Kanclerz: Nie widzę swojego następcy
Nowym MSZ Michael von Lichtenstein, przewidywane zmiany w rządzie, zadowolenie z inkorporacji i brak planów kolejnych unii – to najważniejsze informacje wywiadu „Wieści” z Kanclerzem Księstwa Sarmacji, Krzysztofem v-hr. Koniasem.
“Wieści”: “Brama Sarmacka” nazwała dymisje dwóch ministrów pańskiego Rządu kryzysem. Faktycznie, mamy do czynienia z kryzysem, czy po prostu, nieoczekiwany zbieg okoliczności?
Krzysztof v-hr. Konias: Matwiej Skarbnikow już dużo wcześniej zapowiadał, że odejdzie. Na jego miejsce został za wczasu przygotowany następca - Michael von Lichtenstein. Dymisja Wiktora Szpunara jest natomiast dla mnie zaskakująca. Liczyłem na to, iż po powrocie z wczasów wróci on do dawnej aktywności. Prawdopodobnie jednak pan Minister Kultury i Promocji po prostu się wypalił - jeszcze przed swoją nominacją. Martwi mnie fakt, że inni idą w jego ślady (i mówie tu nie tylko o członkach rządu).
“W”: Właśnie… w jednym z komentarzy na LD zasugerował Pan, że sam poda się do dymisji…
KK: Gdyby znalazł sie następca - pewnie bym tak zrobił. Na razie jednak ani we własnej partii, ani w substytucie opozycji jaki pomrukuje czasem nieśmiało na LDKS nie widzę nikogo takiego.
“W”: A co jest przyczyną? Wypalenie? Brak czasu? A może najzwyczajniej w świecie Demokraci są już znudzeni tak długim dzierżeniem sterów władzy?
KK: O tym że jesteśmy znudzeni mówiłem przed wyborami, aczkolwiek jest kilku nowych działaczy, którzy mogliby przejąć teraz pałeczkę. Niestety - przebywają oni na wczasach. Ponadto mam wrażenie że Sarmacja przeżywa ogólnie głęboki marazm.
“W”: Wydaje mi się, że to przez wakacje. Czy znudzenie oznacza, że odpuścicie przyszłe wybory i przejdziecie do “twórczej opozycji”?
KK: Opozycji przeciw komu?
“W”: Przeciw partii, która być może wygra z SPD w wyborach…
KK: Obawiam się, że SPD nawet odpuszczajac wybory - wygra je. Ale proszę sie nie martwić. Jak nasze świeże kadry powrócą z wakacji - będzie się działo. Ja postaram sie przygotować dla nich uporządkowane państwo - zgodnie z tym co obiecałem w expose.
“W”: Trzymam za słowo. Wrócmy jeszcze na chilkę do tematu hr. Szpunara. Czy ma Pan już kandydata na nowego MKiP?
KK: Tak - ale zostanie on powołany dopiero po 15 sierpnia. Nie zdradzę jego nazwiska, ale mogę ujawnić, że to będzie nie jedyna nominacja.
“W”: Czyli szykują się kolejne zmiany w rządzie?
KK: Tak - ale nie oznacza to kolejnych dymisji.
“W”: Powstaną nowe ministerstwa, czy może powołani zostaną nowi wiceministrowie?
KK: Czas pokaże.
“W”: Właśnie, czas… pański rząd funkcjonuje już ponad miesiąc. Jakie są największe dokonania pana gabinetu?
KK: W najbliższym czasie przedstawię na LDKS raport z działań dyplomacji oraz MST.
“W”: No tak, to zaledwie dwa resorty. A co z resztą?
KK: Reszta - jak znajdę więcej czasu.
“W”: A tak “od ręki”, mógłby Pan wymienić czy najważniejsze sukcesy rządu?
KK: Wiceministrom Spraw Obywatelskich udało się zbudować i przetestować system o którym mówiłem w expose. O jego szczegółach opowie na LDKS pan Minister Flak - jak wróci z wczasów. Natomiast dzięki aktywnym działaniom motywującym ministra Hergemona - kilka miast podniosło swoją pozycje w rankingu (średnia znacznie się podwyższyła). Trzeci sukces to sprawna integracja z dwoma państwami, które stały sie częściami KS na niewygurowanych warunkach. Minister Gawenda pracuje natomiast w ciszy swojego gabinetu - wiec nic spektakularnego na razie nie moze ogłosić. Dopiero jak Syriusz ruszy - wszystko sie okaże.
“W”: Właśnie, jak ocenia Pan inkorporacje? Czy KS na nich zyskało, czy nie? I czy władze szykują nam kolejne unie?
KK: Nie szykujemy się ani do kolejnych unii ani inkorporacji. Obywatele nowych krajów Sarmacji okazali się być dość aktywni - korzyść jest oczywista. Mam nadzieję, że nie zabraknie im zapału - tak jak starym Sarmatom.


