Wandystan niepodległy. KS nie istnieje?

Dziś Piotr Krupiński, odwołany przez JKM Piotra Mikołaja Prezes Sądu Najwyższego, poinformował, że Sarmacja nie istnieje. Kilka godzin później Mandragorat Wandystanu ogłosił niepodległość, JKM ją zaakaceptował.

W związku z niemożliwością wyboru Księcia Sarmacji i upadkiem struktur państwowych legalny byt Księstwa Sarmacji ulega zakończeniu.” – napisał Piotr Krupiński na LD Mandragoratu, i zaraz po tym zrezygnował z prezesostwa w Sądzie Najwyższym Księstwa Sarmacji. Parę minut wcześniej, na tej samej liście dyskusyjnej Khand informował: W związku z niemożliwością przeprowadzenie wolnej elekcji Mandragor Jutrzenki na podstawie właściwych przepisów Konstytucja: I. stwierdza nieobowiązywanie prawa reżimu grodziskiego na terytorium Mandragoratu Wandystanu, II. upoważnia i wzywa Prezydenta Mandragoratu Wandystanu do niezwłocznego ogłoszenia niepodległości Mandragoratu Wandystanu.

Odpowiedzią na wezwanie Mandragora, był artykuł Prezydenta Mandragoratu, Bruthusa Peruna zamieszczony w „Wandei Ludu”, w którym czytamy: [...] Z dniem dzisiejszym, na skutek rozwiązania Księstwa Sarmacji, Mandragorat Wandystanu staje się niepodległym państwem wirtualnym, niezależnym od jakiegokolwiek państwa. Od tej pory Mandragorat Wandystanu realizuje przede wszystkim interesy własnego Narodu i własnego Kraju oraz mas pracujących całego polskiego mikroświata[...].

Na decyzję o rozwiązaniu Księstwa, odpowiedział na Liście Dyskusyjnej Księstwa m.in. Piotr diuk Kościński: Sarmacja na szczęście istnieje. Oświadczenie Piotra Krupińskiego [...] nie miało, nie ma i nie będzie mieć nigdy żadnych podstaw prawnych, ani też żadnych następstw prawnych. Gdyby nawet przyjąć twierdzenie wandejskich “czerwonych hrabiów”, że pan Krupiński pozostał legalnym prezesem Sądu Najwyższego Księstwa Sarmacji, to żaden prezes żadnego sądu nie może nigdy orzec “zakończenia legalnego bytu Księstwa Sarmacji”[...]. W chwili powstawania artykułu, JKM Piotr Mikołaj zrzekł się praw do Wandystanu i uznał niepodległość dotychczasowej prowincji.

Przypomnimy: powyższe wydarzenia mają związek z trwającymi od początku miesiąca wydarzeniami tzw. Wandejskiego Czerwca, o których informujemy na łamach „Wieści Teutońskich”. Po konflikcie na lini Sarmacja – Wandystan, Prezes SN i zarazem Wandejczyk stwierdził, że Książe Piotr Mikołaj nie jest już władcą Sarmacji. Wandejczycy zorganizowali zjazd elekcyjny, który doprowadził do abdykacji Kaizera Valhalli Roberta Czekańskiego, najpoważniejszego kandydata na „nowego Księcia”. Konflikt w Valhalli i brak innych poważnych kandydatów doprowadził do wczorajszego, bezowocnego zakończenia zjazdu elekcyjnego.

KOMENTARZ. Matwiej diuk Skarbnikow, były Kanclerz KS oraz założyciel Stronnictwa Wirtualno Systemowego:
Ogłoszenie niepodległości przez Mandragorat to jedno z ważniejszych wydarzeń trwającego konfliktu. Od tej pory skończy się czcza gadanina o szukaniu kompromisu w sytuacji gdy był on od początku niemożliwy. Oświadczenie Mandragora o upadku struktur państwowych jest honorowym odwrotem z szopki jaką było zwoływanie elekcji. De facto MW uznaje już że Sarmacja istnieje w postaci takiej w jakiej istniała - twierdzenie, że MW jest legalną kontynuacją to pusta, nieszkodliwa wandejsko nacjonalistyczna propaganda.

KOMENTARZ. Paviel bnt von Thorn-Browarczyk, Minister Spraw Zagranicznych KS:
Byt Księstwa Sarmacji nie został zakończony, nie mógł zostać. Pan Krupiński na pewno jest najmniej odpowiednią osobą, która mogła to stwierdzić. Jedyną taką osobą na dzień dzisiejszy jest prawowity władca Księstwa, JKM Piotr Mikołaj. Jeżeli więc Księstwo Sarmacji nadal trwa to totalną brednią wydaje się oświadczenie Prezydenta Wandystanu o ustanowieniu niepodległosci na skutek rozwiązania Księstwa Sarmacji. Mam nadzieję, że Wandowie przestaną urządzać sobie szopkę.

KOMENTARZ. K.J. Kowalczykowski, diuk KS, Landgraf Cesarstwa Valhalli:
Nie popieram takiego rozwiązania sprawy, gdyż niestety legalne Księstwo faktycznie przestało istnieć. Oczywiście, Księstwo Sarmacji istnieje, ale ten byt można co najwyżej nazwać Drugim Księstwem. Nie ulega wątpliwości, iż działania - wtedy - Księcia Piotra Mikołaja nie miały nawet cienia padającego na podstawy prawne. Jednakowoż, nie mogę się zgodzić na umycie rak przez Sad Najwyższy - powinna pozostać jakąś droga do odzyskania tytułu legalnego kontynuatora Księstwa Sarmacji. Mandragoratowi Wandystanu jak i ludowi uciskanemu pod grodziskim reżimem życzę wszystkiego najlepszego.


6 Responses to “Wandystan niepodległy. KS nie istnieje?

  • A8913 Says:

    Łatwiej zaprzeczyć istnieniu Boga, niźli się przed Nim ukorzyć w geście wyznania win swoich.

  • A8467 Says:

    Ĺšle się dzieje w państwie duńskim…

  • A9074 Says:

    Jeżeli chodzi o mnie, to nie rozumiem całej tej nienawiści i obrażalstwa. Nie rozumiem też majaczenia, jakoby prawomocne oswiadczenia były jakąś propagandą. Fakt jest taki, że Sarmacja zakończyła swój legalny byt. Możemy współczuć, okazywać litość, może nawet zaoferować pomoc humanitarną, paczki z artykułami spożywczymi i medykamentami… znakomicie podsumowała Jolanta Syrna - wciąż zaprzeczają temu faktowi.

  • A8913 Says:

    Panie Gromosławie, ja chciałam zaauważyć, iż moja wypowiedź była skierowana w sronę tych osób, którym zaprzeczanie legalnosci Ksiestwa przychodzi znacznie łatwiej, niż przyznanie się do własnych win. Żeby juz było wszysko jasne- mówiłam o Wandejczykach.

    Sarmacja był, jest i pozostanie “legalna”.Co to w ogóle za sformuowanie “legalne państwo” ?

  • A8470 Says:

    W odpowiedzi na zaprzeczenie legitymacji istniejącego i instytucjonalnie trwałego Państwa, które w drodze zawieszenia i zmiany dotychczasowego patologicznego prawa usunąło realny spisek, pozbywając się humanitarnie zbrodniaży winnych przygotowaniom zamachu stanu, konieczne jest wdrożenie sankcji prawa międzynarodowego: sankcji, retorsji, represaliów - aż do osiągnięcia pożądanego celu - uznania stanu faktycznego. W stosunkach międzynarodowych musi trwać zasada wzajemnego uznania - skoro Sarmacja bezwarunkowo uznała niepodległość swojej części składowej, której przywódcy winni są spisku zdrady stanu i planowali bezskrupułów zniszczenie Państwa w imię interesów własnych, własnego wirtualnego żywota politycznego to Sarmacja musi zmienić politykę wobec secesji. 1. należy wycofać uznanie niepodległości Państwa 2. odłożyć nawiązania jakichkolwiek stosunków do czasu nawiązania normalnych, umocowanych negocjacji 3. bezwarunkowego uznania przez secesjonistów stanu formalnego i faktycznego jakim jest legalność Sarmacji.
    Do czasu osiągnięcia tych celów Sarmacja znajduje się w stanie niewypowiedzianej przez secesjonistów wojny - bezprecedensowego ataku rozpoczętego spiskiem i zdradą stanu, kontynuowanego tzw. “orzeczeniami byłego sędziego sądu najwyższego” któremu sędzia bez łańcucha, togi i umocowania instytucjonalnego wydawał się sądem a teraz polityką posecesjonistyczną. W podobnej sytuacji - przy Rząd Centralny każdego normalnego Państwa w taki czy inny sposób zaprowadza porządek, pacyfikuje buntowników - i dopiero po uregulowaniu stosunków może zaakceptować secesję - ale na swoich warunkach, jeśli secesja jest wroga i zmierzająca do zniszczenia Państwa.
    Do tego czasu należy secesjonistów nazwać zdrajcami i buntownikami, ich prowincję zbuntowaną, a ich suwerenność niepotwierdzoną i nielegalną. Dopiero potem możliwa jest normalizacja.