wtedy Sarmacja nie będzie imitacją państwa, nie będzie też jego surogatem z plejadą baronów, markizów itd.

Wtedy Sarmacja po prostu będzie Sarmacją.

Wrześniowe wybory dla monarchistów?

W dniach 14-16 września 2006 odbędą się wybory do Izby Poselskiej Księstwa Sarmacji.

Wybory uzupełniające z końca sierpnia wygrał kandydat Narodowego Związku Monarchistycznego Paweł Kruk-Staszek, zdobywając mandat i uzyskując ponaddwukrotnie więcej głosów od drugiego w kolejności kandydata Partii Pracy Sarmacji - Albusa Boreed-Bumbuma.

czwartek, 31 sierpnia 2006
Zatwierdzono lokację osady Stiepanówka

W dniu wczorajszym zatwierdzona została lokacja osady Stiepanówka. Jak napisał w Bramie Sarmackiej Michał kaw. Radetzky:

Stiepanówka znajduje się na terytorium Koronnym, tuż obok ruin Złotego Wybrzeża - miejscowości która w swojej historii przechodziła z Marchii Trzyczaszkowskiej do prowincji Morvan, i do niej wracała. Jej herbem jest na czerwonym u góry i błękitnym z dołu tle kłos pszenicy pojedynczy.”

Na dzień dzisiejszy zamieszkały w Stiepanówce 3 osoby. Naczelnikiem osady jest Jakub "Morpheus" kaw. Kaczyński.

Konklawe w Wandystanie zakończone

Jak poinformowano na stronach Mandragoratu Wandystanu: "We wczesnych i późnych godzinach wieczornych dnia 30 sierpnia Anno Vandini 2006 Najwyższe Konklawe wybrało na Ojca Świeckiego Michasia Winnickiego, Strażnika Idei, Mandragora Socjogramu i głowy Rady do Spraw Interpretacji Schedy Wandowej. Nowy Ojciec Świecki przybrał imię Bambuła XIII".

Mandragorat Wandystanu to prowincja Sarmacji znajdująca się pod rządami komunistów, stanowiąca parodię Watykanu. Inkorporacja Wandystanu nastąpiła dekretem Księcia Sarmacji z 25 maja 2006 wzbudzając spore kontrowersje wśród obywateli Sarmackich.