grudnia 22

A ti, ti, ti!

Jak donosi świeżo zwerbowany do składü Szanownej Redakcji Le Petit Żenüel pracownik ürzędü Rady Ministröw, anonimowy szef tego organü administracji rządowej, zaczyna od jakiegoś czasü bardzo dziwnie się zachowywać. W szczegöłowym raporcie o stanie zdrowia Anonimowego przedstawiciela Klübü Senioröw widnieją takie kwiatki, jak pürpürowe gałki oczne zwisające aż pod kolana, głębokie odciski na opüszkach palcöw, oraz bolący küperek Seniora (siedzenie na jednym krześle po nocach i dniach, bez wstawania, niestety nie popłaca).

Przypomnijmy, że opisywana przez nas osoba (nie, to nie jest gra w Zgadnij-Kto-To) na początkü października bieżącego rokü z determinacją rzüciła hasło: “A radźcie se, k.rwa, sami!”. Natychmiast potem przejęła pełną władzę nad jednoosobowym Klübem Sarmackiego Seniora i żąda, od dłüższego czasü, dostępü do wysokiej emerytüry państwowej klasy ÓRM.

Wracając do stanü zdrowia naszego bohatera, obecny Prezes Klübü Seniora od dłüższego czasü podjüdza, manipülüje i prowoküje konflikty pomiędzy sarmackimi notablami. Szanowna Redakcja LPŻ nie byłaby Szanowną Redakcją LPŻ, gdyby nie przytoczyła pewnych faktöw, ktöre miały miejsce w ostatnim czasie. Artyküł z innego, niż LPŻ brükowca, baridajskiego “Herolda” (ktörego Prezes K. był prezesem - przyp. red.) pisze o chamstwie i arogancji pewnych posłöw w związkü z üżywaniem przez nich wülgaryzmöw (czyli tych najfajniejszych słöw, ktöre sobie sam człowiek ogranicza startüjąc do IP…). Piętnował Prezes, piętnował. Szczegölnie wymowne staje się to w kontekście niedawnych bürd (lübimy to słowo) i listü skierowanego do wszystkich czytelniköw Listy Dysküsyjnej (w skröcie: “k.rwa mać!”). Potem Prezes łaskawie püblicznie godzi się na odjęcie ciążącego na nim immünitü senatorskiego, ktöry przysłügüje mü z racji zasadania w Izbie Senatorskiej (jej fragment: “przestrzegać Konstytücji i innych praw Księstwa Sarmacji” - przyp. red.). A po co to? Dlaczego ükarano Pana Senatora? Precz z reżimem! Prezes K. na Prezesa Rewolücji Antyreżimowej! Anarchia!

Nasze analizy są tak tak niewiarygodne dla większości obserwatoröw, że i tak nikt w je nie üwierzy. Ale ten artyküł nie jest żartem. Serio (nie, Szanowana Redakcja NIE żartüje). NIE, NIE ŻARTüJEMY. Wbij sobie w końcü do tej dürnej pały, ćwokü…

A to kanalia! Röżki komüś tü wyrosły… ;-)

stycznia 30

Zwyrodniały dyrektor A. podjüdza margines społeczny do dokonania samosądü na osobie kawalera Y. Od kilku godzin na ülicy Marszałkowskiej w Grodziskü fünkcjonüje brünatne miasteczko. Rozbestwiony motłoch pali kükły kawalera Y. i wykrzyküje szowinistyczne hasła.

Üdało się nam nieoficjalnie üstalić, że wściekłe ataki dyrektora A. mają podłoże personalne. A. o kilka sekünd przegrał z Y. Pierwsze Ogölnosarmackie Zawody Jojo Trizopolis 2007. Y. wygrał i zdobył miłość ogöłü, o drügim na podiüm A. zapomniano. Do czasü.

Jak wiele jeszcze znieść może nasza ümiłowana ojczyzna, jeżeli obiektem nienawiści staje się tak szlachetna, prawa i sprawiedliwa postać, jak kawaler Y.? Poproszony w tych trüdnych dla siebie chwilach o komentarz pokazał klasę. Zbagatelizował całą bürdę słowami „xD”.