Archive for the ‘Kultura’ Category

Perunizm

Thursday, April 9th, 2009

z Wandei Ludu

Jaśnie Pan baronet Perun i jego konszachty
Redaktorzenie w Bramie Sarmackiej
Wybory na stanowisko Marszałka Szlachty
Epatowanie Rewolucją, szastanie Wandą
Zjazdy na elektrodzie z neokidów bandą
Musisz wiedzieć, cny koteczku młody
Że Wanda nie dla kariery jest, wygody
Że Wanda to nie siermiężne “kurwa wypierdalaj”
To nie strzały z dupy, to nie złote jaja
To co innego, Parun, a Ty jesteś pozer
Świnia, szczur, tonący okręt, guano na wodzie
Dużo rzeczy się robi z miłości publiki
Krotochwile, grafiki, felietony, polemiki
Tylko jednego się nie robi, wiesz, że nie udaję
Nie obciąga się byle komu, dupy się nie daje

Tęsknota

Monday, February 16th, 2009

Rymowanka oftopikowa

Postawili u nas pod marketem Biedronka
Nowy wypasiony pomnik Karola Wojtyły
W telewizorze żem widział serial o księdzu
Co rowerem jeździł i nawet był miły
Nie ma żadnych wyborów, a i tak spoty PiS’u
Straszą czernią i bielą napisów

I tak se siedział i wspominał jak na poligonie
Jeździł kiedyś czołgiem
I tak se tęsknił za białemi skałami Dołwer
Tak bardzo boleśnie

Znowu ełro w górę poszło i funty też chyba
Bilety lotnicze nadal tanie jak smalec
Codziennie makaron z sosem, w piątek ryba
Umowa zlecenie, dupa, trzeci filar
Nie ma żadnych perspektyw, w radiu
Rodowicz, Niedźwiedzki i jebany Wojciech Kilar

I tak se siedział i wspominał jak mu ukradli rower
Obok siedziby Labour Party
I tak se tęsknił za białemi skałami Dołwer
Tęsknił nie na żarty

Krotochwile czarnoleskie

Thursday, December 11th, 2008

Anonimowym alkoholikom

Jęczy, jęczy ten tron w kwieciu umajony
Tron tyranów i despotów, tron przeciążony
Nie jeden Książę, lecz dwa nań siedzą Księcie
Jeden nominalny, drugi zaś rządzi zawzięcie
Wciąż trwa ta putinada jak marazm w Wandystanie
Bo mawiał towarzysz Żenada: “Co się stało to się nie odstanie”

Kebabowi

Leci kukuł nad lotniskiem
Żwawo sobie leci
Do kukuła zaś w zachwycie
Wymachują dzieci
Oczka mają przymrużone
Patrzą prosto w słońce
Łzy im z oczu płyną
Jak wybory uzupełniające

Wanderowi

Wiele było bab na bazarze w Grodzisku
Pozwól proszę się obłapiać, całować po pysku
Jesteś miły i zalotny niczym turkaweczka
Wielum chłopów miał lecz tyś najpiękniejsza

Kedarowi
Na łąki w okolicach Feru zdesantował się Dudziec
Uśmiechnął się promiennie, witali go ludzie
Śmierć upozorował zostawiwszy długi
Won poszły Scholandy, paszli jeden z drugim!
Dziwił się wylewnej, sarmackiej gościnności
W Genosse go zgwałcili, tam nie jeździ w gości
Spadochron spakował w etui w szachownicę
Nic nie pił, nie zakąszał - pcha się na mównicę

Pożyjemy, zobaczymy mówi gospodyni Hania
Czy to Iwan zna Dudźca czy Dudziec zaiwania?

Bananów i słodkości moje drogie Siostry!
(Imi)

Futra kultury

Thursday, December 11th, 2008

25 centów razy 2

Doktorowi Kedarowi

Nie żebym się teraz rozmieniał na drobne
Niosą mi naręcza kwiecia panny nadobne
Alem liczne futra ujrzał, a w nich kulturę
W marszu wojskowym wyczuwam chałturę
Szachiści przygrywają im do nagłego szturmu
W Czarnolasie i Grodzisku wyłaniam się z tłumu
W budżecie Księstwa pojawiły się ziejące dziury
Teutoński Instytut Historyczny
Fundusz Wspierania Kultury

(Imi)

http://www.sarmacja.org/strona,news,3964#2

Złota Linia

Saturday, October 18th, 2008

Razu pewnego pokazał mi Kwazi CV Czekańskiego
Co mnie w nim ujęło to średnia znajomość języka angielskiego
Dokładność, lojalność oraz mobilność jego
Idąca w parze z doświadczeniem z Uniwerku Toruńskiego
Zamiłowanie do przyrody, podróży i nowych technologii
Oraz zwyżkująca ścieżka kariery w telefonii

Zaprawdę dokładność autocharakterystyki Roberta
Tak mną wstrząsnęła że chcę z nim zamieszkać

Męzczyzna z niego postawny, przystojny i wierny
Przycupnął na kamieniu w pozie luźnej, otwartej
Aż chce się powierzyć stanowiska kierownicze, rzeczy ważne
Skromność bije z jego papierów aplikacyjnych i siła
Poczucie humoru, wysoka kultura osobista
Aż się chcę Roberta Czekańskiego poznać dogłębniej, z bliska

na tym konczę me zachwyty, elaboraty i pienia
Trzymaj się Robercie, kocham Cię, do zobaczenia!

Od do Doktora Kedara

Saturday, August 16th, 2008

Doktor Kedar,
Konstytucji on wyrocznia,
On niuanse i limesy unaocznia,
On się na wszystkim zna!

Doktor Kedar,
Potrafi rozwiązać każdy problem,
Pomoże choćbyś śmierdział bobrem,
On wszytsko potrafi!

“Niczego się nie boi,
Z niebezpieczeństwa drwi,
Bez trudu przejdzie nawet
Przez zamknięte drzwi.

Jest silny i odważny,
Tylko złych ludzi bije,
Nie pali papierosów
I wódy nie pije!”

(Cytat z piosenki “Pieśń o bohaterze” zespołu Dzieci Kapitana Klossa)

IMI

Awangardowa poezja dr. Kedara

Monday, April 7th, 2008

?dlaczego Sarmata nie jest garbaty?
Historia Księstwa potoczyła się inaczej
Były Mandragor Khand znów wraca
Faktycznie gwarantowałoby to nam ciągłe dyskusje

Czyli czytając normalnie dyktat,
który nie może do tej pory pogodzić
Nie może przeboleć, mniejszości wandejskiej

Jak zawsze lewicowe poglądy sprawdzają się tylko jako
ze inni okazali się bardziej pragmatyczni,
bo Wandystan tworzył ?realnego, odmiennego od książęcego ośrodka władzy?

Zresztą wreszcie przyznaje
Dzięki WC
Dziękuję b. Mandragorowi za te słowa potwierdzające
od jego cynicznej koncepcji
dziś po raz enty
do WC.

jako
? nie jest demokracją-dyktatura większości, lecz demokracją z gwarancjami (właśnie konstytucyjnymi) dla ochrony praw mniejszości?.

Jaka jest siła sprawcza przyciągania idei Khanda
Co pięknie Kand. nam wyłożył
samonośna idea w tzw. modelu wandejskim
to widać w Wandystanie
niż chciał były Mandragor się z klęską,
że WC był zasadny i celem tej odrębnej władzy

dyktat nad większością
nad większością sarmacką.
typu v-idei lewicowych.
i ciągłe wyśmiewanie się mniejszości

miedzy 5-7 osobami
przejęcia władzy w Sarmacji
swoich ambicji i
z bezsilności Sarmatów.
Praktycznie brak nowych mieszkańców
i ciągłe mielenie spraw

zasadność podjętych m.in. przeze mnie działań
?było tworzenie jak najsilniejszego Wandystanu kosztem słabej centrali?.

a nie wandejskiej

suwerenność Księstwa została zachowana.

wersja prozą (nieco zmieniony szyk zdań):
http://baridas.sarmacja.org/baridas/index.php?function=show_all&no=51#12

Niech to Perun…

Sunday, March 9th, 2008

(osoby wrazliwe na piekno jezyka polskiego ostrzegam przed brakiem znakow polskich w ponizszym tekscie)

Jakze pieknie bylo gdy w Sarmacji mieszkalem
Mialem dom i samochod, i szlachectwo mialem
Podziwiali mnie mlodzi mieszkancy juz od piaskownicy
Bylem Doda, bylem Poslem, bylem CELEBRITY
Lecz gdy nadszedl srogi czas pogardy
Spojrzalem wokolo, rzeklem “nie da rady”
Obywatelstwem pierdolnolem w imie piekna prawdy
Powrocilem byl pozniej, pragnac cos napawic
Ufny w sile swej slawy chcialem kraj ten zbawic
Z marszu Poslem zostalem, znowu podziwiany
Lecz wyrzucal mi Perun zdrade i banany
W glos krzyczal o kolobaroacji z Kedarem
Kefasem, Lichtensztajnem, Koniasem, Czekanem…
Na liscie dyskusyjnej Ludowego Kraju
Jechal byl po tych co sie koniu oddaja
Dlugie nocne rozmowy toczylem byl z Czarneckim
“Zostan, co ci szkodzi” mowil mi Radziecki
Winnicki nic nie mowil - Winnicki bawil sie dalej
Podjalem decyzje, dzieki Czarnuchowi
w duzej tez mierze wdziecznym Perunowi
co krzyczal i glsoil, szarpal sie i sapal
co Kefasa Sarmackiego oglosil non grata
W Kraju Wandy na dodbre zamieszkalem
Ordery, stanowiska i ID oddalem

Teraz siedze wkurwiony na Dekamerona
Oszukales mnie koles, wina to jest Twoja
Wiec kiedy na Genosse spojrzysz z swej Sarmackiej Bramy
pamietaj
Dal nam przyklad Czarnecki jak bic KONia mamy!

Z pamiętnika espedczyka

Thursday, September 20th, 2007


Grodzisk, 20.IX.2007

Zaspałem. Chyba zaraziłem sie od Aviego jakąś gorączką. Ale to pewnie efekt przemęczenia. Trzy dni stałem przy Księciu po kilkanaście godzin na dobę. Niekiedy jest to trudne zwłaszcza kiedy Książe uprawia kajakarstwo i wspinaczkę górską. Jakby nie Avi to bym wogóle nie spał. Michaś obiecał ze mnie zastapi i postoi do poniedziałku. Może będę miał jak odwiedzic wszystkie swoje nieslubne pociechy od Natanii po Trizondal… Ciagle przemówienia, pomówienia i zamówienia. Zaciskam zęby i wpatrzony w portret Diuka Kościńskiego podnosze głowę! Oni są przeciw nam ale MY ZROBIMY! Zrobimy tak żeby nieśmiertelny Duet Kanclerski Konias-Makowski, żeby Browarczyk i Czekański… Ich portrety też zamówiłem. Zwłaszcza Czekańskiego w mundurze białym, gwardyjskim wprost ubóstwiam.

Zrobiłem sobie herbaty. Dobrze, że mi ten dom po Mamie w Grodzisku został. Zbankrutowałbym na tych lotach z Almery. Trochę mi go tylko zdewastowali towarzysze wandejscy którym go udostępniłem w celu wywrotowej, anygrodziskiej agitacji komunistycznej. “Po czym poznać że wandejczyk wbił ci się do chaty? - Kibel zapchany, śmieci wyżarte, pies w ciąży…”. Wrzucam do herbaty torebkę baridajskiego cukry z trzciny cukrowej. Mieszam. Mieszam w sobie dużo baridajczyka, po trochy sarmaty i wandejczyka. Ot taki ze mnie kosmopolita. Ale przy księciu, Diuku Kościńskim, markizie Figlu i nade wszystko przy Koniasie-Makowskim stał będę. Zawsze jak ich zobacze to wstaje. Tak już mam. kwestia wychowania. Babcia Winnicka dość ostro z Mamą pracowały nad edukacją patriotyczna. Wrzucam do herbatki mało patriotyczną tropikanską cytrynke. Wypijam zimna już ciecz.

Zakładam płaszcz skórzany, butki do jazdy konnej, czapke cyklistówkę i różowy szalik. Pod kilt wkładam ciepłe gacie bo poranki bywają zimne zwłaszcza kiedy się jedzie motocyklem z przyczłapnikiem. Jadę oddać sam na siebie głos “pierwszej preferencji”.

Ivo Maria bnt de Folvil

Krewetka czwartkowa zawsze smaczna i zdrowa

Thursday, August 30th, 2007

Dzisiejsza krewetka z dedykacją specjalną dla Redaktora Naczelnego serwisu www.sarmacja.org i konkurencyjnej lewicowej gazety www.wandystan.only.pl.


Autentyk:

Konstytucja Państwa Meridland

Artykuł I

[ Przepisy Ogólne ]

1.Państwo Meridland jest niezależny.


Czasy przed Wandejskim Czerwcem. Podpułkowink Mandragor Winnicki podczas Balu Podoficerów KSZ do goszczącej tam wraz z małżonkiem sz.d. Marietty Barbescu-Wołyńczyk:
- Czy Szanowna Dama ma następny taniec wolny?
- Dla diuka zawsze!
- W takim razie Szanowna Pani będzie tak uprzejma i potrzyma mi drinka kiedy będę tańczył z Czarneckim.


Trizondalskie siły porządkowe lądują no nowym kontynencie. Nie spotykają tam spodziewanych sił Meridlandu i innych yoyonacji.
- Cholera pomyliliśmy nieznane kontynenty. - stwierdzają.


Autentyk z koronacji Ulłyka Dałiusza:
Prowadzący uroczystość prosi zgromadzonych o powstanie. “Zrobiliśmy już jedno ale skoro chcecie…” mówi z promiennym uśmiechem marszałek Gruz-Barbur.


Dla wtajemniczonych:
- Co ostatnio robi Cenzor Ciupak?
- Aby odstresować się po ciężkiej pracy nad Cintrą Drugą strzela wszytskim F.O.Ch.


- Dlaczego Sąd Rejonowy w Toruni nie zatwierdzi wniosku PMK?
- Bo PMK złamał Konstytucję.


Perun bez sarmackiego obywatelstwa jest jak Winnicki bez poppersów.


z Apokryfów Wandowych:
Miałem sen. Śnił mi się Koń, wychudzony, z wystającymi zębami i rżący paskudnie. Dzieci na nim uczepione obciążały go ponad siły i wciąż wskakiwały nań nowe. A jednak kąsał i wierzgał. I widziałem Sprawiedliwego co przed Koniem uciekał złorzecząc i drugiego sprawiedliwego co Konia zdzielił mokrą ścierką. I byli inni wtenczas pomiędzy niemi..

Tyle na dziś:)
Pozdro!