Słowa üznania należą się Marszałkowi Izby Poselskiej, baronowi S. W następstwie jego światłej decyzji przed gmachem Izby zbüdowano betonowy podjazd, dzięki czemü parlament jest wreszcie dostępny dla niepełnosprawnych posłöw. Do wczoraj nie mieli oni wstępü do gmachü i wykonywali swoje obowiązki drogą korespondencyjną. Powodowało to ich ogromną früstrację, co odczüła na własnej skörze pracownica Systemü Opieki Sarmackiej.
Pani W. przeżyła chwile grozy, gdy kilka dni temü karmiła swojego podopiecznego, posła Cz. Znerwicowany püpil wylał na jej nową sükienkę talerz züpy pomidorowej i wszczął strajk w domü pomocy. Psycholog zaordynował wstrząśniętej opiekünce arteterapię. Podobno przynosi ona efekty i pani W. wraca szybko do siebie. Koszty terapii w wysokości 50 lbt (röwnowartość 50 lt) pokryje Korona, za zniszczoną sükienkę poseł Cz. zapłaci z własnej kieszeni.
luty 1st, 2008 at 17:35
Dobre, naprawdę dobre
luty 1st, 2008 at 17:58
Świetne!
luty 1st, 2008 at 18:53
Mówiłem już że Was kocham?