Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::start_lvl() should be compatible with Walker::start_lvl(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/galeria/archive/sclavinia/przeglad/wp-includes/comment-template.php on line 0 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::end_lvl() should be compatible with Walker::end_lvl(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/galeria/archive/sclavinia/przeglad/wp-includes/comment-template.php on line 0 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::start_el() should be compatible with Walker::start_el(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/galeria/archive/sclavinia/przeglad/wp-includes/comment-template.php on line 0 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::end_el() should be compatible with Walker::end_el(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/galeria/archive/sclavinia/przeglad/wp-includes/comment-template.php on line 0  Przegląd Polityczny » 2009 » luty
lutego 15

W ramach programu pomocy nowym obywatelom Rzeczpospolitej Sclavińskiej, będącym inicjatywą
Przeglądu Politycznego, mam zaszczyt zaprezentować wywiad przeprowadzony z 14.5 letnim Mike’m Wolthem
oraz 17.5 Radostem Trzpiotem, nowymi mieszkańcami Miasta Stołecznego Eldorat. Głównymi zainteresowaniami
Mike’a są: Sport (boks, skoki narciarskie, sztuki walki), komputery, polityka, rozrywka. Jego hobby natomiast
są: Karate Shotokan, informatyka oraz fotografia. Radost Trzpiot natomiast interesuje się historią, mitologią,
prawem, polityką oraz mediami. Zapraszamy do lektury wywiadu:

Przegląd Polityczny: Dzisiaj w redakcji Przeglądu Politycznego mamy przyjemność gościć
dwójkę najmłodszych mieszkańców Rzeczpospolitej Sclavińskiej, Mike’a Woltha oraz Radosta Trzpiota.
Witam serdecznie.
Mike Wolth: Również witam.
Radost Trzpiot: Witam bardzo serdecznie. Zarazem dziękuję za zaproszenie do udziału w wywiadzie,
z moją skromną osobą.
Przegląd Polityczny: Skąd dokładnie dowiedział się pan o Rzeczpospolitej Sclavińskiej i jak przebiega aklimatyzacja na forum Sclavinii.
Zaciekawiło pana już coś konkretnie czy na razie jest pan na etapie poznawania Sclavinii?
Mike Wolth: Hm… Właściwie przeprowadzka do Sclaviny wynikła raczej z przemyślanej decyzji, zapoznawałem się z każdą z prowincji
i uznałem, że Sclavinia była by dla mnie najlepszym miejscem. Przesądził fakt, że panuje tam ustrój demokratyczny, bo za monarchią nie przepadam.
Teraz w zasadzie staram się zaklimatyzować w środowisku Sarmacji, przeglądam fora, strony i zapoznaje sie z prawem.
Radost Trzpiot: W Księstwie Sarmacji przebywam od 25 dni, jednakże dopiero niedawno poświęciłem większą uwagę
na zapoznanie się “z bliska” ów Księstwie. Wprawdzie od początku mojego pobytu zacząłem działać jako “grafik do wynajęcia”.
Dostałem ciekawe zlecenie do wykonania przez jkw.Piotra Mikolaja, nad którym poważnie się zastanawiam. Razem z kolegą Mike Wolth
postanowiliśmy poszukać dla nas własnej małej ojczyzny. Padło na RP Sclavińską. Zostaliśmy ciepło przywitani przez tamtejszą władzę i obywateli.
Obecnie zapoznaję się z prawem i ustawą zasadniczą.
Przegląd Polityczny: Nie dołączył pan do sclavińskiej społeczności sam. Razem z panem przywędrował do Nas Radost Trzpiot.
Czy może pan krótko opisać postać pana Trzpiota, gdyż oficjalnie już wiemy, że jesteście dobrymi znajomymi.
Mike Wolth: Hehe, tak. Poznaliśmy się w jednej z gier - Wirtualny Świat, takie połączenie mikronacji z grą, jednak OPM nie uznaje jej za państwo.
Do niedawna Radost pełnił funkcję Premiera, a przed nią Ministra Dziedzictwa Narodowego i Sportu, ja natomiast sprawowałem urząd
Wicepremiera i Ministra Spraw Obywatelskich, obaj jestesmy z jednego ugrupowania politycznego.
Przegląd Polityczny: Może teraz Radost Trzpiot opowie o swoim koledze. W paru słowach o Mike’u?
Radost Trzpiot: Tak, z Panem Mike Wolth znam się od dłuższego czasu. Poznałem go w innym v-państwie, jednakże nie uznawanym za mikronację.
Krótko mówiąc był członkiem mojego rządu - Ministrem Spraw Obywatelskich. Po zmianie władzy postanowiliśmy obrać inną drogą w poszukiwaniu nowych wrażeń.
Trafiliśmy do Sarmacji. Jest ucziwą i odpowiedzialną osobą, której można zaufać. Powiedziałbym, że dobro innych podkłada pod własne.
Przegląd Polityczny: Ma pan wizję swojej kariery na Rzeczpospolitej Sclavińskiej? Wiąże pan przyszłość z polityką czy może sportem lub kulturą?
Trafił pan do “wielkiego młyna” zwanego Księstwem Sarmacji. Możliwości jest wiele, zastanawiał się pan nad tym?
Mike Wolth: Oj tak, wiele mi rzeczy przyszło do głowy, zobaczę co z tego wyjdzie. Jeśli o karierę to nic konkretnego raczej nie mogę powiedzieć,
choć napewno najbardziej bym chciał zając się polityką, prawem lub dziennikarstwem. Tak po za tym, to niedawno zgłosiłem się do pucharu
skoków narciarskich i zamieściłem już powtórkę skoku.
Radost Trzpiot: Najbliżej bliska mojemu sercu jest polityka, gdyż prawdę mówiąc na jej “uprawianiu” znam się najlepiej.
Moje doświadczenie z innego v-świata nie ma znaczenia, ale postanowiłem kroczyć ścieżką kariery politycznej. Zgadzam się, możliwości jest wiele,
jednak może uda mi się pogodzić kilka rzeczy na raz.
Przegląd Polityczny: Na koniec Naszego wywiadu w ramach programu pomocy nowym obywatelom Rzeczpospolitej Sclavińskiej
życzymy panu powodzenia oraz realizacji swoich wirtualnych celów, oczywiście przede wszystkim dla dobra Rzeczpospolitej. Dziękuję za wywiad.
Mike Wolth: Ja także dziękuję za wywiad. Pozdrawiam was gorąco!
Radost Trzpiot: Również dziękuję.

Miłego czytania!

lutego 14
Przegląd Polityczny 14/02/2009
icon1 Guedes de Lima | icon2 Polityka | icon4 02 14th, 2009| icon35 Comments »

Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu…

W dniu 14 lutego 2009 roku doszło do oficjalnego spotkania delegacji Księstwa Trizondalu
oraz Rzeczpospolitej Sclavińskiej, którego tematem było połączeniu obu krajów koronnych
w jeden organizm państwowy. Główne argumenty, które skłoniły narody sclaviński i
trizondalski to ratowanie upadającej aktywności oraz wiele nowych inicjatyw będących
uatrakcyjnieniem wirtualnego życia mikronacji. Warto przypomnieć składy obu delegacji.
Po stronie Księstwa Trizondalu zasiedli JKW Marcin Komosińki, Karolina Sobieszek oraz
Tomasz Czunkiewicz. Stronę Rzeczpospolitej Sclavińskiej reprezentowali prezydent Michał
Siduniak, Mateusz von Lichtenstein - Iontz oraz moja skromna osoba ( przyp. Guedes de Lima ).

Spotkanie rozpoczęło się z ok. 20 minutowym opóźnieniem spowodowanym problemami
stricte technicznymi związanymi z czatem sclavińskim. Dopiero stabilny, oficjalny czat Księstwa
Sarmacji stał się miejscem przybycia i spotkania obu przedstawicielstw. Debaty skoncentrowały
się w okół projektu konstytucji Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu, bo właśnie taką nazwę będzie
nosiło państwo powstałe w wyniku połączenia Trizondalu oraz Sclavinii. Pierwotna, proponowana
nazwa Zjednoczona Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu, dla obu delegacji okazała się zbyt długa
i zupełnie nie potrzebnie rozbudowana. Kolejnie skupiono się na znalezieniu consensusu w sprawie
funckji Prezesa Rady Ministrów. Ostatecznie zdecydowano się na rozwiązanie w którym to
prezydent Rzeczpospolitej będzie sprawował funkcję Prezesa Rady Ministrów. Ponadto zdecydowano
się wprowadzić funkcję Marszałka Sejmu, gdyż w pierwotnej wersji konstytucji, taki urząd nie był
przewidywany. Członkowie delegacji poparli jednogłośnie pięcioosobowy skład Sejmu. W kwestii
podziału władzy ustalono, iż siedziba prezydenta oraz rady ministrów będzie mieściła się w
Mieście Stołecznym Eldorat, a Sejm będzie obradował w obecnej stolicy Księstwa Trizondalu, Trizopolis.
Obrady ze strony Księstwa Sarmacji obserwowali JKW Piotr Mikołaj, JKM Daniel Łukasz oraz  Zbyszko
hr. von Thorn-Browarczyk oraz Minister Samorządu Terytorialnego, Piotr von Thorn - Cetnarovich.

Komentarz:

Wyrażam głęboką nadzieję, że połączenie mojej ukochanej mikronacji jaką jest Rzeczpospolita Sclavińska
z Księstwem Trizondalu jest najlepszym wyjściem z sytuacji w której znalazła się Sclavinia. Ciągnący się
kryzys, kolejne niepowodzenia promocyjne oraz zmęczenie materiału powoduje tylko kolejne straty personalne.
Przez wiele miesięcy wierzyłem, że połączenie nie jest konieczne i tą słynną “sclavińską aktywność”
da się uratować przez akcje promocyjne prowadzone na szeloką skalę. Niestety ostatnim aktem sukcesu
reklamowania mikronacji sclavińskiej jest obywatel Juice Carton pozyskany w … listopadzie 2008 roku. Od
tamtej pory można powiedzieć, że kisimy się we własnym sosie jako wąskie grono wzajemnej adoracji.
Trizondal, a raczej Jego obywatele są na pewno lekarstwem na tą sytuację. Czy długotrwałym lekarstwem?
Tego nie byłbym wcale pewien, gdyż będą przez prawie dwa lata krajem koronnym forum Sclavinii było miejscem
integracji zarówno Trizondalczyków jak i Sclavińczyków z resztą Księstwa Sarmacji. Podejrzewam, że
jak Trizondal dla Nas, tak Sclavinia dla Trizondalu jest pewnego rodzaju medykamentem mogącym podnieść
aktywność, dlatego innego wyjścia nie ma jak spróbować. Potrafimy się porozumieć co pokazaliśmy na
spotkaniu delegacji opisanym powyżej. Teraz wszystko w Naszym rękach Sclavińczycy i Trizondalczycy,
pokażmy na co Nas stać, a na pewno to aktywne grono ludzi chcących dobra zarówno krajów koronnych
jak i Księstwa Sarmacji stać na bardzo wiele. Osobiście patrzę na lepsze jutro i wierzę, że już wkrótce Sclavińska
część nowego państwa zatętni życiem, tak jak za starych, dobrych lat…

Miłego czytania!

lutego 12
Przegląd Polityczny 12/02/2009
icon1 Guedes de Lima | icon2 Historia | icon4 02 12th, 2009| icon379 Comments »

Tych ministerstw już nie ma…

Na wstępie mojego artykułu chciałem złożyć w imieniu redakcji Przeglądu Politycznego wyrazy
podziękowania dla Diuka Michała Łaskiego oraz JKW Piotra Mikołaja za czas oraz poświęcenie
w przygotowanie nowego serwisu internetowego jednej z trzech najstarszych gazet opiniotwórzczych
działających na terytorium Rzeczpospolitej Sclavińskiej. Z wyrazami szacunku, Guedes de Lima.

Kolejny artykuł w nowej formule Przeglądu Politycznego, zaliczający się do działu historii Rzeczpospolitej
przedstawia krótki rys historyczny resortów, które na przestrzeni miesięcy funkcjonowania Sclavinii
przestały istnieć z różnorakich powodów, np. braku aktywności, wymogów dyktowanych przez traktat z
Księstwem Sarmacji czy to przez powody stricte polityczne.

W formie krótkiego wstępu należy przypomnieć, iż w maju 2007 roku, kiedy to formalnie państwo
sclavińskie zaczęło funkcjonować, prezydent Michał Stoyałowski jako ówczesny szef rządu powołał
do życia cztery resorty, kolejno skarbu, stanu, oświaty oraz spraw zagranicznych. Te cztery siłowe
ministerstwa w teorii miały odpowiadać za stabilne funkcjonowanie państwa oraz systematyczny rozwój.
W praktyce niestety dopiero po wygaśnięciu kadencji Michała Stoyałowskiego, mającego problemy
z aktywnością, Sclavinia mogła doczekać się aktywnych ministrów oraz aktywnego prezydenta.

Pierwszym resortem, który musiał zostać zlikwidowany, było Ministerstwo Spraw Zagranicznych,
kierowane od początku swojego istnienia przez Guedesa de Limę. Według opinii mieszkańców
Rzeczpospolitej, był to wówczas najaktywniejszy i najbardziej skuteczny z resortów w rządzie
prezydenta Stoyałowskiego. Do największych sukcesów MSZ można zaliczyć wynegocjowanie
traktatu dot. inkorporacji Rzeczpospolitej Sclavińskiej przez Księstwo Sarmacji, nawiązanie stosunków
dyplomatycznych z Wolnym Miastem Micropolis, Republiką Monderii, Księstwem Trizondalu.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych było twórcą słynnego już traktatu “o nietykalności” między
V Rzeczpospolitą, a Sclavinią. Mimo dopiero miesiąca, Sclavinia nawiązała kontakty dyplomatyczne
z dwoma anglojęzycznymi mikronacjami, tj. The New Brittanian Empire oraz z Królestwem Jamzinii.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych oficjalnie zostało zlikwidowane ( na mocy traktatu inkorporacyjnego )
przez prezydenta Guedesa de Limę w dniu 17 lipca 2007 roku.

Ministerstwo Stanu w raz z Ministerstwem Skarbu są dwoma resortami z których powstało Ministerstwo
Administracji i Skarbu działające do dnia dzisiejszego. Resort Stanu w historii Rzeczpospolitej od zawsze
uchodził za najmniej wymagającą placówkę, nigdy nie mającą określonego planu działania. Pierwszym
Ministrem Stanu w historii Sclavinii został Aleksander Wielopolski, którego rychłe zawieszenie aktywności
spowodowało, iż następca na swoim stanowisku trwał i trwał przez wiele miesięcy, mianowicie mowa o
Mustafie kaw. Owskim. Za Jego kadencji ministerstwo to powołało do życia policję oraz urząd szeryfa.
Z biegiem czasu okazało się, iż oba te pomysły były nie trafione. Po kaw. Owskim na czele resortu Stanu
stanął Paweł kaw. Heczko, który zasłynął, m.in. doprowadzeniem do końca spraw związanych z Nowym
Kotwiczem oraz inicjatywą budowy Międzynarodowego Portu Lotniczego Eldorat. Ministerstwo Skarbu,
przekształcone w MAiS w historii Rzeczpospolitej zawsze odgrywało bardzo istotną rolę lecz ograniczało
się do pieczy nad finansami Rzeczpospolitej. Ministrowie Skarbu nigdy nie byli wymieniani na pierwszych
stronach gazet, a to ze względu właśnie na spokojny charakter tegoż ministerstwa. Pierwszym ministrem Skarbu został Izaak Amadej  (17 V - 12 VII 2007), który zasłynął z otwarcia Banku Sclavińskiego. W swej historii Ministerstwo Skarbu doczekało się jedenastu naczelników z których ostatnim swoją funkcję pełnił Mustafa kaw. Owski.

Najbardziej zasłużonym w budowę i rozwój kultury Rzeczpospolitej Sclavińskiej było Ministerstwo Oświaty,
które zostało zlikwidowane i zastąpione resortem ds. Kultury. Pierwszym ministrem Oświaty został
Emil Potocki (19 V- 7 VII 2007) pełniący swój urząd w rządzie Michała Stoyałowskiego. Dopiero jednak
za kadencji Mateusza barona Iontza (7 VII- 12 X 2007) resort Oświaty rozwinął swoje skrzydła, angażując
się w wiele inicjatyw, jak chociażby budowa Narodowej Galerii Sclavinii czy angażowanie się w konkurs Virtualvision. Za największy okres aktywności Ministerstwa Oświaty uchodzi okres rządów Stanisława baroneta Gertalda (12 X 2007-12 I 2008). Wtedy to powstały Filharmonia Narodowa oraz Teatr Narodowy w Eldoracie. Również z inicjatywy Stanisława bnt Gertalda powstała Sclavińska Agencja Informacyjna. W swej historii Ministerstwo Oświaty doczekało się dziesięciu ministrów z których ostatnim był urzędujący obecnie prezydent, Michał bnt Siduniak.

Ostatnim i chyba najmniej odpowiedzialnym z resortów w historii funkcjonowania państwa sclavińskiego, było Ministerstwo Sportu. Swoją działalność rozpoczęło 13 marca 2008 roku i praktycznie tylko pod rządami Piotra barona von Thorn-Cetnarovicha funkcjonowało na tyle sprawnie by powiedzieć, że w ogóle funkcjonowało. Za kadencji barona Cetnarovicha podjęto inicjatywy, m.in. upaństwowienia związków sportowych, projektu unii krajów koronnych oraz sporządzono umowę sponsorską dla ligi sclavińskiej.

Miłego czytania!

lutego 10
Przegląd Polityczny 09/02/2009
icon1 Guedes de Lima | icon2 Historia | icon4 02 10th, 2009| icon33 Comments »

Strajki mamy we krwi…

Być może na arenie międzynarodowej Rzeczpospolita Sclavińska uchodzi za bardzo spokojną mikronację, która swego czasu słynęła z olbrzymiej wręcz jak na warunki mikroświatowe aktywności ale na pewno nigdy szersza publika nie dowiedziała się, jak Sclavińczycy w swej historii wychodzili na ulicę strajkować. Ze względu właśnie na ten fakt, redakcja zapomnianego już przez wielu Przeglądu Politycznego, postanowiła podsumować archiwalia i sporządzić materiał upamiętniający strajki.

Pierwszym większym wystąpieniem społeczeństwa Sclavińskiego stał się protest z dnia 17 lipca 2007 roku, skrajnie nacjonalistycznych środowisk na czele z byłym przewodniczącym Frontu Odrodzenia Sclavinii, Augusto. Oficjalnie sprzeciwiono się decyzji ówczesnego rządu Rzeczpospolitej Sclavińskiej, decydującej się na podpisanie się traktatu inkorporacyjnego z Księstwem Sarmacji. Hasłem przewodnim nacjonalistów stały się słowa “Uzyskania całkowitej suwerenności przez Sclavinię!”. Z dzisiejszego punktu widzenia ów protest wydaje się całkowicie absurdalny lecz w lipcu 2007 roku, zyskał on wąskie grono zwolenników, m.in. z mieszkańcem Rzeczpospolitej o nicku “Soda2″, który argumentował swój strajk brakiem sensu tworzenia mikronacji zależnej od Księstwa Sarmacji. Strajk nie przyniósł żadnych efektów poza dyskusją przedstawicieli Księstwa Trizondalu, którzy narzekali na to, iż są omijani szerokim łukiem przez nowych obywateli, zamieszkujących Sarmację oraz Jej prowincje. Augusto oraz Soda2 po kilku dniach działalności zostali zepchnięci na margines społeczny, prosarmackiej Sclavinii i już nigdy nie powrócili do nacjonalistycznych zapędów.

Kolejnym przejawem impulsywnej natury Sclavińczyków stał się dzień 27 lipca 2007 roku, kiedy to ówczesny mieszkaniec Rzeczpospolitej, Gieniek zaprotestował przeciw biernej postawie prywatnych uczelnii funkcjonujących na Sclavinii ( przyp. w tym wypadku Akademii Niepodległej Sclavinii ). Jak się później okazało Gieniek szybko z kraju się wyprowadził, a obietnice ówczesnych rządzących o aktywnym działaniu uczelnii nigdy nie zostały dotrzymane, podobnie jak obietnice polityków w realnym świecie.

Kolejnym masowym protestem w historii Rzeczpospolitej był dzień 28 października 2007 roku, kiedy to mat Mustafa “Kalashnikov” kaw. Owski h.Roch sprzeciwił się zmianie ustawień i wyglądu oficjalnego forum Sclavinii. Dokładniej chodziło o gamę kolorystyczną nicków wyświetlanych na forum. Ten humorystycznie brzmiący protest był całkowicie poważny, gdyż Sclavińczycy od początku istnienia swojej ojczyzny byli przyzwyczajeni do prostoty. Stąd też nie dziwią komentarze porównujące ówczesny wygląd forum do przedszkola. Kolory w końcu zostały, a Sclavińczycy jak pokazał czas zajęli się ważniejszymi sprawami niż kłótnie o kolor nicków ( przyp. przede wszystkim spowodowane przez Daniela Wińskiego ) odeszły na dalszy plan.

07 listopada 2007 roku doszło do oficjalnego protestu przeciw kłótnią na linii ówczesny Minister Oświaty ( przyp. Stanisław Gertald ), a ówczesny poseł Daniel Wiński. Inicjatorem protestu został Guedes de Lima, wówczas powracający do aktywnego życia w v-świecie. Głównym powodem sporu pomiędzy wyżej wymienionymi było negowanie dokonań Daniela Wińskiego dla rozwoju Rzeczpospolitej oraz poddawanie wątpliwości czy słusznym jest by pan Wiński był członkiem pierwszej Alei Zasłużonych Sclavinii. Protest spotkał się z licznym poparciem największych Sclavińczyków, m.in. Mateusz Iontz czy Aaron Rozman.

Na kolejne “wielkie” powstanie przyszło Sclavinii czekać ponad rok, bo dopiero na przełomie 24 i 25 grudnia 2008 roku wybuchło, tzw. powstanie antymarszałkowców. Konfederacja założona przez urzędującego prezydenta Rzeczpospolitej, Michała Siduniaka nie spotkała się z wielkim poparciem o czym może świadczyć brak poparcia ze strony ani jednego wpływowego obywatela Sclavinii. Sama idea konfederacji choć słuszna w ustach bnt Siduniaka spotkała się z drwinami i docinkami ze strony wielu obywateli Rzeczpospolitej, znudzonych już apatią i zastojem ale nie godzącym się na patos ze strony ówczesnego Ministra Kultury.

Miłego czytania!