KUS

  |Teologia Chrześcijańska  | Filozofia Nowego Świata | Ekonomia Wirtualna | Historia | Internetowe Nauki Geograficzne | Wojsko | Stosunki Międzynarodowe | Prawo i Administracja | Kultura Scholandzka
 

NUMER I

NUMER II

NUMER III

NUMER IV


STRONA GŁÓWNA



 

LITURGIA         HISTORIA ELFIDY 1         POGANIE, CHRZEŚCIJANIE   
ROZWÓJ NAUKI         KONDYCJA LUDZKA  


Wiktor Koliński (Ariel Szual)

Relacje miedzy poganami a chrześcijanami w pierwszych wiekach naszej ery.

W wykładzie autorstwa Bernarda Sesobue pt. „Dyskurs chrześcijański od Ojców Apostolskich do Ireneusza” dużo miejsca poświęca tzw. „dyskursowi apologetycznemu”, skierowanemu przeciwko Żydom i poganom. Ciekawy jest zarzut, stawiany chrześcijanom przez pogan, ludzi, którzy czcili oficjalne bóstwa Cesarstwa Rzymskiego. Nazywali oni chrześcijan „ateistami”. Autor pisze:

„Oto jak Justyn odpowiada na oskarżenie o ateizm:

Oczywiście wskutek tego także nas nazywa się ateistami. Bez wątpienia, jesteśmy nimi, ale tylko w stosunku do owych fałszywych Bogów, nigdy zaś w stosunku do Boga prawdziwego”.

Rzeczywiście, chodziło o to, że chrześcijanie nie składali ofiar i nie uczestniczyli w oficjalnej liturgii ku czci cesarza. Należy jednak wiedzieć, że bardzo niewielu spośród wykształconych pogan tak naprawdę „wierzyła” w państwowe bóstwa Rzymu. Wręcz przeciwnie, w ich życiu relacja do tych bóstw oznaczała niewiele lub też prawie nic. W kulturze antycznej największą więzią w życiu człowieka była jego więź z państwem, dlatego też bogowie państwa stawały się automatycznie jego bogami. Obywatel Aten był zobowiązany do składania ofiar Atenie i do uczestnictwa w liturgii na jej cześć. W przeciwnym przypadku taki człowiek bywał oskarżany o zdradę państwa i tak rzeczywiście było. Religia bowiem oficjalna w świecie antycznym była jedynie instytucja społeczną, cementowała społeczeństwo, tworzyła głębokie więzi międzyludzkie, które kształtowały się jednak nadal na płaszczyźnie relacji człowiek-państwo. Zatem jeśli człowiek czcił bogów oficjalnych, albo przynajmniej nie krytykował tego kultu (tak czynili Żydzi) był uznawany za lojalnego obywatela. W przypadku przeciwnym skazywano go na podstawie oskarżenia o zdradę interesów państwowych. Spalenie więc kadzidła na ołtarzu Zeusa było jedynie aktem lojalności wobec państwa. Jednak chrześcijaństwo, wyrosłe z judaizmu nie mogło zaakceptować takiego aktu, ale też nie zadowalało się rolą hermetycznej wspólnoty na wzór Żydów. Chrześcijanie aktywnie zwalczali wiarę pogan słowem i czynem[1]. Należy jednak zwrócić uwagę na to, że jesteśmy właściwie pozbawieni materiałów i pism przeciwników chrześcijaństwa. Pisma Celsusa i Porfiriusza – największych przeciwników chrześcijaństwa w starożytności dotarły do nas jedynie pod postacią cytatów w apologetycznych utworach Ojców Kościoła. Znane są fakty, zgodnie z którymi za cesarza Teodozjusza (pocz. V w. n.e.) religia pogańska została zabroniona, a wszystkie świątynie były przekształcone w kościoły chrześcijańskie.

Nie była więc walka pogan z chrześcijanami walką krwiożerczych bestii z bezbronnymi barankami, jak jest to często przedstawiane. Potykali się ze sobą ludzie o podobnej mentalności, a zatem metody tej walki też nie zbyt się różniły od siebie.



[1]  Pod koniec IV w. n.e. gdy chrześcijaństwo stało się oficjalna religią Cesarstwa prześladowania pogan były równie krwawe, jak niegdyś prześladowania chrześcijan, ale o wiele bardziej konsekwentne.