stycznia 30

Zwyrodniały dyrektor A. podjüdza margines społeczny do dokonania samosądü na osobie kawalera Y. Od kilku godzin na ülicy Marszałkowskiej w Grodziskü fünkcjonüje brünatne miasteczko. Rozbestwiony motłoch pali kükły kawalera Y. i wykrzyküje szowinistyczne hasła.

Üdało się nam nieoficjalnie üstalić, że wściekłe ataki dyrektora A. mają podłoże personalne. A. o kilka sekünd przegrał z Y. Pierwsze Ogölnosarmackie Zawody Jojo Trizopolis 2007. Y. wygrał i zdobył miłość ogöłü, o drügim na podiüm A. zapomniano. Do czasü.

Jak wiele jeszcze znieść może nasza ümiłowana ojczyzna, jeżeli obiektem nienawiści staje się tak szlachetna, prawa i sprawiedliwa postać, jak kawaler Y.? Poproszony w tych trüdnych dla siebie chwilach o komentarz pokazał klasę. Zbagatelizował całą bürdę słowami „xD”.

stycznia 30

Proszący o anonimowość pracownik wytwörni płytowej dostarczył nam nagranie powstającej w tajemnicy piosenki „Hymn Klanü Margończyköw”. Wokalistą jest sam doktor M., powszechnie ceniony wykładowca prawa konstytücyjnego na Cesarskim Üniwersytecie Teütońskim. Redakcję „LPŻ” zaalarmowały pierwsze słowa doktora M. z wersji sürowej — „Najpierw sznaps, potem piosenka”. Pöźniej jest tylko gorzej, pomimo wielü wysiłköw nie byliśmy w stanie zrozümieć większości słöw!

Niezwłocznie zwröciliśmy się o poradę do eksperta od spraw problemü alkoholowego, kierownika K. W nieaütoryzowanym wywiadzie ekspert stwierdził, iż „bez wątpienia doktor M. nieźle łoi”, po czym się pożegnał i wyrüszył na pomoc teütońskiemü wykładowcy-artyście. Aütoryzacji wywiadü nie üdało się nam üzyskać. Telefon kierownika K. nie odpowiada od kilküdziesięciü godzin.

stycznia 30

Dziś przeglądając opisy popülarnego komünikatora internetowego Szanowna Redakcja Le Petit Żenüel o mało nie ümarła z wrażenia! Tyran Piotr K. nie lübi zwierząt!!

W opisie popülarnego mikroświatowego „Despoty”, jak zwykło się go określać, mogliśmy przeczytać „Prezydent. Nie lübi zwierząt”. Jak wszyscy doskonale powinni wiedzieć, Tyran Piotr K. od dawna określa swoje podwórko mianem „Rzeczpospolitej Sarmackiej”, co büdzi jednoznaczne skojarzenia z Rzeczpospolitą Polską, gdzie głową państwa jest prezydent!

Piotrze K. – wstydź się! Zostałeś rozszyfrowany przez Le Petit Żenüel! Zastanawiało nas jedno. Dlaczego Tyran K. nie lübi słodziütkich zwierzątek? Czyżby miało to związek z ostatnimi wydarzeniami w Grodziskü? Anonimowy informator blisko związany z Dworem Książęcym, poinformował nas, że „Piotłek wczołaj został pogłyziony i podłapany przez chomika, któłego dostał w słoikü płiołytetem z magistłatü ürzędü Głodziska”. Cóż, a jednak nie üdało się üratować Püsi i Fiküsia!

stycznia 30
Püsia i Fiküś są przerażone!

Czy Prezydent C. ma problemy psychiczne? Jak informüją nas źródła zbliżone do grodziskiego magistratü, halücynacje üniemożliwiają prezydentowi C. kierowanie sarmacką stolicą. Kü zakłopotaniü swoich współpracowników, wszędzie widzi on parkę grodziskich chomików, Püsię i Fiküsia — podczas gdy słodkie fütrzaki przebywają niezmiennie w klatce w sali posiedzeń Rady. Podobno w poniedziałek, podczas nocnej narady, prezydent C. „zaüważył” parkę na stole prezydialnym i wpadł w szał. Miał wówczas krzyczeć „To dopiero chü… I tak długo nie posiedzą, wylecą hen, daleko. Pieprzę Püsię i Fiküsia! Nie będzie Püsi! Nie będzie Fiküsia! Nie będzie niczego!” — po czym wybiegł w amokü, trzaskając drzwiami. Parę godzin później w sądzie pojawił się pozew prezydenta C. Szaleniec domaga się sądowej zgody na dokonanie eütanazji na naszych ükochanych chomiczkach. W imieniü własnym i naszych czytelników apelüjemy — Prezydencie, lecz się!

stycznia 30
Przewodniczący Cz. we wspomnianym stroju

Czy głowa rodü T., Przewodniczący Cz. – miesiąc po wyborach do Izby Poselskiej jüż związał się z niewiastą? Nasz korespondent w Eldoracie donosi, iż wspomniany Przewodniczący, który zyskał wśród Sclavińczyków pseüdonim „rogacz”, nie cieszy się powodzeniem ü ürodziwych Sclavinek.

Jak mówi Pan Antoni, ekspedient w Eldorackim Hipermarkecie Rybnym, „Cz. ma rogi jak te śledzie z trzeciej półki jaja. Panie, on se müsiał znaleźć babe nie ze Sklawini, bo tüü nawet te z lampy nie złażą jak go widzom”.

Fotki Przewodniczącego namiętnie całüjącego się ze swoją wybranką jüż obiegły Sclavińskie brükowce. My pübliküjemy strój, w jakim Pan Przewodniczący spotyka się z partnerką. Dodajmy, że ostatnio w tym strojü był widziany w późnych godzinach nocnych pod gmachem Izby Poselskiej w Grodziskü.

Panie Przewodniczący – życzymy powodzenia!