“Wolę murzynów”. Cała prawda o P.
DZIAŁ KULINARNY DZIENNIKA KRÓLEWSKIEGO MA CZELNOŚĆ PRZEDSTAWIĆ:
Paviel bar. von Thorn-Browarczyk na ostro.
Dział Kulinarny:
Czy lubisz pan trizondalskie syntetyczne cygara?
P.
Trizondalskie? Nie nie nie! Te tandetne podróbki niszczą nas. Przecież każde tropicańskie dziecko wie że najlepsze są te brugijskie. Z dodatkowym zapachem stechlizny.
Dział Kulinarny:
A co z z samudyjskim opium? Slyszalem ze często w Srebrnym Rogu, w tym miłym lokalu na ulicy kawalera Pornghotica wraz ze śmietanką sarmackiej bohemy raczysz się pan opium i natańskimi konopiami dyskutując kwestie społecznopolityczne.
P.
Drogi Panie. Jestem tylko politykiem- biorę państwowe pieniądze, oszukuje ludzi, pije i pale z podatków. Nie mam serca dalej brnąć w kłamstwa. Tak, to prawda.
Dział Kulinarny:
Czyli wspieracie mordercza komunistyczno-imperialną antysarmacką szajkę quasi-oficjalnych (lub nawet Kwazi-oficjalnych) przemytników morvańsko-wandejskich działających na zlecenie Waldemarii?
Ha! milczysz pan â na pewno jesteś pan cyklista!
P.
Drogi Panie, ja tak naprawdę kocham się w towarzyszce Waldemarii. Wszystko co robię to robię z miłości do niej. Ale muszę panu przyznać że najlepszy towar mają w Baridasie. Niestety, tam produkcja już padła.
Dział Kulinarny:
No, po tym jak cofnęliście kraj do okresu średniowiecza ciężko im wyprodukować pełnowartościowy koksik Sami sobie jesteście winni!
P.
Nie zaprzeczam. Ale co ja, zwykły polityczny złodziej mogłem zrobić mając naprzeciwko KONia, a nawet kwaziKONika
Dział Kulinarny:
Wypowiedz się pan jeszcze czy nie czujesz pan wyrzutów sumienia z powodu przechlewania publicznych pieniędzy zakulisowych machinacji, pornografii, delegacji i chęci totalnej dominacji?
P.
Z powodów totalnej dominacji tak. A za resztę to już siedzi mój sekretarz więc niech je mu będzie wyrzutów sumienia mieć czy jakoś tak.
Dział Kulinarny:
Czyli nadal masz pan czyste, nieużywane sumienie?
P.
Białe jak pańska baridajska skóra.
Dział Kulinarny:
A powiedz mi pan jeszcze czy lubisz pan parówki?
P.
To zależy drogi panie. Jeżeli czarne to tak. A te dreamlinki to tak naprawdę lekki badziew. I to są słowa największego znawcy parówek, Michasia W. !
Dział Kulinarny:
Jakie są lepsze? Grube czy długie? Czy nie ma to większego wpływu na jakość doznań? Od tego ćpania pewnie i tak pan nie masz kubków smakowych…
P.
Mam i to w doskonałym stanie. Siódma operacja robi swoje. Co do meritum pytania. Ja akurat mam głębokie gardło więc mi sarmalotto ale podobno grube i do 20 max są idealne
Dział Kulinarny:
Czy to prawda, że najlepsze papryki są w Brugii i Rhadmor lubi je zwłaszcza wieczorem? Czy masz pan pociąg do wilczyc?
P.
Nie nie nie, wolę murzynów.
Dział Kulinarny:
(rumieni się) Naprawdę?
P.
No tak. Murzyn to jest chyba szczyt marzeń erotycznych każdego sarmaty.
Dział Kulinarny:
Lubię zwłaszcza kiedy jęczą. A pan, panie von Thorn-Browarczyk, hę?
P.
To zależy. Jeżeli z rozkoszy to tak. Jeżeli z cierpienia to też tak.
Dział Kulinarny:
Czy w najbliższym czasie będziesz się pan ubiegał o elekcję na stanowisko?
P.
Nie mam pojęcia, całkiem możliwe. Z tego miejsca chce zaprosić wszystkich w sobotę do klubu Naga Ziuta w Soli na wspólną erekcje przy dźwiękach kobzy.
Dział Kulinarny:
W imieniu wiernych czytelniczek Działu Kulinarnego Dziennika Królewskiego dziękuję. A teraz wybaczysz pan ale nie chce mi się z tobą gadać. Kup pan cegłę i do zobaczenia!
P.
Bananów i słodkości!
(Imi)