Bob i jego naćpani koledzy.
Bob a właściwie BOB to Blok Odbudowy Baridasu.
Nie dalej jak wczoraj wróciłem do Baridasu. Rozglądam się, patrzę: A tu się nic nie dzieje. Ludziska jacyś senni, bary pozamykane, kokaina trudno dostępna, zielsko jakieś nietakie. Oj! Zmieniło się tu odkąd od Konia przymuszon na emigracyję do Kraju Wandy udałem się… Nie poddaję się tak łatwo i spróbowałem. Zadzwoniłem do kilku ludzi, pogadałem. Tak powstał BOB. http://www.organizacje.sarmacja.org/BOB/.
Trzeba się wziąć do roboty. Wiem, że z moim ADHD jestem niełatwym współpracownikiem, ale liczę, że reszta mnie umotywuje.
Wytatuowałem sobie nawet B i B na obu pośladkach. Z daleka wygląda jak B(o)B.
Nie wiem po co ja coś publikuję dostępnego dla całej Sarmacji. Dowiedziałem się, że jeśli coś tu mówię to najprawdopodobniej według naszych neowspółsarmatów prezentuję niski poziom wypowiedzi (w przeciwnieństwie do nich ofkorz), a wszystko czego baridajczycy i inni tacy w swojej długiej historii dokonali nie umywa się do ich SUPERCIEKAWEGO forum ( z sali rozlega się chóralne “Łał!”, mdleją damy). Niemniej jednak zaryzykuję…
***Wiadomości z Baridasu***
Odejście markiza Mikołaja Aleksandra Piotra zbiega się w czasie z powrotem sfrustrowanego grafomana Iwana Marii de Folvila. Zwolennicy spiskowej teorii dziejów podejrzewają wywiad wandejski lub wszechsarmacką masonerię. Jedno jest pewne: Coś się kroi i nie jest bynajmniej trizondalska kanapka z paszczura. Markiz Mikołaj (znany wcześniej jako Majkel Bumbum) - Pierwszy Król Baridasu swoją decyzje motywuje na forum Baridasu:
Witam!
Ładny dziś dzień na odejście, nieprawdaż?
I wykorzystam tę okazję.
Opuszczam v-świat.
Chciałbym podziękować wszystkim mimo wszystko.
Przez 2 lata budowałem Baridas. Ogromnym kosztem. Poświęcałem wszystko co tylko mogłem: szkołę i naukę, rodzinę, przyjaciół…
Liczyłem, że mogę na kilku ludzi liczyć. Zawiodłem się.
Traktowałem Baridas jak dom, a Baridajczyków jak rodzinę. Dziś tego już nie ma.
Może moje odejście ruszy was i wydać z siebie ostatnie patriotyczne tchnienie. Ale pewnie nie mam na co liczyć.
Niniejszym zrzekam się
tytułu króla-seniora
mandatu senatora
urzędu Ministra
urzędu Wielkiego Oficjała Akademii
urzędu Regenta.
Dziękuję Piotrowi Krause w utwierdzeniu mnie w decyzji…
Żegnam.
_________________
Mikołaj mar. Almera-Arped-Muzyk
król-senior
Regent
Ze swojej strony redakcja Dziennika ma nadzieję, że kiedyś jeszcze przyjdzie nam pracować i imprezować wspólnie z Markizem. Łi łil mis ju, niga!
Z przykrością stwierdzam że poza tym nic ciekawego się w Baridasie nie dzieje co stawia nas na równi z wszelkimi Rhadmoratami polskiej sieci.
Czas to zmienić albowiem jak powiadają Pisma Wandowe:“Spożyjcie a będzie Wam wypłukane” (IzbWytrz 45,33). Tego sobie i Baridasowi życzę!
***Neomikropostodernistyczne Słowo Na Niedzielę***
Przepisy kulinarne:
Trizondalska kanapka z paszczura:
Średniowypasionego paszczura (paschaqus trisondalis) zabijamy z legalnie posiadanej broni myśliwskiej. Najlepiej poczekać aż wyjdzie się zalogować. Mięso suszymy w słońcu często polewając ciemnym piwem. Kupujemy bułkę walhałkę i przekładamy warstwowo. Wpierdalamy z keczupem i brugijską papryką zapiekaną w spirytusie.
Ponadto polecamy wszystkim tzw. Ogóra. Bo jak rzekł był Wanda: “Powiedział do Krystyny: “Tak dłużej nie może być! Jak oni żyją bez ogórków?!” (I Asmd 12,8) Dobry Ogór to jedyne lekarstwo na marazm, którego nawet Kwazi nie zamienił w orgazm. Skoro się Szpunar i Wielki Rhadmor przenoszą/przenieśli do Wandystanu, a do MSZ delegować się będzie… ups… zasygnalizowałem moje zdanie na ów temat gdzieś wcześniej/indziej/gdzieś tam.
Wiwat ogórki w Sezonie Ogórkowym!
Przepraszam obywateli nowo inkorporowanych państw/prowincji za żenująco niski poziom mojej wypowiedzi i całkowity brak powagi. Mea Cu(l)pa!