W dniu dzisiejszym Królestwem Scholandii wstrząsnęła całkowicie niespodziewana wiadomość o abdykacji Jego Królewskiej Mości Armina Frederika, pomysłodawcy i założyciela państwa, które swój internetowy początek datuje na rok 2002. W dniu powstania dzięki wysiłkom Armina Frederika, realnego wykładowcy i nauczyciela, państwo posiadało aż 31 aktywnych obywateli, co jest rzeczą niespotykaną w v-świecie.
Król Armin wykazywał przez lata swojego panowania niezwykłe wyczucie polityczne, stając się prawdziwym mężem opatrznościowym scholandzkiego państwa. Niestety wraz z każdym kolejnym rokiem istnienia Królestwa ograniczał, nie zawsze z przyczyn od siebie zależnych, swoją aktywność, co czasami było mu wytykane. Jak ogłosił w ustanowionym wraz z abdykacją dekrecie jego rezygnacja następuje ” z powodów zwiększonych obowiązków świata realnego moja trwała niezdolność do właściwego wykonywania obowiązków Głowy Państwa”.
W wydanym poprzedniej nocy akcie prawnym Jego Królewski Majestat usynowił hrabiego Dariusza Drążkiewicza, dotychczasowego Premiera i Ministra Spraw Zagranicznych oraz wraz z nim przyjął w poczet rodziny królewskiej Księcia Inselii Kerada von Porta Regni, który po królewskiej abdykacji jest teraz prawowitym następcą tronu Scholandii.
Scholandczycy przyzwyczajeni do pewnego dystansu korony od spraw bieżących są takim rozwojem wypadków zszokowani i zarówno w rozmowach prywatnych jak i na liście dyskusyjnej wyrazili ubolewanie z powodu zrzeczenia się tronu przez Armina Frederika oraz przekazali nadzieję , że teraz już Król Senior pozostanie w Scholandii wzbogacając ją o swoje doświadczenie.
Hrabia Marcin Pośpiech, generał porucznik Scholandzkich Sił Zbrojnych zapytany o to jakie nadzieje wiąże z osobą Ulryka Dariusza odpowiedział:
“Niewątpliwie, wydarzenia te musiały być dosyć dużym szokiem, nie tylko w samej Scholandii, ale i również na całej arenie mikroświatowej. Bo oto nagle, nie wiadomo, skąd, władca jednego z największych polskich wirtualnych krajów usynawia premiera, a zaraz po tym abdykuje, jednocześnie przekazując tron, myślę - zasłużonemu - hrabii Drążkiewiczowi. Myślę, że nikt wcześniej nie spodziewał się takiego wydarzenia, pomimo że JKM Armin Frederik nie był zbytnio aktywny na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy. Sam hrabia Drążkiewicz, dziś już król Scholandii musiał być na pewno zaskoczony, bo przecież był jeszcze brat króla - książe Filip von Schwaben. Choć on, co prawda, zrzekł się tronu już wiele miesięcy temu. Nie jestem w ogóle zadowolony z formy, jaką przybrała zmiana władcy. Moim zdaniem powinno to się odbyć przykładowo na chacie, jako wielka ceremonia. Najpierw usynowienie i ustalenie następcy tronu, a np. jakiś czas po tym abdykacja. Nabrałoby to wtedy, w pewnym sensie, jakiegoś innego – bardziej wyraźnego znaczenia i również byłoby z pewnością jeszcze większym zaskoczeniem.”
Jak stwierdził, dzięki temu, że zna się z nowym panującym bardzo dobrze od dłuższego czasu wierzy “że będzie rządził sprawiedliwie, aktywnie i w przeciwieństwie do ustępującego JKM Armina Frederika będzie rozmawiał ze swoimi mieszkańcami i współuczestniczył w wydarzeniach oraz życiu państwa. Mam również nadzieję, że zmieni się lekko wizerunek naszego Królestwa na arenie międzynarodowej i sposób prowadzenia polityki wewnętrznej kraju - właśnie za sprawą nowego władcy.”
Zarówno Ulryk Dariusz, jak i Armin Frederik zgadzali się w kwestiach prowadzonej przez Scholandię polityki zagranicznej i obstawali za stanowczymi reakcjami na prowokacje wymierzone w jej mieszkańców, jak choćby ta wiążąca się z rzekomym powstaniem na terytorium Elfidy. Obserwatorzy scholandzkiej sceny politycznej zgodnie twierdzą, że Scholandia pod nowymi rządami powinna utrzymać ten sam, skupiony na ścisłej współpracy z Królestwem Dreamlandu, kierunek w polityce zagranicznej, natomiast może okazać się nowym otwarciem w polityce wewnętrznej. Na pewno jednak tym, co w oczekiwaniach społeczeństwa daje największy wyraz, jest wzmożenie aktywności samego panującego i wydaje się, że Król Ulryk Dariusz te oczekiwania spełni.
Dla “Wieści”, ze Scholopolis Andre van Starck (SAP).
KOMENTARZ. JKM Piotr Mikołaj:
Miałem okazję poznać JKW Ulryka Dariusza podczas szczytu Organizacji Polskich Mikronacji w Warszawie, jeszcze jako premiera i ministra spraw zagranicznych Królestwa Scholandii. Dał się poznać jako człowiek zdecydowany, twardo dbający o interesy Scholandii. Jestem przekonany, że JKM Armin Frederik dokonał dobrego dla swojego kraju wyboru, a nowy monarcha będzie godnym następcą swojego Poprzednika.
KOMENTARZ. Piotr diuk Kościński, Sekretarz Generalny OPM:
Odejście króla Armina jest dla mnie zaskoczeniem. Ale, niestety: świat realny czasami bardzo daje znać o sobie… Dotychczasowy premier Scholandii, a obecnie książę Dariusz Drążkiewicz, jest mi dobrze znany zarówno z kontaktów e-mailowych, jak i osobistych - z niedawnego “realnego
szczytu OPM” w Warszawie. Jako sekretarz generalny OPM mogę powiedzieć, że współpraca z premierem Drążkiewiczem na forum Organizacji układała się dobrze. Jeśli zostanie królem – będzie to oznaczało niesłychanie ważne wydarzenie w skali całego polskiego v-świata.