TYLKO W “WT”: Kradzież pewna, jak w Banku (Scholandii)

„Wieści Teutońskie” jako pierwsze media w v-świecie opisują tezy raportu „Państwo Złodziejskie”, który sporządzony został po skandalicznym zachowaniu władz Królestwa Scholandii względem Sarmaty Piotra diuka Krupińskiego.

Raport ukazuje gehennę człowieka, który walczy o odzyskanie swoich pieniędzy bezprawnie zagarniętych przez Królestwo Scholandii. W ujawnionych wypowiedziach widać wielką zawiść i niekompetencje urzędników Kólestwa. Absolutnym szczytem jest pomylenie diuka Krupińsiego, obecnie Prezesa SN z… Piotrem Kościnskim, szefem NZM, przez „dr net Svena barona de Yremy’iego”. Scholandczykom nie przemówił do rozsądku nawet goszczący na LD Królestwa, Polityk Roku 2006 Dreamlandu, hrabia Łukasz Wakowski. Cała sprawa zakończyła się dla diuka Krupińskiego usunięciem z LD Scholandii w dniu 19 lutego br. Krupiński porozumiał się z Wakowskim i aktualnie to polityk Dreamlandu „walczy” o pieniądze. Ciekawe, czy dla obywatela „bratniego narodu Dreamlandzkiego” sprawa zostanie załatwiona należycie.

Cała historia rozpoczyna się po ogłoszeniu przez Mandragorat Wandystanu niepodległości w grudniu 2004 roku. Na przełomie grudnia i stycznia toczone są rozmowy między nowym państwem a Scholandią i Dreamlandem. Skutkują one wzajemnym uznaniem i „wymianą” ambasadorów. Mandragor Krupiński zostaje ambasadorem w Scholopolis. W tym samym czasie w Wandystanie powstaje system gospodarczy Cintra, który oprócz wielu opcji posiada również możliwość wymiany walut. W związku z tym, do Cintra Banku muszą napłynąć scholandzkie arminy. Ambasador Khand, który ze względów „ideologicznych” nie chce w Scholandii wykonywać obowiązków systemowych, dowiaduje się, że bez nich nie jest możliwe założenie konta w scholandzkim banku. Jednak problem zostaje rozwiązany – diuk dogaduje się z ówczesnym Premierem Scholandii, margrafem Strudzińskim, że ten udostępni swoje konto dla potrzeb firmy Krupińskiego. Następnie, ze względów politycznych margraf wycofuje się ze spółki, a Khand podpisuje umowę z ówczesnym Ministrem Spraw Zagranicznych Scholandii – hrabią von Staufenem. Wszystko dzieje się w świetle prawa scholandzkiego, a o spółce wie sam Król. Owa umowa zawarta jest w Archiwum Notarialnym. „Wieściom Teutońskim” jako jedynym udało się dotrzeć do tego dokumentu:

dokument nr. 28                     Sarmacja, dnia: 09.12.2004

Umowa komandy :)

Umowa komandy.
1. Korporacja Innuendo zobowiazuje sie prowadzic inwestycje nastepujacych osob.
a) Konrada von Staufena
b) oraz przystapic do inwestycji z wlasnym kapitalem.
2. Komandytariusze przekaza :
a) Korporacja Innuendo 800 lt na konto cintra_armin w Cintra Bank
b) Konrad von Staufen 1000 ar na konto cintra_armin w Cintra Bank
[przy czym w praktyce ma wplacic 500 ar na konto innuendo w banku cintra i oddac 500 ar. markgrafowi studzinskiemu - a 1000 ar. znajdzie
sie na koncie juz poprzez przelewy dokonane przez Cintra Bank]
3. Bank Cintra prowadzic bedzie wymiane pieniedzy z lt na ar i ar na lt.
Caly kapital na koncie cintra_armin jest wlasnoscia :
a) Korporacji Innuendo w 1/2
c) Konrada von Staufena w 1/2
4. Z kazdej transakcji pobierane jest marza - wedlug uznania Korporacji Innuendo
w walucie ktora placi sie za walute wymieniana. Marza ta jest ustalana przez
Cintra Bank i moze wynosic 8% wartosc wymiany lub wiecej nie mniej
co najmniej 8% marza dzielona jest na komandytariuszy proporcjach o ktorych mowa
w ustepie 3.
5. Wyplaty zysku (z marzy) nastepuje pomiedzy 5 a 15 dniem kazdego miesiaca przez
wladze Korporacji Innuendo po zaplacie podatku obliczonego w arminach.
6. Korporacja Innuendo nie ponosi odpowiedzialnosci prawnej wobec komandytariuszy
chyba ze szkoda lub niewykonanie albo nienalezyte wykonanie umowy nastapilo
w skutek winy umyslnej lub razacego niedbalstwa.

(-) Piotr Khand wicehrabia Krupinski (Korporacja Innuendo)
(-) Konrad baronet von Staufen

W
ymiana pieniędzy trwa przez niespełna dwa lata. W tym czasie nikt nie podnosi jakichkolwiek zarzutów diukowi Krupińskiemu, a przez konto przepływają spore sumy jak najbardziej uczciwie zarobionych pieniędzy. Biznes kwitł do 16 stycznia 2007 roku, kiedy to hr. von Staufen, zyskując obywatelstwo Sarmackie zostaje ogłoszony „zdrajcą”. Majątek hrabiego zostaje zabezpieczony, wraz z kontem diuka Krupińskiego.
O tym, że Khand nie ma dostępu do swojego konta dowiaduje się 16 lutego br. W związku z tym, postanawia zapisać się do Scholandii i jako mieszkaniec, odzyskać swoje pieniądze.

B
atalia o odzyskanie majątku rozpoczyna się na LD Scholandii i przypomina iście kafkowską historię. Diuk Krupiński rozmawia z sędziami, śle listy na LD, jednak to nie robi żadnego wrażenia na Scholandczykach. Żądają dowodów, a kiedy Khand podaje hasło do konta i prawdopodobną ilość pieniędzy na nim zgromadzonych, nadal nie przyjmują tego do wiadomości. Mimo wspomnianego na początku tego tekstu wstawiennictwa Dreamlandczyka, Łukasza Wakowskiego, wszyscy Scholandczycy atakują Khanda i odmawiają mu prawa do jego własnych pieniędzy. Ciągłe utarczki słowne kończą się wyrzuceniem Sarmaty z LD Scholandii. Sprawa nadal nie zostaje w Scholandii wyjaśniona, obecnie o pieniądze walczy hrabia Wakowski, który porozumiał się z Khandem.

KOMENTARZ: Matwiej diuk Skarbnikow, były MSZ
Scholandia zwyczajnie robi na złość Sarmacji i uwala jedyną inicjatywę, która tworzyła realny pomost pomiędzy naszymi v-gospodarkami. Złą wolą zionie z każdej jednej wypowiedzi urzędników Scholandzkich.

Cały raport przeczytasz tutaj.

9 Responses to “TYLKO W “WT”: Kradzież pewna, jak w Banku (Scholandii)”

  • Red. Pumpernikiel Says:

    Oj będzie bal:D

  • Veal Says:

    “zostaje zabiezpieczony”

  • Szabel Says:

    “Absolutnym szczytem jest pomylenie diuka Krupińsiego, obecnie Prezesa SN z? Piotrem Kościnskim, szefem NZM, przez ?dr net Svena barona de Yremy’iego?.”

    I co w tym dziwnego? Mają podobne nazwiska. Mi też się z początku mylili, ale zapamiętałem, że diuk Kościński jest w NZM, a ten drugi podobnie nazywający się(nazwiska nie spamiętałem) to Khand.

  • Waldemaria Says:

    Polecam wszystkim lekturę fascynującej dyskusji na ten tema na forum OPM:
    http://www.mikronacja.fora.pl/viewtopic.php?t=60

  • khand Says:

    Piekny artykul. Ta umowa to byla wczesniejsza umowa. Dotyczyla ona kapitalu. Pozniej byla ustna na gg. O tej zupelnie zapomnialem. Bo wczesniej konto bylo na Michala Sobczaka. To juz bylo dawno temu. Nie pamietam naprawde szczegolow. Ale fakt jest faktem - okrarli mnie. Dzieki za artykul.

  • Red. Pumpernikiel Says:

    Veal - czepiasz się:P
    Szabel - ok, ale na litość boską, jezeli ktoś bierze udział w dyskusjach na dany temat, to powinien wiedzieć choć MINIMUM. A tak, to on pojęcia nie miał z kim rozmawia i pewnie o co w samej sprawie chodzi:)

  • Gatt Tarriff Says:

    Piekny artykul. To juz bylo dawno temu. Nie pamietam naprawde szczegolow, ale fakt jest faktem - von Staufenowi się zmarło przed przejściem do Sarmacji bo się nie żywił i to była jedyna przyczyna utraty jego majątku. Natomiast wg mnie to, że mandragor nie otrzymał jeszcze z powrotem swoich pieniędzy jest efektem jego “apeli” na LD miast rozmowy z Ministrem Finansów Królestwa Scholandii.

  • Khand Says:

    Apele byl adresowane do wladz! Rozmawialem z MSZtem i pisalem maila do Krola.

  • Sven de Yremy Says:

    Pomyliłem nazwiska za co przepraszam, ale obaj Panowie nazywają się podobnie.
    Aktywność Pana Krupińskiego w dziedzinie odzyskiwania pieniędzy skończyła się na dramatycznych apelach na LD do władz. Należało się skontaktować z rzeczonymi władzami i przedstawić dowody. Niewykluczone, że sprawa byłaby już wyjaśniona. Co do KvS to najpierw zmarł wirtualnie w Scholandii, potem zmartwychwstał w Sarmacji. Ma się znakomicie i aż dziw bierze, że nikt do niego nie ma pretensji, że tak “świetnie” załatwił całą sprawę w Scholandii. Winne jest niedobre Królestwo, ale von Staufen nie bo teraz jest Sarmatą. A jak wiadomo Sarmata Sarmacie oka nie wykole…
    Na marginesie. Sprawa nadal jest do załatwienia - wystarczy złożyć stosowne pismo w Ministerstwie Finansów i przedstawić rzeczowo czego się chce, jakie ma się dowody na poparcie swoich racji zamiast dramatycznych apeli, zapewnień o prawdomówności oraz boleściwego pojękiwania jak się jest skrzywdzonym. Gdyby Pan Krupiński działał bardziej efektywnie miast efektownie zyskałby dużo więcej. Ale On wybrał fajerwerki zamiast załatwiania spraw. Jego wola - adresy do MF Scholandii nadal są dostępne. Także dla Sarmatów bez prawa pobytu.