|
||||||||||||||
|
|
JUDEOCHRZEŚCIJAŃSTWO
ZASADA WOLNOŚCI
KRYZYSY
SPOŁECZNE ROLA WIARY I NAUKI PIERWSZYCH CHRZEŚCIJAN Wiktor
Koliński (Ariel Szual) Życie
i śmierć judeochrześcijaństwa W wykładzie Bernarda Sesobue pt. „Judeochrześcijaństwo”
zawarte jest bardzo ciekawe porównanie dwóch podstawowych prądów
religijnych, które zapoczątkowały współczesne chrześcijaństwo.
Pierwszy z nich, noszący miano „judeochrześcijaństwo” stał
się właśnie tematem omawianego wykładu. Należy stwierdzić, że na początku istnienia
chrześcijaństwo nie miało wcale charakteru jakiejś odrębnej religii.
Była to „droga”, czyli pewien kierunek w judaizmie. Tworzyli
ją „uczniowie”, którzy należeli do szkoły Mistrza Jezusa z
Nazaretu. W tamtych czasach istniały też inne szkoły, które posiadali
podobna strukturę. Na czele stał mistrz (rabin), otaczali go uczniowie,
którzy nieraz wędrowali wraz z nim, albo mieszkali w jego domu, aby
pobierać nauki. Taka praktyka była powszechna. Nieco wcześniej (za czasów
Heroda Wielkiego) w Judei istniały dwie bardzo wpływowe szkoły
faryzeuszów: szkoła Hillela i szkoła Szammaja. Obydwie przyznawały się
do tradycji faryzejskiej, czyli do ścisłego przestrzegania prawa
religijnego, głębokiej pobożności i życia będącego przykładem dla
innych. Szkoła Szammaja była bardziej rygorystyczna i mniej popularna,
natomiast szkoła Hillela posiadała bardzo rozległe wpływy w judaizmie
tamtych czasów. W wielu nakazach Ewangelii i w ogóle Nowego Testamentu
można znaleźć liczne odniesienia do nauki Hillela (właściwie całe
nauczanie moralne, szczególnie Kazanie na Górze). Szkoły rabinackie
przetrwały obydwie Wojny Żydowskie i mimo rozproszenia i diaspory Narodu
Wybranego. W latach późniejszych pojawiały się niejednokrotnie
tendencje mesjanistyczne, szczególnie wśród Żydów, mieszkających na
Wschodzie. Średniowieczne ruchy mesjanistyczne Sabataja
Cwi, czy też Franka nie miały
jednak takiej mocy oddziaływania, jak ruch zapoczątkowany przez Jezusa z
Nazaretu. Struktura pierwotnej gminy chrześcijańskiej
niczym się nie różniła od takich szkół. Na czele stali uczniowie
Mistrza[1]
w symbolicznej liczbie dwunastu (liczba pokoleń izraelskich), gromadzili
się w jednym domu w celu modlitwy i nauczania. Uczęszczali jednak tez do
Świątyni, aby uczestniczyć w kulcie. Więc ich Dom Zgromadzeń był
niczym innym jak synagogą[2].
Wspólnota dóbr, o której czytamy w Księdze Dziejów Apostolskich nie
była niczym dziwnym dla takich szkół religijnych. Jeszcze całkiem
niedawno stosowano tę zasadę w centrach chasydzkich na wschodzie Polski.
Niestety, późniejsze dzieje pozbawiły tę gminę
„uczniów” podstaw istnienia. Centrum, którym była
Jerozolima, został zniszczony przez Rzymian w okresie pierwszej Wojny Żydowskiej
(70-e lata I w. n.e.), natomiast gminy poganochrześcijańskie rozwijały
się bardzo szybko, wprowadzając teologię i obrzędowość, która nie
mogła mieć miejsca w judeochrześcijaństwie. Jezus, który dla uczniów
pierwotnych był Synem Bożym jako potomek Dawida i prawowity król
Izraela, stał się dla byłych pogan istotą równą Bogu. Judeochrześcijanie
niechętnie nazywali Jezusa Synem Bożym, raczej „Sługą Bożym”
na wzór Dawida. W ich teologii Człowiek-Jezus stawał się Synem Bożym
przez swoją śmierć i zmartwychwstanie. Widać to wyraźnie w Ewangelii
Marka, w Dziejach Apostolskich i w Liście do Hebrajczyków. Natomiast
Ewangelia Jana i późniejsze Listy Pawłowe już określają Jezusa jako
Boga, jako Jednorodzonego, jako Stwórcę i Zbawcę. Różnice te mogły
doprowadzić do konfliktu, ale nie miał on miejsca z powodu niemal całkowitego
zaniku gmin judeochrześcijańkich już w pierwszym wieku n.e. |
|||||||||||||
|
|
||||||||||||||