To Rząd wielkiej szansy

OPINIA: Błękitny Pumpernikiel, „Wieści Teutońskie”

Nowy Rząd to ogromna szansa dla Księstwa. Alians dwóch największych sił politycznych, daje nadzieje Sarmacji, Sarmacji nawiedzanej przez kataklizmy pokroju Nowaka, tudzież cotygodniową zmianą Rządu.

Po miesiącach walk, niesnasek, wielkich upadkach Rządów, egzotycznych koalicjach i posłach – chorągiewkach, nadszedł czas stabilizacji. Nowa koalicja, wygląda bardzo obiecująco, zarówno NZM jak i SPD wróciły z „długiej podróży” jaką był flirt z partiami skrajnymi.

Sarmacka Partia Demokratyczna nareszcie skończyła koalicję z marginalną UKL. Kawaler Dzikowski, znany bardziej jako „Marszałek Skracam Głosowanie” nie zaproponuje już więcej absurdalnych zmian w Konstytucji, czy też Referendum w każdej sprawie. Źle pojmowana demokratyzacja życia politycznego KS, forsowana przez Unię Konserwatywno – Liberalną nareszcie przestała wisieć nad Sarmacją – przynajmniej na najbliższe 3 miesiące. Demokraci, uwolnieni od kłopotliwego koalicjanta, będą mogli skoncentrować się w pełni na reformach gospodarki, oraz forsowaniu swych demokratycznych postulatów. Przypilnują również NZM, aby ten nie zapominał, że nie wszyscy Sarmaci to arystokracja. Z powyższych przykładów widać jedno – koalicja ta przysłuży się na pewno Demokratom, którzy w ostatniej kadencji nadszarpnęli nieco zaufania Sarmatów, choćby przez „aferę słupową” czy też dość słaby Rząd Browarczyka.

Narodowy Związek Monarchistyczny kończy przygodę z komunistami. To da mu na pewno plus u „tradycyjnego” elektoratu – konserwatywniejszej szlachty i arystokracji. Wbrew pozorom, Chanukowa Koalicja nie zakończyła się porażką (jak byłem skłonny prorokować jeszcze parę miesięcy temu) a sporym sukcesem – pierwszy raz od kilku kadencji NZM wprowadziło do IP więcej niż jednego posła. Monarchiści zajmą się sprawami zagranicznymi, które w ostatnich kadencjach przeżywały wzloty i upadki. Nic tak dobrze nie przysłuży się opinii międzynarodowej jak stoicki spokój i fachowość diuka Kościńskiego. NZM nie pozwoli na to, by SPD poszło „demokratyczna drogą” UKL, co zaoszczędzi nam powtórki z rozrywki. Wpływu na monarchistów nie mają również komuniści – często rzucający radykalne pomysły. Przed NZM wielka szansa…

Odnośnie składu samego Rządu, to można o nim powiedzieć jedno – Rząd Młodości. Ministrami kieruje konsekwentny Kanclerz, który dotychczas pokazał się Sarmatom (nawet największym sceptykom ówczesnego gabinetu), jako osoba odpowiedzialna, piastując wtedy urząd MFiGa. Podkanclerzy, były Kanclerz i osoba, która piastowała już chyba wszystkie stanowiska w KS, również świetnie rokuje. W resortach prawie sama „świeża krew”: Chojnacki, Żmuda, Karakachanow, co jest krokiem bardzo odważnym. Nowy gabinet kreuje postaci dotąd „drugoligowe” politycznie, co daje szansę na wykazanie się tym osobom. Wedle zapowiedzi koalicjantów, już niedługo resorty wspomogą wiceministrowie, którzy posłużą swoim doświadczeniem. Zobaczymy, co z tego wyniknie.

Politycy umieli się porozumieć. Stworzyli koalicję umiarkowaną, bez prawicowych, tudzież lewicowych odchyłów. Nowy Rząd czeka teraz sporo roboty – i wszystko wskazuje na to, że praca ta zostanie wykonana. Taką nadzieję wyraża większość Sarmatów. I oby się tylko nie okazało, że nadzieja jest matką głupich.


2 Responses to “To Rząd wielkiej szansy”

  • Aleksander Keller Says:

    A po zakończeniu pracy tegoż rządu Sarmacja będzie płynęła mlekiem i miodem. Bardzo ładny, gładki, propagandowy artykuł prorządowy.

  • A.Dzikowski Says:

    UKL nigdy nie była partią demokratyczną. Byliśmy partią, która opowiadała się zawsze za respektowaniem suwerenności zarówno Księcia, jak i Narodu. Narodu, który suwerenem jest, niestety, tylko na papierze. To, że nasze postulaty prowadziły do zmiany ustroju w kierunku byc może bardziej demokratycznym, nie oznaczało, że jesteśmy demokratami. Jakby ktoś nie wiedział, rządy mieszane były postulatem większości konserwatystów w historii myśli politycznej. Były też bliskie myśli liberalnej (odmiany konserwatywnej). UKL nie jest też skrajna. Inaczej niczego byśmy nie dokonali, np. nie dogadalibyśmy się z SPD i nie utworzylibyśmy koalicji, nie przeprowadzilibyśmy dwóch ustaw (jak na sejm to dużo). Komentarz Szanownego Autora jest krzywdzący, ale to na szczęście tylko opinia, nie fakt.