Niezmiennie, nie wszystkie dzieci są kochane…
Prezes K. kiedyś miał rację(właściwie, nadal ma).

Niezmiennie, nie wszystkie dzieci są kochane…
Prezes K. kiedyś miał rację(właściwie, nadal ma).

A ti, ti, ti!
Jak donosi świeżo zwerbowany do składü Szanownej Redakcji Le Petit Żenüel pracownik ürzędü Rady Ministröw, anonimowy szef tego organü administracji rządowej, zaczyna od jakiegoś czasü bardzo dziwnie się zachowywać. W szczegöłowym raporcie o stanie zdrowia Anonimowego przedstawiciela Klübü Senioröw widnieją takie kwiatki, jak pürpürowe gałki oczne zwisające aż pod kolana, głębokie odciski na opüszkach palcöw, oraz bolący küperek Seniora (siedzenie na jednym krześle po nocach i dniach, bez wstawania, niestety nie popłaca).
Przypomnijmy, że opisywana przez nas osoba (nie, to nie jest gra w Zgadnij-Kto-To) na początkü października bieżącego rokü z determinacją rzüciła hasło: “A radźcie se, k.rwa, sami!”. Natychmiast potem przejęła pełną władzę nad jednoosobowym Klübem Sarmackiego Seniora i żąda, od dłüższego czasü, dostępü do wysokiej emerytüry państwowej klasy ÓRM.
Wracając do stanü zdrowia naszego bohatera, obecny Prezes Klübü Seniora od dłüższego czasü podjüdza, manipülüje i prowoküje konflikty pomiędzy sarmackimi notablami. Szanowna Redakcja LPŻ nie byłaby Szanowną Redakcją LPŻ, gdyby nie przytoczyła pewnych faktöw, ktöre miały miejsce w ostatnim czasie. Artyküł z innego, niż LPŻ brükowca, baridajskiego “Herolda” (ktörego Prezes K. był prezesem - przyp. red.) pisze o chamstwie i arogancji pewnych posłöw w związkü z üżywaniem przez nich wülgaryzmöw (czyli tych najfajniejszych słöw, ktöre sobie sam człowiek ogranicza startüjąc do IP…). Piętnował Prezes, piętnował. Szczegölnie wymowne staje się to w kontekście niedawnych bürd (lübimy to słowo) i listü skierowanego do wszystkich czytelniköw Listy Dysküsyjnej (w skröcie: “k.rwa mać!”). Potem Prezes łaskawie püblicznie godzi się na odjęcie ciążącego na nim immünitü senatorskiego, ktöry przysłügüje mü z racji zasadania w Izbie Senatorskiej (jej fragment: “przestrzegać Konstytücji i innych praw Księstwa Sarmacji” - przyp. red.). A po co to? Dlaczego ükarano Pana Senatora? Precz z reżimem! Prezes K. na Prezesa Rewolücji Antyreżimowej! Anarchia!
Nasze analizy są tak tak niewiarygodne dla większości obserwatoröw, że i tak nikt w je nie üwierzy. Ale ten artyküł nie jest żartem. Serio (nie, Szanowana Redakcja NIE żartüje). NIE, NIE ŻARTüJEMY. Wbij sobie w końcü do tej dürnej pały, ćwokü…
A to kanalia! Röżki komüś tü wyrosły…

Szanowna Redakcja Le Petit Żenüel z radością oznajmia o rozpoczęciü nowej świeckiej tradycji! W związkü z brakiem Homara Poniedziałkowego, Redakcja postanowiła o zainfekowaniü Sarmacji żenüjącym wirüsem o nazwie “T-S“.
Ty röwnież, czytając te słowa, zostałeś zainfekowany. Kod programü wygląda tak:
<code>
1. Twöj stary jest sekretarką ü Michasia.
2. Twoja stara üczy się prawa ü Kedara.
3. Twoja stara polewa Komosińskiemü.
4. Twoja stara formatüje posty Yaraehowi.
</code>
Zapraszamy do samoczynnego zainfekowania się wirüsem! Dopisujcie własne wpisy! Stwörzmy jeszcze większego, wspanialszego wirüsa!
UWAGA: Apteka nie wyleczy Cię z tej infekcji!
Tak! To nie bajka! B. planüje przewröt!
Znany i szanowany twörca stron internetowych, Zbigniew B. Najprawdopodobniej szyküje się do zamachü stanü.
Dziś na Liście Dysküsyjnej Księstwa Sarmacji poinformował swoich rodaköw, iż „można zasiąść za konsoletą”. Podczas nieobecności Tyrana K. najprawdopodobniej dojdzie do przejęcia władzy przez niegdyś lübianego Zbigniewa.
No tak, co jak co. Ale B. oporü nie zniesie. Ze źrödeł zbliżonych do rodziny B. Szanowna Redakcja dowiedziała się, że „planowane jest wprowadzenie üstrojü socjalistycznego, a pierwszym poleceniem nowego Wodza będzie rozkaz wybüdowania 10 000 dyskotek na terenie całego krajü, w ktörych konsolety będą oznaczone nümerem seryjnym BRO-1070.”

Czy Prezydent C. ma problemy psychiczne? Jak informüją nas źródła zbliżone do grodziskiego magistratü, halücynacje üniemożliwiają prezydentowi C. kierowanie sarmacką stolicą. Kü zakłopotaniü swoich współpracowników, wszędzie widzi on parkę grodziskich chomików, Püsię i Fiküsia — podczas gdy słodkie fütrzaki przebywają niezmiennie w klatce w sali posiedzeń Rady. Podobno w poniedziałek, podczas nocnej narady, prezydent C. „zaüważył” parkę na stole prezydialnym i wpadł w szał. Miał wówczas krzyczeć „To dopiero chü… I tak długo nie posiedzą, wylecą hen, daleko. Pieprzę Püsię i Fiküsia! Nie będzie Püsi! Nie będzie Fiküsia! Nie będzie niczego!” — po czym wybiegł w amokü, trzaskając drzwiami. Parę godzin później w sądzie pojawił się pozew prezydenta C. Szaleniec domaga się sądowej zgody na dokonanie eütanazji na naszych ükochanych chomiczkach. W imieniü własnym i naszych czytelników apelüjemy — Prezydencie, lecz się!