Zależy jak to całościowo w Sarmacji czy Bialenii wygląda - jak by WKM mógł to ładnie ołóweczkiem rozrysować
Tutaj nic nie trzeba ołóweczkiem rozrysowywać. Każdy region - w takiej Bialenii czy Sarmacji - ma swój klimat. U nas problemem jest to, że właściwie każdy region jest jednolity i nie bardzo się od siebie różnią.
Pierwszą sprawą są różnice między regionami. Być może udałoby się osiągnąć coś takiego u nas - zważywszy na bogatą przeszłość Skarlandu, taką jak np. Republika Rohanu itp. Kolejną zaś jest powszechnie panujący liberalizm kulturowy - masz na coś ochotę, to to tworzysz. Do tej pory nie było to u nas możliwe ze względu na jasno narzucone ramy czasowe i klimatyczne. Jeszcze kolejną, a dotyczącą zróżnicowania regionalnego, rzeczą są lenna występujące zarówno w Sarmacji jak i Bialenii. Funkcjonowały one u nas do tej pory w innej formie, jako domeny, którymi zarządzali Grandowie. Jednak ze względu na ich względne podobieństwa nie funkcjonowało to zbyt wydolnie. Każdy bowiem dodał kilka opisów budynków i na tym się kończyło.
Podsumowując zatem, i przedstawiając koncepcję zmiany klimatu w oparciu o doświadczenia sarmacko-bialeńskie i nasze własne, moim zdaniem:
1) Powinniśmy postawić na bardzo znaczące zróżnicowanie regionów, ale uwzględnić też naszą historię.
2) Regiony mogą mieć różny od siebie klimat, a nawet czas czy "rzeczywistość" oraz przyjętą ideologię/ustrój.
3) Powinniśmy postawić na całkowity liberalizm w dziedzinie szeroko pojętej kultury, wpierać prasę, literaturę, ale także wszystkie inne dziedziny, w których talenty/zainteresowania będą przejawiać mieszkańcy Skarlandu.
4) Nie musimy całkowicie rezygnować z systemu lenn rozwijanych przez daną osobę, ale go znacznie zmodyfikować. Lenna od tej pory byłyby dużo mniejsze (coś jak prywatne majątki/latyfundia chociażby w XVI-XVII wiecznej realnej RON, czy jak obecnie w Sarmacji/Bialenii) a w przyszłości byłyby także powiązane z systemem gospodarczym.
Natomiast co do Kodeksu z Burgos - wynika z niego absolutyzm, który jest może dobry w czasach kryzysu (choć też nie do końca, bo szybkie narzędzia legislacyjne nie wyczarują aktywności), ale promuje raczej bierność obywateli a nie aktywność, do której dążymy. Dlatego musi zostać zmieniony.