2

Chorąży piętnuje

Posted by Yaraeh on Aug 5, 2008 in Uncategorized

W dzisiejszym numerze mam przyjemność zaprezentować wywiad z Chorążym Szac.

Dzień dobry. Pańska wypowiedź odnośnie barona Karczewskiego, którego nasza redakcja uhonorowała tytułem Złego Człowieka Miesiąca, Orderem Bzdury oraz tytułem Last Minute, spowodowała dyskusję na temat osoby rzeczonego barona. Czy to prawda że pański stosunek do jego osoby jest raczej niechętny?

Tak. Baron Karczewski w czasie swojego pobytu w Sarmacji dał wybitny dowód swojej niedojrzałości. Upozorowanie śmierci człowieka, by objąć posadę pod innym nazwiskiem jest zdecydowanie haniebnym czynem, który w moich oczach przekreślił postać barona.

Jednakże, myślę że nie powinno się przekreślać ludzi za jeden czyn. Co prawda nie jestem zwolennikiem barona, czego wyraz redakcja dała w niedzielnym wydaniu, ale czy tylko jeden czyn tak zaważył na jego reputacji w pańskich oczach?

Generalnie staram się ludzi nie przekreślać, ani nie uważać, cytując hrabiego Daniel Chojnackiego, za totalne zero. Trzeba dawać ludziom drugą szansę, możliwość resocjalizacji. Niemniej jednak zbrodnia barona za bardzo kłuje moje serce, żeby mu pozwolić na odpokutowanie.

A co mógłby Pan powiedzieć tak od serca na temat Karczewskiego i do Karczewskiego?

Baron ma jeszcze mleko pod nosem i jest książkowym przykładem ‘dziecka Neostrady’, za co powinno się zamykać w więzieniu. Niestety prawo Księstwa Sarmacji tego nie przewiduje. Co do samego barona, apeluję: Baronie! Zmień szerokopasmowy dostęp do internetu na modem, na kafejkę. Wyjdzie lepiej dla barona i Sarmaty szerokopojętego.

To poważne oskarżenia. Nie boi się pan nieprzyjemnych reperkusji, takich jak np. rozprawa sądowa?

Nie boję się. Jeśli baron wytoczy mi proces, stawię się najprędzej jak będę mógł. Żeby nie było żadnych niedopowiedzeń: Mateusz Karczewski jest niegodny noszenia tytułu barona Księstwa Sarmacji. Będę trzymał się swoich poglądów nawet po skazaniu wyrokiem, jeśli sąd na taki się zdecyduje.

Zatem zabawmy się w political fiction - jest pan Księciem Sarmacji - jakim tytułem uhonorowałby pan barona Karczewskiego, jeśli w ogóle?

Persona non grata w Księstwie.

Jednakże baron Karczewski niewątpliwie wniósł wiele do Księstwa Sarmacji. Nie tylko takie kwiatuszki jak kantor pod dumnym szyldem giełdy oraz nikomu nie potrzebną Loardię. Z moich prywatnych rozmów z hrabią Koniasem wynikało, że baron Karczewski przyczynia się do rozwoju informatycznych zagadnień Księstwa.

I za to baron powinien otrzymywać wypłatę stosowną do jego pracy. Czy ja wypełniając sumiennie rozkazy Hetmana Magnuszewskiego mam być cały czas podnoszony do coraz wyższych stopni? Otrzymuję żołd i stoję na straży Księstwa, co jest najwyższą nagrodą.

Za to zatem według pana powinno się honorować ludzi tytułami i odznaczeniami państwowymi?

Chciałbym przytoczyć Dekret Księcia Sarmacji nr 197 o orderach i odznaczeniach, mianowicie art. 1, pkt. 1: “Ordery i odznaczenia cywilne nadaje Książę. Książę nadaje ordery i odznaczenia cywilne z własnej inicjatywy oraz na wniosek ministrów lub namiestników.” Jak czytamy, Książę, ministrowie i namiestnicy decydują kto dostanie order i za jakie zasługi. Z tytułami jest podobnie. Niemniej jednak w moim przekonaniu zasługi barona Karczewskiego są co najmniej niewystarczające. Jednak to nie ja jestem Księciem, ani ministrem, czy też namiestnikiem.

Zmieniając nieco temat naszej rozmowy. Czy podziela pan opinię iż Księstwo Trizondalu można by uznać za swoisty odpowiednik terytorialny i samorządowy barona Karczewskiego?

Tak. Powiem nawet więcej, baron Karczewski powinien zająć się jedyną dziedziną, która Trizondalowi nawet wychodzi tj. grą w piłkę.

Dziękuję zatem za rozmowę.

Dziękuję uprzejmie.

Copyright © 2024 Kurier Santa Ana All rights reserved. Theme by Laptop Geek.