Rycerz Złotych Ostróg to
tytuł trzeciego stopnia wtajemniczenia Rytu Cesarskiego z I. Porządku (stopnie
niskie). Jego historia sięga czasów cesarza Arona Silnego, którego portret
znajduje się po prawej stronie.
Z tym stopniem jest związana pewna legenda. Ponoć w trzecim roku panowania
cesarza Arona południe kraju nawiedzić miał olbrzymi smok o imieniu Azmaloth. Pustoszył
on wioski i cesarskie miasta, grabiąc złoto i żywiąc się bydłem i trzodom miejscowej
ludności. Cesarz musił coś zaradzić na ten kłopot. Zwołał rycerzy do świątyni
na obrady Loży. Jednak nikt nie wiedział, jak pokonać króla smoków.
Cesarz ogłosił tedy, że odda 1/3 swojego złota dla tego śmiałka, który
przyniesie mu głowę smoka.
Wyzwania podejmowali liczni rycerze i ich giermkowie, lecz nikt nie potrafił
pokonać mądrej bestii. Azmaloth słynął bowiem z tego, że zadawał rycerzom
zagadki. Początkowo łechtał ich miłymi słówkami, zapewniając rycerzy, że są na
tyle mądrzy, że z pewnością odgadną zagadkę, a wtedy on odda swój łeb
pod topór. Jak się okazało, zagadki Azmalotha były nie do odgadnięcia.
Pewnego dnia, w pobliżu krain pustoszonych przez smoczysko przejżdżał kupiec
o imieniu Eryk z Margon. Zobaczył śpiącą bestię i postanowił się jej lepiej przyjrzeć.
Azmaloth posiadający też wrażliwy słuch obudził się i zobaczywszy kupca zaśmiał się
tylko, a z jego pyska buchnęły opary siarki. "Chcesz się ze mną zmierzyć?"-zapytał.
Eryk znając już i tak głośną sprawę smoka postanowił spróbować, lecz zaproponował swoje
warunki. Teraz to on zada smokowi zagadkę, a jeśli on jej nie odgadnie, każe mu
oddać swój łeb.
Potwór, ufny z swoje umiejętności, zgodził się. Eryk przemyślał każde słowa i zadał
zagdkę Azmalothowi. Niestety nikt jej nie zna, sam Eryk nigdy nie chciał jej wyjawić.
Smok dumał i myślał nad rozwiązaniem siedm dni i siedem nocy, aż ósmego dnia zdechł
z głodu i pragnienia.
Eryk odrąbał łeb smoka i podał go na złotej tacy cesarzowi. Aron zadowolony
odparł, że zaraz każe wypłacić nagrodę. Eryk jednak postapił skromnie, mówiąc, że
nie potrzeba mu złota, chciał tylko przysłużyć się swemu władcy i ojczyźnie.
Cesarz będąc pod wrażniem rycerskości kupca, pasował go na rycerza dając mu
w ramach swej wdzięczności złote ostrogi.
Eryk stał się członkiem Loży, do której zaczęto przyjmować nie tylko dobrze
urodzonych i nobilitowanych, ale też ludzi nauki, kultury i sztuki.
Eryk w Loży w niedługim czasie stał się symbolem oddania, bezinteresowności i
mądrości, a trzeci stopień nazwaną na jego cześć. Godłem dla tego stopnia stał
się również smok, który obwija swój łeb ogonem. Smok z kolei symbolizuje
wrogów, których można pokonać nie tylko orężem, ale i mądrością.
Konsekracja na ten stopień przebiega następująco.
Kandydat jest wprowadzany przez drzwi Świątyni od strony południa, gdzie
mieszkał smok. Odźwierny Loży i Strażnik Drzwi pyta: "Czy jesteś rycerzem?", na
te słowa kandydat musi podać umówione hasło strażnikowi, który dopiero potem może
go przepuścić. Rycerz jest przejmowany przez Pana Wrót Świątyni, który
prowadzi go do braci stojących w kręgu na północy (cesarski kierunek). Świątynię
w tym czasie oświetlają trzy świece w każdym rogu. Strażnik Świątyni wprowadza
kandydata w środek kręgu braci i sióstr. Na samej północy na swym krześle za ołtarzem
zasiada Wielki Mistrz w otoczeniu Mistrzów Ceremonii. Jeden z nich, wskazany przez
Mistrza podchodzi do rycerza i każe mu uklęknąć, po czym ropoczyna się
przesłuchanie.
- Czy broniłeś swej ojczyzny?
- Krwią, mieczem i głową.
- Jak brzmi imię twojego wroga?
- Azmaloth.
- Cóż ono symbolizuje?
- Tych, którzy niszczą Ojczyznę.
- Czy znasz Eryka z Margon?
- Znam i znam jego czyny.
- Teraz i ty stajesz się Erykiem z Margon.
Po tych słówach Wielki Mistrza przypina złotą odznakę z krzyżem i smokiem
do piersi kandydata mówiąc:
- Tak jak św. Jerzy, tak jak Eryk, stajesz się obrońcą ludu.
Legenda o Eryku z Margon jest być może tylko wymysłem późniejszych rzycerzy,
należy jednak pamiętać, że w każdej legendzie znajduje się źarnko prawdy.