Ciężka artyleria w sejmie!
W sejmie rozpoczęło się pierwsze czytanie w sprawie powołania 2 sędziów Sądu Najwyższego. Kandydatami na to zaszczytne stanowisko są Jaśnie Oświeceni Panowie Jacek Korab i Micheal von Lichtenstein. W związku z ich kandydaturami wyniknęły jednak pewne sporne kwestie. Wielmożny Pan Hergemon powiedział:
W mojej opinii nie wszyscy zaproponowani kandydaci dają rekojmię wypełniania obowiązków w sposób należyty. W związku z tym wnioskuję o rozbicie obrad i głosowania na dwa (tj. po jednym na kandydata). W przeciwnym wypadku NOT będzie głosować przeciw całości.
Pierwszą ważną informacją w tej wypowiedzi jest odradzanie się z popiołów NOTu , który od dłuższego czasu nie był aktywny politycznie. Drugą sprawą jest jednak jeden z zaproponowanych kandydatów, którego nazwisko nie zostało bezpośrednio wypowiedziane.
Diuk Korab odebrał zarzut Posła Hergemona osobiście, mówiąc:
Tak czy inaczej jeśli faktycznie wg. kogokolwiek są sensowne przesłanki bym tej funkcji nie pełnił, to bez problemu zrezygnuje. I nie będę tu czynił jakiemuś posłowi okazji do wykazania się. Ja w żadnej grze politycznej uczestniczyć nie zamierzam.
Natomiast Diuk Lichtenstein milczy. Jak rozwinie się ta sprawa?
Baron Euskadi powiedział, że nie chodzi o diuka Koraba.
Nie tyle osobiście, co bardziej powiedziałem że jakby w stosunku do mnie były jakieś zarzuty to nie zamierzam na siłę zostać SSN :P