Książe: Spowiedź
We wczorajszym wywiadzie dla “Wieści Teutońskich” Namiestnik Teutonii Krzysztof Konias wspomniał o tym, że Książe wyraził zgodę na “pełną” secesję Teutonii, po czym się rozmyślił. O powodach decyzji Księcia oraz o dzisiejszej sytuacji Marchii rozmawiamy z Jego Książęcą Mością Piotrem Mikołajem.
WT: Czy początkowo Jego Książęca Mość wyraził zgodę na “pełną” secesję Teutonii?
JKM: Nie, najwyraźniej nastąpiło tu pewne nieporozumienie. Sytuacja, jaka miała miejsce w sierpniu, sprawiła jedynie, iż poważnie rozważałem możliwość wyrażenia takiej zgody - czemu dałem wyraz w rozmowach z Panem Koniasem, ówcześnie namiestnikiem pro tempore, a później namiestnikiem Marchii Teutońskiej.
WT: Co spowodowało, że możliwość wyrażenia takiej zgody była realna?
JKM: Stan nieustannego napięcia w Teutonii wywoływany coraz to kolejnymi, zakulisowymi działaniami, podejmowanymi przez osoby, które dopuściły się wiosną tego roku zamachu na porządek konstytucyjny. Problem polegał na tym, iż - formalnie nie mieszkając w Teutonii - osoby te przekonywały nowych, niemających pełnego oglądu sytuacji, mieszkańców do swojego punktu widzenia - który realizowany w praktyce oznaczał ciągłe napięcia pomiędzy Teutonią z jednej strony, a Koroną - z drugiej.
WT: A teraz tego napięcia nie ma?
JKM: Szczęśliwie, od końca sierpnia sytuacja uległa pewnej normalizacji. Niemniej jednak, jeszcze niedawno Pan Maziarz usiłował powrócić do wcześniejszych praktyk, korzystając z pieniędzy, które w okresie Teutońskiego Maja wyprowadzono z należących do Marchii Teutońskiej kont na konta prywatne w Wandystanie. Obecnie te pieniądze w znakomitej większości zostały zamrożone, a w przyszłości posłużą dobrym celom.
WT: Tak, ale w razie podjęcia decyzji o oddaniu Teutonii nowym państwem rządziłby własnie Jakob… Co więc zdecydowało o tym, że jednak JKM tej decyzji nie podjął? Czy to wspomniana wcześniej “normalizacja”, czy może były inne powody?
JKM: Powody były zasadniczo inne. Dowiedziałem się bowiem, iż niektóre osoby związane z grupą spiskowców rozpoczęły pracę nad powstaniem “Królestwa Teutonii”. Uznałem zatem, że o wiele lepiej będzie, jeżeli będą mogły się one realizować, w jakikolwiek sposób, w ramach swojego, nowo powstałego państwa - choćby i noszącego tę samą nazwę, co sarmacka prowincja. Innym powodem było to, iż nagromadzenie fałszu w ich wypowiedziach, przekroczyło dopuszczalne normy. Uznałem zatem, czemu dałem wyraz w swoim orędziu do Teutończyków z dnia 29 sierpnia, że ogromnym błędem z mojej strony byłoby oddanie Teutonii w takie ręce.
WT: Wczoraj na Kanclerza Rady Marchii został desygnowany Wojciech Hergemon. Co sądzi JKM o tej nominacji?
JKM: Przyjąłem ją, nie ukrywam, z mieszanymi uczuciami. Pan Hergemon był jedną z trzech osób bezpośrednio odpowiedzialnych za zamach na konstytucyjny porządek Księstwa Sarmacji i, ogólnie rzecz ujmując, jedną z osób bezpośrednio odpowiedzialnych za to, że stosunki między Teutonią a Koroną nie układały się w sposób należyty. Niemniej jednak, z jednej strony - został on uniewinniony prawomocnym wyrokiem sądu (którego nie chcę komentować w stopniu większym, niż ten, który przedstawiłem przed chwilą), z drugiej strony - Namiestnik Konias przekonuje mnie, iż Pan Hergemon postanowił się zmienić i porzucić wcześniejsze metody działania. Przyjmijmy zatem, iż mamy do czynienia z ogromnym kredytem zaufania podżyrowanym przez Pana Koniasa.
WT: A co będzię, kiedy zaufanie to wygaśnie? Koleny Stan Nadzwyczajny w Teutonii?
JKM: Mam głęboką nadzieję, iż błędy z przeszłości nie będą powtarzane. Dotyczy to także mojej osoby.
WT: A jakie były błędy popełnione przez Jego Książęcą Mość?
JKM: Kiedy sięgam pamięcią w przeszłość sądzę, iż największe błędy popełniłem zaraz po Inkorporacji. Niedostatecznie przedstawiłem swoje racje, zbyt mało prowadziłem także rozmów w pierwszych miesiącach istnienia Marchii. Wiadomym jest mi, iż władze teutońskie czuły się pozostawione samymi sobie. Wielogodzinne rozmowy, jakie miały miejsce w kolejnych miesiącach i latach, odbywały się już w kontekście tych zupełnie początkowych zaniechań - i, jak się okazało - nie przyniosły żadnych trwałych rezultatów.
WT: A jak JKM ocenia dzisiejszą sytuację w Teutonii? Jakieś rady dla władz i mieszkańców Marchii?
JKM: Nie mam żadnych szczególnych rad dla Teutonii, dotyczą one właściwie wszystkich - bez wyjątku - samorządów sarmackich. Obecny kierunek zmian w prawodawstwie jest jednoznaczny - samorządy otrzymują o wiele więcej swobody w działaniu, prawne ograniczenia są sukcesywnie znoszone. Izba Poselska uchwaliła dzisiaj nowelizację Konstytucji, która w znacznym stopniu przywraca stan prawny z roku 2004. Ta wolność rodzi jednak obowiązek odpowiedzialności za podejmowane działania. Ufam zatem, iż nie powtórzą się działania godzące w jedność państwa. Tyle od strony prawnej. Jeżeli chodzi o działania faktyczne, samorządy powinny w większym stopniu przejąć odpowiedzialność za animowanie życia w Sarmacji. Jeszcze nieopublikowane wyniki najnowszego sondażu SOBOS są jednoznaczne - mieszkańcy chcą tego, by organizowane były wspólne imprezy, by do Sarmacji tchnąć więcej rozrywki. Odnoszę wrażenie, iż władze samorządowe w ogóle nie czują tego, że są potrzebne - podczas, gdy aż prosi się o powstawanie coraz to nowych instytucji, które sprawią, że życie w naszym kraju będzie ciekawsze. Nie podejmuje się żadnych działań integrujących najmniejsze wspólnoty lokalne. To stanowi ogromne wyzwanie dla władz samorządowych, i ogromną szansę dla ich rozwoju - jeżeli weźmiemy pod uwagę założenie, że mieszkaniec zintegrowany ze swoją wspólnotą będzie chciał coś dla niej zrobić.
WT: Oby nadzieje nie pozostały płonne. Dziękuje bardzo za wywiad.
JKM: Również dziękuję, życzę zdrowia, Panie Redaktorze.
(a.)
November 1st, 2006 at 19:34
“Niech idą, wolna droga”… :>
November 1st, 2006 at 20:16
A o pieniądzach nowego kanclerza RM to ja dużo słyszałem…
November 1st, 2006 at 21:54
Kaxiu ma się zmienić? Prędzej wstąpię do PiSu niż uwierzę.
November 1st, 2006 at 22:40
Tylko nie do PiSu !!! Nie rób wstydu rodzinie !!!
November 2nd, 2006 at 16:35
Książę jak zwykle wypowiada się niesamowicie stronniczo, podkreślając nasze winy (nie ukrywam, że były, i to całkiem sporo) a sprytnie tuszując swoje własne błędy. Także spowiedź nie jest całkowicie szczera.
A tak na marginesie - od kiedy władca wydaje pozwolenie na bunt przeciw niemu…?
November 3rd, 2006 at 00:13
Książę to Książę. Jest Księciem i basta. Jedyne wyjście to zostać Cesarzem - wtedy można sobie porządzić ;-)
November 21st, 2006 at 09:27
online poker free …
As the online poker free roll …