MSZ do wylotu?
W Izbie Poselskiej trwa debata, nad zgłoszonym przez Aleksandra v-hr. Kellera (PPS) wnioskiem o wezwanie Senatu do odwołania MSZ Paviela bnt von Thorn – Browarczyka.
Poseł Keller pisze we wniosku: Uzasadnieniem dla tej decyzji jest niekompetencja Ministra SZ objawiająca się skompromitowanym faktem odwoływania ambasadorów, ponadto rozłożeniem sarmackiej dyplomacji poprzez braki kadrowe i brak szybkiego obsadzenia opuszczonych stanowisk przez poprzenich przedstawicieli dyplomatycznych.
Przypomnijmy: 20 maja, jako pierwsi poinformowaliśmy o „czystce” wśród sarmackich ambasadorów – Książe odwołał dziewięciu zagranicznych przedstawicieli Księstwa. Na łamach „WT” Minister Spraw Zagranicznych tak tłumaczył tę decyzję: Sarmackiej dyplomacji potrzebna była “czystka” [...]. Przez niedopełnienie obowiązków przez ambasadorów MSZ nie działało tak jakbym chciał i przede wszystkim traciło na tym Księstwo. Wsród odwołanych ambasadorów znalazł się również poseł Keller zasiadający na placówce w Elderlandzie.
W obronę swojego Ministra wzięła rządowa koalicja Narodowego Związku Monarchistycznego i Sarmackiej Partii Demokratycznej. Poseł von Thorn-Suszek-Chojnacki (NZM) odpowiada: Bzdura. MSZ postąpił w tej sytuacji tak, jak postąpić powinien. Jeśli ambasador nie robi nic w swoim kraju, co więcej, nie stawia się na wezwanie Ministra, to czyż nie zasługuje na odwołanie? Aha… Gwoli ścisłości. Sam jestem jednym z odwołanych ambasadorów [Placówka w Tyrencji – przyp. red.]. Kanclerz Makowski (SPD) informuje: Po pierwsze to nie MSZ wnioskował o zwolnienie ambasadorów tylko Kanclerz czyli ja. Po drugie czy ambasador jest i nic nie robi, czy go niema ja osobiście nie widzę różnicy. Po trzecie koalicja rządząca nie ma woli zmiany na tym stanowisku bo uważa, że obecny MSZ dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków. A poseł Keller ripostuje: Minister nieudolnie do dnia dzisiejszego nie naprawił szkód jakie wywołał - wakaty są nadal.
Debata planowo ma potrwać do 2 czerwca. Najprawdopodobniej w głosowaniu, koalicji rządowej posiadającej większość, uda się obronić MSZ przed wnioskiem do Senatu o dymisje. Zgodnie z sarmackim prawem, to Izba Senatorska, a nie posłowie, ma możliwość odwołania Ministra Spraw Zagranicznych. Ostatnio z tego prawa Senatorowie skorzystali odwołując barona Koniasa i zastępując go hr. von Staufenem.