Niespodziewane wydalenie z Księstwa
Wczorajszego dnia, 27 lipca 2011 roku, Sarmacją wstrząsnęła pewna nowina. Otóż w dzienniku praw ukazało się postanowienie Jego Książęcej Mości Piotra II Grzegorza o wydaleniu z Księstwa wieloletniego działacza Aleksandra Hergemon-Euskadiego. Najpierw odebrano mu tytuł szlachecki barona oraz niedawno otrzymane lenno. Następnie doszło do utraty obywatelstwa, a w ostateczności na wniosek prefekta Mateusza v-hr. Suszka-Chojnackiego na Pana Euskadiego została nałożona kara banicji na rok.
Niewiele jest tu do komentowania, , niestety… - powiedział Prefekt Mateusz v-hr. Suszek-Chojnacki- Do udzielania bliższych informacji nie czuję się upoważniony, trzeba by o nie pytać samego Księcia. Lub wydalonego.
Wciąż nie znamy oficjalnego stanowiska Księcia Piotra II Grzegorza w tej sprawie. Z naszych poufnych źródeł wynika jednak, że doszło do sporych napięć spowodowanych ogólnym zachowaniem byłego barona. Możliwe jest również, że do prefektury napłynęło wiele zażaleń. Piotr II Grzegorz dodał jednak w rozmowie z naszymi dziennikarzami, że istnieje ewentualność zmniejszenia wymiaru kary. Ojciec skazanego, Wojciech Hergemon, odmówił komentarza w tej sprawie, zaś żona Aleksandra jest aktualnie na urlopie i wciąż nie wie, co zaszło. Sam Aleksander Hergemon-Euskadi w prywatnej rozmowie z naszymi dziennikarzami powiedział, że najprawdopodobniej całkowicie wycofa się z życia w mikronacjach.
Dopiero dzisiaj weszłam na internet i dowiedziałam się co się stało. Jestem w kompletnym szoku :( nie wiem co mam powiedzieć:(. To straszne. Mój kochany mąż wydalony. Ale za co? Czy ktoś może mi powiedzieć? To jest niebywałe, że tak zasłużony obywatel zostaje wydalony bez podania przyczyny. To jest okropne. Pozostaje mi tylko płakać i walczyć o jego honor. Kochany mężu obiecuje Ci, że zrobimy wszystko wraz z naszym synem abyś do nas wrócił.
Twa pogrążona w żałobie i smutku żona
Kasia Hergemon-Euskadi
Jakim synem?
I bardzo dobrze, takie elementu biedy umysłowej i chamstwa nam tutaj nie trzeba.
Jakie to dziwne, że nagle wszyscy ośmielają się kląć i oceniać, a kiedy Aluś był w KS wszyscy siedzieli cicho…
Wszyscy siedzieli cicho… poza parunastoma wyjątkami. Ale co tam, nie przejmujmy się szczegółami.
A to ciekawe, chętnie się dowiem, kto to był i zobaczę jakieś na to posty na forum. :) Sama też w KS już trochę przebywam i może poza nielicznymi wyjątkami nie spotkałam się ze sporą krytyką.
Mam wymieniać wydarzenia tylko z Księstwa Sarmacji, czy może dodać jedno ekstremalne z Mandragoratu Wandystanu?
Dobrze, nie przyszliśmy się tu licytować. ;)
Panie Andrzeju,
Tak, mam syna a jest nim Markus Hergemon-Euskadi. Więcej nie będę tłumaczyć.
A my nie przeszliśmy jakiś czas temu na “Ty”?
w końcu
To, co się stało jest naprawdę przykre. Mój tata wiele zrobił dla Księstwa Sarmacji, a tu nagle bez podania przyczyny został mu odebrany tytuł szlachecki, obywatelstwo, a w końcu wydalono go jako “cudzoziemca”. I to wszystko podczas zarówno mojej nieobecności w Sarmacji, jak i mamy. Szkoda, ale jeszcze mam nadzieję, że ci, którzy tylko o tym marzyli, zrozumieją, jak wielki popełnili błąd. Mi na przykład, choć jestem tutaj krótko, z pewnością będzie go brakować – i nie tylko z tego powodu, że jest moim ojcem.
Pozdrawiam.