Archive for the ‘Kto z kim i dlaczego?’ Category
Czy Piotr II Grzegorz zostanie nowym królem BRC?
Szanowni Państwo,
Dosłownie przed chwilą doszła do nas niesamowita wiadomość od naszych zagranicznych dziennikarzy. W Biednej Republice Ciprofloksji (BRC) w dzisiejszym dniu szef Stanów Generalnych Ciprofloksji, Aleksander Hergemon-Euskadi, ogłosił wybór nowego króla tronu siemianowickiego. Kandydatów było wielu, ale zaskakującą kandydaturą była kandydatura Księcia Piotra II Grzegorza.Jego niebywała uroda i dobre rządzenie spowodowało wybór go na króla Ciprofloksji przez sam lud. Jak się dowiedzieliśmy z naszych źródeł, wieść ta dotarła już do Księstwa Sarmacji. Przekazała ją żona Aleksandra, Kasia Hergemon-Euskadi. Czy Piotr II Grzegorz zasiądzie na tronie? Na razie nie znamy oficjalnego stanowiska Księcia w tej sprawie, a sam lud ciprofloksjański z niecierpliwością oczekuje na decyzję. Tak więc i my też czekamy. Czy dojdzie do historycznego momentu w którym Książę obejmie również panowanie w BRC? Będziemy czekać i obserwować całą tą sytuację.
Nie ma prezentów ani nawet róż czyli skąpy Namiestnik nic nie przywiózł.
Szanowni Państwo,
Nasi dziennikarze donieśli nam że do KS powrócił po długich wojażach Namiestnik Królestwa Teutonii Michael von Lichtenstein. I jak to bywa w takich wiadomościach nasi obywatele nie omieszkali tłumnie przybyć pod zamek Namiestnika oczekując na prezenty. Niestety lud się zawiódł bo Namiestnik nic nie przywiózł. Nawet bukietów róż dla płci pięknej. Oj Namiestniku to jest Namiestnika druga wpadka. Liczymy na to że Namiestnik się opamięta i z następnych wojaży już coś przywiezie.
Sarmboy
W Księstwie Sarmacji widzieliśmy już wiele różnych gazet. Jedne traktowały o polityce, inne były satyrą w esencji albo tak jak Zielnyborska Plotkara dotyczyły różnego rodzaju ploteczek czy ciekawostek. Nikt jednak nie odważył się do tej pory na krok dużo dalej. Na rozwijanie prasy w kierunku niespodziewanym, ale przecież w życiu realnym tak poczytnym i zyskownym. Tylko jedna osoba, a mianowicie Pan Andrzej Swarzewski, pod przykrywką Przeglądu Sportowego rozpoczał nową gałąź pracy, a jeśli chcą Państwo wiedzieć, o co dokładnie chodzi, zapraszam do zapoznania się z najnowszym, 7 numerem przeglądu, a mianowicie z ostatnim plakatem w gazecie. (Zdjęcie na samym dole). Nunu, Panie Swarzewski, ciuś ciuś :D
Koniec ery klonów – sytuacja w Państwie została opanowana.
Szanowni Państwo,
Koniec ery klonów w naszym Księstwie. Teraz wszyscy obywatele mogą spać spokojnie, a klony niech się wystrzegają. Kary zostały zaostrzone.
Jak udało nam się dowiedzieć, sytuacja w kraju została opanowana chociaż było groźnie. Otóż nasze Księstwo jak i forum zaatakowały klony obywateli, a także osobników, którzy ubiegają się o obywatelstwo. Klon Pana Andrzeja Swarzewskiego został wykryty całkiem niedawno i prawdopodobnie jego start w najbliższych wyborach stoi pod olbrzymim znakiem zapytania. Kolejne klony zostały wykryte w związku z pojawieniem się starego obywatela, który postanowił odzyskać obywatelstwo. Nasz wymiar ścigania dopatrzył się u niego aż 9 klonów z których logował się w starym jak i nowym systemie. Dalszy ich los jest owiany tajemnicą, ale z tego co się nasze plotkarskie oczy dowiedziały obywatel ten przyznał się. Jak się potoczy jego los, nikt tego nie wie. Pozostaje nam tylko wierzyć, że organy ściagania dopadną wszystkich, którzy zagrażają spokojowi naszego Księstwa.
I jeszcze taki mały apel do obywateli: Jeśli wiecie kto jest klonem, lub podejrzewacie że Wasz sąsiad loguje się używając dwóch różnych osobowości nie bójcie się to zgłosić. Nasze organy ścigania działają 24 godziny. Wasze zgłoszenie pozostanie anonimowe.
W roli główniej- Szymon Nowicki
Wywiad bierze udział w konkursie rocznicowym.

Prezentujemy Państwu wywiad z postacią tego tygodnia Zielnyborskiej Plotkary-z Szymonem Nowickim, znanym także jako Sodomow-Gomorrow czy też Silent Man.
Natalia Elena von Lichtenstein-Hergemon [NH]: Jest mi Pan winien opowieść o swoim v-życiu. (zalotny śmiech)
Szymon Nowicki [SN]: Jestem nafaszerowany nikotyną i kofeiną, ale w sumie to mógłbym Pani nieco opowiedzieć, z resztą i tak nie jest tego wiele.
NH: Jeszcze zanim przejdziemy do rzeczy, chciałam zapytać, czy wyrażasz dobrowolnie zgodę na przetwarzanie tej opowieści przez Zielnyborską Plotkarę w celach napisania artykułu?
SN: A przetwarzajcie sobie (pokazuje język)
NH: Znakomicie, w takim razie zamieniam się w słuch.
SN: O mikronacjach dowiedziałem się z artykułu Avistaka do CD-Action. Pomijając fakt, że byłem wtedy bachorem, nie miałem jeszcze Internetu, dzień po tym kiedy Internet otrzymałem (po jednodniowym maratonie gapienia się na wszystko, co leci) postanowiłem złożyć papiery do KS [Księstwo Sarmacji]. Niestety przez przypadek zrobiłem to podwójnie, więc Bober mnie nie przyjął (wtedy był chyba za to odpowiedzialny MSO).
NH: Kim był Bober i który to był rok?
SN: Kryspin Bober, 2005, grudzień. Ale wracając do tematu, wykurzyłem się i polazłem do Dreamlandu. Potem to się jakoś wyjaśniło. Nie mogąc się odnaleźć w KS, postanowiłem, że wyszukam sobie numery gg osób, które maja imponujące tytuły szlacheckie i pomęczę ich o informacje nt. KS (moim zdaniem tak powinni wszyscy nowi robić) Timios był najciekawszy, wiec zacząłem go męczyć o to, by mnie v-adoptował.
NH: Jednak chyba nie miałeś dobrych stosunków ze swoją pierwsza v-rodziną?
SN: Niestety, połowa tego rodu okazała się niezbyt miła, a że trzymali oni władzę w MT [Marchii Teutońskiej], gdzie wtedy mieszkałem, to uciekłem do Gellonii, gdzie z miejsca zostałem Sekretarzem Stanu.
NH: Powróciłeś później do MT?
SN: Potem niewiele pamiętam, ale jakoś się tak złożyło, że rok później Kwazi mnie namówił na powrót do MT. Dał mi posadę Burmistrza Eltdorfu, Sekretarza w jego kancelarii, Ministra Kultury Marchii Teutońskiej. Potem wzięli mnie na Mentora Systemu Opieki Sarmackiej. Potem znowu wzięli mnie na przyczepkę jako wiceministra Spraw Obywatelskich. Jakieś posadki mi wskakiwały aż do 2008 roku, aż do zjazdu OPM, gdzie radośni sarmaci wraz z radosna elita innych krajów radośnie popijała radosne trunki, czego nie omieszkałem radośnie skomentować radosnymi słowami “Schlali się i Pojechali” Przy okazji, wiesz kto to był RCA?
NH: Nie znam go.
SN: On też cos tam powiedział, za co go wywalili i tak jak mnie pozbawili tytułu. Musze ci przyznać, że się zirytowałem i tak Szymon Nowicki przeprowadził się do Mandragoratu Wandystanu.
NH: A kto był wtedy Księciem? Piotr Mikołaj?
SN: Tak. W Mandragoracie zostałem komisarzem ds. Wandejskiego Dziedzica Narodowego, potem Trybunem Ludowym, a za same słowa uważano mnie za jakiegoś bohatera (co dziwne). Ale się jakoś tam spełniałem, nawet Pieśń do robotnika skleciłem. Stare dzieje. Po paru miesiącach Księciem został Daniel Łukasz, który namówił mnie na powrót wraz z Łaskim.
http://wandystan.eu/w/Biblioteka::Szymon_Nowicki_-_Piesn_do_Robotnika
NH: On jednak zwany jest, nie bez przyczyny, Danielem Krótkim, prawda?
SN: Tak, nawet przypominam sobie pewną sytuację. Zostałem Kanclerzem i pewnego wieczora siedzę sobie bezmyślnie przed TV, gapię się na jakiś kabaret z tępym wyrazem twarzy i ktoś do mnie dzwoni, co jest dziwne, bo z reguły nikt mnie na tyle nie lubi, by do mnie dzwonić, a się okazuje, że Daniel podnieconym głosem oznajmia mi, że mnie przeprasza, że za chwile abdykuje i żebym nikomu o tym nie mówił (oczywiście chwile potem zadzwoniłem do Kefasa), no i bum, Księcia nie ma. Interreksem został Kedar.
NH: A Kedar był odpowiedzialny za przepad?
SN: Tak, zrobił przepad¸ co było dziwne, bo nie miałem absolutnie pojęcia, co robić. Ktoś próbował zrobić backup danych serwera. Powstrzymałem go, pewnie niesłusznie. Potem próbowałem to jakoś politycznie rozwiązać, decyzją o natychmiastowej archiwizacji baz danych KS. Kedar się nie zgodził na publikacje i by uniemożliwić wejście w życie, następnego dnia wydal dekret o kontrasygnacie, wymagający jego podpisu dla ważności rozporządzeń członków I tak odebrał mi jedyna władzę jaką miałem.
NH: Ale na tym nie kończy się twoja kariera w KS?
SN: Potem była wolna elekcja, strasznie mi zależało na tym, by wygrał ktoś niezwiązany z przepadem, więc nieco ‘nakierowałem’ niektórych glosujących na oddanie głosu na Michasia (skądinąd można wyczytać, że niektórzy z glosujących zmienili glos w ostatniej chwili).
NH: Czemu wolałeś Michała Feliksa?
SN: Bo był i neutralny i miał szansę na wygraną. Gdyby mu się chciało, byłby genialnym Księciem.
NH: Pełniłeś jeszcze jakieś funkcje w KS?
SN: Potem to już same nudne rzeczy: Redaktor Bramy Sarmackiej, Premier Starosarmacji, Szef Portali Społecznościach, Kanclerz znowu, Doradca Namiestnika Starosarmacji w randze rzeczywistego tajnego radcy.
NH: Opowiedz coś o przebiegu swojej przynależności do różnych v-rodzin
SN: Prawie od początku bylem członkiem rodziny Cesarskiej Jakoba, jako syn Kiechajasa. Potem się wkurzyłem na nich, bo to mili ludzie nie byli, więc 9 stycznia 2007 roku założyłem własny rod wraz z Alchienem d’Archien z Dreamlandu i Leszkiem Karakachanowem. Nazwaliśmy go Liberi. Potem dołączył jeszcze czwarty “brat Piotr Mikołaj. W sumie to w Dreamlandzie niektórzy nadal używają tego nazwiska, a tak na marginesie, moim v-synem był Patryk I Labacki i przez jakiś czas Michaś Winnicki. Nasz ród w apogeum miał z 50 członków, co było nieco chore, ale to była wina Rhadmora, który adoptował jak leci… W każdym razie ród rozchodził się na Sarmację, Dreamland i Natanię.
NH: Chwila, tzn. ze my jesteśmy rodzina?
SN: Nie, nie, odszedłem od Twojego rodu dawno temu.

NH: Miałeś v-żonę?
SN: Nie, w sumie nie, miałem v-mężów, wtedy ciężko (teraz też) było o kobietę w mikroświecie Poza tym liczył się niemały fun-factor z tym związany.
NH: A jakie są twoje poglądy polityczne?
SN: Politycznie też za bardzo stabilny nie jestem. Należałem do 9 partii (Sarmacka Partia Demokratyczna, – Narodowy Związek Monarchistyczny, – Stronnictwo Wirtualno Systemowe, – Nowa Prawica Sarmacka, – Republikańska Partia Sarmacji (jako wiceprzewodniczący), – Sarmackie Stronnictwo Demokratyczno-Lewicowe (jako przewodniczący), – Sarmacki Ruch Unitarny, – Ruch Tradycji i Postępu (jako przewodniczący). – Partia Pracy)
NH: I to pewnie zależało od tego, kto w tej partii był członkiem?
SN: Niekoniecznie, szczerze ci powiem, że ja się lubię spełniać w roli opozycjonisty. To zależało od tego, kto był u władzy. (śmiech) Ha, przypomniało mi się, jak z Kefasem założyliśmy związek zawodowy sektora publicznego przeciwko rządom SPD, etc. No nic, ja musze zniknąć.
NH: Dziękuję Ci za tę opowieść i życzę powodzenia w dalszym v-życiu.
SN: Dziękuję, miło się rozmawiało
Nie było nobilitacji!
Jeszcze długo przed obchodami 8 rocznicy Królestwa Teutonii chodziły słuchy o tym, że w czasie gali mają nastąpić nobilitacje. Niestety jednak nie nadano wyróżnień. Nasi reporterzy starali się dojść do tego, czemu sprawa ta została zaniedbana. Okazało się, że propozycje nadań, mimo wcześniejszych zapewnień, zostały dostarczone dużo za późno, właściwie kilka godzin przed samą galą. Przy rozpatrywaniu tego typu zgłoszeń musi być zarezerwowany dłuższy czas na ich analizę. Niestety nie nadano żadnych wsi ani orderów, ale miejmy nadzieję, że przy najbliższej większej imprezie zaległości zostaną nadrobione.
Plany na przyszłość
Wczorajszego dnia doszła nas także ciekawy słuchy odnośnie Kryspina von Lichtenstein. Na wstępie warto zauważyć, że najprawdopodobniej po zbyt dużej ilości darmowych trunków w Charakterniku całkiem zaniemówił, ale sprawę udało się załagodzić, gdyż w wygłoszeniu przemówienia i prezentacji prac wspomogła go jego rodzina. (prace prezentujemy poniżej)
Tymczasem warto wspomnieć o innej kwestii. Niedawno wyszło na jaw, kto jest żoną Michaela von Lichtenstein i matką wszystkich jego potomków. Jest nią Julia, księżniczka Elderlandzka. Zrodziło to pewną myśl i najprawdopodobniej Kryspin wybierze się do Elderlandu, gdzie chciałby zadbać o właściwie rodzinny kraj.
Nawiązanie do naszych korzeni, aż do czasu obecnego.

Prezentacja poglądów Teutończyków na zakusy niektórych obozów partyjnych.

Można się domyślić o kim tutaj mowa, czyli ojciec i ukochany syn Lichtenstein :D

I wszyscy żyli długo i szczęśliwie
Wczorajszego wieczora, podczas obchodów 8 rocznicy Powstania Księstwa Sarmacji ziściła się ploteczka, o której mówiłyśmy jakiś czas temu. Otóż Karolina von Lichtenstein i Bratumił Nowak-Azoramath powiedzieli sobie TAK. Ślubu udzielił Jego Książęca Mość Piotr II Grzegorz. Panna młoda pojawiła się w pięknej jedwabnej sukni, a Pan młody uradowany od razu udał się na świętowanie, opijając uroczysty dzień.
Plotki jednak głoszą, że Prześwietna Pani Karolina tego samego wieczora, podczas, gdy Pan młody pił miód w Charakterniku, wyszła na samotny spacer z Arcyksięciem Wojciechem Hergemonem. Ponoć żaliła się swojemu szwagrowi na problemy alkoholowe swojego obecnego męża.
Co więcej, Arcuksiążę i Hrabina umówili się następnego dnia w tym samym miejscu, na co wskazuje liścik, który udało się przechwycić naszym dziennikarzom:
<Karolina|GT> kaxiu, to spotkamy sie na IRCu
[kaxiu] ok.
Czy dojdzie do obustronnej zdrady?
Samokrytyka w męskim wydaniu
O Prefektach i Prefekturze mówiło się wiele. Jedni sobie ja chwalą, jak to wynika np. z programu Partii Pracy, inni wręcz chcieliby jej likwidacji czy też ograniczenia. Oczywiście zdarzają się sytuacje, w których zachowanie Prefekta wzbudzało kontrowersję lub też oburzało. Dzisiaj jednak byliśmy świadkami wzorowej samokrytyki w wykonaniu Prefekta Ignacego Żółtowskiego. Po wywiązaniu się off-topowej dyskusji na forum centralnym w temacie KPT nie, a może KMK, prefekt dokonał głębokiej analizy swojego postępowania i postanowił co następuje:

Powrót do Sarmacji
Ostatnio, wychodząc z ministerstwa, natknęłam się na osobę, która bardzo mnie zainteresowała. Kiedy spytałam mojego męża, skąd rozpoznaję tego szczupłego jegomościa, odpowiedział, że to przecież człowiek, który kpi sobie z własnej v-śmierci. Wtedy zorientowałam się, że to przecież ta osoba, choć nieświadomie, była świadkiem na moim ślubie. Był to oczywiście hrabia Jakub Bakonyi! Okazało się, że mężczyzna ten, który tak bardzo przyczynił się dla rozwoju Sarmacji, między innymi rozbudowując nieaktywne już niestety miasto Czarnolas, powrócił do Księstwa! Co więcej od razu upomniał się o swój majątek, który został zatracony jeszcze w czasie przepadu. Dzięki swojej charyzmie i pewności siebie także inni Sarmaci zaczęli dopytywać się o ich majątki (m. in. Prefekt Suszek). Nasi reporterzy nie dowiedzieli się jeszcze niestety, że Pan Jakub jest kawalerem, ale drogie czytelniczki, na pewno jeszcze was o tym powiadomimy! Pragnę tez dodać, że wszyscy cieszymy się z tego powrotu i oczekujemy, że Prześwietny Pan Bakonyi zatrzyma się w Księstwie znów na stałe!
