Magiel Towarzyski
Dzisiaj na Liście Dyskusyjnej:
“Witaj Sarmacjo!
Oświadczam iż odchodzę z życia publicznego Sarmacji. Spowodowane jest
to chorobą, rakiem nerki. Bawcie się dobrze i cieszcie się życiem.
W pełni świadoma swojej decyzji oraz wynikających zeń konsekwencji,
postanawiam obwieścić, komu o tym wiedzieć należy, iż z dniem
dzisiejszym zrywam
wszelkie więzi prawne oraz rodzinne łączące mnie z Rodziną
Chojnackich i Makowskich.
W związku z moim stanem zdrowia i moim brakiem czasu zrywam związek
małżeński z Tomaszem Chojnackim uważam za nieważny i niebyły.”
Zaiste, zabawne, jednakże nie innowacyjne. Takie przypadki już w Księstwie Sarmacji mieliśmy. Zaś ten przypadek, brzydko pachnie już z daleka i bynajmniej nie jest to zapach teutońskiego maja.
Rak nerki, w stadium, przez przyciśniętą do muru autorkę powyższego posta, nazwanym “lekka inwazja” jest niemożliwy do wykrycia. Co ciekawsze, inwazja, może być bakteryjna, nie zaś nowotworowa. Życzymy czegoś bardziej innowacyjnego.
Dzisiaj na IRC-u:
Na IRC-u rozgorzała się dyskusja o wiele bardziej innowacyjna, mianowicie, po przytoczeniu tekstu powitalnego na listę dyskusyjną przeze mnie, iż zawsze marzyłem aby “sprawdzić się w roli […] akademika”, tak aby ktoś wewnątrz mnie mieszkał. Wówczas rozpoczął się temat hodowli tasiemców, oraz usług zdrowotnych i leczenia rzeczonych tasiemców. Z uwagi na wrażenia estetyczne, logów z IRC-a nie przytoczymy.

Nie chcę się sprawdzać w roli akademika. A mówię to oblewając (właściwie po oblewaniu kolokwium, o czym świadczą ewentualne literówki) kolokwium ze statystyki; cp do samego zagadnienia nowotworu się nie wypowiadam, choć mógłbym zapewne…