Jun 22 2008

ROZWIELITKA: Abraxas

Dzisiaj ja, Brzetysław Gębka-Spieniony, Reporter “Kina i Stalina” mam dla Was, moi milusińscy prawdziwą perełkę. Przebyłem siedem zagród i siedem trzód baranich, siedem pasiek i siedmiu młodych Wandejczyków, by dotrzeć do mojego rozmówcy - Przemysława Figiela, trenera aktualnego lidera Ekstraklasy YK Słoniki z wiecznego miasta Sodomia! Oto zapis tej rozmowy!

KiS: Witam, witam NAJPRZYSTOJNIEJSZEGO z trenerów ekstraklasy, cóż za RZEŹBA CIAŁA. “Kino i Stalin” z tej strony, czy mogę ZAWIERUSZYĆ odrobinę cennego czasu?

Trener: Witam najkształtniejszego z redaktorów. Zawieruszajcie mnie śmiało.

KiS: Tak, tak. Panie trenerze, GRATULACJE - po trzech kolejkach Słoniki Sodomia z KOMPLETEM punktów znajdują się na CZELE sarmackiej ekstraklasy

Trener: Tak? Jeszcze nie sprawdzałem wyników. Czyżbyśmy znowu wygrali? Może martini?

KiS: Ależ był Pan tym razem na stadionie, Kręcić to my, ale nie nas [chętnie, służba nie dróżba!]

Trener: A! Tej Ekstraklasy! Zupełnie zapomniałem, myślałem że chodzi o naszą młodzieżówkę w hokeju na trawie. Ganianie z fajkami, toczenie kuleczki, te sprawy.

KiS: Tak, tak, chodzi mi o GANIANIE ŁACIATEJ. Ostatni triumf nad MŁOCIARZAMI Sigmara WYWINDOWAŁ Was na szczyt Ektraklasy.

Trener: Nasze pierwsze miejsce to oczywiście tylko formalne potwierdzenie naszej pozycji w lidze. Ale miło mieć to napisane.

KiS: Tak tak, ale jak się DOKONAŁ ten nagły przeskok z szarych myszek gnębionych przez rywali w 4 sezonie Ekstraklasy do ŻĄDNYCH krwi bestii w obecnym?

Trener: Udało nam się złapać szalonego naukowca. Jego cacko bardzo podniosło naszych chłopców na duchu i Powiększyło ich… ego. A do tego trochę treningu i konsekwentna polityka szkoleniowa. Oto recepta na udane występy.

KiS: A więc jednak, TKWIŁ w tym jakiś tajemny SEKRET! Trenerzy, wiecie gdzie szukać - nie dziękujcie. A cóż może nam CZCIGODNY trener powiedzieć o niesłychanej REGULARNOŚCI Sodomitów - 3 mecze, 3 zwycięstwa, 3 razy dwa do jednego. Będzie tak do końca?

Trener: Chłopcy mają nieco problemu ze skutecznością. Wprawdzie potrafią konstruować niezłe akcje, ale muszą popracować nad tym, żeby strzelać gole. Mam nadzieję, że jeszcze się rozkręcą i pokażą wszystkie swoje atuty. Choć, z drugiej strony - Słoniki nigdy nie miały ciągu na bramkę. Wystarczy spojrzeć w statystyki najskuteczniejszych. Dość wysoko jest choćby Nils-Erik, o którym przecież nikt już nie pamięta.

KiS: “Kino i Stalin” pamięta, słynny młodzieżowiec  sodomickiego oddziału “Czerwonych Szeregów”  Nils-Erik Hultgren… gdzie te czasy!

Trener: Tak, tak. Miał piękną młodość. Szkoda, że trafił do nas tak późno. No ale idzie nowe. Froling, Alsing, Adermark - oto przyszłe gwiazdy naszej ligi.

KiS: Tak, tak… ale teraz YK czeka DROGA PRZEZ MĘKĘ - już za tydzień czeka Was wizyta w Rantochii, a na HORYZONCIE wesoło zaczynają machać mistrzowie - RVT, którzy zagoszczą na sodomickiej ARENIE NAMIĘTNOŚCI za dwie kolejki… Jak to będzie?

Trener: Staruszkom z FKK siły wystarczy co najwyżej na pierwszą połowę. Zauważmy, że słoniki grają do końca - połowę bramek zdobyli w końcówkach meczów. Natomiast o RVT mogę powiedzieć tylko tyle, że nie tak dawno wygraliśmy z nimi podczas gdy byłem na urlopie. Więcej nie powiem, bo nie lubię spać na kanapie.

KiS: Haha. I tym oto ZABAWNYM AKCENTEM zakończymy tę rozmowę. Dzięki i szczęść Wando w pracy!

Trener: I w zagrodzie. Cześć!

A już za tydzień, ponownie w rubryce “ROZWIELITKA” kolejny wywiad, tym razem z trenerem pierwszoligowym! Powitam Was z cieknącymi WYMIONAMI!


Jun 20 2008

Snooker kontratakuje

Już niemal rok minął od ostatniego oficjalnego turnieju snookerowego, jakim był Teutonia Trophy. Sarmacki Związek Gier Bilardowych obudził się jednak rychło w czas i ogłosił start Mistrzostw Sarmacji w Snookerze Wiosna/Lato 2008. Jak na razie zainteresowanie jest ogromne - do tej pory SZGB przyjął aż 11 zgłoszeń, w tym 5 z zagranicy.

Przed rokiem to właśnie goście zagraniczni [Dreamland] zdominowali rozgrywki - jak będzie tym razem? Wkrótce się przekonamy. Tymczasem “Wieści” serdecznie zachęcają do wysyłania zgłoszeń na adres [email protected] . Powinny one zawierać: Imię i nazwisko, nick na gryonline.wp.pl oraz numer gg. SZGB czeka na chętnych do godz. 23:59 dnia 22 czerwca.

Tradycyjnie, mecze będą rozgrywane tutaj. Połamania kija!


Aug 31 2007

Kot Teofil Wieści Ekstraklasę

To był zwykły, słoneczny dzień. Obudziliśmy się rano i włączyliśmy Teleexpress. Wypiliśmy drinka z palemką i spojrzeliśmy na kalendarz:
- O Wando! - Zakrzyknął ze zgrozą jeden z nas.
- O Wando! - Zakrzyknął z radością drugi z nas.
Potem otworzyło się niebo i rozpadło się wśród zyzgazków błyskawic. Z chmur lunął deszcz. A my siedzieliśmy jak zahiponotyzowani, wpatrzeni w kalendarz, na którym jeden z dni zaznaczony był grubym, czerwonym kółkiem i podpisany: “SLP. Czwarty sezon“.
W końcu otrząsnęliśmy się z filozoficznej kontemplacji magicznego kręgu i z cichym szumem włączyliśmy nasze analityczne umysły. Rozłożyliśmy tegoroczną ligę na czynniki pierwsze. My już wiemy, kto jest pragnienie, a Wy dowiecie się za chwilę.

———————————
Orły Grodzisk

Rzutem na taśmę wyprzedzili zdobywcę Pucharu SLP KS Margon w wyścigu o Ekstraklasę. To spory sukces trenera Chojnackiego. Mamy nadzieję, że nacieszył się wystarczająco, bo nie zapowiada się by następne miały przyjśc prędko.

Plusy:
Niezłe umiejętności trenera, Chojnacki pokazał co umie na zapleczu ekstraklasy. Ponadto duet Skowroniak i Pierdas może urwac parę punktów silniejszym zespołom.

Minusy: Skład jest znakomity. Na pierwszą ligę. Ekstraklasa to za wysokie progi na Orłów nogi. Średnia pomoc, obrona w wieku emerytalnym, czterech słabiutkich bramkarzy i jeden klasowy napastnik to stanowczo za mało. Tutaj nawet transfery nie pomogą.

Za co ich lubimy: Jeszcze nie wiemy, ale mamy dziwne wrażenie, że już wkrótce się przekonamy.

Za co ich nie lubimy:
Musielibyśmy byc bez serca, żeby ich nie lubic. Mówcie co checie, ale okrutni nie jestesmy. Nie w tej chwili.

———————————
Małpki Graybox

Doszli do finału pucharu, którego w dwumeczu z drugoligowym KS Margon nie zdołali zdobyć. Bronili się przed spadkiem do ostatniej kolejki, walcząc z grającym bez trenera SKS-em Srebrny Róg. Te dwa fakty sprawiają, że przyszłość Małpek rysuje się nawet nie w szarych, ale w ponuro czarnych barwach.

Plusy: Dość solidna obrona i dwóch młodych, perspektywicznych bramkarzy dobrze rokuje na przyszłość, szczególnie jeśli Pudełkom uda się kiedyś wrócić do Ekstraklasy.

Minusy: Przy wyjątkowo złym zbiegu okoliczności, w przyszłym sezonie na emeryturę przejdzie siedmiu graczy. I raczej nie będzie to szczęśliwa siódemka. No chyba że dla przeciwników.

Za co ich lubimy:
Walczyli do ostatniego meczu, wytrzymali presję i pokonali w decydującej konfrontacji SKS Srebrny Róg. Poza tym ich stroje dobrze widać na tle murawy.

Za co ich nie lubimy: Ciężko coś znaleźć. Nasza *niechęć* (uczymy się asertywności!) jest całkowicie bezinteresowna.

———————————
FC Czarnolas

Niespodziewany mistrz sezonu drugiego. W minionym udało im się zając miejsce trzecie, pomimo dyszących im za plecami zespołów Hrabiów i Słoników. Podobnie jak w wypadku FKK, skład, który prezentował się przyzwoice w minionym sezonie, w obecnym może byc cieniem samego siebie. Ten sezon stac się może dla nich niemiłym zaskoczeniem, o ile trener Leszczyński nie przedsięweźmie odpowiednich działań.

Plusy: Potts. Mimo coraz bardziej zaawansowanego wieku jeszcze nie raz uratuje Czarnolesianom punkty. W miarę wyrownany skład. Kilku starszych piłkarzy i obiecujący młodzieńcy. Z pewnością przydadzą się Czarnolasowi w walce o powrót do ekstraklasy w następnych sezonach.

Minusy: Brak praktycznie jakiegokolwiek potencjału ofensywnego. Napad przeciętny, jeden Kupa wiosny nie czyni. Pomocnicy jakkolwiek są uzdolnieni, to jednak niewystarczająco na Ekstraklasę. Piłkarze Czarnolasu nie mają umiejętności pozwalajacych im strzelac dużo bramek. To będzie gwóźdź do Schwarzwaldzkiej trumny.

Za co ich lubimy: Za sezon numer dwa. Skazani na pożarcie, postawili się i zdobyli mistrzostwo. Do tego trzeba charakteru i ci goście go mają. Mają też tego pecha, że wtedy my ich nie skreślaliśmy. Teraz skreślamy - zatem papa, Czarnolesie?

Aha, trener Leszczyński jest uzdolnionym dziennikarzem i naprawdę pisze na poziomie. O piłce też.

Za co ich nie lubimy: Ultra defensywny styl gry. Przypomnijmy sobie, raz zagrali ofensywnie i skończyło się to katastrofą i klęską 1:6. W tym sezonie może to byc częstszy obrazek.

———————————
FKK Rantiochskie Krasnoludy

Trzykrotny wicemistrz, zdobywca pucharu SLP. Wydawałoby się, że będą faworytem i w tym sezonie. Tymczasem kły uległy stępieniu. Poziom ligi poszedł w górę, inne zespoły się rozwinęły. A Krasnoludy stoją w miejscu i jakoś nie zapowiada się, żeby trenerowi Karakachanowowi [mimo jego słusznej krzepy] udało się ich ruszyc. Potrzebne są korekty w składzie, a obecny sezon Krasnoludy muszą poświęcic na tworzenie nowej jakości.

Plusy: Nieśmiertelny Moilanen na bramce ciągle w formie. Z przyzwoitą obroną w formie może byc ciężko strzelac im bramki. Pozostałe formacje w miarę równe, ale bez fajerwerków. Nie mozna też odmówic umiejętności trenerowi.

Minusy: Przeciętny skład. W zeszłym sezonie starczył na wicemistrza, tym razem jest inaczej. Kto się nie rozwija ten się cofa - mamy tutaj tego doskonały przykład. Ciężko będzie Krasnoludom nawiązac walkę z zespołami lepszymi w niemal każdej formacji. Nie ma co liczyc na czwarte z rzędu pudło.

Za co ich lubimy: Za krasnoludzkośc. Takiej szalonej zbieraniny ochlajmordów i łachmytów świat nie widział. Mimo to potrafią grac w piłkę! I to nawet nieźle! A jak pie… toporkiem to ino roz :D

Za co ich nie lubimy: Wspominaliśmy o toporkach? No, to wiecie za co.

———————————
KP Młot Sigmara

Dwukrotni półfinaliści pucharu SLP. Klub który wraca na salony prosto z pilkarskiego dna, na którym znaleźli się po pierwszym sezonie. W miarę mocny doświadczony skład i trener, który z niejednego szamba drużyny wyciągał. Mieszanka solidna, powinna pozwolic się spokojnie utrzymac Sigmarytom w Ekstraklasie.

Plusy: Bardzo doświadczony trener, miał czas przetestowac najrozmaitsze warianty taktyczne podczas przymusowych dwusezonowych wakacji w I lidze. Z pewnoscia zna drużynę jak własną kieszeń.A w tej kieszeni? Solidna obrona, znakomity bramkarz Bejanaru [zdecydowanie najlepszy w SLP] i wielki talent Sigmarytów Garvan Cahal. Przyznajemy, wygląda to więcej niż nieźle

Minusy: Nierówny poziom zawodników. Dwie kontuzje i nawet modlitwy do Młotodzierżcy nie zapobiegą utracie cennych punktów. W dodatku pomoc jest jak na Ekstraklasę dośc mizerna.

Za co ich lubimy: Za osobę trenera. Zawsze można liczyc na fajnie napisany rozbudowany press od Sigmarytów. Nieważne czy deszcz czy słońce, Vhris dostarcza nam ładnie napisane newsy ze swojego obozu. Przy tym łagodnie się obchodzi z pokonanymi. Ach.

Za co ich nie lubimy: Wyelminowali nas z Pucharu w zeszłym sezonie. OBU! My się policzymy, kolego Macak, ot co!

———————————
MKS Sailor Fer

Jak przystało na beniaminka, jak burza przeszli przez Ekstraklasę. Zatrzymali się na pierwszym miejscu tylko dlatego, że nie było nic wyżej. W tym sezonie również groźni, ale raczej nie najgroźniejsi.

Plusy: Jedna dziewiątka i trzy ósemki. I atak, na widok którego bramkarzom więdną rękawice

Minusy: Jeśli mamy jakieś znaleźć, to niech to będzie obrona. Dwóch emerytów, nie najwyższe umiejętności i niemal żadnych zdolności. Na zero z tyłu MKS raczej nie zagra.

Za co ich lubimy: Zaczynali w drugiej lidze, jak połowa z nas. W dodatku z kolegą Suszkiem bardzo miło pije się kawę na naradach produkcyjnych Zarządu SLP.

Za co ich nie lubimy: Za włóczęgostwo i popijawy pod naszymi oknami.

———————————
RVT Hrabia Ruhnhoff

Najbardziej niedoceniany zespół ligi. Rycerze rundy rewanżowej, przegrywają wysokie miejsce na starcie sezonu. W tym sezonie ma być inaczej i Hrabiowe wreszcie powalczą o należne im miejsce na podium, a przynajmniej w jego okolicy. Patrząc na wiek zawodników, jest to jedna z ostatnich szans na odnotowanie znaczącego sukcesu.

Plusy: Świetny atak, solidna obrona i budzący zaufanie bramkarz pozwalają optymistycznie patrzeć w przyszłość. Nad ich właściwym wykorzystaniem czuwa jeden z (dwóch) najlepszych managerów SLP.

Minusy: Krótka ławka. Wystarczy kontuzja bramkarza, a miejsce między słupkami Hrabiów będzie musiał zająć zawodnik zespołu trampkarzy. W ekstremalnym przypadku teżne trampkarz wystąpi w ataku, a wtedy…

Za co ich lubimy: Za pełną wdzięku, uroku osobistego i nieprzeciętnego poczucia humoru osobę managera, z którym mecze zawsze stanowią wyzwanie dla trenerskiego kunsztu. I za to co się dzieje po meczach.

Za co ich nie lubimy: Za to że mecze z nimi zawsze stanowią wyzwanie dla trenerskiego kunsztu. Znaczy - myśleć trzeba.

———————————
YK Słoniki Sodomia

Deus ex machina i cos z niczego w jednym. Coś? Ładne nam coś!? Kto pamięta tych przestraszonych chłopców, którzy trzęśli nóżkami zanim wziął ich pod swoje opiekuńcze skrzydła trener Figiel [reprezentujący gatunek Draconis]. Dzisiaj perfekcyjne realizują najbardziej złożone założenia taktyczne. Poczynili niebywałe postępy w ostatnim sezonie. Najmłodszy skład w lidze. Będą groźni.

Plusy: Jak fajnie byc młodym i pięknym! Fantastyczna obrona i bardzo dobra pomoc w połączeniu ze swietnym zmysłem taktyczno-wychowawczym trenera Figiela stanowią wybuchową mieszankę. Te chłopaki zdrowo narozrabiają!

Minusy: Przeciętny bramkarz i w zasadzie brak ataku. Na papierze ofensywa nie wygląda źle, ale goli to oni seryjnie nie zdobywają. Trener będzie musiał szybko załatac dziury w tzw formacji bramkostrzelnej, w przeciwnym wypadku Słoniki mogą wypasc za autostrady prowadzącej na szczyt Ekstraklasy równie szybko jak się na niej znalazły. Chociaż… pomocnicy też strzelają, prawda?

Za co ich lubimy: Częsc z nas kocha ich miłością ojcowską. Druga częśc przygląda się z zaciekawieniem, dziękując Bravogirlowi, że jeszcze nie są tacy, jacy będą za sezonów parę.

Za co ich nie lubimy: Za hegemonię, która zdaje się byc ich przeznaczeniem w przyszłości SLP.

———————————
KS Renifery Sola

Panie i Panowie! Ladies and Gentlemen! Przed Wamiiiiii w białym narożniku, ważący 1437 kilogramów i mierzący 37113 centymetrów wzrostu, mistrz Sarmacji, Kaaaaaa eeeeeeeS Renifery Soooooooooooooooooolaaaaaaaaaaaaaa!

Plusy: Atak, pomoc, obrona. I dwudziestotrzyletni Bukowski ze skillem, bagatela, 9.

Minusy: Bramka. Jeśli coś może stanąć Reniferom na drodze to tylko fakt, że ich bramki nie ma kto bronić. Jeden golkiper prezentuje co najwyżej średni poziom ligowy, drugiego balibyśmy się wystawić w meczu okręgówki.

Za co ich lubimy: Mają myślących piłkarzy i łatwo jest wytypować wynik ich meczu w poolach.

Za co ich nie lubimy: Za ich zawodników. Są za dobrzy, jesteśmy zazdrośni

Wasi ukochani Regenci

Przemysław mar. Figiel, Timios hr. Kiechajas


Aug 1 2007

Teutonia Trophy - podsumowanie

Przed kilkoma dniami Sarmacki Związek Gier Bilardowych w składzie Zbyszko bar. Browarczyk [prezes] oraz Timios hr. Kiechajas [wiceprezes] ogłosił otwarcie sezonu.

Pierwszym turniejem był snookerowy Teutonia Trophy, zorganizowany specjalnie z okazji czterolecia Teutonii. Wzięło w nim udział 9 zawodników, w tym aż 4 z zaprzyjaźnionego Królestwa Dreamlandu. W wyniku losowania gracze podzieleni zostali na trzy grupy, do półfinałów awansowali zwycięzcy i zawodnik posiadający najlepszą różnicę małych punktów z drugich miejsc. Poniżej prezentujemy dokładne wyniki wraz z krótkim komentarzem.

Grupa A [punkty, frejmy wygrane, frejmy przegrane, małe punkty]

1. mar. Bager              4 4 1 175-164 [+11]

2. Jarek bnt Sadowski 2 3 2 283-241 [+42]
3. Guedes de Lima         0 0 4 66-119 [-53]

Bager - Sadowski    2:1 [78:44, 24:77, 73:43]
Sadowski - De Lima 2:0 [52:32, 67:34]
Bager - De Lima      2:0 [Wo]

Grupa B

1. Marcus mar. Estreicher 4 4 0 283-143 [+140]

2. Bartunio de Wrona          2 2 2 216-229 [-13]
3. Kamil Wawrzyniak           0 0 4 155-282 [-127]

Estreicher - Wawrzyniak  2:0 [66:50, 73:20]
De Wrona - Estreicher     0:2 [45:66, 28:78]
Wawrzyniak - De Wrona  0:2 [37:88, 48:55]

Grupa C

1. Timios hr. Kiechajas     4 4 2 373-306 [+67]
2. Zbyszko bar. Browarczyk 2 3 3 323-344 [-21]
3. Sir Pablo Neumann          0 2 4 290-336 [-46]

Neumann - Browarczyk 1:2 [72:28, 34:76, 42:55]
Kiechajas - Neumann    2:1 [48:64, 51:48, 30:78]
Browarczyk - Kiechajas 1:2 [80:32, 24:92, 60:67]

Najbardziej jednostronna okazała się grupa B - markiz Estreicher nie dał żadnych szans rywalom zdecydowanie wygrywając oba mecze. W grupie A wynik mógł byc inny, niestety Guedes de Lima nie zdołał przybyc na mecz z mar. Bagerem przed upływem terminu rozgrywania gier grupowych, związek przyznał więc walkower na korzyśc Bagera. Grupa C była grupą najbardziej widowiskową - wystarczy przypomniec katastrofalną pomyłkę Neumanna w drugim frejmie meczu z Kiechajasem - prosta czarna do ‘żółtej’ kieszeni została uderzona zbyt słabo, co skawpliwie wykorzystał Sarmata i w kolejnym frejmie nie dał szans rywalowi. Spotkanie Browarczyk-Kiechajas było chyba najbardziej emocjonującym meczem całego Teutonia Trophy - pierwszy frejm i Tropicańczyk demoluje Teutończyka, w drugim sytuacja diametralnie odwrotna i wreszcie frejm trzeci, wojna nerwów, w której minimalnie lepszy okazał się Kiechajas.

Półfinały

Bager- Kiechajas         2:0 [58:32,77:53]
Sadowski - Estreicher 0:2 [34:69,36:61]

Bezkonkurencyjni okazali się Dreamlandczycy, którzy z łatwością pokonali reprezentantów Sarmacji. Hr. Kiechajas co prawda zwalał winę na mocno zakrapianą noc poprzedzającą półfinał, ale Wieści nie są pewne czy można mu wierzyc. Tak czy tak, to Dreamlandczycy rozstrzynęli między soba bój o zwycięstwo w Teutonia Trophy.

Finał

Estreicher-Bager 2:0 [66:34,67:38]

Niestety, reprezentanta Wieści nie było na tym meczu, więc szerszego komentarza zabraknie. Niemniej, serdecznie gratulujemy zwycięzcy, a jemu i innym zawodnikom życzymy dalszych sukcesów.

Na koniec nowośc - SZGB przygotował pierwszy w historii ranking. Na chwilę obecną prezentuje się on tak:

1. Estreicher 5000
2. Bager 4000
3. Kiechajas 3200
3. Sadowski 3200
5. Browarczyk 2400
5. De Wrona 2400
7. De Lima 1900
7. Neumann 1900
7. Wawrzyniak 1900

Komentarz Zbyszko bar. Browarczyk, Prezes Sarmackiego Związku Gier Bilardowych

Po miesiącach lenistwa w końcu rozegraliśmy jakiś turniej. Organizacja nie była idealna, ale sukcesem jest już to, że turniej się odbył. Szkoda tylko małego zainteresowania Sarmatów, ale nad tym jeszcze popracujemy w kolejnych zawodach.


Jul 7 2007

Krasnoludy dalej na szczycie!

Najlepsza teutońska drużyna FKK kontynuuje drogę po tytuł mistrza. Dzisiaj nasi ulubieńcy pokonali Wandeę 6:0, a prawdziwym bohaterem spotkania był Aaron Compton czterokrotnie pakując piłkę w siatce rywali.

Sobotni wieczór jak zwykle minął pod znakiem piłki nożnej. Punktualnie o 19:30 jak co tydzień w sarmackich pubach wszystkie miejsca były zajęte, a kibice emocjonowali się 12. kolejką Sarmackiej Ligi Piłkarskiej.

FK Rantiochskie Kr. 6 [3:0] 0 KS Wandea
YK Słoniki Sodomia 0 [0:0] 0 Słoneczko Playa
FC Czarnolas 4 [1:0] 0 SKS Srebrny Róg
MKS Sailor Fer 4 [1:0] 0 SKS Podleszcz

W tabeli nic się nie zmieniło, nadal na szczycie znajdują się MKS Sailor Fer (dzięki lepszemu bilansowi znajduje się na pierwszym miejscu) oraz FKK Rantiochskie Kr. mając po 25 punktów. Tuż za nimi ze stratą zaledwie dwóch punktów FC Czarnolas, który wciąż walczy o tytuł mistrza.