Archive for the ‘Sarmacja’ Category

La Barhonete Gesundheitwaltzer

Saturday, April 25th, 2009

La Barhonete Gesundheitwaltzer

[a propos: http://morbhan.org/aralt/wordpress/?p=652]

Ciągle w tańcu krążąc. W kwieciu pomarańczy.
Jak dwa świetliki oślepłe. Jak woj co na tarczy.
Baronet Perun. Perun BaronetTänzer. O-la la la!

Nie stawał mu, był wiecznie blady.
Nigdy nie kończył, bo nie dawał rady.
On i wróg jego, liebhaber von Lichtenszajn
Zawsze razem, jak dwie bazarowe baby
Raz z jednej to znów z drugiej. Strony barykady.

[Za Wandeą Ludu]

Perunizm

Thursday, April 9th, 2009

z Wandei Ludu

Jaśnie Pan baronet Perun i jego konszachty
Redaktorzenie w Bramie Sarmackiej
Wybory na stanowisko Marszałka Szlachty
Epatowanie Rewolucją, szastanie Wandą
Zjazdy na elektrodzie z neokidów bandą
Musisz wiedzieć, cny koteczku młody
Że Wanda nie dla kariery jest, wygody
Że Wanda to nie siermiężne “kurwa wypierdalaj”
To nie strzały z dupy, to nie złote jaja
To co innego, Parun, a Ty jesteś pozer
Świnia, szczur, tonący okręt, guano na wodzie
Dużo rzeczy się robi z miłości publiki
Krotochwile, grafiki, felietony, polemiki
Tylko jednego się nie robi, wiesz, że nie udaję
Nie obciąga się byle komu, dupy się nie daje

“Wolę murzynów”. Cała prawda o P.

Friday, January 23rd, 2009


DZIAŁ KULINARNY DZIENNIKA KRÓLEWSKIEGO MA CZELNOŚĆ PRZEDSTAWIĆ:
Paviel bar. von Thorn-Browarczyk na ostro.

Dział Kulinarny:
Czy lubisz pan trizondalskie syntetyczne cygara?

P.
Trizondalskie? Nie nie nie! Te tandetne podróbki niszczą nas. Przecież każde tropicańskie dziecko wie że najlepsze są te brugijskie. Z dodatkowym zapachem stechlizny.

Dział Kulinarny:
A co z z samudyjskim opium? Slyszalem ze często w Srebrnym Rogu, w tym miłym lokalu na ulicy kawalera Pornghotica wraz ze śmietanką sarmackiej bohemy raczysz się pan opium i natańskimi konopiami dyskutując kwestie społecznopolityczne.

P.
Drogi Panie. Jestem tylko politykiem- biorę państwowe pieniądze, oszukuje ludzi, pije i pale z podatków. Nie mam serca dalej brnąć w kłamstwa. Tak, to prawda.

Dział Kulinarny:
Czyli wspieracie mordercza komunistyczno-imperialną antysarmacką szajkę quasi-oficjalnych (lub nawet Kwazi-oficjalnych) przemytników morvańsko-wandejskich działających na zlecenie Waldemarii?

Ha! milczysz pan – na pewno jesteś pan cyklista!

P.
Drogi Panie, ja tak naprawdę kocham się w towarzyszce Waldemarii. Wszystko co robię to robię z miłości do niej. Ale muszę panu przyznać że najlepszy towar mają w Baridasie. Niestety, tam produkcja już padła.

Dział Kulinarny:
No, po tym jak cofnęliście kraj do okresu średniowiecza ciężko im wyprodukować pełnowartościowy koksik Sami sobie jesteście winni!

P.
Nie zaprzeczam. Ale co ja, zwykły polityczny złodziej mogłem zrobić mając naprzeciwko KONia, a nawet kwaziKONika

Dział Kulinarny:
Wypowiedz się pan jeszcze czy nie czujesz pan wyrzutów sumienia z powodu przechlewania publicznych pieniędzy zakulisowych machinacji, pornografii, delegacji i chęci totalnej dominacji?

P.
Z powodów totalnej dominacji tak. A za resztę to już siedzi mój sekretarz więc niech je mu będzie wyrzutów sumienia mieć czy jakoś tak.

Dział Kulinarny:
Czyli nadal masz pan czyste, nieużywane sumienie?

P.
Białe jak pańska baridajska skóra.

Dział Kulinarny:
A powiedz mi pan jeszcze czy lubisz pan parówki?

P.
To zależy drogi panie. Jeżeli czarne to tak. A te dreamlinki to tak naprawdę lekki badziew. I to są słowa największego znawcy parówek, Michasia W. !

Dział Kulinarny:
Jakie są lepsze? Grube czy długie? Czy nie ma to większego wpływu na jakość doznań? Od tego ćpania pewnie i tak pan nie masz kubków smakowych…

P.
Mam i to w doskonałym stanie. Siódma operacja robi swoje. Co do meritum pytania. Ja akurat mam głębokie gardło więc mi sarmalotto ale podobno grube i do 20 max są idealne

Dział Kulinarny:
Czy to prawda, że najlepsze papryki są w Brugii i Rhadmor lubi je zwłaszcza wieczorem? Czy masz pan pociąg do wilczyc?

P.
Nie nie nie, wolę murzynów.

Dział Kulinarny:
(rumieni się) Naprawdę?

P.
No tak. Murzyn to jest chyba szczyt marzeń erotycznych każdego sarmaty.

Dział Kulinarny:
Lubię zwłaszcza kiedy jęczą. A pan, panie von Thorn-Browarczyk, hę?

P.
To zależy. Jeżeli z rozkoszy to tak. Jeżeli z cierpienia to też tak.

Dział Kulinarny:
Czy w najbliższym czasie będziesz się pan ubiegał o elekcję na stanowisko?

P.
Nie mam pojęcia, całkiem możliwe. Z tego miejsca chce zaprosić wszystkich w sobotę do klubu Naga Ziuta w Soli na wspólną erekcje przy dźwiękach kobzy.

Dział Kulinarny:
W imieniu wiernych czytelniczek Działu Kulinarnego Dziennika Królewskiego dziękuję. A teraz wybaczysz pan ale nie chce mi się z tobą gadać. Kup pan cegłę i do zobaczenia!

P.
Bananów i słodkości!

(Imi)

Krotochwile czarnoleskie

Thursday, December 11th, 2008

Anonimowym alkoholikom

Jęczy, jęczy ten tron w kwieciu umajony
Tron tyranów i despotów, tron przeciążony
Nie jeden Książę, lecz dwa nań siedzą Księcie
Jeden nominalny, drugi zaś rządzi zawzięcie
Wciąż trwa ta putinada jak marazm w Wandystanie
Bo mawiał towarzysz Żenada: “Co się stało to się nie odstanie”

Kebabowi

Leci kukuł nad lotniskiem
Żwawo sobie leci
Do kukuła zaś w zachwycie
Wymachują dzieci
Oczka mają przymrużone
Patrzą prosto w słońce
Łzy im z oczu płyną
Jak wybory uzupełniające

Wanderowi

Wiele było bab na bazarze w Grodzisku
Pozwól proszę się obłapiać, całować po pysku
Jesteś miły i zalotny niczym turkaweczka
Wielum chłopów miał lecz tyś najpiękniejsza

Kedarowi
Na łąki w okolicach Feru zdesantował się Dudziec
Uśmiechnął się promiennie, witali go ludzie
Śmierć upozorował zostawiwszy długi
Won poszły Scholandy, paszli jeden z drugim!
Dziwił się wylewnej, sarmackiej gościnności
W Genosse go zgwałcili, tam nie jeździ w gości
Spadochron spakował w etui w szachownicę
Nic nie pił, nie zakąszał - pcha się na mównicę

Pożyjemy, zobaczymy mówi gospodyni Hania
Czy to Iwan zna Dudźca czy Dudziec zaiwania?

Bananów i słodkości moje drogie Siostry!
(Imi)

Futra kultury

Thursday, December 11th, 2008

25 centów razy 2

Doktorowi Kedarowi

Nie żebym się teraz rozmieniał na drobne
Niosą mi naręcza kwiecia panny nadobne
Alem liczne futra ujrzał, a w nich kulturę
W marszu wojskowym wyczuwam chałturę
Szachiści przygrywają im do nagłego szturmu
W Czarnolasie i Grodzisku wyłaniam się z tłumu
W budżecie Księstwa pojawiły się ziejące dziury
Teutoński Instytut Historyczny
Fundusz Wspierania Kultury

(Imi)

http://www.sarmacja.org/strona,news,3964#2

Od do Doktora Kedara

Saturday, August 16th, 2008

Doktor Kedar,
Konstytucji on wyrocznia,
On niuanse i limesy unaocznia,
On się na wszystkim zna!

Doktor Kedar,
Potrafi rozwiązać każdy problem,
Pomoże choćbyś śmierdział bobrem,
On wszytsko potrafi!

“Niczego się nie boi,
Z niebezpieczeństwa drwi,
Bez trudu przejdzie nawet
Przez zamknięte drzwi.

Jest silny i odważny,
Tylko złych ludzi bije,
Nie pali papierosów
I wódy nie pije!”

(Cytat z piosenki “Pieśń o bohaterze” zespołu Dzieci Kapitana Klossa)

IMI

Jedna Sarmacja, jeden Kedar

Wednesday, July 9th, 2008

Awangardowa poezja dr. Kedara

Monday, April 7th, 2008

?dlaczego Sarmata nie jest garbaty?
Historia Księstwa potoczyła się inaczej
Były Mandragor Khand znów wraca
Faktycznie gwarantowałoby to nam ciągłe dyskusje

Czyli czytając normalnie dyktat,
który nie może do tej pory pogodzić
Nie może przeboleć, mniejszości wandejskiej

Jak zawsze lewicowe poglądy sprawdzają się tylko jako
ze inni okazali się bardziej pragmatyczni,
bo Wandystan tworzył ?realnego, odmiennego od książęcego ośrodka władzy?

Zresztą wreszcie przyznaje
Dzięki WC
Dziękuję b. Mandragorowi za te słowa potwierdzające
od jego cynicznej koncepcji
dziś po raz enty
do WC.

jako
? nie jest demokracją-dyktatura większości, lecz demokracją z gwarancjami (właśnie konstytucyjnymi) dla ochrony praw mniejszości?.

Jaka jest siła sprawcza przyciągania idei Khanda
Co pięknie Kand. nam wyłożył
samonośna idea w tzw. modelu wandejskim
to widać w Wandystanie
niż chciał były Mandragor się z klęską,
że WC był zasadny i celem tej odrębnej władzy

dyktat nad większością
nad większością sarmacką.
typu v-idei lewicowych.
i ciągłe wyśmiewanie się mniejszości

miedzy 5-7 osobami
przejęcia władzy w Sarmacji
swoich ambicji i
z bezsilności Sarmatów.
Praktycznie brak nowych mieszkańców
i ciągłe mielenie spraw

zasadność podjętych m.in. przeze mnie działań
?było tworzenie jak najsilniejszego Wandystanu kosztem słabej centrali?.

a nie wandejskiej

suwerenność Księstwa została zachowana.

wersja prozą (nieco zmieniony szyk zdań):
http://baridas.sarmacja.org/baridas/index.php?function=show_all&no=51#12

Niech to Perun…

Sunday, March 9th, 2008

(osoby wrazliwe na piekno jezyka polskiego ostrzegam przed brakiem znakow polskich w ponizszym tekscie)

Jakze pieknie bylo gdy w Sarmacji mieszkalem
Mialem dom i samochod, i szlachectwo mialem
Podziwiali mnie mlodzi mieszkancy juz od piaskownicy
Bylem Doda, bylem Poslem, bylem CELEBRITY
Lecz gdy nadszedl srogi czas pogardy
Spojrzalem wokolo, rzeklem “nie da rady”
Obywatelstwem pierdolnolem w imie piekna prawdy
Powrocilem byl pozniej, pragnac cos napawic
Ufny w sile swej slawy chcialem kraj ten zbawic
Z marszu Poslem zostalem, znowu podziwiany
Lecz wyrzucal mi Perun zdrade i banany
W glos krzyczal o kolobaroacji z Kedarem
Kefasem, Lichtensztajnem, Koniasem, Czekanem…
Na liscie dyskusyjnej Ludowego Kraju
Jechal byl po tych co sie koniu oddaja
Dlugie nocne rozmowy toczylem byl z Czarneckim
“Zostan, co ci szkodzi” mowil mi Radziecki
Winnicki nic nie mowil - Winnicki bawil sie dalej
Podjalem decyzje, dzieki Czarnuchowi
w duzej tez mierze wdziecznym Perunowi
co krzyczal i glsoil, szarpal sie i sapal
co Kefasa Sarmackiego oglosil non grata
W Kraju Wandy na dodbre zamieszkalem
Ordery, stanowiska i ID oddalem

Teraz siedze wkurwiony na Dekamerona
Oszukales mnie koles, wina to jest Twoja
Wiec kiedy na Genosse spojrzysz z swej Sarmackiej Bramy
pamietaj
Dal nam przyklad Czarnecki jak bic KONia mamy!

Ostatnie rzenie KONia

Thursday, December 13th, 2007

Brak polskich znakow niezawiniony przez autora

Sporo czasu minelo, a ja niechcacy lamie zasade i wchodze na serwis www.sarmacja.org. Przecieram zdumione oczy i co widze? Ostoja wszelkich ostoj, diuk Koscinski zostal PLATFORMERSEM, niejaki baron von Lichtenstein (”nienawidze jebanych Turkmenow bo to jebani Turkmeni”) synem Ksiecia, KONiu stawia sie pomniki, …OK. Prowadzic rekami innych nagonke na obywateli wlasnego kraju, wykopac ich jak zuzyte smieci lamiac przy okazji Konstytucje i prawo do wolnosci slowa (zwlaszcza kiedy tuz przez parodystycznym referendum tylko JEDNA strona moze sie wypowiedziec), nastepnie tak zamieszac zeby wiekszosc nieswiadomej prawdziwego biegu wydarzen tluszczy “zalegalizowala” caly zamach stanu. Dobra. To jeszcze jestem w stanie pojac. Z trudem ale miesci mi sie to w glowie. Ale cynicznie stawiac temu pomnik? Czy to cynizm czy slepota? Platforma Szlachecka - parodia wszelkich parodii - “platforma” ktora tych co stali przy Ksieciu (i stac beda) wywindowac ma niewiadomo gdzie - a prawda jest taka ze wyzje sie juz nie wywindujecie - udowodniliscie ze i tak w dupie mozna miec innych wspoluczestnikow zabawy i zmienic co sie tylko chce i jak sie chce… Po co sie diuk Koscinski (nawiasem mowiac podrzegacz wojenny - sprawa jednego nawiedzonego Kanadyjczyka ktory upublicznil byl maile Diuka wzywajace do ataku na Wandystan) winduje? Sprawia Diukowi przyjemnosc zadanie wiekszych praw ktore wymazac z pamieci moze jeden dekrecik o stanie wyjatkowym? Ze juz nie wspomne o godzinach mojej pracy ktora chcialbym sie np. pochwalic komus a ktora jednym “widzimisie” Ksiecia zostala wywalona z serwera Sarmacji, zeby wprowadzic jakas “anarchie”… I nie obchodzi mnie ze jest to zaarchiwizowane - to nie ja czy Majkel swoim brakiem aktywnosci zniszczylismy Baridas - to Piotr Mikolaj Kozanecki strzelil lezacemu w leb. Dla swoich jak zawsze wykalkulowanych celow (niepokorni skusza sie “Dzikimi Polami” i nie pojda do Wandystanu lub Morvan). Po co to wszytsko pisze skoro powinienem miec to teoretycznie w dupie? Otoz: WINNICKA! CO TY TU KURWA JESZCZE ROBISZ? Czy ten poziom zenua Cie nie przeraza? Rabbi, Karakachanow, Czarnecki, ja… wszyscy po kolei podchodzili bo smierdzialo. A Ty sie bawisz w ten smrodek.
Aha i co najlepsze - Ci co sie zapisali po Czerwcu pewnie nawet nie wiedza o co chodzi.
No. Pozwolcie to przeczytac Michasiowi a potem mozecie wywalic z serwera. Jak cal areszte mojej pracy.
Pozdro!

(Ivo Maria de Folvil-Arped-Karakachanow)