Piąta Republika…pojawia się i znika
Wszyscy uwielbiamy V RP.
Piąta Republika jest dla nas wzorcem, w zakresie właściwości. Właściwe prawo, właściwe reakcje, właściwy poziom i właściwa osobliwość. Wybitni ludzie, wybitne pomysły, wybitny prezydent.
Niejaki mateusz72, swoją drogą ciekawe imię/nazwisko (niepotrzebne skreślić), jako nowy prezydent tegóż tworu, ogłosił stan wojenny, stany wojenne są w pytkę, jak mawiał towarzysz Wanda, na terytorium komenderowanego przez siebie forum, pro securite et lex.
Pan mateusz siedemdziesiąty drugi, oprócz posługiwania się językiem wyjątkowo prostym i na gruncie norm językowych niepoprawnym, prawda inżynierze Bakonyi, a także spojrzeniu tępego cielaka, miał problemy ze zrozumieniem wypowiedzi barona Czekańskiego, niegdysiejszego mieszkańca Księstwa Sarmacji. Numerowany mateusz, deliberuje, chociaż zapewne nie zdaje sobie sprawy z tego faktu, iż deliberuje, on sam by określił to jako mówienie, bądź też gadanie, jednakże na użytek umysłów sarmackich, przyjmujemy, że deliberuje, o mieszaniu się obcych państw, zdradach stanu oraz innych, typowych dla yoyonacji problemach, które w tzw. świecie realnym, który i tak nie istnieje, są problemami państw z serii Demokratyczna Republika Konga, Wschodni Timor, a propos, timor w języku tetum oznacza wschodni, więc pełna nazwa po polsku brzmiałaby Wschodni Wschód, zaś w języku tetum Timor-Timor.
Nie dziwi, że do całego tego konfliktu, swoją łopatkę i wiaderku próbuje wrzucić Rotria, nawołując do niekopania mokrego piasku, potępiając przemoc. Pozostaje nam tylko pokiwać z politowaniem głową, oraz poczekać, bo zapewne ktoś pobiegnie tam, z grabkami, i będzie konflikt z serii:
- A on mnie kopnął
- A ona mi język pokazała
- A on…
- A ona…
