Tag Archives: Surmeńska Akademia Nauk

Adam Dura – zbrodniarz czy ofiara? cz.2

Aby odkryć prawdziwego Durę, trzeba dokładniej przeanalizować dzieła historyczne opisujące jego karierę polityczną i upadek. Tu w dużej mierze skazani jesteśmy na dwa źródła – opis z klasycznego podręcznika akademickiego: „Historia Surmenii i państwowości surmeńskiej” autorstwa P. Petrosigosa i M. Viktorjosigosa, a także relację – głównie okoliczności śmierci i upadku z Encyklopedii Surmeńskiej, która wzbogacona jest o wiele szczegółów i „smaczków”.

Analizując to co zostało napisane „między wierszami” tej historii, widzimy, że pewne cechy jego władzy były wyolbrzymiane – a pewne umniejszane. Nawet stronnicze przekazy nie mogły zaprzeczyć gwałtownemu rozkwitowi surmeńskiej gospodarki. Jedyne, co mogli zrobić dla wypaczenia tych osiągnięć jest oskarżenie oparcia ich na rabunku innych państw – Słomagromu  i Kukrii oraz wykorzystaniu niewolniczej siły roboczej.

Tego typu oskarżenia nie wytrzymują poważnej analizy. Państwa te były stosunkowo niewielkie, a w przypadku Kukrii – równie zacofane w stosunku do średniej Istokii. Nawet całkowite splądrowanie tych krajów – a nie mogło być takie, biorąc pod uwagę to, że wkrótce potem Alba, państwo na terenie Kukrii, sprzymierzyło się z Surmenią – nie dostarczyłoby środków na budowę surmeńskiego przemysłu.

Również propagandę o „niewolnej sile roboczej” złożonej z jeńców tych „wypraw rabunkowych” można wsadzić między bajki. Nie od dziś wiadomo, że jednym z elementów przejścia od feudalizmu do kapitalizmu jest bezrobocie – nadmiar rąk do pracy i migracja ze wsi do miast. Po cóż sprowadzać więcej robotników do kraju, który przy dopiero powstającym przemyśle, wcale ich nie potrzebuje?

Pomimo, że na skrajność rządów Dury, ich „totalitaryzm” i „rasizm” kładziony jest tak wielki nacisk, jednocześnie milczy się na temat oporu, jaki musiała stawiać choćby i mała cząstka społeczeństwa. Wręcz przeciwnie – opór, wg. historyków, zaczął się pod sam koniec rządów, pod wpływem wojny – i to dopiero po przegranych w tej wojnie.

Warto podkreślić jeszcze jedno: „totalitaryzm” jest pomysłem współczesnym, opartym na inwigilacji i kontroli całego życia obywatela przez państwo. Gdy Dura był u władzy, po ustanowieniu Ciżby Surmeńskiej, było to niemożliwe. Telegraf i telefon, radio, a także pierwsze automobile były wtedy ciekawostkami, nowinkami technicznymi – i nie miały charakteru powszechnego. Dura, nawet jeśli by chciał, nie miał środków do kontroli obywateli w tym stopniu, w jakim sugerowali to późniejsi autorzy.

Te i inne przykłady manipulacji wskazują, na umniejszanie wybitnej roli Adama Dury. Jest też wiele przykładów znaczących przemilczeń. W kolejnej części zajmę się z kolei kwestią bardziej poważnych kłamstw i fałszerstw, które miały go zohydzić.

Dodaj komentarz

Filed under Felietony, Surmenia

Adam Dura – zbrodniarz czy ofiara?

Ostatnio mieszkańców Surmenii, przy okazji – stosunkowo niewinnej – dyskusji nt. aktualizacji map Surmenii (których nie przeprowadzono w porzadnej formie, mimo zmiany granic po włączeniu Ciprofloksji i Kukrii) rozmowa zeszła na grząski temat imperialnych ambicji i – postaci z historii Surmenii, Adama Dury.

Adam Dura, syn przywódcy Republikanów z przełomu XVIII i XIX wieku, Tomasza Dury, objął pod koniec pierwszej połowy XIX wieku władzę w Surmenii, głosząc hasła silnie nacjonalistyczne i autorytarne. Obalił rządy demokratyczne i ustanowił, w miejsce republiki, Ciżbę Surmeńską.

W trakcie jego rządów Surmenia przeszła okres gwałtownej modernizacji i odrodzenia gospodarczego. Duża cześć jego planów była finansowana ze zbrojnego podporządkowywania sobie krajów ościennych. Ostatecznie przeciwko agresywnej polityce Dury sformowała się koalicja państw Orientyki, która po wieloletniej wojnie pokonała wojska Ciżby. Sam Dura uniknął sądu, zmarł śmiercią naturalną pod sam koniec wielkiej wojny, u progu XX wieku.

W przeciwieństwie do ojca, Adam Dura w przekazach był dotąd opisywany jednoznacznie negatywnie. Choć mimochodem wspominano o jego reformach gospodarczych i modernizacyjnych, jednocześnie kładziono nacisk na nacjonalizm, szowinizm oraz agresywność. W relacji historycznej mowa jest o poglądach i działaniach rasistowskich, a nawet o planach całkowitej eksterminacji obcokrajowców.

Mimo takiego opisu Adama Dury, który znajdziemy w relacjach historycznych, zadziwiająco wielu Surmeńczyków jest skłonnych mieć o nim inną opinię. Oddajmy im głos:

Demetria Limani, Eklezjastka:

Dura nie był dobrym człowiekiem, ale czy do końca złym? Raczej nieszczęśliwym i niespełnionym do końca. Dramat jego polega na tym, że skończył tragicznie. (…) Gdy tylko zamknął oczy kraj się rozpadł na dwa kawałki, wówczas go brakowało.(…) Obydwie republiki zrobiły wszystko, aby zatrzeć ślady Dury, jego rządów. Nie mamy pełnych informacji na temat rzeczywistych działań reżimu.

Orjon Domestosigos, Efor

(…) Tak uczono mnie w domu, że Dura wskrzesił naszą Surmenie na nowo. Na pewno mógł sie więcej dzielić władzą z innymi. I pewno przez to Surmenia rozpadła sie. Z resztą nikt nie jest święty nawet Dura nie był święty. Ale jego przesłanie było słuszne. Dura kochał Surmenie. (…)

Mihailos Laskaris, Tesmoteta Obrony

Dura był wielkim patriotą. Powinniśmy jego zrehabilitować.

Zadajmy sobie pytanie – czemu, skoro tak jednoznacznie negatywne są oceny „nieludzkich” rządów Adama Dury, jest tak wielu Surmeńczyków skłonnych stawać w obronie jego imienia? Skąd ten rozdźwięk?

Na te pytania postaram się odpowiedzieć w drugiej części tekstu, o charakterze bardziej osobistej, a nie relacji.

 

Dodaj komentarz

Filed under Surmenia