Jul 29 2006

3. Rocznica Teutonii - problemy, przypadki i udziwnienia

Dziś, jak już chyba wszystkim wiadomo, obchodzona jest trzecia rocznica powstania Cesarstwa Sardamacji, które później przekształciło się w Cesarstwo Teutonii, by po inkorporacji przez Księstwa Sarmacji stać się Marchią Teutońską. Obchody były organizowane już od pewnego czasu, zapowiadały się szumnie, a dziś przed południem wyglądało, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik.

Najpierw pojawiły się problemy z radiem. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, audycja mająca zacząć się o 17:00 nie odbyła się. Problemy techniczne okazały się silniejsze od zapału Teutończyków by uświetnić dzisiejsza uroczystość, zwłaszcza, że osoby za SarmaVoice odpowiedzialne były dziś nieuchwytne. A szkoda, bo zapowiadało się ciekawie. Zgodnie z zapowiedzią zaczęła się jednak tzw. “impreza” na czacie Sarmacji, choć i tu zanotowano pewien poślizg. Jednak uroczystośc zaczęła się przemówieniem organizatora - Namiestnika pro tempore Marchii Teutońskiej p. Krzysztofa Koniasa. Później następowały przemówienia kolejnych osób, raz na jakiś czas przerywane przypadkowo wpuszczane przez moderatora dalece niepochlebne komentarze, głównie ze strony mandragora Winnickiego. W trakcie trwania kolejnych przemówień moderator czata - Michał baron Radecki - stwierdził, że ma dość moderowania rozmowy i uwolnił dyskusję. Trwające przemówienie p. Leszka Karakachanowa utonęło w morzu wypowiedzi zgromadzonych na czacie Sarmatów. Część z tych wypowiedzi zdenerwowała organizatora imprezy i sprowokowała go do dość ostrego zwrócenia się do M. Czarneckiego, który od dłuższej chwili przechwalał się powtórzeniem widowiskowej akcji Łukasza Deca z sierpnia 2005. Za owe ostre słowa, namiestnik Marchii Teutońskiej został wyrzucony z obchodów. Krótko po tym, wyleciał także Paweł Stroński, także za ostrą wypowiedź, tym razem skierowaną w stronę samego moderatora.

Po pewnym czasie z czata odeszła niemała część Teutończyków, która przeniosła się do oficjalnego pokoju Marchii Teutońskiej. Przy okazji Zbyszkowi Browarczykowi udało się uruchomić Graybox Radio, w którym audycję prowadzić zaczął LordDalton. Po pewnym czasie Sarmaci zaczęli dołączać do Teutończyków na czacie Marchii. Pokój Polchata zmienili między innymi Minister Kanclerz KS, markiz Poleszczyk i baron Radecki. Po chwili rozgorzała dyskusja na temat zachowania tego ostatniego na czacie Księstwa i ewentualnych tego konsekwencji. Propozycje były różne kary za “przerwanie uroczystości” były różne - od pozbawienia tytułu, przez pozbawienie mienia ruchomego w postaci czołgów aż do przeprosin na LDKS, LDMT i Forum Księstwa. Ostatecznie sprawa zamknęła się na tym ostatnim, a czatujący zmienili temat na luźniejszy, raz tylko na jakiś czas wracając do owej wpadki bar. Radeckiego. Pojawiać się także zaczęły nowe osoby, które nie wiedziały nic o tych problemach, co również wniosło odrobinę świeżego powiewu do dyskusji. Około 23:30 Graybox radio skończyło audycję, co można uznać za oficjalny koniec pierwszego dnia uroczystości.

Pierwszy dzień obchodów 3. Rocznicy Teutonii nie należał do zbyt udanych, jednak mamy nadzieję, że drugiego dnia nie będzie już takich problemów.


Jul 29 2006

Przemówienie Kanclerza

Publikujemy przemówienie Kanclerza Macieja markiza Poleszczyka wydane na okoliczność III Rocznicy Powstania Teutonii.

Chciałbym zacząć swoje wystąpienie od przeprosin. Muszę się przyznać, oficjalnie i publicznie, do błędu. Ten błąd popełniłem niemal dwa lata temu. Byłem bowiem wtedy przeciwnikiem Inkorporacji Teutonii. Byłem. Lecz czas pokazał, że było mało tak dobroczynnych dla Księstwa chwil jak dzień 30 sierpnia 2004. Stoję dzisiaj tutaj aby oddać honor Marchii Teutońskiej,spadkobierczyni Cesarstwa.

Może dzisiaj powinienem bardziej ważyć słowa niż zaledwie kilka dni temu podczas obchodów 62 rocznicy wyzwolenia KL Morvenau. Może. Jednak nie będzie to i tym razem przemówienie z serii “odklepać i do domu”. Tak wzniosłe chwile są po to aby mówić o sprawach kluczowych dla przyszłości Narodu.

Teutonia ma swoją ciemną stronę. Jest nią przede wszystkim kilkukrotne już nieposłuszeństwo i twardy opór wobec majestatu Książęcego paru zasłużonych Teutończyków, w tym Cesarza Jakoba. Lecz nic nie jest białe albo czarne. Należy sobie zadać pytanie czy Księstwo byłoby słabsze czy też mocniejsze gdyby w maju podjęto rozmowy na temat postulatów władz Marchii. Gdyby decydowała nie duma i siła władzy lecz otwartość i gotowość do ustępstw. Pytanie to inaczej zadane brzmi: Czy Księstwo powinno mieć charakter federacji ? Jakie są zagrożenia oraz jakie są szanse takiego rozwiązania?

Powiem wprost. Jestem za federacją krajów o dowolnie kształtowanym ustroju, dowolnie formowanej władzy i pełnej swobodzie ekspresji świadomości lokalnej. Jeżeli ktoś chce secesji to żadne prawo tego nie powstrzyma. Ani kontrola serwera, ani listy dyskusyjnej. Lecz secesja nie jest na rękę nikomu. Uczestnictwo w wielkim organizmie państwowym Sarmacji zapewnia przestrzeń do realizacji wszelkich planów - nie dla kilku osób ale dla stu. Zapewnia dostęp do świeżej krwi nowych mieszkańców (w przenośni) oraz umożliwia bezpośrednią rywalizację. Prestiż Sarmacji, jej różnorodność i liczebność sprawiają, że tylko idiota zdecyduje się na secesję mając dość praw aby swój kawałek Księstwa tak ukształtować aby możliwie odzwierciedlić swoją wizję v-państwa. Mając również gwarancję że żyje w państwie prawa, bez cenzury i stanów wyjątkowych wyssanych z palca. Jeżeli ktoś jest takim idiotą - to niech idzie. Nie potrzebujemy go.Apeluję więc żeby nikt nie straszył społeczeństwa, że autonomia równa się secesji.

Sytuacja wygląda inaczej gdy śruba jest dokręcona. Gdy każda aktywność lokalna jest recenzowana przez centralą. Gdy odrobine odważniejsze wystąpienie odbija się echem jako zdrada oraz działalność secesjonistyczna. Gdy Prowincje mają być mniejszymi klonami Księstwa - z drobnymi anomaliami jak nazwa senatu, rządu czy też premiera. Bo, tak na prawdę, wszystkie statuty różnią się tylko nazewnictwem. Nie można wyjść poza ramy określone “zgodnością z konstytucją”. Wtedy pojawia się rozdrażnienie i zniechęcenie. Jest chęć aktywnego działania. Jest pomysł. Ale nie można. Mówią: “Lepiej załóż tysięczną galerię albo milionową gazetę”. Jest wola aby prowincja była inna od reszty, są liderzy reform - ale nie wolno.A nawet jeżeli coś było wolno to za chwilę już nie będzie wolno. Prowincje, czy raczej kraje, potrzebują najszerszych uprawnień i pewności, że nie zostaną one odebrane nawet jeżeli jedna czy dwie osoby zachowają się nieodpowiedzialnie.Chwała Bojówkom Teutońskim, że udało im się przebić do świadomości społeczeństwa w tych ciężkich dla niepokornych czasach. Pojawienie się bojówek nie świadczy źle o ich twórcach lecz o prawie które sprawia, że ludzie muszą organizować się w półlegalne grupy aby walczyć o swoje. Prawo trzeba zmienić.

By tego dokonać potrzebna jest zgoda wielu środowisk. Niestety ciężko mieć mi na to nadzieję. Większa swoboda oznacza zmniejszenie roli “najzaszczytniejszych” urzędów. Daje możliwość budowania bez oglądania się na veta, protesty i histeryczne wrzaski. Można wtedy coś zmienić nie licząc się z tymi którzy ochoczo stają na drodze wszelkich zmian, tak jakby od tego zależało ich życie. Oni na to nie pozwolą. Nie dadzą się zepchnąć na bok. Racją ich bytu jest blokowanie. Największa rozkosz to zrównać do jednego poziomu - najlepiej niższego niż własny. Inność to dla nich brednie i majaki. Mają monopol na rację i muszą decydować chociaż naród im do tego prawa nie dał. Ale to się zmieni. Może nie dziś i nie za miesiąc… ale w końcu przyjdzie ten dzień. Co jest ważne ? Mieć wpływ na wydarzenia. Jaki wpływ ma obywatel ? ŻADEN. Skoro wybrani przez naród posłowie mają niewielki to właściwie jaka jest rola społeczeństwa ? Spełniać polecenia i dodawać siły do ego kilku osób rozdających karty ? Chyba tak. Bo w każdym razie ONI mają gdzieś to, że sejm ma mandat społeczny do stanowienia prawa. Będą blokować, a wkażdym razie próbować, bo wiedzą lepiej od wszystkich. Tą pewność daje im bycie markizem,diukiem albo hrabią. Czasem się obrażą, rzucą zabawkami,powiedzą że się wycofują - a za chwilę znów w najlepsze stają się szefami. Szefami z własnej nominacji.

Wszystko to co pozwala budować wspólną świadomość v-narodową wykraczającą poza płytkie deklaracje posłuszeństwa wobec Jego Książęcej Mości jest na celowniku sił reakcji. To nie jest patriotyzm. Czas gdy wyrazem patriotyzmu było deklarowanie akceptacji ogólnych zasad minął.Teraz to już za mało. Jeżeli Księstwo ma żyć swoim życiem potrzebne są fundamenty trwalsze niż netykieta i konstytucja.Potrzebne są wartości wyższe: historia, tradycja i miłość do małych ojczyzn, a co za tym idzie do całego Księstwa. Jeżeli ktoś nie jest zdolny do tego aby głębiej odbierać v-ojczyznę z jej plusami i minusami nie powinien przeszkadzać w tym innym.

W różnorodności jest nasza wspóla siła. W różnorodności jest ich słabość. Zdecentralizowane Księstwo i inkorporacja kolejnych państw - to dwa hasła mrożące krew w żyłach.Oznaczające uszczuplenie władzy. Sprawiające że aby mieć wpływ na to co się dzieje trzeba cały czas na to pracować, a nie tylko recenzować. Budujmy Księstwo Krajów. Kraj Wandejski, Kraj Teutoński i Kraj Gelloński to wielkie wyzwanie i nadzieja na lepsze jutro.

Mam nadzieję że gdy spotkamy się tutaj za rok przemówienie to będzie opisem zdarzeń dokonanych. Że nie będzie immunitetów parlamentarnych. Że o obrazie Księstwa będą decydowały tylko demokratycznie wybrane władze pracujące pod łagodnym nadzorem Księcia - tego prawdziwego a nie Regenta. Że nie będzie cenzury politycznej nawet w tak marginalnych instytucjach jak Sarmacka Liga Piłkarska. Że samorządy będą pełniły rolę przewodnią a nie wyimaginowanego tlącego się ognia w magazynie dynamitu.

Vivat Sarmacja !
Vivat Kraj Teutoński !
Vivat Kraj Gelloński !
Vivat Kraj Wandejski !


Jul 29 2006

Uchwała Izby Poselskiej dot. III Rocznicy

Oto projekt uchwały Izby Poselskiej zgłoszony przez Kanclerza Macieja markiza Poleszczyka z okazji III Rocznicy Powstania Teutonii. Projekt czeka na szybkie uchwalenie

Izba Poselska Księstwa Sarmacji w 3. rocznicę istnienia obecnej Marchii Teutońskiej, dawniej niepodległego Cesarstwa Teutonii, oddaje hołd wszystkim którzy swoją pracą i poświęceniem przyczynili się do Jej wielkości.

Izba Poselska Księstwa Sarmacji z uznaniem odnosi się do roli jaką Marchia Teutońska odgrywa w życiu kulturalnym i społecznym Księstwa. Roli niebagatelnej a często kluczowej dla całego Narodu.

Izba Poselska wyraża nadzieję, że Synowie Ziemii Teutońskiej którzy w burzliwej historii Marchii przekroczyli delikatną granicę pomiędzy samorządnością a samowolnością, powrócą aktywnie do Ojczyzny mądrzejsi o minione doświadczenia i mocniej przywiązani do tradycji Księstwa.

Nie ma Teutonii bez Księstwa. Nie ma Księstwa bez Teutonii.

Od redakcji: Święte słowa. Dziękujemy.


Jul 29 2006

Czym dla nich jest Teutonia? [1]

Zapytaliśmy znanych Teutończyków, czym dla nich jest ich prowincja, obchodząca dzisiaj trzecie urodziny. Oto pierwsza część opinii:

Paweł Stroński, Burmistrz Zielnyboru:
Z Teutonią jestem związany od początku mojego v-życia w KS. Jest dla Mnie nie tylko v- miejscem zamieszkania, ale także miejscem, w którym poznałem kilku “świetnych” ludzi, np. - Jej Namiestnika Pana Krzysztofa Koniasa, Jarka Sadowskiego i wielu wielu innych. Z Teutonią powiązane są moje największe sukcesy odniesione w v-świecie choćby to ze właśnie teraz piastuję posadę Burmistrza Zielnyboru.

Timios Kiechajas, prawdopodobny kandydat na Kanclerza Rady Marchii:
Teutonia jest ostoją mojego wirtualnego życia. Miejscem, które ma pewną magię, charakter i magnetyzm. Prowincją z wielką historią i dokonaniami, a także wielkim potencjałem

Jarek Sadowski, pracownik TiHu:
Czym dla mnie jest Teutonia? Na pewno matką i ojcem.

Adrian Gaj, autor tego artykułu:
Teutonia to wielka przygoda. Każdego dnia jest czymś nowym i wspaniałym. To dzięki niej stałem się tym, kim teraz jestem, to ona wiele mi umożliwiła. To dzięki wspaniałym mieszkańcom w pierwszych dniach pobytu w Marchii poczułem sens zdania “Jestem Teutończykiem”, szkoda, że osoby które mnie tego uczyły, dziś same zapomniały o co chodzi w tym stwierdzeniu. Teutonia jest wspaniałą prowincją i dołoże starań, by nie została zepsuta.


Jul 29 2006

Życzenia z Gelloni

Publikujemy telegram, jaki wpłynął do Pałacu Namiestnikowskiego od naszych braci z Gelloni.

Stojąc w obliczu 3 rocznicy istnienia Cesarstwa Teutonii,które po inkorporacji stało się prowincją Księstwa Sarmacji pragnę złożyć,w imieniu całego Hrabstwa Gellonii,najserdeczniejsze życzenia każdemu mieszkańcowi tej wspaniałej krainy. Miejmy nadzieję, iż Teutonia będzie opoką rozwoju przez kolejne 3 lata, ciągle idąc ku lepszemu.
W tak doniosłej chwili nie sposób jednak przypomnieć o czarniejszych momentach historii Teutonii, a więc o konfliktach powodujących rozłam w jedności państwa.Jednakże pamiętając o tym, musimy wybaczyć. W ocach Teutończyków była to walka o wolność i prawa zapewnione im podczas inkorporacji,dla Księstwa był to jednak kryzys. Dlatego puścijmy to w niepamięć, jednocześnie strzegąc się od podobnych sytuacji Tylko w jedności kryje się prawdziwa siła i moc.
Teutonio! Hrabstwo Gellonii jest z Tobą i życzy Ci dalszego,jak najefektywniejszego, rozwoju!
Vivat Teutonia!!

(…)
ppor. Bartek Fenrir bnt Janiczek- Chojnacki h. Gildia
Namiestnik Hrabstwa Gellonii

Do życzeń dołączył się również Premier Rządu Gelloni - Kryspin v-hr. Bober Czekański

W imieniu Teutończyków, Redakcja ze szczerego serca dziękuje przyjaciołom z Gelloni za pamięć i troskę o naszą prowincję.
Vivat Teutonia! Vivat Gellonia! Vivat Księstwo!