Wczoraj ogłoszono niepodległość Cesarstwa Valhalli. Na czele nowego państwa stanął Sarmata Janusz Czekański, który przyjął imię Kaizera Fryderyka I von Thorn-Czekańskiego.
Po kilku miesiącach zapowiedzi i planów Cesarstwo stało się niepodległym państwem. Do tworzenia nowego kraju zaangażowało się kilku znanych Sarmatów, którzy tym samym opuścili Księstwo. Poniżej publikujemy Deklarację Niepodległości CV:
Ilekroć wskutek biegu wypadków koniecznym się staje dla jakiegoś narodu, by zerwał więzy polityczne łączące go z innym narodem i zajął wśród potęg ziemskich oddzielne i równorzędne stanowisko, do którego upoważniają go prawa natury, to właściwy respekt wymaga, aby naród ten podał powody, które zmusiły go do oderwania się.
Uważamy, że niezbywalnym prawem każdego człowieka jest żyć w szczęściu, wolności i swobodzie, że celem zabezpieczenia tych praw wyłaniane są rządy, które swą sprawiedliwą władze wywodzą ze zgody rządzonych, że jeżeli kiedykolwiek jakakolwiek forma rządu uniemożliwiałaby osiągnięcie tych celów, to naród ma prawo taki rząd zmienić lub obalić i powołać nowy, którego podwalinami będą takie zasady i taka organizacja władzy, jakie wydadzą się narodowi najbardziej sprzyjające dla szczęścia i bezpieczeństwa.
Mając na uwadze nasze niezaprzeczalne korzenie wyrosłe w ziemi sarmackiej, pomni licznych doświadczeń, wzlotów i upadków, wydarzeń wielkich i tych mniejszych, pomni naszej roli w budowie Księstwa Sarmacji, jego rozwoju i potęgi, pamiętając liczne słowa jakimi naprawiać Księstwo chcieliśmy, które jednak padły na grunt obojętności i niechęci. Niejednokrotnie Braci naszych w Sarmacji z toczącej choroby leczyć pragnęliśmy, lecz głusi pozostali na głos sprawiedliwości i braterstwa. Przeto nie mogą Oni zatem mieć dziś do nas pretensji, iż dziś stanowimy to Państwo i ten Naród na znak naszej wolności, swobody i szczęścia. Dlatego musimy pogodzić się z koniecznością naszego odseparowania się od nich i traktowania ich podobnie jak pozostałe ludy: jako wrogów w czasie wojny, a przyjaciół w czasie pokoju.
Dlatego my, Kaizer Cesarstwa Valhalli oraz przedstawiciele Narodu zebrani na Kongresie Niepodległościowym, odwołując się do Najwyższego Sędziego Świata, uroczyście ogłaszamy i oświadczamy w imieniu wszystkich ludzi dobrej woli tego Kraju, że Cesarstwo Valhalli jest i ma słuszne prawo być wolnym i niepodległym państwem oraz że jako wolny i niepodległy kraj ma ono pełne prawo wypowiadania wojny, zawierania pokoju, wstępowania w sojusze, nawiązywania stosunków handlowych i czynienia wszystkiego, do czego ma prawo państwo niezależne. Zobowiązujemy się jeden przed drugim naszym życiem, naszymi posiadłościami i świętym naszym honorem do podtrzymania niniejszej Deklaracji, mając niezłomną wiarę w siłę Narodu.
Po opublikowaniu tego dokumentu, na LDKS wybuchła debata na temat “zdrady”, co zarzucił twórcom Valhalli (uwaga!) WANDEJCZYK Bruthus Perun. Z kolei Makiz Skarbnikow, obecny MSZ jeden z najbardziej znanych przeciwników CV rzekł:
(…)Dla mnie źródłem oceny jest stosunek do Księstwa po odejściu. Jeżeli ktoś będzie pluł na coś co sam współtworzył nazwę go kłamcą i zdrajcą. Jeżeli będzie odnosił się sprawiedliwie do plusów i minusów Księstwa wtedy będę życzył powodzenia na nowej drodze(…)
Nie pozostaje więc nic innego, jak czekać na dalsze posunięcia władz CV - aby przekonać się, czy Valhalczycy są zdrajcami, czy może mieli dość Sarmacji.