Ciąg dalszy akcji “WT” o kryptonimie “Rozliczamy Rząd”.
Po Ministrze Promocji, Jakubie Kaczyńskim przyszedł czas prześwietlić działalność Ministra Spraw Obywatelskich, Michała kaw. Dalhke. Wywiad został przeprowadzony jeszcze przed wydarzeniami “Teutońskiego Maja”. Za parę dni kolejny z Ministrów gabinetu barona von Kiechajsa.
WT: Minęły dwa tygodnie od czasu powołania Rządu barona von Kiechajasa. Pan był Ministrem również w Rządzie Kudły. Wynika z tego, że przez blisko miesiąc jest Pan na stanowisku Ministra Spraw Obywatelskich… a strony resortu nigdzie nie ma! Dlaczego?
MD: w Rządzie Mateusza Kudły, na wstępie powiedziane było, że kwestia stron internetowych będzie załatwiona odgórnie, tzn. przez MK/MOI. Jak wszyscy powszechnie wiedzą, MMK nie kiwnął palcem w żadną stronę więc strony MSO nie było.
WT: A teraz? Rząd Kiechajasa ma ponad 2 tygodnie!
MD: W momencie zmiany Rządu byłem cokolwiek nieobecny, a potem całkowicie zapomniałem o stronach MSO. Poza tym uważam, że ten resort nie musi mieć strony. Kontakt z Ministrem jest możliwy praktycznie z każdego miejsca na stronie KS. A strona nie bedzie zawierać więcej niż personalia Ministra, kontakt, ew. obowiązki
WT:Przecież ta strona jest wizytówką Księstwa w oczach młodego Sarmaty…
MD: Moim zdaniem wizytówką dla młodych Sarmatów jest strona Główna KS, Panel Mieszkańca, IES itp.
WT: Tak, ale co to za Ministerstwo bez strony? Pana poprzednik, ówczesny Minister (Promocji i) Informacji - Avistak, stronę taką posiadał, co więcej była ona dość obszerna w treść.
MD: Żeby być szczerym - strona istnieje dalej, tyle, że nie jest zaktualizowana
WT: Dość mocno zdezaktualizowana…
MD: Generalnie, aktualizacja strony, moim zdaniem nie leży w gestii MSO a PASI. Art 2. dekretu o PASI: “administrowanie systemami bankowym i informatycznym Księstwa Sarmacji oraz systemem automatycznej gospodarki Księstwa Sarmacji.”
WT: Więc czy zwracał się Pan do PASI z prośbą o to?
MD: Generalnie, ze względu na kwestie realne (egzamin gimnazjalny, wyjazd w weekendzie majowym) moja aktywność jako MSO ograniczała się do najważniejszych obowiązków, tj. pomoc mieszkańcom Księstwa. A sprawa strony Ministerstwa całkowicie mi umknęła
WT: Czyli do PASI się Pan nie zwrócił?
MD: Nie.
WT: Czym głównie zajmuje się Pan w Ministerstwie?
MD: Do moich obowiązków należy przede wszystkim pomoc mieszkańcom Księstwa, tudzież opieka nad Katalogiem Sarmackim, oraz wypłacanie zapomóg nowym mieszkańcom.
Te trzy sprawy wypełniam tak, jak mogę najlepiej, w miarę swoich możliwości
WT: Kiedy ostatnio był Pan na stronie Katalogu sarmackiego?
MD: A co to ma do rzeczy? Ja jestem od usuwania martwych linków i dodawania nowych… Mniej więcej “na przełomie rządów” przeprowadzilem akcję usuwania wszystkich martwych linków a ostatnio sprawdzałem je kilka dni temu.
WT: Znajduję się na stronie ministerstw w Katalogu. Czytam - Ministerstwo Obsługi Informatycznej, Ministerstwo Promocji i Informacji… Tych resortow już dawno nie ma!
MD: Generalnie, mając do sprawdzenia kiladziesiąt linków w pewnym momencie przestaje się zastanawiać nad treścią strony.
WT: Czyli nie radzi sobie Pan z Katalogiem?
MD: Stwierdzam, że w pewnym momencie robi się to automatycznie
WT: Ale tych Ministerstw już nie ma, a nowy Sarmata może zostać wprowadzony w błąd. Zresztą Katalog jest państwowy, więc powinien być zaaktualizowany!
MD: W pewnym sensie jest zaaktualizowany… Ale na poważnie - w niedługim czasie przeprowadzona zostanie podobna akcja, ponieważ zauważam, że kolejne linki są martwe
WT: Miejmy nadzieję, że nie “automatyczna”. Przejdźmy do następnej sprawy - ilu osobom Pan pomógł do tej pory?
MD:Pyta Pan o Rząd jedności, czy całkowity czas urzędowania?
WT: Skupmy się na Rządzie Kiechajasa
MD: Mailowo - 36 listów, tudzież za pomocą komunikatorów - głownie GG.
WT: Na Gadu - Gadu jest Pan prawie zawsze na “Niedostępnym” - czy nie uważa Pan, że początkujący Sarmaci moga myśleć, że Pana nie ma?
MD: Cóż… generalnie jest to podyktowane względami praktycznymi. Poza tym, część osób nic sobie z tego nie robi i pisze mimo to.
WT: A ta druga część?
MD: Mam bardzo liczną listę kontaktów.
WT: Ja również - to nic nie znaczy.
MD: Zwykle, gdy “robię się dostępny”, od razu jest kilka(naście) osób chętnych do rozmowy o bzdurach - a na to sobie pozwolić zwykle nie mogę.
WT: Zaraz- ale te bzdury właśnie interesują najbardziej nowych Sarmatów. Pan jest Ministrem i to jest Pana obowiązek!
MD: Nie zrozumieliśmy się. Moja lista kontaktów nie składa się wyłącznie z osób z KS, powiem więcej, osoby z KS to nie więcej niż 20-25% mojej listy. A to zwykle osoby z reala piszą do mnie owe bzdury. Jeżeli pisze do mnie ktoś spoza listy, zawsze wnikam co ma za sprawę, a osób z KS nigdy nie lekceważę.
WT: Ale czy nie można na opisie dać - nie mam czasu, teraz tylko Sarmaci.
MD: Może i można by, ale…
1. przyzwyczajenie moje - nawykłem siedzieć na niewidocznym
2. przyzwyczajenie kolegów - kto by tam opisy czytał?
No ale ok, zaryzykujmy…
WT: Wieści Teutońskie - z nami poeksperymentujesz:D
(Na GG pojawia się “żółte słoneczko” Michała Dalhke)
Niecodzienny widok.
MD: Niecałe 20 sekund po włączeniu: (18:29:21) xxx - poklikamy?
WT: Jedna jaskółka wiosny nie czyni.
MD: xxx (18:30:40) - ło, fanie że jesteś, nudziło mi sie…………..
WT: Dwie to też nie wiosna.
MD: A ile Pana zdaniem uczyni ową wiosnę?
WT: A ze 3-4
MD: Kwestia czasu. Na moim zegarku jest teraz 18:32, jeśli do 18:35 nikt się nie zgłosi więcej, to nie będe tyle siedział na “niewidocznym”. (Dwie minuty później) Wtopa… xxx (18:33:55) - oooo, sieemaa
WT: To znak zdziwienia, za rzadko jest Pan dostępny…
MD: Dobra, koniec tych eksperymentów - słucham kolejnych pytań.
WT: Przypominam, że nie robi tego Pan dla mnie, “WT” czy też swoich kolegów, a dla siebie - każdy powinien jak najlepiej wywiązywać się z obowiązków Ministra. Zadaje pytanie -Do dziś Ministrowie mieli przesłać Kanclerzowi raport ze swoich działań. Co Pan w nim napisał?
MD: Zawarłem w nim to, co dokonał MSO w czasie urzędowania w tym Rządzie - tzn. liczba zapomóg, ‘odpowiedzianych’ listów, fakt pomocy na komunikatorach itp. Mniej więcej to, co Pan otrzymał w tym wywiadzie.
WT: Zawarł tam Pan jakieś plany, zamierzenia MSO?
MD: Generalnie nie trzeba było zawierać planów, ponadto MSO nie ma czego planować: to Ministerstwo żyje z dnia na dzień,
Nie mogę zaplanować na ile listów odpowiem, ile zapomóg wypłacę czy ile linków wywalę
WT: Z innej beczki. A FAQ?
MD: Nie mam do niego dostępu.
WT: Planuje Pan napisanie nowego? Bo to zamieszczone na nie Pana stronie jest tylko zbiorem ogólnych, pobierznych informacji…
MD: Można oczywiście zawrzeć masę szczegółów, jednak wtedy byłoby gorzej z przejrzystością, a o wszelkie szczegóły można napisać do mnie.
WT: Ale, ale - czytając FAQ znalazłem błąd - zapomoga wynosi 80 a nie 50 libertów! Ponadto strona, która odsyła do spisu restauracji nie działa….
MD: Strona jest w trakcie aktualizacji. Tzn. generalnie w tej chwili nawet ją aktualizuje…
WT: Przed chwilą pisał Pan, że nie ma dostępu do FAQ a strona MSO jest nie potrzebna!
MD: No to co? Strona jednak istnieje, a są osoby z dostępem do niej!
WT: Uderz w stół a nożyce się odezwą! - Chciałoby się krzyknąć.
MD: Można i tak. Ja bym to nazwał MSO zawsze do usług
WT: Kiedy możemy spodziewać się więc - zaaktualizowanej strony MSO i FAQ?
MD: To kwestia kilku dni. Zapewniam, że wszelkie działania juz zostały podjęte.
WT: Ok, sprawdzimy. To tyle, dziękuje
MD: Nie ma za co - jak już wspomniałem - zawsze do usług.
Na temat Ministra Spraw Obywatelskich zasięgnęliśmy również języka u Kanclerza - Timiosa barona von Kiechajasa
WT: Jak ocenia Pan działalność Ministra Spraw Obywatelskich, Michała kaw. Dalhke?
TK: Nie mam najmniejszych zastrzeżeń do pracy Ministra Dalhke - swoje obowiązki wykonuje sumiennie i na czas. Odpowiada na wszystkie listy wysłane przez nowoprzybyłych Sarmatów oczekujących pomocy, czasem także kontaktując się poprzez komunikatory. Zapomogi również wypłacane są na bieżąco. Katalog Sarmacki również jest regularnie czyszczony.
WT: Dobrze, że poruszył Pan temat Katalogu - otóż w dziale instytucji rządowych, jeszcze 3 dni temu, czyli notabene w czasie wywiadu z kaw. Dalhke w Katalogu mogliśmy znaleźć stronę Ministerstwa Obsługi Informatycznej czy też Ministerstwo Promocji i Informacji.
TK: Tak jest. Za aktualizację stron rządowych odpowiadam ja. Niestety, osoba tworząca te strony nawaliła z terminem i nowych stron [jeszcze] nie ma. Jednakże, zapewniam że zostaną one opublikowane w tym tygodniu i wszelkie nieścisłości w Katalogu związane ze stronami Rządu czy Ministerstw zostaną nadrobione. Jeśli chodzi o stronę MOI, to faktycznie, jest to niedociągnięcie ze strony Ministra.
WT: A jak Pan uważa, czy człowiek siedzący przez cały czas na “niewidocznym”, może dobrze pełnić funkcję MSO?
TK: Oczywiście! Nie uważam żeby to miało cokolwiek do rzeczy. Minister już kilkakrotnie odbywał rozmowy z nowymi mieszkańcami poprzez GG i jakoś nie słyszałem żeby były pretensje, iż MSO siedzi na “niewidocznym”. Ważne, że jest i na pytania odpowiada.
WT: Oczywiście to jest najważniejsze, ale wyobraźmy sobie sytuację w której nowy mieszkaniec chce o coś zapytać przez GG, a Minister jest na “niewidocznym”. Czy to nie jest dziwna sytuacja?
TK: Nie, nie jest równe temu, że Ministra nie ma. Jestem przekonany, że do Sarmacji trafiają ludzie obyci z internetem i wiedzą generalnie, że istnieje coś takiego jak status “niewidoczny” w komunikatorach.
W związku z tym, że wywiad z MSO przeprowadzany był kilka dni wcześniej, postanowilismy sprawdzić, czy Minister spełnił swoje obietnice.
Katalog Sarmacki jest faktycznie uzupełniony i pozbawiony “starych Ministerstw”, strona, jak zapewniają ludzie odpowiedzialni za nią, “w robocie”, a MSO coraz częściej pojawia się na Gadu - Gadu jako “dostępny”. Michałowi kaw. Dalhke gratulujemy dotrzymywania obietnic. A stronę i tak sprawdzimy:]
Ministra pytaniami torturował
Red. Błękitny Pumprnikiel