To był zwykły, słoneczny dzień. Obudziliśmy się rano i włączyliśmy Teleexpress. Wypiliśmy drinka z palemką i spojrzeliśmy na kalendarz:
- O Wando! - Zakrzyknął ze zgrozą jeden z nas.
- O Wando! - Zakrzyknął z radością drugi z nas.
Potem otworzyło się niebo i rozpadło się wśród zyzgazków błyskawic. Z chmur lunął deszcz. A my siedzieliśmy jak zahiponotyzowani, wpatrzeni w kalendarz, na którym jeden z dni zaznaczony był grubym, czerwonym kółkiem i podpisany: “SLP. Czwarty sezon“.
W końcu otrząsnęliśmy się z filozoficznej kontemplacji magicznego kręgu i z cichym szumem włączyliśmy nasze analityczne umysły. Rozłożyliśmy tegoroczną ligę na czynniki pierwsze. My już wiemy, kto jest pragnienie, a Wy dowiecie się za chwilę.
———————————
Orły Grodzisk
Rzutem na taśmę wyprzedzili zdobywcę Pucharu SLP KS Margon w wyścigu o Ekstraklasę. To spory sukces trenera Chojnackiego. Mamy nadzieję, że nacieszył się wystarczająco, bo nie zapowiada się by następne miały przyjśc prędko.
Plusy: Niezłe umiejętności trenera, Chojnacki pokazał co umie na zapleczu ekstraklasy. Ponadto duet Skowroniak i Pierdas może urwac parę punktów silniejszym zespołom.
Minusy: Skład jest znakomity. Na pierwszą ligę. Ekstraklasa to za wysokie progi na Orłów nogi. Średnia pomoc, obrona w wieku emerytalnym, czterech słabiutkich bramkarzy i jeden klasowy napastnik to stanowczo za mało. Tutaj nawet transfery nie pomogą.
Za co ich lubimy: Jeszcze nie wiemy, ale mamy dziwne wrażenie, że już wkrótce się przekonamy.
Za co ich nie lubimy: Musielibyśmy byc bez serca, żeby ich nie lubic. Mówcie co checie, ale okrutni nie jestesmy. Nie w tej chwili.
———————————
Małpki Graybox
Doszli do finału pucharu, którego w dwumeczu z drugoligowym KS Margon nie zdołali zdobyć. Bronili się przed spadkiem do ostatniej kolejki, walcząc z grającym bez trenera SKS-em Srebrny Róg. Te dwa fakty sprawiają, że przyszłość Małpek rysuje się nawet nie w szarych, ale w ponuro czarnych barwach.
Plusy: Dość solidna obrona i dwóch młodych, perspektywicznych bramkarzy dobrze rokuje na przyszłość, szczególnie jeśli Pudełkom uda się kiedyś wrócić do Ekstraklasy.
Minusy: Przy wyjątkowo złym zbiegu okoliczności, w przyszłym sezonie na emeryturę przejdzie siedmiu graczy. I raczej nie będzie to szczęśliwa siódemka. No chyba że dla przeciwników.
Za co ich lubimy: Walczyli do ostatniego meczu, wytrzymali presję i pokonali w decydującej konfrontacji SKS Srebrny Róg. Poza tym ich stroje dobrze widać na tle murawy.
Za co ich nie lubimy: Ciężko coś znaleźć. Nasza *niechęć* (uczymy się asertywności!) jest całkowicie bezinteresowna.
———————————
FC Czarnolas
Niespodziewany mistrz sezonu drugiego. W minionym udało im się zając miejsce trzecie, pomimo dyszących im za plecami zespołów Hrabiów i Słoników. Podobnie jak w wypadku FKK, skład, który prezentował się przyzwoice w minionym sezonie, w obecnym może byc cieniem samego siebie. Ten sezon stac się może dla nich niemiłym zaskoczeniem, o ile trener Leszczyński nie przedsięweźmie odpowiednich działań.
Plusy: Potts. Mimo coraz bardziej zaawansowanego wieku jeszcze nie raz uratuje Czarnolesianom punkty. W miarę wyrownany skład. Kilku starszych piłkarzy i obiecujący młodzieńcy. Z pewnością przydadzą się Czarnolasowi w walce o powrót do ekstraklasy w następnych sezonach.
Minusy: Brak praktycznie jakiegokolwiek potencjału ofensywnego. Napad przeciętny, jeden Kupa wiosny nie czyni. Pomocnicy jakkolwiek są uzdolnieni, to jednak niewystarczająco na Ekstraklasę. Piłkarze Czarnolasu nie mają umiejętności pozwalajacych im strzelac dużo bramek. To będzie gwóźdź do Schwarzwaldzkiej trumny.
Za co ich lubimy: Za sezon numer dwa. Skazani na pożarcie, postawili się i zdobyli mistrzostwo. Do tego trzeba charakteru i ci goście go mają. Mają też tego pecha, że wtedy my ich nie skreślaliśmy. Teraz skreślamy - zatem papa, Czarnolesie?
Aha, trener Leszczyński jest uzdolnionym dziennikarzem i naprawdę pisze na poziomie. O piłce też.
Za co ich nie lubimy: Ultra defensywny styl gry. Przypomnijmy sobie, raz zagrali ofensywnie i skończyło się to katastrofą i klęską 1:6. W tym sezonie może to byc częstszy obrazek.
———————————
FKK Rantiochskie Krasnoludy
Trzykrotny wicemistrz, zdobywca pucharu SLP. Wydawałoby się, że będą faworytem i w tym sezonie. Tymczasem kły uległy stępieniu. Poziom ligi poszedł w górę, inne zespoły się rozwinęły. A Krasnoludy stoją w miejscu i jakoś nie zapowiada się, żeby trenerowi Karakachanowowi [mimo jego słusznej krzepy] udało się ich ruszyc. Potrzebne są korekty w składzie, a obecny sezon Krasnoludy muszą poświęcic na tworzenie nowej jakości.
Plusy: Nieśmiertelny Moilanen na bramce ciągle w formie. Z przyzwoitą obroną w formie może byc ciężko strzelac im bramki. Pozostałe formacje w miarę równe, ale bez fajerwerków. Nie mozna też odmówic umiejętności trenerowi.
Minusy: Przeciętny skład. W zeszłym sezonie starczył na wicemistrza, tym razem jest inaczej. Kto się nie rozwija ten się cofa - mamy tutaj tego doskonały przykład. Ciężko będzie Krasnoludom nawiązac walkę z zespołami lepszymi w niemal każdej formacji. Nie ma co liczyc na czwarte z rzędu pudło.
Za co ich lubimy: Za krasnoludzkośc. Takiej szalonej zbieraniny ochlajmordów i łachmytów świat nie widział. Mimo to potrafią grac w piłkę! I to nawet nieźle! A jak pie… toporkiem to ino roz :D
Za co ich nie lubimy: Wspominaliśmy o toporkach? No, to wiecie za co.
———————————
KP Młot Sigmara
Dwukrotni półfinaliści pucharu SLP. Klub który wraca na salony prosto z pilkarskiego dna, na którym znaleźli się po pierwszym sezonie. W miarę mocny doświadczony skład i trener, który z niejednego szamba drużyny wyciągał. Mieszanka solidna, powinna pozwolic się spokojnie utrzymac Sigmarytom w Ekstraklasie.
Plusy: Bardzo doświadczony trener, miał czas przetestowac najrozmaitsze warianty taktyczne podczas przymusowych dwusezonowych wakacji w I lidze. Z pewnoscia zna drużynę jak własną kieszeń.A w tej kieszeni? Solidna obrona, znakomity bramkarz Bejanaru [zdecydowanie najlepszy w SLP] i wielki talent Sigmarytów Garvan Cahal. Przyznajemy, wygląda to więcej niż nieźle
Minusy: Nierówny poziom zawodników. Dwie kontuzje i nawet modlitwy do Młotodzierżcy nie zapobiegą utracie cennych punktów. W dodatku pomoc jest jak na Ekstraklasę dośc mizerna.
Za co ich lubimy: Za osobę trenera. Zawsze można liczyc na fajnie napisany rozbudowany press od Sigmarytów. Nieważne czy deszcz czy słońce, Vhris dostarcza nam ładnie napisane newsy ze swojego obozu. Przy tym łagodnie się obchodzi z pokonanymi. Ach.
Za co ich nie lubimy: Wyelminowali nas z Pucharu w zeszłym sezonie. OBU! My się policzymy, kolego Macak, ot co!
———————————
MKS Sailor Fer
Jak przystało na beniaminka, jak burza przeszli przez Ekstraklasę. Zatrzymali się na pierwszym miejscu tylko dlatego, że nie było nic wyżej. W tym sezonie również groźni, ale raczej nie najgroźniejsi.
Plusy: Jedna dziewiątka i trzy ósemki. I atak, na widok którego bramkarzom więdną rękawice
Minusy: Jeśli mamy jakieś znaleźć, to niech to będzie obrona. Dwóch emerytów, nie najwyższe umiejętności i niemal żadnych zdolności. Na zero z tyłu MKS raczej nie zagra.
Za co ich lubimy: Zaczynali w drugiej lidze, jak połowa z nas. W dodatku z kolegą Suszkiem bardzo miło pije się kawę na naradach produkcyjnych Zarządu SLP.
Za co ich nie lubimy: Za włóczęgostwo i popijawy pod naszymi oknami.
———————————
RVT Hrabia Ruhnhoff
Najbardziej niedoceniany zespół ligi. Rycerze rundy rewanżowej, przegrywają wysokie miejsce na starcie sezonu. W tym sezonie ma być inaczej i Hrabiowe wreszcie powalczą o należne im miejsce na podium, a przynajmniej w jego okolicy. Patrząc na wiek zawodników, jest to jedna z ostatnich szans na odnotowanie znaczącego sukcesu.
Plusy: Świetny atak, solidna obrona i budzący zaufanie bramkarz pozwalają optymistycznie patrzeć w przyszłość. Nad ich właściwym wykorzystaniem czuwa jeden z (dwóch) najlepszych managerów SLP.
Minusy: Krótka ławka. Wystarczy kontuzja bramkarza, a miejsce między słupkami Hrabiów będzie musiał zająć zawodnik zespołu trampkarzy. W ekstremalnym przypadku teżne trampkarz wystąpi w ataku, a wtedy…
Za co ich lubimy: Za pełną wdzięku, uroku osobistego i nieprzeciętnego poczucia humoru osobę managera, z którym mecze zawsze stanowią wyzwanie dla trenerskiego kunsztu. I za to co się dzieje po meczach.
Za co ich nie lubimy: Za to że mecze z nimi zawsze stanowią wyzwanie dla trenerskiego kunsztu. Znaczy - myśleć trzeba.
———————————
YK Słoniki Sodomia
Deus ex machina i cos z niczego w jednym. Coś? Ładne nam coś!? Kto pamięta tych przestraszonych chłopców, którzy trzęśli nóżkami zanim wziął ich pod swoje opiekuńcze skrzydła trener Figiel [reprezentujący gatunek Draconis]. Dzisiaj perfekcyjne realizują najbardziej złożone założenia taktyczne. Poczynili niebywałe postępy w ostatnim sezonie. Najmłodszy skład w lidze. Będą groźni.
Plusy: Jak fajnie byc młodym i pięknym! Fantastyczna obrona i bardzo dobra pomoc w połączeniu ze swietnym zmysłem taktyczno-wychowawczym trenera Figiela stanowią wybuchową mieszankę. Te chłopaki zdrowo narozrabiają!
Minusy: Przeciętny bramkarz i w zasadzie brak ataku. Na papierze ofensywa nie wygląda źle, ale goli to oni seryjnie nie zdobywają. Trener będzie musiał szybko załatac dziury w tzw formacji bramkostrzelnej, w przeciwnym wypadku Słoniki mogą wypasc za autostrady prowadzącej na szczyt Ekstraklasy równie szybko jak się na niej znalazły. Chociaż… pomocnicy też strzelają, prawda?
Za co ich lubimy: Częsc z nas kocha ich miłością ojcowską. Druga częśc przygląda się z zaciekawieniem, dziękując Bravogirlowi, że jeszcze nie są tacy, jacy będą za sezonów parę.
Za co ich nie lubimy: Za hegemonię, która zdaje się byc ich przeznaczeniem w przyszłości SLP.
———————————
KS Renifery Sola
Panie i Panowie! Ladies and Gentlemen! Przed Wamiiiiii w białym narożniku, ważący 1437 kilogramów i mierzący 37113 centymetrów wzrostu, mistrz Sarmacji, Kaaaaaa eeeeeeeS Renifery Soooooooooooooooooolaaaaaaaaaaaaaa!
Plusy: Atak, pomoc, obrona. I dwudziestotrzyletni Bukowski ze skillem, bagatela, 9.
Minusy: Bramka. Jeśli coś może stanąć Reniferom na drodze to tylko fakt, że ich bramki nie ma kto bronić. Jeden golkiper prezentuje co najwyżej średni poziom ligowy, drugiego balibyśmy się wystawić w meczu okręgówki.
Za co ich lubimy: Mają myślących piłkarzy i łatwo jest wytypować wynik ich meczu w poolach.
Za co ich nie lubimy: Za ich zawodników. Są za dobrzy, jesteśmy zazdrośni
Wasi ukochani Regenci
Przemysław mar. Figiel, Timios hr. Kiechajas