Archive for the ‘Bez kategorii’ Category

Czy kupno nowej kopalni na dzisiejszym rynku się opłaca?

Szanowni Państwo,

Jak donoszą nasi dziennikarze, którzy zawsze są na posterunku w dzisiejszym dniu doszło do odkopania starego tematu odnośnie inwestowania w kupno nowych kopalni. Według naszych zaufanych analityków rynek już jest tak mocno przesycony, że szkoda wyrzucać pieniądze w błoto. Jak donoszą nam nasi analitycy właśnie przez przesycenie rynku zainwestowane pieniądze bardzo dłuuuugo się zwracają, a po drugie trzeba masę pieniędzy na początek włożyć w kopalnię i inne sprawy z nią związane, żeby to kupno się opłacało.
Dlatego drodzy Państwo zanim Państwo zdecydują się kupić jakąkolwiek kopalnię, proszę się mocno zastanowić czy warto wyrzucać ciężko zarobione pieniądze czy warto je trzymać na czarną godzinę.

Co z tą Sarmacją?

Natalia Elena von Lichtenstein-Hergemon[NH] Witam Państwa bardzo serdecznie w nowym sarmackim show pt. “Co z tą Sarmacją?”. Dzisiaj gościmy w studio znakomitą Damę, wierną żonę i piękną kobietę, Katarzynę Hergemon-Euskadi. Witaj, Kasiu.

Katarzyna Hergemon-Euskadi[KE] Witaj, Kochana Teściowo!

[NH] Zainspirowane prognozami wyników wyborów parlamentarnych zaprezentowanymi przez wróżkę Wojciechę postanowiłyśmy z Kasią porozmawiać i ocenić szanse poszczególnych kandydatów.

[KE] Dokładnie, w takim razie może zaczniemy od początku. Od osobistości najbardziej wyrazistych w tej kampanii. Co myślisz o Księciu Seniorze Piotrze Mikołaju?

[NH] Jestem przekonana, że ma największe szanse zdobyć wysoką ilość punktów. Przyznam Ci się, Kasiu, że jego niesamowity czar i charyzma nie tylko mnie oczarowały!

[KE] Ach, ten Książę Senior!

[NH] A co z Kanclerzem Mikołajem? On też dzielnie walczył o swoje poglądy.

[KE] : Kanclerz – jego niebywała uroda i piękne oratorskie wypowiedzi mogą spowodować małe zawirowania w czasie wyborów. Jeśli nasi wyborcy będą patrzeć, kto będzie ich bronił słowami w Sejmie, to powinni głosować na Mikołaja bar. Wiśnickiego. Mnie bardziej niepokoi Pan Suszek-Chojnacki.

[NH] Raczej ma niewielkie szanse, kojarzony jest z garniturem ss-prefektury.

[KE] Podobnie jak Ignacy Urban Żółtowski de Ruth, tylko jego bardziej rozpoznajemy po specyficznym krawacie i fioletowym garniturze. To może go zgubić. Większe szanse ma jego brat, Leszek bar. Żółtowski de Ruth – młody aczkolwiek zasłużony obywatel w KS. Dzięki jemu nasi obywatele są poinformowani o tym co się dzieje w naszym Księstwie. Jeśli obywatele pragną aby każda informacja docierała do nich bez żadnego opóźnienia powinni mocno się zastanowić nad oddaniem głosu właśnie na Leszka. Ale co z Jakubem hr. Bakonyi?

[NH] Czy on nie jest zbyt chciwy? Najpierw herb i tytuł, potem zwrot pieniędzy z przepadu, a teraz władza? Ja zaczynam się go obawiać.

[KE] Ja też. Nie wiadomo czy jak wygra wybory nie będzie chciał zagarnąć naszych pieniędzy.

[NH] Solidariusz Sodomow-Gomorow vel Silent Man vel Szymon Nowicki?

[KE] Potrójna tożsamość może nie pozwolić mu na tak łatwą wygraną A jak widzisz Zbyszka von Thorn-Bronek?

[NH] Często mówi się, że ponoć polityka go nie pociąga. Czy zatem sprawdziłby się jako polityk? A co myślisz, o mojej kandydaturze?

[KE] Hmm, ciężka sprawa (śmiech) – niebywale piękna, mądra a do tego bardzo aktywna. Pełniła już kilka funkcji w Sejmie, więc zna te korytarze Sejmowa i labirynty, więc na pewno się w nich nie pogubi. A głosując na nią obywatele wiele zyskają. Bo to płeć piękna, która będzie walczyć o dobro innych a w szczególności kobiet, więc wyborcy powinni się zastanowić jeśli chcą obrony to powinni głosować właśnie na Ciebie.

[NH] Och, dziękuję Kasiu, za te mile słowa. Bardziej jednak zastanawia mnie Bratumił Nowak-Azoramath. Ponoć ma problemy alkoholowe… A co myślisz o Vladimirze Iwanowicz?

[KE] Hmm, bardzo ułożony człowiek, a do tego inteligentny i chce działać, co bardzo cieszy. Ponoć został nowym burmistrzem Eltdorf. Chociaż z drugiej strony zastanawia mnie czy poradzi sobie z presją w Sejmie. Ale delikatności nie można mu odmówić.

[NH] Osobiście ciekawa jestem, jakie szanse ma Moj Drogi Papo Michael von Lichtenstein, ostatnio znany jest ze sporów z moim mężem i synem, a także niewielkiej lub wręcz znikomej aktywności w KT. Gdzie ta sesja, która zapowiedział już pół roku temu? Ale chyba i tak jest aktywniejszy niż swego czasu Książę Michał Feliks, nie sądzisz?

[KE] : Dokładnie, ja myślę, że jeśli obywatele chcą widzieć zmian i aktywności w Sejmie to Twój Papa jak najbardziej się nadaje, tylko martwi mnie jedno czy jego zapał wystarczy na tyle żeby rozkręcić te ławy Sejmowe?

[NH] Jan Zaorski… kto to jest Jan Zaorski?! I czemu kandyduje??

[KE] No właśnie!

[NH] I czemu z Komunistycznej Partii?

[KE] Może jest ukrytym Komunistą w przebraniu Sarmaty?

[NH] Właśnie sobie przypomniałam, a co myślisz o kandydaturze tego przystojnego Pana, Iwana Karakachanowa, który dołączył do naszej redakcji, ale póki co tylko ładnie pachnie…

[KE] Ciekawe jakich „perfumów” używa. A tak naprawdę to coś jego aktywność zanikła, czyżby przestraszył się nas?

[NH] Trudno powiedzieć, ale może w sejmie nie byłby taki speszony i tu dochodzimy do kolejanej postaci- Timan Demollari, nad którą trzeba postawić znak zapytania i wręcz chciałoby się głośno wykrzyczeć: KTO TO JEST?

[KE] I po co kandyduje do Sejmu. A może to jakiś kolega Karakachanowa?

[NH] Kasiu, a co z twoim synem, Markusem Hergemon-Euskadi?

[KE] Odważny, jak na młodego Sarmatę, a zarazem niebywale inteligentny, tylko troszkę mało aktywny i obawiam się, że ta aktywność może zadziałać również w Sejmie. A co myślisz o mojej kandydaturze?

[NH] Kasiu, jeśli się dostaniesz, olśnisz cały gmach parlamentu i na pewno świetnie sobie poradzisz, tylko wciąż zadaję sobie pytanie, co cię podkusiło, żeby zwerbować naszego złotoustego Adriana Jasińskiego???

[KE] Hmm, też sobie zadaje to pytanie. (śmiech) Chyba tylko jego rozpaczliwe wołanie o przyjęcie go spowodowało, że go przyjęłam… eh, mam za miękkie serce. Ale dziękuje ci moja droga za tak zacną ocenę mnie samej.

[NH] Droga Kasiu, kończy nam się powoli czas antenowy, dlatego dziękuję ci za tą profesjonalną analizę, a naszych widzów zapraszam już niebawem na kolejne odcinki „Co z tą Sarmacją”.

[KE] Również dziękuję za rozmowę i pozdrawiam!

Urbanizacja Almery

Do siedziby Burmistrza miasta Almery wpłynął wniosek Księcia Seniora Michała Feliksa o urbanizację terenów na północny wschód. Pomysł ten spotkał się ze sporą aprobatą, jednak Burmistrz powiedział stanowcze nie.

Staram utrzymać cenę nie niższą niż 1,7 lt, ale więcej się wydaje na kramy niż są zyski z podatku. Prędziej czy póżnie ceny za korzec spadną z powodu braku środków na budowę kramów. Poza tym już ciężko podnieć ceny niż 1,70 lt i uznałem to za zbędny nie potrzebny wydatek, skoro można to wykorzystać na utrzymanie stałego poziomu cen.

Czy zatem doczekamy się rozwoju tego miasta?

Nowy zawód rektora

Drodzy czytelnicy, widzieliśmy już wiele wcieleń Wojciecha Hergemona. Objawiał się często jako sympatyczny dziennikarz czy rektor dowcipniś. Dzisiaj odnalazł jednak swoje nowe powołanie. Postanowił ubierać od czasu do czasu gellońską chustę i pobawić się szklaną kulą. Póki co przewidział wyniki wyborów, szczegółowo opisując szanse poszczególnych uczestników nawet w procentach!

Czasem jednak Arcyksiążę myli się w swoich interpretacjach obrazów ze szklanj kuli. Przypadkiem zdradził się w czwartkowym przeglądzie:

Wielkim zaskoczeniem jest też opublikowanie w całości debaty przedwyborczej

Najwidoczniej przewidywał, że nigdy się to nie stanie, ale właściwie mnie także zwiódł tarot teutoński, który wywróżył, że wszystkie zaproszone gazety dokonają publikacji. Tymczasem tylko Zielnyborska Plotkara, a dokładnie Kasia Hergemon-Euskadi pięknie zredagowała debatę.

Tymczasem wracając do tematu, ciekawym pytaniem jest, jaką metodę stosuje Arcyksiążę, podczas oceniania prac studentów na UB? Wróżenie z fusów, wróżenie z rąk? Ja stawiam na numerologię ;D

Przybycie tajemniczej osoby do Księstwa Sarmacji

Kiedy zamykałyśmy redakcje po bardzo długim dniu, dotarła do nas wiadomość, że w Księstwie Sarmacji pojawiła się tajemnicza osoba. Nasi dziennikarze donoszą, że owa osoba była już w Księstwie zanim Książę Piotr II Grzegorz objął tron, ale z przyczyn bliżej nie znanych opuściła Księstwo. Dlaczego postanowiła wrócić? Z naszych źródeł wynika, że chce odzyskać niegdyś swe ziemie utracone. Czy je odnajdzie? Czas pokaże. Ofertę pomocy zaproponował już nasz książę, a także zwykły obywatel naszego Księstwa. Interesującą rzeczą jest i wręcz niezwykłą, że owa osoba nie chce ujawnić swej prawdziwej tożsamości i podpisuje się jako żebrak Księstwa Sarmacji tudzież Incivies. Czy komukolwiek uda się odkryć kim tak naprawdę jest? Czy będziemy znali prawdziwe powody powrotu do Sarmacji? Obiecujemy na bieżąco śledzić ten temat i zdawać relacje z niego.

Oratorskie umiejętności, pokaz mody czyli co ludzie robią podczas debaty partii politycznych część 2

Wracamy po przerwie. Ostatnia część debaty partii politycznych:

- Skoro mamy małą przerwę to może ja nastawię wodę na kawę?- zapytał Piotr Mikołaj
- A czy na sali są jakieś ciastka albo woda – spytała Kasia
- Kasiu, oczywiście, proszę tutaj mam ferżankę, napij się – Ignacy podaje wodę Kasi
- Ferżanka? Czyli mieszkanka Feru? – pyta zaskoczony Wojciech
- Nie, Wojtku, ferżanka to woda a nie Feru mieszkanka – odpowiedział Ignacy z wielkim uśmiechem bo udał mu się rym co często mu się nie zdarza.
- Już jestem – nagle w drzwiach staje Kanclerz – Przepraszam ale byłem na papierosku.
- Kanclerz pali? – zapytała z zaciekawieniem Kasia
- Ano troszkę, od czasu do czasu lubię sobie zapalić. To mnie uspokaja – odpowiedział z wielkim bananem na twarzy Kanclerz.
- Dobrze to kontynuujmy – odpowiedział Ignacy, którego krawat już ledwo wisiał na jego szyi
- W związku z tym, iż SIC uznał IES za platformę, na której można nauczyć młodych zasad netykiety i obycia to jaki kształt chcecie nadać nowemu Ies owemu egzaminowi? Czy nadal będzie to jedynie test zamknięty?
- Pozwolę sobie nieco wrócić do tego, co napisałem wcześniej. Najbliższa kadencja będzie wymagała ogromnego nakładu pracy. Mając do wyboru albo uzupełnienie nowego serwisu internetowego, albo zajmowanie się IES, jest oczywiste, że wybieram pierwszą możliwość. Model IES się nie sprawdził – kolejna fala niezadowolenia rozeszła się po sali – powiedział Kanclerz
- Coś po linii „fajnie by było”. – odpowiedział ze śmiechem w głosie Piotr Mikołaj
- Czy mogę kontynuować? – zapytał swego konkurenta Mikołaj Wiśnicki
- A pardon, myślałem żeby to było do mnie. Proszę bardzo kontynuuj – odpowiedział PMK
- Dziękuje Waszej Wysokości: Jeśli mielibyśmy zmienić formę egzaminu IES tak by zawarte w nim były również pytania otwarte to musiałaby się pojawić osoba, która ten egzamin sprawdza… a to dla tej osoby nie byłaby miła praca ;) Stąd egzamin pozostanie jedynie z pytaniami zamkniętymi (choć obecny skrypt trzeba będzie przejrzeć). Formy egzaminu zmieniać nie będziemy, dodać chcemy parę zagadnień. Uff. Skończyłem – z wielką ulgą Mikołaj usiadł sobie na krześle, wachlując się. – Chyba że mam się odnieść do odpowiedzi PMK
- Ale ja jeszcze nic nie powiedziałem ?!– odezwał się oburzony PMK
- A to przepraszam – odezwał się Mikołaj
- To powiedzmy, że odniosę się do tego co powiedział Kanclerz. Sytuacja z dostępem do informacji w Sarmacji jest taka, że mamy bardzo wiele poradników, których jedyną cechą wspólną jest to, że są nieaktualne. Jeżeli będziemy mieć jedno takie miejsce — serwis internetowy, który odwiedzamy wszyscy (nie tylko nowi mieszkańcy, co bardzo ważne w tym kontekście) — to będzie stanowiło to najlepszy mechanizm zapewniający aktualność informacji – brawo dla PMK, brawo. Rozanielona publiczność zaczęła klaskać.- Oczywiście, gwarancji stuprocentowej nie będzie, ale na więcej nas, zwyczajnie nie stać. To jak z sądami — fajnie by było mieć sądy 24-godzinne, a mamy sądy 24-tygodniowe. Prowadźmy jeden serwis z informacjami dla nowych mieszkańców, ale prowadźmy go dobrze. – odpowiedział Piotr Mikołaj, któremu najwyraźniej głos co raz bardziej zaczynał szwankować.
Debata zaczynała się robić powoli nudna. Każdy na swój próbował opanować to znudzenie wynikającego z tego, że nikt nie pajacował ani nie puścił żadnego żartu aby rozruszać to nudne towarzystwo. Wojciech Hergemon ułożył się wygodnie w kącie, a mając kolejny numer Desideraty udawał, że czyta. Kasia Hergemon-Euskadi, nie mogąc opanować ziewania przykryła swe usta numerem Plotkary. Ignacy wachlował się bo umierał z duchoty. Kanclerz wraz z Piotrem Mikołajem ruszali rękami aby tylko nie zasnąć.
Wreszcie odezwał się Ignacy, przerywając tą nudę:
- Dobra: W takim razie GF chciałby teraz skierować pytanie do przedstawiciela PP. Zostajemy w tematyce obywatelskiej a mianowicie: Wiadomo, iż PP chce zdjęcia nakazu posiadania wyłącznie jednego paszportu. Czy, mimo tego, planowane są jakieś restrykcje prawne wobec obywateli KS, którzy posiadać będą również inny paszport? tj. ograniczenie dostępności do pełnienia funkcji publicznych itp. JKM Piotrze, proszę o odpowiedź
Ale zanim PMK doszedł do głosu, na salę wpada zdyszany Kryspin von Lichtenstein.
- Przepraszam……. ale nie mogłem wcześniej się wyrobić. Właśnie biegałem sobie po parku, gdy szanowna Kasia Hergemon-Euskadi powiedziała, że jest właśnie debata. Dlatego od razu tutaj wpadłem. Na wstępie przepraszam, za swój wygląd
A wygląd Krypina pozostawiał wiele do życzenia. Ubrany był w zielony dres z różowymi lampasami. W ręku miał notatnik, który wyglądał jakby przeszła burza po nim.
- Kryspinie, a więc jednak dotarłeś i pewnie jako redaktor Desideraty będziesz chciał zadawać pytania – zapytał Ignac
- No oczywiście, ale muszę na chwile dychnąć dlatego kontynuujcie a ja sobie odpocznę.
Kryspin zajął miejsce obok Kasi i Wojtka, który aż podskoczył z wrażenia. Bo nie po raz pierwszy zdarza mu się widzieć brata swojej żony w takim stroju.
-Tylko i wyłącznie w jednym punkcie, dotyczącym prawa wybieralności do Sejmu. Wyłącznie osoby z jednym, sarmackim obywatelstwem powinny mieć prawo kandydowania. Wynika to z konstrukcji ustrojowej — Sejm, wybierając Kanclerza ze swojego grona, jest głównym organem decyzyjnym, i w tym kontekście lepiej dmuchać na zimne. A jeżeli ktoś chce być ministrem z podwójnym obywatelstwem? Tym lepiej, w końcu to ciężka praca i chętnych nigdy za wiele. Korekta ostatniego zdania: Niech będzie, jeżeli Kanclerz go powoła — w końcu to ciężka praca i chętnych nigdy za wiele. :-) – skończyłem, odpowiedział z dumą w głosie Piotr Mikołaj.
- Czy ktoś chciałby odwołać się do powyższego? Takie okazyjne pytanko
- A co ze mną? – zapytał oburzony Kanclerz
- Jak szanowny Kanclerz chce się odnieść, to proszę bardzo – odpowiedział Ignacy
- A właśnie że się odniosę, a co – Zgadzam się, że “chętnych nigdy za wiele”, ale powiedzmy sobie szczerze: jeśli ktoś ma podwójne obywatelstwo to swoją aktywność musi dzielić na oba państwa, ergo nie może jej w pełni poświęcić na (co w naszym przypadku najważniejsze) Sarmacją. Stąd wybór ministra działającego aktywnie w innej mikronacji jest dość ryzykowne. Zaznaczę, że właściwie nie jestem w pełni przeciwny takiemu rozwiązaniu, a decyzje muszą być przemyślane.
Mimo iż Piotr Mikołaj nie mógł ukryć swego ziewania to jednak zapytał: Czy będę mógł sie odnieść po odpowiedzi Kanclerza?
- Ależ oczywiście Wasza Wysokość – odpowiedziała Kasia
- Bardzo dziękuje (PMK wykonuje piękny pokłon głową w stronę Kasi, puszczając przy tym oczko do niej): Powiedzmy sobie jasno, sytuacja demograficzna w Sarmacji jest obecnie zła. Strasznie nie lubię realnych porównań, ale nie jesteśmy Ameryką XXI wieku, a Ameryką XVIII i XIX wieku. Potrzebujemy imigrantów. Na tyle wierzę w Sarmację, jakkolwiek by to patetycznie nie brzmiało, że jestem pewny, że w większości przypadków, o których wspominał Kanclerz — czyli konieczności dokonywania wyboru między inną mikronacją a nami — tę konkurencję wygramy. W kontekście nominacji, opowiadam się za zniesieniem zakazów, co zresztą w większości przypadków przebija przez program Partii Pracy (…) itd. Itd.
- Co na to Kanclerz – zapytał Ignacy rzucając błagalne spojrzenie w stronę Kanclerza
- Jedynie tyle, że na ogólną sytuację obecnego mikroświata nie powinniśmy aż tak narzekać na naszą sytuację demograficzną. Nadal jesteśmy jedną z większych, jeśli nie największą mikronacją. Nadal pojawiają się nowi mieszkańcy, a starsi powracają (w dużej mierze ze względu na Złotą Wolność). To właśnie na tych osobach, których pierwszym lub ostatecznym wyborem była Sarmacja powinniśmy się skupić podwójnych obywatelstw oczywiście jest sposobem na zdobycie imigrantów, ale nadal pewny nie jestem czy aż tak tego potrzebujemy by nie skupiać się na tych osobach, które są i pojawiają się właśnie w Sarmacji. Natomiast ogólna promocja i pokazanie Księstwa, zwłaszcza przy nowym systemie gospodarczym już może wystarczyć do ściągnięcia do nas ludzi, nawet jeśli nie chętnych do obejmowania funkcji publicznych to chętnych do brania udziału w życiu kulturowym i gospodarczym.
- Miałem ciętą ripostę, ale nie chce mi się kłócić, bo ciągle gadamy na ten sam temat. Nudno zaczyna się robić – z rozżaleniem w głosie powiedział Piotr Mikołaj
- Kanclerz mówi o powracających ze względu na ZW starszych mieszkańcach. Więc pytanie do PP: Jak, (oprócz wysyłanie maili do byłych mieszkańców KS i Facebooka) ma wyglądać Polityka Zagraniczna Rządu PP, mająca być przecież nastawiona na poprawę sytuacji demograficznej? – zapytał Ignacy, któremu udało się rozruszać troszkę towarzystwo bo dotknął bardzo czułego punktu każdego rządu.
- Jak dotąd, polityka zagraniczna sprowadzała się do podpisywania „umów o współpracy”, z których absolutnie nic nie wynikało. W zasadzie, było to kopiowanie realnej dyplomacji w sferze formy, przy całkowitym pominięciu treści. Moim zdaniem, powinniśmy przestać podpisywać puste traktaty, a wysyłać ambasadorów, którzy będą mieli wdrukowaną jedną, jedyną misję — mają tak reklamować Sarmację, poprzez zapraszanie obcokrajowców do udziału w naszych inicjatywach, żeby jak najwięcej przybyszów z innych krajów chciało zostać naszymi obywatelami. To się, oczywiście, wiąże z poprzednim wątkiem, czyli zniesieniem zakazu posiadania podwójnego obywatelstwa. Polityka szeroko otwartych drzwi. – odpowiedział PMK.
- Jak bardzo szerokich? – zapytał Wojciech, któremu jak najbardziej spodobał się temat. Ale chyba nie doczekał się odpowiedzi, dlatego poszedł dalej spać.
- No to ja się chyba muszę ustosunkować, chociaż nie chce mi się już – odpowiedział Kanclerz i pociągnął zdrowego łyka źródlanej wody. – jest szczytny, ale wykonanie będzie dość, delikatnie mówiąc perfidne. W sumie WKW mówi tu o podbieraniu obywateli innym mikronacjom, a to nie powinno tak działać. Zwłaszcza, że sami źle reagujemy jeśli ktoś reklamuje swoją mikronację u nas. – odpowiedział Kanclerz
- Po ewentualnej odpowiedzi Kanclerza, z wielkim żalem ustępuje miejsca Desideracie – odpowiedział Ignacy
- W polityce zagranicznej nie ma miejsca na sentymenty. Ostatecznie to jednostki dokonują swobodnego wyboru. Jestem dziwnie spokojny, że gdyby w Sarmacji zaczęto nagle reklamować inne mikronacje, to odzew byłby śladowy. Mamy czym się promować, więc się promujmy. Promować się to jedno, ale wysyłać osoby, które miałyby celowo zapraszać do nas ludzi będzie źle postrzegane wszędzie (prócz Sarmacji). W końcu może to doprowadzić do całkowitej izolacji KS w Mikroświecie. (Nie mówię, że nam to zaszkodzi, ale sfery dyplomacji i polityki zagranicznej może to zabić).
- OK., wchodzi jakaś gazeta- po prosił Ignacy
- Ale z drugiej strony: Oczywiście, nie mam nic przeciwko temu, by także inne mikronacje promowały się u nas. Niech wygra lepszy. Polityka zagraniczna, która nie przynosi nam żadnych wymiernych korzyści, jest kwiatkiem do kożucha. Gdybyśmy nawet byli „izolowani”, to nic się nie stanie, bo cóż by mogło? – odpowiedział Piotr Mikołaj, który najwyraźniej wybił się z letargu.
- Ja musze odpocząć, sami sie kłóćcie :D – powiedział Ignacy i położył głowę na stoliku.
Nagle z tłumu dało się słyszeć oburzony głos Kryspina, który najwyraźniej troszkę przysnął.
- Nie jakaś… nie jakaś… tylko Desiderata – odpowiedział oburzony Kryspin
- W porządku – odpowiedział Ignacy, wyrwany z letargu
- Właściwie nic- tu się zgodzę. Jednak jest spora szansa na zniszczenie w ten sposób części z tego w co ludzie chcą się u nas bawić- polityki zagranicznej, dyplomacji itd. – odpowiedział znacznie pobudzony Mikołaj
Debata zaczynała robić się coraz ciekawsza. Aż nawet nowi mieszkańcy zaczęli z wielką uwagą słuchać. Nawet sam Mikołaj Wiśnicki stwierdził
- Kurde debata zaczyna się robić coraz ciekawsza. Budzić się, już już !
Ze stolika tam gdzie siedział głównodowodzący całą debatą , dało się słyszeć :
– Ale szybciej, bo ja jeszcze jestem niespełniony – mam pytania :D – odpowiedział Ignacy, poprawiając swój krawat
- Polityka zagraniczna, podobnie jak inne sfery polityki państwa, musi służyć określonym celom, a nie zadowoleniu tych, którzy się nimi zajmują. Jeżeli ktoś chce uprawiać sztukę dla sztuki, niech zajmie się inicjatywami, od tego one są. Polityka jest po to, aby zaspokajać cele wspólnoty. A najważniejszym obecnie celem wspólnoty Sarmatek i Sarmatów jest to, żeby było nas więcej. – z duma wypowiedział te słowa Kanclerz
- Wasza Książęca Wysokość, wiele w tej debacie było mowy o sprawie zniesienia w przyszłości zakazu posiadania “podwójnego obywatelstwa”. Zanim zadam konkretne pytanie, mógłbym uzyskać odpowiedź co to jest obywatelstwo w warunkach państw wirtualnych? (brzmi niepoważnie, ale z pozoru) – z dumą w głosie zadał pytanie Kryspin.
Wojciech Hergemon, który podsypał gdzieś tam z tyłu obok swej synowej, otworzył oczy i chcąc aby mu kolejka nie przepadła głośno powiedział
- Ja mam jeszcze tylko jedno i zaklepuje kolejkę po tym co teraz zada Desiderata a potem PZ)
- PZ?- zapytała oburzona Kasia – Tato chyba chciałeś powiedzieć ZP
- Tak, tak, przepraszam Cię droga synowo, tak ZP zada pytanie
- Nic się nie stało – odpowiedziała Kasia
- Ale moje są łączone- odpowiedział Kryspin
- No to jedź komplet – powiedział Ignac
- Kurde, poczekajcie chwilę, chcę zobaczyć odpowiedź na poprzednie pytanie – powiedział z nutką oburzenia Kryspin
- W mikronacjach, które posiadają prawną kategorię obywatelstwa, jest ono prawem do bezpośredniego wpływu na życie publiczne. Gwarantuje ono także określone prawa, które nie przysługują wszystkim. Choć tu w zasadzie mógłbym zacytować realną definicję, w tym przypadku niewiele się ona różni od naszej. – odpowiedział PMK
- Czy Biedna Republika Ciprofloksji jest mikronacją? Jak wiemy Księstwo Sarmacji BRC nie uznaje, a jednak posiadanie tamtejszego obywatelstwa przez obywatela Sarmackiego ostatnio stało się pretekstem do pozbawienia… w efekcie wydalenia. Jak skomentuje WKW całą sprawę? – zadał kolejne pytanie Kryspin
- Uważam, że „normalne” mechanizmy wymiaru sprawiedliwości powinny być na tyle sprawne, by nie było potrzeby uciekania się do środków nadzwyczajnych w odniesieniu do osób, które niewątpliwie są aktywnymi członkami naszej społeczności. Dość często pojawia się pogląd, iż w przypadku bar. Euskadiego nastąpiła kumulacja mniejszych lub większych przewin, niemniej jednak wolę skupiać się na systemie, a nie konkretnych osobach. System należy zmienić tak, by procedura wydalania cudzoziemców była zbędna.
- Aha, akurat – powiedziała pod nosem Kasia
Zanim jednak coś udało komukolwiek się powiedzieć do studia weszła kolejna piękność. A była to Natalia Helena von Lichtenstein-Hergemon. Wszyscy Panowie się odwrócili. Ubrana była w amarantową suknię z cekinami.
- Dobry wieczór Państwu. Bardzo przepraszam za spóźnienie, ale nie mogłam wcześniej. Czy jest tu gdzieś miejsce? – zapytała Natalia
- Kochanie, chodź siądź koło mnie – odpowiedział Wojtek
Natalia ruszyła i zasiadła koło swego męża i synowej
- Nie oszukujmy się, wymiar sprawiedliwości nie działa jak powinien. Sprawy rozpoczęte bodajże w styczniu nadal trwają. W Kodeksie mowa o 30 dniach… a wszystko trwa miesiącami.- odpowiedział Kryspin.
- Dlatego właśnie Partia Pracy bardzo wyraźnie stawia sprawę przyjęcia takiego modelu, który jest możliwy do realizacji w naszych warunkach. – powiedział PMK
- A jaki jest możliwy w naszych warunkach?- zapytał Kryspin
- Trwają prace nad projektem, w myśl którego kary będą wymierzać prefekci, a zatwierdzać je będzie Książę. Do czasu zatwierdzenia kary osoby ukarane będą pozbawione wolności, chyba że książę-sędzia postanowi o ich zwolnieniu. Przed zatwierdzeniem wyroku Książę będzie miał obowiązek wezwać ukaranego do złożenia wyjaśnień. – odpowiedział PMK
Kolejna płeć piękna pojawiła się w studio. A była to Karolina von Lichtenstein
- Dziękuje nie mam więcej pytań – odpowiedział Kryspin
- Ignaś lecisz z tym koksem…. Szybko szybko – pośpieszył Ignacego, Kryspin
– Teraz prosimy dziennikarki ZP – odpowiedział Ignac
- Chwila chwila, a Kanclerz nie powinien się odnieść do tego jakoś? – zapytał oburzony PMK, któremu najwyraźniej było blisko do pokłócenia się
- Już już, tylko nie wiem jak to powiedzieć: Gdy do sprawy wymiaru sprawiedliwości się nie odniosę, bo proponowany sposób omawiałem z JKW i widzę w nim szanse na powodzenie, to odniosę się do jednej sprawy: zgodnie z tym co wcześniej WKW pisał właściwie zniknie pojęcie cudzoziemca, więc i ciężko mówić o wydaleniu cudzoziemca. Co w takim razie z osobami rażąco łamiącymi zasady i prawo KS?
- Czy któryś z kandydatów na Kanclerza ma cos dodania? – zapytał Ignac
- Osobiście uważam, że z osobami, które rażąco naruszą zasady, nie ma powodu się szczypać. Uważam, że niezależnie od tego, czy ktoś jest obywatelem, czy też nie, są tego rodzaju czyny, które popełnione chociaż raz kwalifikują do natychmiastowego wyrzucenia. Jesteśmy na tyle małą społecznością, że jedna osoba może mieć bardzo wiele „ofiar”. Prawo musi stać po stronie słabszych. Słabszymi są ofiary, a nie przestępcy.
- A mi się już nie chce, dlatego nie mam nic do powiedzenia – stwierdził Mikołaj Wiśnicki
- OKI, prosimy redakcję ZP, po niej GT, a potem idziemy na tańce (śmiech) – powiedział Ignacy
Natalia natomiast zamiast słuchać co się dzieje w studiu, z wielkim zaciekawieniem spoglądała na swego męża
- Natalio? Czy możemy prosić o pytanie – zapytał Ignac
- Tak, tak: Ile zarabiać będą ministrowie i kanclerz w przyszłej kadencji? 
- Proponuje by najpierw odpowiedział Mikołaj, no chyba, że Natalia chce Piotra Mikołaja?
- Nie, niech odpowie obecny Kanclerz – odpowiedziała z uśmiechem Natalia
- W sumie tę sprawę omawiałem z JKM w trakcie tworzenia systemu (jeszcze zanim został pokazany szerszemu gronu) i skłaniam się do jego propozycji. Polegałaby ona na pozostaniu przy systemie premiowym zależnym od pracy konkretnego urzędnika, wypłacanym co najmniej raz na miesiąc z konta rządowego. Jako, że to właśnie Kanclerz ma do tego konta dostęp to wynika z tego, że on sam wypłaca sobie pensje. Co prawda jest nadużyć, ale! Wszystko to każdy mieszkaniec może sprawdzić dzięki Złotej Wolności, więc każdy Kanclerz jest z tego kontrolowany. Jeśli będzie zbyt wielkie pensje sobie wypłacał a jednocześnie mało robił- zapewne nie zostanie ponownie wybrany. Natomiast da to kolejną motywację do walki o urząd Kanclerza, a co za tym idzie szansę na większe ożywienie sceny politycznej. Odpowiedź może nie konkretna, ale ciężko mi powiedzieć “ile”- to zależy od tego jak będą pracować.
- Nie jestem w stanie podać konkretnych kwot. Wynika to z faktu, że przyjęcie nowego systemu informatycznego całkowicie zmieniło rolę i siłę pieniądza. Tak, jak w przypadku twórców inicjatyw, ministrowie, którzy ciężko pracują, powinni zarabiać przynajmniej tyle, ile najwięksi posiadacze. Rozwiązania są dwa — albo wynagrodzenia premiowe, o których wspomniał Kanclerz, albo wynagrodzenia rzeczowe, czyli nadawanie urzędnikom wsi prywatnych na czas ich urzędowania. – odpowiedział PMK
- Czy któryś z kandydatów albo ZP ma coś do dodania? – zapytał Ignac
- Kurde, Igancy weź mi nie przerywaj, bo jeszcze nie skończyłem nawet mówić, a ty mi się wcinasz – odpowiedział PMK
- Oh, sorry, nie chciałem – odpowiedział Ignac
- Niezręcznie jest mi mówić o wynagrodzeniu Kanclerza. Gdybym został wybrany na ten urząd, najchętniej pozostawiłbym podjęcie decyzji w tej sprawie wyborcom, po zakończeniu kadencji. Mam z czego żyć. :-). Teraz jest koniec – z ulgą odetchnął PMK
- O ile wsie na czas urzędowania uważam za całkiem ciekawy pomysł to: 1) namnożymy tych wsi tyle, że będą wsie prywatne, wsie lenne, wsie na czas urzędowania i chyba jeszcze wsie wojskowe zamiast żołdu, 2) to się wiąże z kolejną pracą programistyczną JKM. – odpowiedział Mikołaj
- Od strony systemowej mam na myśli po prostu dopisywanie wsi prywatnych. Absolutnie żadnych zmian w założeniach systemu jako takich. Gdyby się okazało, że wprowadzenie takiego modelu wymagałoby znacznego nakładu pracy, wówczas, oczywiście, wybrałbym system premiowy. – zripostował PMK
- Rozumiem, ale w takim razie jak określić ilość tych wsi i to czy by wpływały one na cenę kolejnych kupowanych wsi prywatnych? – zapytał MIkołaj
- Ilość byłbym w stanie określić dopiero znając statystyki, jakkolwiek by to nie brzmiało, makroekonomiczne. Istotne jest założenie, w myśl którego realna praca nie może się opłacać mniej od działalności w samym systemie. Na cenę kolejnych, kupowanych wsi prywatnych ta ilość nie powinna wpływać, w przeciwnym razie ministrowie byliby poszkodowani względem reszty obywateli.- odpowiedział PMK, najwyraźniej budząc się coraz bardziej
- W takim razie, żeby te wsie “urzędowe” by trzeba było inaczej wprowadzić do systemu, więc jednak wiązałoby się niestety z pracą JKM przy skryptach :) – powiedział Kanclerz
- Tak, pytanie tylko, z jak znaczną, i czy JKM byłby skłonny ją wykonać. Jeżeli nie, wówczas pozostaje system premiowy. – odpowiedział PMK
- Czy mogę przerwać?- zapytał się Ignac
- Nie! – odpowiedzieli razem Mikołaj i PMK
- Skłonny by mógł być, znając jego, ale mogłoby to odłożyć na dalszy plan inne modyfikacje i usprawnienia systemu, a nie wiem czy nam aż tak na tym zależy :) – zripostował pobudzony do granic możliwości Kanclerz bo wreszcie miał sposobność pokłócić się z PMK
- No, nie jest to najważniejsze zagadnienie. Tym, co jest ważne, jest to, aby ministrowie za konkretną pracę otrzymywali konkretne zarobki. Ale tu się chyba zgadzamy? – zapytał z nutką ironii w głosie PMK
- Oczywiście – odpowiedział Kanclerz
- Szanowni Panowie mam nadzieje, że to już koniec jest Waszej jak najbardziej zażartej dyskusji. Czy możemy prosić inne agencje o pytania? – odpowiedział najwyraźniej oburzony całą sytuacja Ignacy
- Zdecydowanie nudno się robi jak się zgadzam z PMK – powiedział Kanclerz uśmiechając się do Piotra Mikołaja
- Zapraszamy GT – odpowiedział Ignac
- Beda dwa pytania, jedno krótkie moje na początku, a potem drugie zada nasza redakcyjna praktykantka ;) – odpowiedział Wojtek
Gwoli wyjaśnienia, praktykantką w GT była Karolina von Lichtenstein
- Pierwsze pytanie zadaje w imieniu środowiska naukowego które nurtuje m.in. jedna kwestia. W jaki sposób przyszły rząd zamierza wśród narzędzi planistyczno-statystycznych, potrzebnych dla ustalenia budżetu państwa w nowym systemie wykorzystać estymacje metodami Monte Carlo? – zapytał Wojtek. Z tłumu dało się słyszeć gromkie brawa, a w szczególności brawa od dwóch pięknych redaktorek ZP, które są również wykładowczyniami na Uniwersytecie Bytowskim
- Może najpierw PMK – poprosił Wojtek
- Rząd pod moim kierownictwem zwróci się w sprawach związanych z gospodarką do ekspertów z Uniwersytetu Bytowskiego.
- Kanclerzu? – powiedział Wojtek
- Poważnie zastanowimy się nad wynajęciem specjalistów (bądź to z UB bądź z najlepiej prosperujących firm sarmackich) w celu opracowania budżetu. [schluss, a ja postaram się dokończyć studia na UB :P]
- To teraz poprosimy nową praktykantkę GT o zadanie pytania – Ignacy uśmiechnął się do niej
- Na bannerze Partii Pracy (”demografia”) jest zawarty następujący punkt – “dobra atmosfera na forum”. Jak kandydaci oceniają obecną atmosferę na forum i dlaczego? Czy, patrząc z perspektywy czasu, przenosiny z LDKS były dobrym czy złym wyjściem? – zapytała cieniutkim głosikiem Karolina
- Co do przenosin z LDKS to odpowiem pośrednio bo nie było mnie w Sarmacji w czasach gdy LDKS funkcjonowało, więc osobiście nie znam poziomu jaki tam był. Tak więc z opowieści innych osób: forum dało nam to, że wiele osób, które nie są obeznane z LD mogą się bawić w Sarmację- forum jest prostsze w obsłudze i więcej użytkowników z niego korzysta. Wiąże się to z jednoczesnym obniżeniem poziomu co niestety w Sarmacji w wypowiedziach niektórych osób i z tym coś należałoby zrobić. Oczywiście społeczność sama weryfikuje w pewien sposób takie osoby, ale właśnie stąd pojawił się postulat SIC w postaci rozwinięcia IES o naukę podstaw netykiety z nadzieją, że to pomoże w podwyższeniu poziomu wypowiedzi w KS. – odpowiedział Kanclerz, któremu głos siadał już powoli
- To teraz PMK
- Zacznę od tego, że uważam zamianę listy dyskusyjnej na forum nie dość, że za dobry wybór, co w istocie jedyny możliwy wybór (mam nadzieję, że puryści wybaczą mi tę konstrukcję językową). Listy dyskusyjne nie są wygodne dla ich uczestników, a w praktyce o wiele trudniej jest nauczyć kogoś poprawnego formatowania mejli niż poprawnego formatowania wypowiedzi na forum. Pomijam już względy praktyczne, chyba nikt nie chciałby dostawać stu mejli na skrzynkę dziennie. Oczywiście, pojawia się problem osób, powiedzmy, mniej sprawnych umysłowo, dla których lista dyskusyjna była naturalną barierą, ale z przekonaniem będę twierdził, że korzyści przewyższają straty. Jest wiele mądrych i inteligentnych osób, które po prostu nie są biegłe w sprawach technicznych, i należy ten fakt przyjąć do wiadomości. W tym punkcie programu Partii Pracy chodzi jednak o coś innego. Chodzi o to, by państwo reagowało w przypadkach, gdy jeden z członków naszej społeczności staje się przedmiotem słownej napaści. Jak dotąd, Sarmacja w tej materii okazywała haniebną nieudolność, czego skutkiem były odejścia osób, które miały – co zrozumiałe – dosyć bycia obrażanymi. To zagadnienie nierozerwalnie wiąże się z zagadnieniem reformy wymiaru sprawiedliwości. Netykieta rozumiana jako nakaz pisania dłuższych wypowiedzi i poprawnego formatowania – netykietą, ale z tego powodu nikt z Sarmacji nie odejdzie. A z powodu bycia obiektem nagonki, i owszem. – uff, z wielką ulgą PMK usiadł na krześle
- Co na to Kanclerz? – zapytał Ignac
- Co do LD to nie będę się odnosił z wiadomych względów, które napisałem na początku mojej odpowiedzi. Co do reszty wypowiedzi, odnośnie nagonki i reformy wymiaru sprawiedliwości. W sumie trudno się nie zgodzić z wypowiedzią WKW, jednak nie możemy w tym doprowadzić do stanu, w którym wypowiedzi będą cenzurowane gdy pojawi się w nich wyraz powszechnie uważany itd. (bądź przykład ciula z początku tego roku powinny być karane, ale musi to być dość dokładnie określone by nie stało się polem do nadużyć dla osób, które mają tego porządku pilnować. Oczywiście. Zgadzam się z tu v-hr. Hergemonem, że w przypadku prefektów, u których „współczynnik uchyleń” kar jest znaczący, należy bardzo poważnie rozważać zmiany personalne. – odpowiedział Kanclerz
- Ok., jak się zgadzacie to jest źle prawda? – zapytał Ignacy poprawiając z dumą swój żółty krawat w grochy
- Więc może nowe pytanko? – zapytał Kanclerz zacierając ręcę
- A może GT je ma? – zapytał Ignacy
- Nie, ja już ich nie mam – odpowiedziała Karolina
- No to dla mnie 2 minuty przerwy bo muszę poukładać sobie kartki i rozciągnąć moje kośći. Czy możemy? – zapytał Ignac
- Jasne jasne, dla mnie to nawet lepiej, idę sobie zapalić – odpowiedział Kanclerz
– A ja mam gotowy taki ładny cytat – smutnie powiedział PMK
- To ja zaraz wróca i jak się pojawia pytania to niech PMK odpowie najpierw – jak to powiedział to znikł Kanclerz
– Najrozsądniejszą polityką Królestwa w tym względzie byłoby wprowadzenie wymogu uzyskania mojego zezwolenia” ;-) – powiedział z dumą PMK
- Ale jedzie papierosami, nie da się tego wywietrzyć? – zapytała Kasia – weźcie pootwierajcie okna
– Idzie idzie- odpowiedział PMK – dla Pani wszystko- poszedł otworzyć okno
- Ja już jestem gotowy – podskoczył z radości Ignacy
W niedługim czasie do pokoju powrócił Kanclerz niosąc w ręku whisky z colą dla wszystkich
- A taki mały bonus udało mi się zdobyć dla rozruszania towarzystwa – z uśmiechem odezwał się Kanclerz
Wszyscy zaczęli pić
- EEEEE… lepsza jest whisky bez coli – stwierdził Wojtek
- Dobra skoro powróciliśmy do studia to ja mam pytanie do SIC-u: Jakie zmiany proponuje SIC! względem Sadu Najwyższego i całego “systemu sprawiedliwości”? Czy będą to jakieś rażące zmiany?
- Tu muszę przyznać, że doszło do paru prywatnych rozmów z JKW podczas których chyba doszliśmy do pewnego kompromisu względem kształtu wymiaru sprawiedliwości. Chyba każdy widzi, że wymiar sprawiedliwości potrzebuje zmian zwłaszcza jeśli chodzi o czas działania, jednak nie może być tak, że jedna osoba może ot tak decydować o wymierzaniu kar. Stąd faktycznie głównym organem wymierzającym kary będzie Prefektura. W przypadku kar wyższych niż tydzień za instancję odwoławczą będzie służył Książę, który może zawsze wezwać ukaranego do złożenia zeznań. Może też zatrzymać wykonywanie kary do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia. Ważne w tym systemie jest to, że to oskarżonemu będzie zależeć na szybkości procesu (gdyż w większości przypadków będzie się to działo w trakcie odbywania przez niego kary). To w interesie oskarżonej osoby będzie szybkie wyjaśnienie danej sytuacji, a nie odwlekanie sprawy. SN najwyższy natomiast skupi się na sprawach konstytucyjnych. – odpowiedział Kanclerz, któremu poprawił się humor po szklaneczce whisky
- czy PMK ma coś do dodania? :D – zapytał Ignac
- Mogę jedynie nie zgodzić się z tym, że mamy kompromis, ponieważ moim zdaniem mamy konsensus. :-) – odpowiedział PMK
- Weźmy to już kończmy, bo mi głos ledwo się trzyma, a poza tym chce mi się spać – odpowiedział Mikołaj
- To może jeszcze pytanko do PP – powiedział Ignac – W porównaniu programów w rubryce PP Finanse Publiczne czytamy, iż “Wysokość podatków uzależniona od wydatków na wynagrodzenia oraz wspieranie inicjatyw” Czy zamierzacie też ustalić wysokość podatków zależną zarobków podatnika? A może podatek w formie stałej liczby procenta dochodu?
- Osobiście chętnie wprowadziłbym nawet podatek progresywny, ale zdaję sobie sprawę z tego, że to wymagałoby bardzo daleko idących zmian w systemie informatycznym, na które szkoda czasu Jego Książęcej Mości. Obecnie mamy liniowy podatek dochodowy od sprzedaży zboża, co w jakimś stopniu pokrywa się z ogółem zarobków. – odpowiedział znudzony PMK
- A Kanclerz na to: Ciężko tu się do czegoś odnieść, więc nie mam nic do dodania ;) – i położył się na stoliku bawiąc się długopisem
- Co zamierzacie względem niejasnej kwestii stanu prawnego Baridasu? Od PMK wiemy juz, ze dla PP nie bedzie to priorytetem. – zapytał Ignac
- o tutaj ciężko powiedzieć, że dla PP nie będzie to priorytetem skoro wszystkie prowincje mają być przeobrażone w nowe związki. To jest w sumie główny punkt, w którym programy PP i SIC się nie zgadzają. Oczywiste jest, że wobec rozwiązań nowego systemu gospodarczego jest potrzebna pewna reorganizacja obecnych prowincji (uproszczenie, ale zaliczam do tego też Kraj Korony) głównie z powodu miast prywatnych. Jednak likwidacja obecnych prowincji, a właśnie do tego dojdzie, jeśli zrealizowany będzie program PP, jest według mnie strzałem w nogę dla Księstwa. Również różnorodność, którą nam dają nasze prowincje, ich kultura a także stosunki w nich panujące są jednym z powodów, dla których Sarmacja jest wybierana. Nowe związki proponowane przez PP będą czymś nowym co odejdzie od tradycji obecnych prowincji. Będą to zupełnie nowe twory, w tym Baridas by powrócić choć pośrednio do pytania, któe tylko w pewnym stopniu będą nawiązywać do obecnie istniejących prowincji. Baridas przestanie być Królestwem (co prawnie już jest ciężkie do przeprowadzenia ze względu na to, że łączy nas unia), tak samo jak i Teutonia (a to dość potężny cios dla Teutończyków). – odpowiedział Kanclerz
- Muszę iść, bo mam jutro ważne spotkania i muszę się wyspać – odpowiedział Ignac, zbierając swe kartki
- Kurde no, najciekawsze pytanie na koniec, wtedy kiedy wszyscy śpią, albo muszą już iść – z żalem odpowiedział Kanclerz
- No soryy no, myślałem że uznacie to za mało wazne – na odchodne powiedział Ignac
- Coś się Panowie nie przygotowali – odpowiedziała Natalia
- Ja spadam, dobranoc wszystkim- odpowiedział Ignac
- No i zostaliśmy bez prowadzącego – odpowiedział Kanclerz
- Często w argumentacji pojawia się problem prowincjonalnego szczebla władzy, jednak to właśnie w nim często startują nowi mieszkańcy Sarmacji. Tu odnajdują pierwsze kontakty, pierwszych “mentorów”, a także zajmują pierwsze stanowiska, na których mogą się wykazać. – dodał Kanclerz
- Kiedy Kanclerz skończy wypowiedź, chciałbym zadać mu jedno pytanie, zanim się odniosę. – odpowiedział PMK
- Wracając do samego stanu prawnego Baridasu. Z Baridasem łączy nas unia i osoba władcy. Sam Baridas jest zaniedbany, ale ma swój własny klimat, który bardzo łatwo zatracić przeistaczając go w proponowany przez PP związek miejscowości (zwłaszcza, że istnieje spore ryzyko, że właśnie ze względu na to Baridas się nie odrodzi, choć pojawienie się Bytowa może sprawić, że jednak…). Może też dość poważni wewnętrznych stosunkach Sarmacji, gdy poszczególne miasta zaczną być “przejmowane” przez inne prowincje: przykładowo gdy Gellończyk założy miasto stricte Teutońskie i włączy do nowopowstałej Gellonii czy Starosarmacji (na zasadach proponowanych przez PP), skończyłem – powiedział Kanclerz
- Po pierwsze, prowincje zostają zlikwidowane w sensie prawnym, nie faktycznym. Tak, jak pisałem, w okresie przejściowym nic nie ulegnie zmianie. Operacja ma wymiar czysto formalny. Baridajczycy, Starosarmaci i Teutończycy ponownie powołają prowincje. Nie chodzi o nich, a o możliwość powstawania kolejnych prowincji, jak i o możliwość pozostawania poza prowincjami. Wewnętrzna różnorodność Sarmacji może się jedynie zwiększyć.Nie wiem, na czym Kanclerz opiera swoje przypuszczenie, że Teutonia miałaby odejść od swojej tradycji. Jedyny powód musiałby być taki, że Teutończycy sami chcieliby od niej odejść. Wreszcie, tak jak obecne prowincje mogą tworzyć stanowiska, na których nowi mieszkańcy mogą się wykazać, tak będą mogły czynić to nadal. Na tym odcinku nic nie ulega zmianie – poza tym, że te stanowiska nie będą wiązały się z władzą (możliwością rozkazywania i zakazywania) nad innymi mieszkańcami. Argument o tym, że rdzennie teutońskie, gellońskie czy baridajskie miasta będą „przejmowane”, jest o tyle nietrafny, że już dzisiaj absolutnie nic nie stoi temu na przeszkodzie, i nic nie stało przed wprowadzeniem Złotej Wolności. W praktyce program Partii Pracy oznacza tylko i wyłącznie więcej wolności dla obywateli.Ci związani z obecnymi prowincjami, nadal je tworzą. Ci, którzy nie są, tworzą nowe lub pozostają poza ich strukturami. Prowincje nadal mogą nosić nazwy Królestw, nadal mogą mieć Królów i namiestników, nadal samodzielnie ustalają swoje wewnętrzne przepisy i wybierają swoje władze. Nie jest to w takim stopniu istotne dla obecnych Sarmatek i Sarmatów, którzy już są związani ze swoimi prowincjami, co dla przyszłych pokoleń, które w podziale na Baridas, Starosarmację i Teutonię mogą się odnaleźć. Jedyny skutek przekształcenia prowincji może być taki, że będziemy mieć ponad trzy prowincje. Ale nie mniej, koniec, mnie już nie pytajcie o nic, głos siadł – odpowiedział z ledwością PMK
- W okresie przejściowym zmieni się bardzo wiele bo obecne prowincje chwilowo w ogóle przestaną istnieć. Oczywiście, że ludzie je tworzący nadal będą działać wspólnie ale niejako “na partyzanta”. Oczywiście, że pewnie się obecne prowincje ponownie wytworzą, jednak istnieje też ryzyko tego, że ktoś sam powoła powiedzmy nowy Baridas. To co już jeden z członków SIC zauważył: co wtedy? Kto będzie miał prawo dorobku Baridasu? Odejście od tradycji (swoją drogą wydaje mi się, że tak nie napisałem, ale może już jestem zmęczony) zostało źle zrozumiane. Chodzi mi o to, że będzie to jednak wymuszone tworzenie prowincji od nowa, do tego w formie prywatnych związków, które bez problemu mogą się rozpaść w wyniku nawet małych kłótni, a przez to możemy stracić to co prowincje wypracowały. – odpowiedział Kanclerz
- Czy Piotr Mikołaj ma siłę jeszcze mówić? – zapytał Kanclerz
- Tak tak co prawda z ledwością, ale chyba zdołam coś powiedzieć: Musielibyśmy założyć, że nagle dotychczasowi starostowie (przecież nie mówimy o przypadkowych, losowo wybranych osobach) postanowią zabawić się w trolli. Wystarczy spojrzeć na nazwiska, aby stwierdzić, że takie ryzyko nie występuje. Dorobek kulturowy jest dobrem wspólnym. Nie należy do osób prawnych, jakimi są prowincje. Jeżeli chodzi o możliwość rozpadu, to przecież nie jest ani tak, że przy pierwszej sprzeczce rozsądni ludzie zlikwidują coś, czemu poświęcili wiele pracy, ani tak, że nawet ewentualny, mało prawdopodobny rozpad, uderzy w to, co chyba obaj uważamy za najcenniejsze, czyli różnorodność kulturową. Jeżeli natomiast ludzie naprawdę nie są w stanie ze sobą współpracować, to rozwód wydaje się oczywiście lepszym rozwiązaniem, niż wzajemne paraliżowanie swoich działań. Te wszystkie argumenty, jak by nie spojrzeć, w istocie sprowadzają się do tego, że ludzie są zbyt nieodpowiedzialni, aby powierzyć im więcej wolności. Ja się z tym założeniem nie zgadzam, ja już nie dam rady, wracam na zamek moi drodzy, muszę się porządnie wyspać – powiedział PMK
- Ja też będę uciekał, dobranoc Państwu
Tak więc debata dobiegła końca, było co prawda burzliwa, ale nie doszło do rozwalenia studia przez naszych kandydatów. Prezentowali oni wysoce umiejętności oratorskie oraz odbył się niebywały pokaz mody. Miejmy nadzieje, że do następnej debaty dojdzie jak najszybciej.

Księtwo Sarmacji: Epizod II – Atak klonów

W Senacie Księstwa
zapanował chaos.
Nie wiadomo komu można
zaufać, kto okaże się klonem…
Chwilka, to nie ta bajka. Ale bardzo podobna. Okazało się, że całkowicie przypadkowo udało się wykryć kilku zaskakujących klonów. Wcześniej przygotowany przez Jego Książęcą Mość wykrywacz klonów zawiódł, jednak pewne wątpliwości zaczął budzić osobnik, nazywający siebie Fryderyk  von Hohenzollern. Złożył on wniosek o obywatelstwo i udało mu się zwieść nawet kilku obywateli Księstwa. Jedynie Pan Andrzej Swarzewski zagłosował przeciw, w temacie obywatelstwa. A także Książę zaczął od podchwytliwych pytań, w celu wykrycia, czy na pewno ma do czynienia z klonem:
a) czy korzystał Pan w beta.sarmacja.org ? Jakieś uwagi?
b) czy korzysta Pan z facebooka i polubił stronę Sarmacji. Jeżeli tak – to proszę na PW podać namiary swojego profilu, a jeżeli Pan nie lubi, zachęcam do polubienia.
Odpowiedź Pana Fryderyka zaczęła budzić pewne wątpliwości:
W sumie WKM co do sytemu nie mam żadnych uwag bo w tej materii jestem że tak powie zielony, chociaż korzystam z niej w tej chwili. Przepraszam bardzo ale tym kim jestem w v-świecie i w realnym to pozostanie między mną i moim sumieniem. Myślę że najważniejszym jest chęć do dobrej zabawy .
Ostatecznie Kiążę wykrył, że Pan, nazywający się obecnie Fryderykiem, posiadał aż 7 klonów! Wśród nich nawet osoba, która już uzyskała obywatelstwo- Jeremi Michał Wiśniowiecki. Co więcej, Pan Fryderyk potwierdził posiadanie owych kont, jednak jego wytłumaczenie, jakoby stracił do nich dostęp, nie wyjasnia, czemu nie poprosił o odzyskanie hasła czy tez nie poprosił kogokolwiek o pomoc. Co więcej, czy taka sytuacja mogła mieć miejsce aż! 7 razy?

W Senacie Księstwa

zapanował chaos.

Nie wiadomo komu można

zaufać, kto okaże się klonem…

Chwilka, to nie ta bajka. Ale bardzo podobna. Okazało się, że całkowicie przypadkowo udało się wykryć kilku zaskakujących klonów. Wcześniej przygotowany przez Jego Książęcą Mość wykrywacz klonów zawiódł, jednak pewne wątpliwości zaczął budzić osobnik, nazywający siebie Fryderykiem  von Hohenzollern. Złożył on wniosek o obywatelstwo i udało mu się zwieść nawet kilku obywateli Księstwa. Jedynie Pan Andrzej Swarzewski zagłosował przeciw, w temacie obywatelstwa, nie podając wytłumaczenia. A także Książę zaczął od podchwytliwych pytań, w celu wykrycia, czy na pewno ma do czynienia z klonem:

a) czy korzystał Pan w beta.sarmacja.org ? Jakieś uwagi?

b) czy korzysta Pan z facebooka i polubił stronę Sarmacji. Jeżeli tak – to proszę na PW podać namiary swojego profilu, a jeżeli Pan nie lubi, zachęcam do polubienia.

Odpowiedź Pana Fryderyka zaczęła budzić pewne wątpliwości:

W sumie WKM co do sytemu nie mam żadnych uwag bo w tej materii jestem że tak powie zielony, chociaż korzystam z niej w tej chwili. Przepraszam bardzo ale tym kim jestem w v-świecie i w realnym to pozostanie między mną i moim sumieniem. Myślę że najważniejszym jest chęć do dobrej zabawy .

Ostatecznie Kiążę wykrył, że Pan, nazywający się obecnie Fryderykiem, posiadał aż 7 klonów! Wśród nich nawet osoba, która już uzyskała obywatelstwo- Jeremi Michał Wiśniowiecki. Co więcej, Pan Fryderyk potwierdził posiadanie owych kont, jednak jego wytłumaczenie, jakoby stracił do nich dostęp, nie wyjasnia, czemu nie poprosił o pomoc i czy taka sytuacja mogła mieć miejsce aż! 7 razy?

Na forum powstał wątek, w którym można zgłaszać posiadane klony, także zachęcamy do tego, ponieważ przy wykryciu niezgłoszonych klonów grozić może nawet kara więzienia!

Mancalaga nago?

Po ekstradycji poprzedniego właściciela karczmy Mancalaga, nowy jej właściciel, Arcyksiążę Wojciech Hergemon, postanowił wprowadzić spore zmiany. Przede wszystkim zadał sobie pytanie, co najbardziej przyciągnie rzesze mężczyzn do jego całkiem nieźle prosperującej karczmy? Najpierw umówił się z Namiestnikiem Teutonii i postanowili zorganizować Tydzień Teutoński, podczas którego trunki stawiane są po okazyjnej cenie 1 lt. Nie przyniosło to jednak spodziewanych rezultatów, dlatego w porozumieniu z Jego Książęc Mością Piotrem II Grzegorzem wprowadził inne zmiany. Przez krótki okres czasu mogliśmy widzieć specyficzny banner, który prezentujemy państwu poniżej. Prosimy osoby niepełnoletnie o zamknięcie oczu. Następnie wprowadzono nową nazwę”Pod gołą babą”. Czy zmiany te przyniosą spodziewany sukces?

coa_177

Popularność mikronacji

Na ostatnim szczycie OPM w Warszawie wiele się działo. Słyszeliśmy już sporo na temat uzgodnionych tam spraw, jednak jedna z poruszonych kwestii szczególnie przykuła naszą uwagę, ponieważ dotyczy przyszłości mikronacji, czyli de facto każdego z nas, ponieważ to my tworzymy społeczność mikronautów. Chodzi tu oczywiście o popularność v-państw.

Wielu mieszkańców mikronacji, którzy poszczycić się mogą kilkuletnią obecnością w wirtualnym świecie, zgodnie przyzna, że czasy się zmieniają, a mikronacje wraz z nimi. Możemy długo debatować nad tym, czemu kiedyś, w roku 2004, do makronacji napływało wielu ludzi, a obecnie jest ich garstka, lecz właściwie nie to jest sednem sprawy. Niezaprzeczalną prawdą jest, że chcemy, by mikronacje znów tętniły życiem, chcemy widzieć na forach internetowych codziennie rzesze nowych mieszkańców, chętnych do rozwijania siebie i v-państw razem z nami.

W tym momencie rodzi się pytanie, jak tego dokonać? I właśnie o tej sprawie debatowano na ostatnim szczycie OPM. W końcu padło hasło: Czy ludzie w naszym otoczeniu wiedzą o mikronacjach? Osobiście pytałam już wiele osób, czy słyszeli o czymś takim i jeszcze nie napotkałam nikogo, kto odpowiedziałby twierdząco. Wniosek jest zatem jeden, powinni się o nich dowiedzieć, zwłaszcza, że przecież wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jak wielki potencjał mają w sobie mikronacje i jak wielu ludzi mogłoby do nas dołączyć, gdyby tylko wiedzieli o takiej ewentualności! I właśnie w celu promowania mikroświata powstało Stowarzyszenie Polskich Mikronacji.

Dlaczego warto dołączyć i wspomóc stowarzyszenie? Każdy z nas realizuje swoje marzenia i cele właśnie na arenie mikropaństw. A im więcej jest nas w to zaangażowanych, tym zabawa jest ciekawsza. Podzielmy się naszą pasją i zainteresowaniem z innymi!

Co oferuje nam SPM? Poza tym, że mikronacje zdobędą większą popularność, każda osoba tam działająca zyskuje prestiż w v-świecie i może w swoich dokonaniach uwzględnić pracę na rzecz tej organizacji v-międzynarodowej. Ponadto w SPM możemy poznać wielu ciekawych ludzi z całego mikroświata i wspólnie realizować założenia organizacji.

Do Stowarzyszenia dołączyć może każdy, więc nie zwlekaj! Zapisz się i pomóż w promowaniu mikronacji już dziś!

NB

Areszt dla sierżanta!

Właśnie miałyśmy zamykać redakcję, kiedy okazało się, że przyszła do nas nowa, bardzo gorąca plotka. Otóż w dzienniku rozkazów KSZ pojawił się bardzo ciekawy rozkaz, dotyczący sierżanta Pawła Rutkowskiego. Z niewiadomych do tej pory przyczyn, Paweł Rutkowski został zawieszony przez komandora podporucznika Emanuela bar. Śmigło w czynnościach służbowych. Co więcej został on aresztowany na okres 14 dni. Z tego, co zdołałyśmy dowiedzieć się w tej sprawie, zarzuty względem tego Pana są niepodważalne i bardzo mocne. Nie wiadomo jednak, czy dopuścił się niesubordynacji czy też wręcz przeciwnie nadużył powierzonej władzy? Na dniach mamy otrzymać więcej informacji w tej sprawie.