ROZLICZAMY RZĄD - Minister Promocji Jakub Kaczyński
ROZLICZAMY RZĄD
Dziś mija 15 dzień funkcjonowania Rządu barona von Kiechajasa. Czy ten długo oczekiwany Rząd, Rząd “jedności narodowej” jest gabinetem naszych marzeń? Co zrobił do tej pory? “Wieści Teutońskie” rozliczają ministrów z ich działalności. Na pierwszy ogień poszedł Minister Promocji - Jakub Kaczyński, Przewodniczący Sarmackiej Partii Demokratycznej.
WT: Minął już drugi tydzień odkąd utworzono Rząd “jedności narodowej”, jak nazywany jest gabinet barona von Kiechajasa. Pan, jako lider SPD objął stanowisko Ministra Promocji i…
JK: Nadal kontynuuję politykę promocyjną. Wiadomo, że w poprzednim Rządzie także pełniłem tę funkcję, dlatego obyło się bez gwałtownych zmian. Niestety, resort ten jest młody, a w dodatku poprzedni Minister został odłączony od internetu, co uniemożliwia kontunuowanie poprzednich akcji promocyjnych.
WT: W Katalogu Sarmackim widnieją stare strony, jeszcze kiedy resort nosił nazwę Ministerstwa Promocji i Informacji. Dlaczego?
JK: Jak już mówiłem, obejmując ten urząd nie miałem kontaktu z poprzednikiem, dlatego nie obyło się bez pomyłek, jaką jest niewątpliwie ta. Postaram się, by poprawiono nazwę w Katalogu.
WT: Ale tu nie chodzi o nazwę a o całą stronę
JK: Zdaję sobie z tego sprawę. Będzie to w najbliższym czasie poprawione.
WT: Identycznie jest z całym Katalogiem - pełen jest on Ministerstw, których nie ma w Rządzie barona Kiechajasa. To też zostanie poprawione? Jeśli tak, to kiedy?
JK: Myślę, że to już są kompetencje PASI. Owszem, kiedyś Katalog należał do MPiI, ale jak wiemy nastąpiły zmiany.
WT: Ok. Czy Ministerstwo pod Pana kierownictwem może pochwalić się jakimiś REALIZOWANYMI akcjami promocyjnymi?
JK: Jak na razie nie mam chętnych do pomocy przy promocji. Jak wiemy nie jest możliwa szeroka akcja promocyjna w pojedynkę. Osobiście staram się wszędzie gdzie to tylko możliwe promować Księstwo. Do tego opracowywana jest nowa akcja promocyjna, która być może w jakiś sposób wpłynie pozytywnie na frekwencję. Chociaż patrząc na zainteresowanie Sarmatów promocją mam poważne wątpliwości, czy pomysł ten zostanie zrealizowany do końca.
WT: Pana poprzednik - Avistak nie miał z tym większych problemów. Sam doskonale promował Księstwo - artykułem w Enterze czy akcją Sarmacja na START! Czy to oznacza, że nie radzi sobie Pan w tym resorcie?
JK: Nie wiem, czy jest to dobry czas na orzekanie. To będzie można powiedzieć po upływie kadencji. Jeśli chodzi o akcje promocyjne, jak już mówiłem, jedna jest w końcowej fazie opracowywania (i zostaje mi tylko zorientować się, czy są chętni). Natomiast co do artykułów - owszem, staram się o ich publikację w różnego rodzaju czasopismach. Ponadto chciałem zaznaczyć, że w politykę promocyjną miałem swój wkład jeszcze za czasów hr. Szpunara.
WT: A co do tej pory zrobił Pan w Ministerstwie? Oprócz opracowywania akcji promocyjnej o której już Pan wspominał?
JK: Do kompetencji MP należy rozpatrywanie wniosków imigracyjnych, które są przyznawane na bieżąco. Nakłoniłem kilkanaście nowych osób do wstąpienia do Sarmacji. Zajmuję się pomocą nowym (według starych kompetencji jeszcze). W swoim mieście i okolicach prowadzę naprawdę prężną promocję Księstwa. Chcę, by taka lokalna polityka promocyjna objęła jak najwięcej miast.
WT: Jak więc reklamuje Pan KS w swoim regionie?
JK: W miejscach typowo publicznych (szkoły, biblioteki) znajdują się materiały promocyjne w postaci ulotek, broszur promocyjnych. Ponadto uważam, że jednak “promocja osobista” także daje dobre rezultaty, dlatego namawiam wszystkich znajomych, nawet tych nie związanych bezpośrednio z Sarmacją do informowania kolejnych osób o Księstwie. Działa to na zasadzie znajomy - swoim znajomym, a ci z kolei swoim znajomym, zataczając coraz szersze kręgi. Taka promocja jest też skuteczna, gdyż miałem już zgłoszenia od osób, których nie znam, a które zainteresowane są Sarmacją. Daje to większą szansę, że zainteresowani pozostaną w Księstwie. Ach, zapomniałbym o moich staraniach w prasie i radiu lokalnym. Ale to na razie ma znaczenie marginalne, gdyż nie mam pewności, czy wypali.
WT: W rozmowie z Kanclerzem dowiedziałem się, że przedstwaił mu Pan plan konkretnych działań w Ministerstwie. Czy mógłby Pan nam go ujawnić?
JK: Jak powszechnie wiadomo, do dziś wszyscy Ministrowie mają obowiązek złożenia raportów na temat swych poczynań w Ministerstwach. Ja osobiście pokładam nadzieje we wspomnianej akcji promocyjnej. Jej ogólne zarysy zostały przedstawione na LDKS, jednak mam wrażenie, że zostały perfidnie przez Sarmatów zlekceważone. Nie uzyskałem żadnej pomocy ze strony obywateli. Ponadto mam nadzieję na rozszerzenie akcji promocyjnej poza moje miasto. Chciałbym zainteresować zagadnieniem promocji większą część społeczeństwa.
WT: Wygląda to tak, jakby swoją dotychczasową bierność tłumaczył Pan lenistwem Sarmatów. Dobrze to odbieram?
JK: Nie. Sarmaci mogą, ale nie muszą pomóc w akcji promocyjnej. Dlatego takie tłumaczenie byłoby dziecinne.
Poza tym nie uważam, żebym był bierny. Jest Pan z góry nastawiony sceptycznie. To, że akcja promocyjna nie jest ogłoszona na pół kraju nie znaczy, że jej nie ma. W MP, wbrew powszechnej opinii, jest także praca “za biurkiem”.
WT: Nie, nie jestem nastawiony sceptycznie - po prostu w porównaniu z działalnością Avistaka to dzisiejsze MP wypada dość słabo. Więc co Pan robi za tym biurkiem?
JK: Za biurkiem zwykle się siedzi. A na poważnie - wyżej wymieniłem kilka prac “za biurkiem”. Chociażby opracowanie akcji, przygotowanie materiałów promocyjnych, artykułów do ewentualnych publikacji… Pracy jest sporo, a to, że moje MP wypada “dość słabo” jest wynikiem mojego genialnego poprzednika. Wiadomo, że hr. Szpunara trudno by było tak naprawdę prześcignąć. I nie sądzę, by mi się to udało. Ale wydaje mi się, że zadaniem MP jest zachęcanie nowych do dołączenia do Sarmacji - a to chyba mi się udaje.
WT: Dziękuje za wywiad.
JK: Ja również dziękuje.
“Wieści Teutońskie” zasięgnęły również opinii o Ministrze Kaczyńskim u jego szefa, a naszego Kanclerza - Timiosa barona von Kiechajasa.
WT: Jak Kanclerz ocenia działania Ministra Promocji - Jakuba Kaczyńskiego?
TK: Pan Kaczyński stara się jak może - jestem przekonany że wkrótce będziemy mogli zobaczyć efekty jego pracy, mówię tu głównie o artykułach promujących Księstwo w rozmaitych pismach. Naturalnie, jeśli efektów nie będzie to być może będzie konieczne znalezienie następcy, ale to tyczy się wszystkich Ministrów. Tymczasem, myślę że dwa tygodnie to trochę mało żeby oceniać Ministerstwo Promocji
WT: A kiedy może nastąpić ta konieczność?
TK: Wtedy gdy działania Ministerstwa zostaną przeze mnie uznane za niewystarczające. Minister przedstawił mi konkretny plan działań jakie ma zamiar podjąć w najbliższych dniach, który daje mi podstawy by uważać, że takiej konieczności nie będzie.
WT: Możemy poznać ten plan?
TK: Nie, nie chcę zapeszać.
WT: A plan zawiera jakieś konkrety?
TK: Tak, zawiera konkretne plany i z tych konkretnych planów będę między innymi Ministra rozliczał.
To tyle jeśli chodzi o Ministra Kaczyńskiego. Jego działalność najlepiej rozliczycie wy - Sarmaci. Zapraszam do komentowania artykułu. “Wieści Teutońskie” będą kontynuwać akcję “Rozliczamy Rząd”.
Wywiady przeprowadził i serię zapoczątkował:
Red. Błękitny Pumpernikiel
May 4th, 2006 at 15:33
Właśnie. A Wy się nie opierniczać, tylko pomóc w promocji. Chętni mogą się zgłosić to dostaną przykładowe broszury informacyjne, które można np. w miejskich bibliotekach porozkładać.
Osoby posiadające namiary na gazetki studenckie także proszone o kontakt.
Ech… który ja to już raz mówię? :D
May 4th, 2006 at 17:45
Mnie te wszystkie okrzyki jakos musialy ominac :/ Do mnie na GG! Ale juz! Zrobimy taka akcje promocyjna na Dolnym Slasku, ze hu… hu hu :)
May 5th, 2006 at 05:53
W czerwcowym badz lipcowym magazynie INTERNET powinien sie znalezc kolejny tekst o mikronacjach. Zglosze sie pozniej do Ciebie, Jakubie i przedstawie moj skromny pomysl promocji via internet - pozdrawiam wszystkim :) Zyje jakos… ;-)
May 5th, 2006 at 11:52
A ja nie słuchając nikogo podeślę w ciągu tygodnia, półtory skany z gazetki szkolnej ;-) Żeby nei było - art napisany daaawno temu z niewielkimi zmianami w ciągu kilku ostatnich dni;-) Więc tu akurat nie zadziałał obecnym Minister Promocji ;-)