Blog historyczno - osobliwościowy Konrada von Staufen


Rzecz o unii Dreamlandu z Raflandia

Posted in Dreamland, Inne Mikronacje by Stauf on the March 31st, 2007

 Drodzy Dreamlandczycy!

Ponizej przedstawiam Wam list otwarty Pana Prezydenta
Raflandii skierowany do spolecznosci Dreamlandu,
zarysowujacy ksztalt Unii Panstw Internetowych,
w ktorym Pan Prezydent wyjasnia stanowisko raflandzkie.
Mam nadzieje, ze dokument ten rozwieje watpliwosci
sceptykow i pomozne podjac wlasciwa decyzje w referendum.

pozdrawiam,

Rex et. Imperator Dreamlandis
TomBond I

—————————————————————————
Zacni obywatele Dreamlandu!

W zwiazku z zaistnialymi okolicznosciami, zwiazanymi z planowanym
utworzeniem Unii Panstw Internetowych, zwracam sie do Was w celu
zaprezentowania idei tego przedsiewziecia, jak i przyblizenia Wam historii
Republiki Raflandii, ktora reprezentuje.

Zapewne wielu z Was zastanawia sie, jaki jest sens tworzenia wspomnianej
Unii, skoro i tak wszystko uklada sie dobrze w Waszym obecnym Wirtualnym
Panstwie. Jednak w przypadku polaczenia dwoch, lub w przyszlosci wiekszej
liczby Panstw, latwiej bedzie utrzymac wysoki poziom prezentowanych tresci,
poprzez skuteczny podzial obowiazkow i odpowiedzialnosci za struktury
unijne. Co wiecej zarowno Dreamland, jak i Raflandia to Panstwa z
tradycjami, a przede wszystkim z calkiem pokaznym doswiadczeniem. Wspolpraca
pozwolilaby na stworzenie organizmu panstwowego bliskiego idealowi. Odbije
sie to korzystnie na wizerunku panstw unijnych, jak i na zyciu obywateli,
ktorym z czasem zaoferowane zostana mozliwosci o wiele wieksze niz
dotychczas. Zalet procesow unifikacyjnych jest wiele, a ich wymienianie
byloby niepotrzebna demagogia. Wystarczy chyba zauwazyc, ze owe procesy sa
powszechnie stosowane, przynoszac wymierne korzysci panstwom, firmom, rynkom
finansowym. Warto wiec, aby nowoczesne trendy zawitaly takze do “wirtualnego
swiata”.

Jesli te argumenty Was nie przekonuja, postaram sie wyjsc na przeciw obawom
o przyszlosc Waszego Panstwa w strukturach unijnych. Szczegoly nie sa
jeszcze ustalone. Jednak jak Wam wiadomo Unia bedzie miala charakter dosc
luznej federacji. Oznacza to, ze panstwa wchodzace w jej sklad zachowaja
swoj charakter, tradycje. Pozostana lokalne struktury wladzy, instytucje.
Oczywiscie wszystko to przejdzie drobne modyfikacje, jednak nie moze byc
mowy o zatraceniu szeroko pojetej suwerennosci i zdolnosci decydowania o
wlasnym losie. Powstana natomiast instytucje i akta prawne potrzebne do
funkcjonowania Unii jako organizmu panstwowego. Tworzyc je beda
przedstawiciele panstw unijnych. I nie da sie ukryc, iz Dreamland jako
Panstwo wieksze bedzie na pozycji uprzywilejowanej.

“Starsi” obywatele dobrze znaja Republike Raflandii. Tym “mlodszym” chetnie
po krotce przedstawie historie tego Wirtualnego Panstwa. Otoz Raflandia
powstala kilka miesiecy po dacie powstania Dreamlandu. Przez 10 miesiecy
pozostawalo pod moimi rzadami preznie sie rozwijajac. Przez ten czas
przeszlo 4 modyfikacje, z czego 2 gruntowne, polegajace na modernizacji
zarowno wygladu, jak i funkcjonowania infrastruktury. W czasach swietnosci
liczylo ok. 130 obywateli, co jednak z wiadomych wzgledow nie jest wartoscia
obiektywna. Fakt faktem, ze przez dlugi czas Raflandia byla Panstwem dobrze
zorganizowanym. Moglo sie poszczycic Uniwersytetem z wieloma fakultetami,
rozwijajacym sie rynkiem wydawniczym (4 ukazujace sie tytuly prasowe), a
takze sprawnie dzialajacym rynkiem finansowym z Gielda Papierow
Wartosciowych, wiodacymi prywatnymi przedsiebiorstwami, rozbudowanymi
bankami i innymi instytucjami finansowymi. Nie da sie ukryc, ze gospodarka
byla jedna z najlepiej funkcjonujacych struktur Panstwa. Raflandia byla tez
pierwszym Panstwem w Sieci, w ktorym powstaly partie polityczne, zrzeszajace
obywateli o wspolnych pogladach. Pytacie zatem dlaczego teraz Raflandia nie
istnieje. Na poczatku biezacego roku Raflandia przezyla powazny kryzys
wladzy, zwiazany z moim ustapieniem ze stanowiska Prezydenta. Moj nastepca
nie byl w stanie udzwignac ciezaru zarzadzania Panstwem. Jako zalozyciel
postanowilem zawiesic funkcjonowanie Panstwa w celu unikniecia istnienia w
Sieci “martwych stron” Wirtualnego Panstwa. Jednoczesnie wraz z najbardziej
aktywnymi obywatelami przystapilem do przygotowania od podstaw nowej
Raflandii wolnej od bledow przeszlosci. Proces ten jest w toku. Utworzenie
Unii Panstw Internetowych przyczyni sie do jego rychlego zakonczenia.
Zainteresowanym chetnie odpowiem na nurtujace pytania oraz udostepnie
interesujace ich informacje.

Jedynym problemem, z jakim obecnie sie borykam jest brak kadry, potrzebnej
do sprawnego zarzadzania Panstwem. Po okresie wakacyjnym bede w stanie
zmobilizowac do pracy grupe moze 10 dawnych obywateli. Jest to za malo, aby
stworzyc samodzielne Panstwo, jednak w przypadku utworzenia Unii o wspolnym
rynku pracy, problem ten zostanie rozwiazany, wraz z problemem ewentualnego
bezrobocia w Dreamlandzie. Korzysci beda obopolne.

Mam nadzieje, ze w niniejszym liscie rozwialem wszelkie watpliwosci i obawy,
ktore choc nie do konca sluszne i potrzebne, swiadcza o rozsadku i
przezornosci obywateli Dreamlandu. Sa to wartosci, ktore cenie wysoko,
dlatego bylo mi niezmiernie milo udzielic informacji, ktore, mam nadzieje,
Was uspokoily. Czekam na ewentualne pytania i z niecierpliwoscia oczekuje
wyniku referendum, ktore, jak mi wiadomo, odbedzie sie 18.08.2000 r.

Z wyrazami glebokiego szacunku

Przedstawiciel Republiki Raflandii
Prezydent Rafraf
rafraf@…
(Ĺšródło - Lista dyskusyjna Dreamlandu, 16 sierpnia 2000 r.)

Obywatel Kozanecki (cz. II)

Posted in Osobowości, Sarmacja, Leblandia by Stauf on the March 29th, 2007

Jak książę Piotr Mikolaj z orderu leblandzkiego sie cieszy…

[leblandia] ODEZWA CESARSKA (27 pazdziernika 2001 r)

Od: Cesarz Marcus Lebenciusz Cesarstwo Leblandii
Do: Obywatele Cesarstwa - Odezwa otwarta
Temat: Sprawy panstwowe i nadanie odznaczen (na koncu odezwy).

(…)

odznaczam nastepujace osoby:

(…)

2. Piotr Kozanecki BKC nawiązanie współpracy pomiędzy WKRP a
Leblandią oraz rozwijanie dalszych, dobrosąsiedzkich stosunków
2001.10.25

(..)

Wykaz medali oraz rozwinięcie znaczeń skrótów:

*KC - Krzyż Cesarski (* oznacza literę Z, S, B, czyli wartość
odznaczenie (Złoty, Srebrny, BrĹĄzowy));

*PZ - Pierścień Zasłużonych (* oznacza literę Z, S, B, czyli wartość
odznaczenie (Złoty, Srebrny, Brązowy));

Z powazaniem
Cesarz Marcus Lebenciusz

Re: [leblandia] ODEZWA CESARSKA (28 padziernika 2001 r.)

Czuję się zaszczycony. Postaram się swoją dalszą
działalnością na rzecz dobrych stosunków Wolnego
Klubu RP z Cesarstwem Leblandii dowieść, że
odznaczenie to nie było niezasłużone :-)


||)) Pozdrawia z Torunia dnia 27 października 2001 r.
||// Piotr Kozanecki, http://www.komunizm.mov.pl/
||\\ GG: 67301, ICQ: 58839565, monarchista@…

Religia to opium dla ludu. Karol Marks (Karl Marx,
1818-1883)

Re: [leblandia] ODEZWA CESARSKA (28 pazdziernika 2001 r.)

Ku chwale ojczyzny !

Cesarz Marcus Lebenciusz
Cesarstwo Leblandii
http://leblandia.republika.pl

Odezwa ces. Leblandii

Posted in Leblandia by Stauf on the March 29th, 2007

 

ODEZWA CESARSKA

 

LebenCity, 24 sierpnia 2002

 

Witajcie Waszmościowie!

 

Bywało już różnie w wirtualnym świecie, jednak takowych dziwów jako teraz widzę, dawno oko ludzkie nie widziało. W jeden miesiąc cały, cztery mikronacyje (krajami wirtualnymi tu zwane) żywot swój rozpoczęły (i o Rzeczypospolitej ziemie jeno się tu rozchodzi!). Wybrałem się tedy jako Cesarz J-oMść szczęśliwie z Cesarzową Jej Mością na obserwacyję. Patrzę przeto i dziwuję srodze, gdyż wszystkie te mikronacyje wspólną politykę jakoby prowadzą, jakoby jedną ręką rządzone z odległej granicy. Azali jednakowoż i ta granica nie odległa się stała, gdyż wnet i się okazało, iż pewne regnum za tym stoi. Zażyłem tedy rozwagi i rzekę tedy k generałowi Druciowi i inszym członkom Rady - Radźcie Waszmościowie!

A powiedziano azaliż:
“ad Galli cantum non timet iste leo”.

Czy więc Cesarstwo Leblandii ulęc się może? Być tak wszak się nie godzi! Ale i wici natenczas słać nie będziemy, odstąpiliśmy przeto od konfrontacyji.

 

Pozwolono sobie przeto zaraz in theatro publico w Baridas i wrażych krajach tryumf czynić z otrzymanej jakoby nad Cesarzem wiktorjej. Kiedy indukowano osoby na theatrum (listą dyskusyjną tam zwaną), we wszystkich wrażych krajach zeszło się ludzi kupa na owe spektakulum.

 

Leblandia jednakowoż wojen nie planowała. Ale we wrażych krajach już tam radzą, jako się podszańcować pod cesarskiem mury, czym rąbać, jak hackiersko i znienacka ferment czynić. Nadto rzekę! Imć Kozanecki (co się Ambasadorem WKRP na ziemiach naszych zowie), imć ów Agencyje Cesarską NABULem zwaną, a do obrony granic naszych sposobioną, wywłaszczyć ze służby żądał!!!

 

Ale w godzinie próby Naród Leblandzki murem za Cesarzem stanął, ankietę wypełniwszy i jednogłośnie (oprócz asana Kozaneckiego) zadecydował, iż NABUL funkcjej swej nie zaniecha! Więcej rzekę - wielka liczba Narodu (przez mędrców jako 90% zwana), sprawowaną władzę pochwaliła, znać więc, że niebieska nie inaczej każe ordynacja. Przeto zamiar zaraz uczyniłem, iż wewnętrzna i zewnętrzna Cesarstwa polityka zmienioną być nie może, a kolejne państwa do Paktu Leblandzkiego zaproszone zostną, jeśli tylko za godne je uznamy.

 

Aby jednak wraże kraje na Cesarskie Ziemie nie następowały, przeto NABUL wzmożone podejmie działania, co by wszelkie informacyje o nich i ich collaterales zgromadzić, nie dając im okazjej do resentymentu.

 

Z Cearskim Powinszowaniem

 

Marcus Lebenciusz Augustus Wspaniały

Cesarz

Cesarstwo Leblandii

http://leblandia.republika.pl

“Cała prawda o Leblandii”

Posted in Osobowości, Osobliwości, Leblandia by Stauf on the March 24th, 2007

 Witam. Moi drodzy ten list piszę jako Sekretarz Stanu Rep. Brunlandu, chciałbym przypomnieć, że dzięki prezydentowi Brunonowi I uzyskałem ten uzrąd, oraz byłem i jeszcze jestem ambasadorem.
Oficjalnie podaję się do dymiisji jako Sekretarz Stanu oraz ambasador Republiki Brunlandu, na tą nieszczęsną korzyść wpłynęło to, że Cesarstwo Leblandii tak bardzo i tam mocno raniąc tym samym Rep. Brunlandu manipuluję nią, po portsu jest to zwykła manipulacja, Leblandia jest krajem który poprzez w ostatnich czasach rządy Marcusa Lebenciusza głównie w sprawach międzynarodowych stał się po prostu zdziczałą pustynią na której rządi tyran, świadcza o tym chociażby maile pisane przez cesarza, typu: poniżanie państwa, bardzo złe stosunki ze mną jak i z cała WK, poprzez takie zachowanie i pzrze cesarza doprowadziło to do tego, że Cesarz Leblandiinie umie funkcjonować na arenie międzynarodowje jako dobry i szlachenty czlowiek, pod rządami tego człowieka Leblandia płynie bo nawet nie idzie jak dzisiejszy Irak, nie bchdzi mnie, że za takie słowa można mnie skazać chociażby do więzienia Leblandzkiego, ciagłe chwalenie się co pokazała wyszukiwarka też o niczym nie świdczy drogi cesarzu.
Manipulowanie krajami całego paktu Leblandzkiego oprócz cudownego cesarstwa Aztec, o niczym naprawdę nie świadczy, to co robi wasz mość jest po prostu nie do przyjęcia cały czas manipuluje Brunlandem jak marionetką!! niech pan to zrozumie, to jest nie dopuszczalne, nie można tworzyć klonów, teraz zrozumiałem, że cesarz Leblandzki dąży do ekspansji oraz do tego bay inne państwa wirtualne się jemu podporządkowały!! Takie tekściki typu: Ależ WK prawie nikt nie uznaje….są po prostu chore, i prawdopodobnie są takie same jak cesarz, nawet nie wie pan jak to może boleć założyciela państwa, gdyby ktoś tak samo powiedział o władcy Szanownej Sarmacji lub np. Krolestwa Dreamland, to wtedy by miał pan problemy, ten cały PL by nigdy nie przetrwał, a utrzymywanie kontaktów z umarlakami takimi jak RPON, czy Al-Farun niczego nie zmienia, to właśnie wy zamieniliście Al-farun w wielkie bagno, z którego nigdy juz prawdopodobnie nie wyjdzie, dlaczego własnie takie jest postępowanie WIELKIEGO WŁADCY WIELKIEGO PAŃSTWA, to naprawdę nie dopuszczalne. I właśnie głównym powodem mojego odejścia jest zachowanie Cesarza Leblandii oraz jego nastrój ktory jest beznadziejny, i poprawianie ortograficzne tutaj niczego nie zmieni, ponieważ ja nie mam 40 lat, ażeby pisać doskonale, i każdy to powinien zauważyć, każdy rownież powinien zauważyć, że Leblandia przez cesarza stała się niczym, ale tylko na arenie międzynarodowej.
Nie mogłem sobie pozwolić na to, ażeby przychodziły do mnie maile które pisał CESARZ LEBLANDII W IMIENIU PREZYDENTA BRUNLANDU, i czy to jest poważne??
Nie to jest naprawdę chore, i nie można tego w żaden sposób tolerować, a więc to wpływa na moje odejście, jest mi naprawdę przykro, że teraz wyrzekam się obywatelstwa Brunlandu, oraz obyeatelstwa Leblandii, w tym zajmujących w tych państwach stanowiski, i ta decyzja jest tylko dlatego ponieważ nie mogłem już dłużej patrzeć jak cesarz Leblandii manipuluje, Republiką Brunlandu, i myślę, że gdyby nie tyle tych klonów Leblandii, to byłoby to całkwiem inne państwa, i chcę aby każdy zobaczył ten email ktory mówi o prawdzie, o najprawdziwszej prawdzie, bo czysz Rep. Brulandu nie jest klonem Leblandii, niech państwo sami opdowiedzą na to pytanie…
Z uszanowaniem i z przeprosinami do władców innych państw za mój krzyk oraz nie najlepsze teraz zachowanie bardzo przepraszam , proszę o usunięcie mnie z Leblandii oraz z Republiki Brunlandu na zawsze, do usłyszenia…
Michal Sawicki (Mike)
(Ĺšródło - FPM, 23 marca 2003 r.)

I wojna v-światowa… (2002 r.)

Posted in Inne Mikronacje by Stauf on the March 24th, 2007

W związku z przystąpieniem Cyberii do FPM pozwolę sobie w całości zacytować
artykuł red,. Superchunka z Balandi który opisuje wydarzenia 8 marca 2002
kiedy to swiat przez agresję Hasselandu na DRW stanął na priogu wojny
światowej: Wtedy Cyberstan przez całkowite niezorientowanie opowiedział się
po stronie Cyberii z zastrzezeniem że nie podobają mu się niektóre jej
poczynania. Hassoidzi odpłacili się nam za to wojną w kwietniu. Ot macie
wdzięczność :-(  
(K. Paczynski, Federacja Oceanii)

Fakty wojenne

8 marca 2002 r., w Dzień Kobiet, Królowa Hasselandu ogłasza stan wojenny na
terytorium Cyberii. Bezpieka Hasselandu zajmuje teren Cymerii i Wariatkowa.
Ogłoszono stan wojenny ze wszystkimi konsekwencjami. Otwarto lochy,
uruchomiono podsłuchy, ustawiono szubienice. Królewna Cymeryjka zostaje na
krótko internowana. Władzę przejmuje Administracja w Stanie Wojennym, taki
cyberyjski WRON. Na jej czele stanął Naczelny Wódz, marszałek Kosciński
(normalnie premier), zastępcą został oczywiście królewski rotweiller…
przepraszam - generał dywizji Leopard (normalnie wicepremier i minister od
bezpieki w jednym), a komisarzem cywilnym - Magda Hasse. Nałożono pełne
embargo na jakiekolwiek informacje dla prasy. Gen. Leopard natychmiast
położył łapę na lotnisku, odcinając Cyberi?ę od świata. Zamkni?ęto ambasad?ę
Dreamlandu, zaś ambasador Baton zostaje “poproszony” o opuszczenie Cyberii.
Królowa usiłuje rozświetlić gęstniejące chmury jakimś promyczkiem, obiecując
narodowi Cyberii świetlaną przyszłość, a stan wojenny przedstawiając jako…
drogę ku tej przyszłości.

Podczas, gdy Królowa Magdalena I wygłasza oracj?ę o świetlanej przyszłości,
wojsko Hasselandu używa broni biologicznej przeciwko bezbronnym obywatelom
Wariatkowa. Od gazu musztardowego i adamsytu śmierć spotyka dwóch
wariatkowiczan Krzysztofa Robaczewskiego, Kukisa oraz jedną
wariatkowiczank?ę Kasię. Jak si?ę wkrótce okazuje Robaczewski, obywatel
WKRP, szczęściem nie przebywał w zagazowanych bunkrach.

Tymczasem dwóch ocalałych obywateli DRW - Dagobert Hill, senator WKRP i
Trecio, dziennikarz dreamlandzkiego “Tygodnika Morlandzkiego”, stawiają
czynny opór wojskom najeźdźczym. Pierwszy dowodzi lotniskowcem należącym do
firmy Dago Trans. W specjalnie przerobionych ładowniach statku znajduje się
sprawny czołg. Trecio broni się zbarykadowany na swojej działce w
Wariatkowie.

Ministerstwa Spraw Zagranicznych Wolnego Klubu RP i Dreamlandu wystosowują
do władz Cyberii notę dyplomatyczną, w której m.in. “potępiają użycie
przemocy w stosunku do państw członkowskich Konfederacji Cyberii” i
oznajmiają, iż rozważane jest podjęcie działań militarnych w stosunku do KC.
Kończy się jednak na ostrzeżeniach. Władze Wolnego Klubu RP wydają się być
bezsilne i niedoinformowane.

Natomiast Cyberstan stawia w gotowości swoje siły zbrojne i zgłasza gotowość
do interwencji. “Rzad Federacji Cyberstanu od dluzszego czasu obserwuje
uwaznie wewnetrzrna sytuacje w Konfederacji Panstw Cyberii, nie uwazamy za
stosowne ingerowanie w jej wewnetrzne sprawy i miedzypanstwowe spory oraz
potepiamy stosowanie wobec obywateli FKD i WKRP przemocy, lecz w razie
interwencji tych panstw, bez powodu, wyslemy korpus na pomoc Królestwu
Hasselandu” - ogłasza Krzysztof Pacyński, przewodniczący junty wojskowej
Cyberstanu.

Jednak wkrótce władze Cyberii znoszą stan wojenny. Królowa Magdalenia I
uznaje DRW za niezależne państwo, które na wniosek Hill’a zmienia nazwę na
Cyberyjską Libertarię. Zaczyna się formowanie nowego rządu pod przewodem
p.o. prezydenta Hill’a.

Wówczas również dostajemy tragiczną widomość o nagłej śmierci Królowej
Magdaleny I. Tyranka zginęła jakoby w wyniku uderzenia asteroidu w Pałac
Królewski.

Tymczasem 12 marca dochodzi do bezprecedensowego ataku na redakcję
“Balangi”. Terrorysta podpisuje się imieniem “kobrahasse”. Szybko jednak
uporaliśmy się ze zniszczeniami. Tego samego dnia zostaje zaatakowany
Dreamland, a konkretnie jego witryny www. Atak poprzedzony jest próbą
paraliżu dreamlandzkiego systemu bankowego. Dwa dni wcześniej
głownodowodzący sił FKD gen. Krzychol zarządził manewry wojskowe. Tymczasem
jedynym tropem, który zostawia zamachowiec jest link do stron Cesarstwa
Leblandii.

Cesarz Marcus Lebencius stanowczo zaprzecza, jakoby jego państwo miało z tym
cokolwiek wspólnego. Ĺťadna organizacja nie przyznała się dotychczas do
zamachu.

W Dreamlandzie zostaje wprowadzony stan wojenny, formuje się Rada Królewska.
“Przewidziane ogólnokrajowe manewry wojskowe zostają przyspieszone i
połączone z ogólnokrajową mobilizacją Armii Prowincjonalnych.” - czytamy w
pierwszym oświadczeniu Rady.

W Cyberii natomiast zmiana na stanowisku despoty. W miejsce nieżywej
Magdaleny I na tronie zasiada wciąż jeszcze ciepła Królewna Cymeryjka. Rząd
Kościńskiego podaje się do dymisji…

Nastroje

Podczas całej zawieruchy nastroje wśród ludności wydają się bojowe. W Wolnym
Klubie RP wiadomość o śmierci Magdaleny I zostaje przyjęta z entuzjazmem, by
nie powiedzieć - owacyjnie. Odzywają się jednak głosu protestu.
Jeszcze-premier-Hasselandu Kościński wysyła notę protestacyjną do MSZ
Kefasa, w której wyraża głębokie “oburzenie wobec wypowiedzi obywateli WKRP,
obrazajacych zmarla tragicznie Krolowa Hasselandu, Magdalene I”.

Klakier truposzki i jednocześnie jeden z głownych animatorów stanu wojennego
w Cyberii poczuł się “osobiście dotknięty” radosnymi wypowiedziami
Klubowiczów i zażądał od władz WKRP podjęcia stosownych kroków, “by wykazac
swoim obywatelom niewlasciwosc podobnego zachowania”. Zapomniał biedaczek,
że to nie Cyberia - w WKRP władzy nic do tego, o czym gadają obywatele.

Notę Kościńskiego minister Kozanecki skwitował słowami “traktowanie
>śmierci< awatara internetowego (sic! - red.) na równi z odejściem
istniejącej rzeczywiście osoby uważam za poważne nadużycie, oznaczające
całkowity brak szacunku dla śmierci”.

W sąsiednim KRP najtrafniej nastroje “tambylców” wobec wydarzeń w Cyberii
oddają słowa niedoszłego prezydenta Klubu niejakiego Agj-ota: “Nie wiem, czy
KRP musi zajmować stanowisko w sprawach zakładów psychiatrycznych”. I tyle.

Dreamlandczycy natomiast pochłonięci byli bardziej zadymą na własnym
podwórku (czytaj też: “Tygodnik Morlandzki. Wydanie Specjalne”), niemniej
pojawiające się w FKD reakcje na wojnę w Cyberii były, jak na
dreamlandczyków przystało, dość stonowane.

Co na to Cyberia?

Poniewaczasie tłumaczy się ustami gen. Magdy Hasse, która twierdzi, jakoby
była pomysłodawczynią “operacji”. Wedle jej słów premier Kościński nic nie
wiedział o planowanym wprowadzeniu stanu wojennnego. Powodem, dla którego
operacja miała być zrealizowana byla rzekoma bierność obywateli Wariatkowa,
którzy “od pół roku nie mogli wybrać władz”. Wytruci gazem mieszkańcy byli
już, wg słow Hasse, nieżywi, a szubienice postawiono “dla picu”. W obliczu
zagrożenia obywatele zmobilizowali się i wybrali władze, stan wojenny
skończył się.

Co do tego, że Hasse była pomysłodawczynią zadymy nie wątpimy. Co do tego,
że premier o niczym nie wiedział - tu też jesteśmy skłonni się zgodzić.
Marionetka nie musi wiedzieć co czyni pociągający za sznurki.

Ale kilka rzeczy nam tu nie pasuje. Oto co w kwestii wyborów władz
Wariatkowa mówił jeden z indagowanych przez “Balange” uczestnikow
wydarzeń: - Przed stanem wojennym już prawie mieliśmy prezydenta, ale coś
się porypało i kandydaci zrezygnowali, a niektórych Magda [Hasse] nie
uznawała. Na pytanie, kogo nie uznawała, nasz rozmówca tajemniczo odpowiada,
iż chodziło o Dagoberta Hilla [teraz p.o. prezydenta Cyberyjskiej
Libertarii, dawniej Wariatkowo - red.], z powodu jego obywatelstwa WKRP.
Nasz rozmówca stwierdził również, iż Hasse pewnie chciałaby aby prezydentem
został Szymon Niemiec, ale “na to potrzeba zgody obywateli”. Takiej zgody
najwyraźniej nie było…

Zapytać również można po co Hasse - skoro, jak twierdzi, akcja “mobilizacji”
wariatkowiczan się powiodła - zamordowała rękami LOSu swojego “awatara” -
Królową Magdalenę I? Może jednak akcja się nie udała i dlatego Królowa
musiała umrzeć, by Hasse mogła zachować twarz i usadowić na tronie kolejnego
“awatara”, czyli Cymeryjkę…? Na te pytnia odpowie czas i dalszy rozwój
wydarzeń

Będzie wojna v-światowa?

Kto wie. Wydarzenia ostatnich dni pokazały, że nawet w virtualnej
rzeczywistości zdarzają się wojenne hece. Tym razem zagrożenie wygasło
prawie bezboleśnie. Być może dlatego, iż władze poszczególnych państw
znalazły się po raz pierwszy w tak nietypowej sytuacji. To tłumaczyłoby ich
niezdecydowanie w pierwszych dniach konfliktu. Oprócz wojowniczego
Cyberstanu żadne z państw nie postawiło w stan gotowości sił zbrojnych (WKRP
nawet takich nie posiada). Nie zerwano traktatów pokojowych. Z jednej strony
można odnieść wrażenie, iż władze państw nie stanęły w obronie życia swoich
obywateli znajdujących się podówczas w Cyberii. Ale z drugiej strony ostre
działania mogłyby doprowadzić do eskalacji konfliktu i kto wie, czy nie
rozpętałaby się pierwsza w polskiej Sieci wojna v-światowa.

Zgrożenie wygasło… ale czy do końca?


superchunk(WKRP, FKD), Niewidzialny(KC)
(Ĺšródło - FPM, 29 marca 2003 r.)

Republika Brunlandu - czyżby drugi Irak który należy rozbroić?

Posted in Inne Mikronacje by Stauf on the March 23rd, 2007

 Czym tak na prawdę jest Republika Brunlandu i jej działanie? Czy
decyzja oi wyjściu Wirtualnej Kanady i Wirtualnych Stanów
Zjednoczonych coś zmieni na arenie międzynarodowej ? Zauważyć należy
że Republika Brunlandu nie informuje o wydarzeniach które stają się
jego porażką - do dziś nie zmieniono statusu informacji o umowach o
współpracy z Republiką Baridasu jak i Księstwem Sarmacji, które na
przełomie stycznia i lutego 2003 roku wypowiedziały umowy o współpracy
z tym krajem.

Republika Brunlandu stała się pierwszym państwem militarnym na
polskiej arenie państw międzynarodowych. Przykładem tworzenia państwa
militarnego były pochopne nawoływania w stosunku do Królestwa
Scholandii jak i Republiki Baridas o poddanie się jej doktrynie - to
miałoby pewne umocnić pozycję Brunlandu na arenie międzynarodowej -
jednak niestety tak się nie stało i pozycja Brunlandu maleje z dnia na
dzień. Ponadto jest ona teraz na trwałe izolowana przez polskie
państwa. Kraj ten nie uczestniczy w strukturach nowej międzynarodowej
listy dyskusyjnej jaką jest Forum Polskich Mikronacji.

Republika Brunlandu uważa się za silne i mocne państwo. 17 marca 2003
roku poinformowało na swoich internetowych stronach że w wyniku
wycofania się polskich państw z listy Trybuna lista Republiki staje
się miejscem na które zapisane są polskie państwa. Jednakże to kolejny
błąd tego kraju - wszystkie państwa nie wysyłają tam informacji a w
miesiącu marcu pojawiło się tylko 9 wiadomości.

Czy w przyszłości Republika Brunlandu zdecyduje się na użycie siły
wobec innych państw. Czy wtedy uda się zapobiec pierwszej wirtualnej
wojnie. Republika Brunlandu musi niestety uważać. Leblandia ma swoją
siłę i potęgę, ponadto Baridas, Sarmacja, Scholandia i Aklandia
sprzymierzyły się w jednej kwestii - wzajemnego poparcia. Z wiadomości
które posiadamy wiadomo jest że każde z tych państw posiada
odpowiednie środki które mogą spowodować straty internetowe dla
Republiki Brunlandu bez ingerencji w ataki hakerskie na czyjś komputer
- to wydawałoby się przekroczeniem pewnych moralnych granic, które
zawsze musza obowiązywać wśród polskich mikronacji.

Czym tak bardzo naraziły się Wirtualna Kanada oraz wirtualne Stany
Zjednoczone że wystąpiły z Układu Wzajemnego Bezpieczeństwa. WK
uświadomiła dopiero dziś pozostałe państwa, że tak na prawdę Brunland
popełnił pewne błędy proceduralne, które także świadczą o słabości
tego państwa. Nie podpisano żadnej umowy o tworzeniu jak i
przyłączeniu Układu.

Wiadomoe jest że polskie mikronacje tj Aklandia, Baridas, Dremalnd,
Scholandia czy Sarmacja jak i WKRP sprzeciwią się i zareagują
natychmiast na wszystkie akcje Republiki Brunlandu. Wydaje się że
państwo które skazane jest na izolacje przez większość państw - a
widać że Cesarstwo Leblandii jak zawsze broni według niej uciśnionych
stron - zostaje postawione w niezręcznej sytuacji - sytuacji która
powoduje iż kraj ten staje na skraju międzynarodowej izolacji.

Gdzie tkwi jej początek? Nie trzeba daleko szukać - Republika
Brunlandu sama zaczęła “kopać sobie trumnę” ogłaszając założenia
doktryny wojennej na 2003 rok oraz dążąc od początku swojego istnienia
do wprowadzenie odpowiednich przedsięwzięć które pozwolą jej bez
żadnych ograniczeń na ataki hakerskie.

Wydaje się że na dzień dzisiejszy dalsza izolacja tego państwa ma duże
znaczenie … teraz należy czekać albo na jego upadek albo na atak z
jego strony, a to pociągnie za sobą natychmiastową reakcję polskich
mikronacji.

Księstwo Sarmacji nie przemawiające początkowo jednym głosem
proponowało udzielenie WSZ i WK gwarancji bezpieczeństwa przez cały
Pakt Scholopolski - jednakże trafiło to na opór zarówno Scholandii jak
i Baridasu. Póki co Sarmacja sama udzieliła takiego bezpieczeństwa.
Wirtualne Stany Zjednoczone wystąpiły do Baridasu o podpisanie i
uregulowanie stosunków pomiędzy państwami. Obecnie Baridas
zapowiedział rozważenie takowej możliwości. Wirtualna Kanada i WSZ
zostały natomiast uznane przez Sarmację. Scholandia natomiast
wypowiedziała się iż nie podpisze na dzień dzisiejszy żadnego
porozumienia z tym krajami.
(Ĺšródło - RAPORT SPECJALNY BARIDASKIEJ AGENCJI INFORMACYJNEJ, 20 marca 2003 r.)

Lista v-dyktatorów

Posted in Osobowości, Inne Mikronacje by Stauf on the March 23rd, 2007

Otrzymałem dzisiaj wiadomość od Federacji Ocanii państwa pana
Pacyńskiego. Państwa przez małe p i jeszcze w cudzysłowiu. Chyba nawet
nie posiadają strony. Informacje jakie otrzymałem dotarły również do
Księcia Sarmacji.

Oto treść ciekawej informacji :

WCK informuje:
Subject: [Federacja Oceanii] Lista Wirtualnych dyktatorów.

1. Magda Hasse, generał dywizji/Cyberia
Zarzuty: zbrodnie wojenne i przeciwko ludzkości w DRW, używanie gazów
bojowych, łamanie netykiety, łamanie praw człowieka.

2. Król eMBe/Dreamland
Zarzuty: niedochowywanie zasad konstytucji i łamie prawa człowieka

3 Król Mich/Asterland
Zarzuty: niedochowywuje podstawowych zasad konstytucji

4. Prezydent Brunon I/Brunland
Zarzuty: łamanie praw człowieka, gnębienie opozycji i dążenie do wojny
światowej.

5. Prezydent Tomasz Stala/WKRP
Zarzuty: łamanie praw człowieka, gnębienie opozycji

6. Prezydent Mike/Kanada
Zarzuty: posługiwanie się nazwa istniejącego apnstwa z realu.
Krzysztof Christofo Parkoła
Prezydent Republiki Baridas
(Ĺšródło - FPM, 21 marca 2003 r.)

Wielki wyczyn Adama Mendla

Posted in Osobowości, Scholandia by Stauf on the March 19th, 2007

 Było to pamiętnego dla Scholandii dnia 13 października, gdy organizowała się wirtualna przestrzeń państwowa. Wszystkie dane, potrzebne do tworzenia terytorium państwowego (mapy, prowincje, pierwsze miasta) znajdowały się na wirtualnej przestrzeni komputera Głównego Kartografa, Andrzeja v. Nuernberg. Nocą z 12 na 13 października, krótko po północy, kilku urzędników państwowych, których nazwisk nie podamy z miłosierdzia postanowiło ubogacić dane o swoje wpisy. W tym celu podłączyli do centralnego kompa Scholandii swój twardy dysk i spowodowali jego unieruchomienie i utratę danych (jak się wydawało, bezpowrotną). Przez cały następny dzień sztab najlepszych naszych specjalistów trudził się nad odzyskaniem choćby ich części. Patriarcha Kościoła Scholandii, Prinz Filip v. Schwaben zarządził modły we wszystkich kościołach kraju w intencji ratowania wirtualnej Ojczyzny. Król wzywał coraz to nowych techników i nieustannie wizytował pole bitwy. Dobrze zresztą, że nie słyszeliście Jego opinii o nieszczęśliwych urzędnikach, sprawcach całego zamieszania. Wasza dobra opinia o naszym monarsze, jako człowieku dobrze wychowanym i zrównoważonym mogłaby zapewne się mocno zachwiać. W końcu na wezwanie króla przybył i Adam Mendel, jeden z najznamienitszych speców sieciowych Scholandii. Wykreował on program ratowniczy i w ciągu dwóch godzin uratował nam Ojczyznę, powodując odzyskanie wszystkich danych. W ten sposób nasz kraj nie przeszedł do historii, zanim się w niej pojawił. Adamowi Mendlowi zaś rząd postanowił wznieść pomnik w Scholopolis i nazwać wielki plac jego imieniem. Jest on także murowanym kandydatem do szlachectwa i królewskich orderów, które niechybnie otrzyma niezadługo. Dzień zaś 13 października będzie w Scholandii wspominany jako Dzień Lekkomyślności i Ratunku.
(Ĺšródło - PANTOGRAF, Nr 1 z dnia 27 października 2002.)

Szpunar premierem Azteca…

Posted in Osobowości, Sarmacja, Inne Mikronacje by Stauf on the March 19th, 2007

 ”W Res Publice pisaliśmy już o kryzysie, jaki obecnie przetacza się przez Cesarstwo Aztec. Pisaliśmy o tym, jak to odszedł z tego kraju były już Gubernator Axatitlan. Jednakże w tym tygodniu wydarzyło się dość sporo i warto koniecznie o tym napisać. Zatem po kolei. Najpierw Montezuma III, Cesarz Azteków odwołał dotychczasową Gubernator Axatitlan, która objęła to stanowisko po odejściu Weredy. Cesarz odwołał także nowo powołanego Premiera, który jak już pisaliśmy nawoływał do buntu! Wszystko wskazuje na to, że nowym Premierem zostanie Avistak, który niedawno otrzymał Azteckie imię, Nopalocatl. W swoim programie wyborczym jego bardziej uwypuklonymi propozycjami są podłączenie CA do Syriusza, na co ważni obywatele CA się nie zgadzają, gdyż przecież Syriusz oparty jest na zupełnie innych założeniach niż gospodarka Azteków oraz nawiązanie współpracy z Teutonią, Brugią, Gruhnasem oraz uaktualnienie sojuszów z pozostałymi państwami. Czyżby Avistak zapomniał o Scholandii? A może było to spowodowane jego ostatnimi wygłupami na naszej liście dyskusyjnej?? Zobaczymy, co dalej będzie z jego kandydaturą jak on podoła nowym obowiązkom.”

“Wiadomo już, że Avistak nie będzie Premierem w Cesarstwie Aztec. Stało się tak, dlatego, gdyż w Sarmacji postawiono mu ultimatum, albo Aztec, albo Sarmacja i on wybrał Sarmację. Trochę to dziwne, gdyż z naszych informacji wynika, że Avistak Sarmację opuścił, widocznie jednak do niej wrócił. Cesarstwo przeżywa obecnie poważny kryzys, nie chodzi tu już jedynie o próbę rozbicia państwa. CA cierpi na poważne braki personalne. Szukane są osoby na stanowiska Gubernatora Axatitlanu, Ministra Kultury, Prezesa Azteckiego Banku Narodowego i najważniejsze, posada Premiera CA. Te ogłoszenia wysłano na listę kilka dni temu, do tej pory nikt się nie zgłosił, czyżby więc Cesarstwo Aztec chyliło się ku upadkowi ze względu na brak chętnych do życia w nim? Przecież w każdym państwie obywatele pragną by otrzymać takie posady, a w CA, nikt. Coś bardzo nie dobrego dzieje się z CA, jak na razie jedynym aktywnym obywatelem wydaje się być oprócz Cesarza Montezumy Ahuelitocotzin, który raczej nie planuje objęcia któregoś z tych stanowisk, chociaż może?”

(Ĺšródło - Res Publica, nr. 25-26)

Obywatel Hasse (cz. I) - rewolucja w Scholandii

Posted in Osobowości, Scholandia by Stauf on the March 17th, 2007

“Tym razem Magda Hasse kolejny raz odsłoniła swoją twarz w Scholandii. Odsunięta z funkcji administratora za złamanie zasad demokratycznego państwa (zmoderowanie osobistego przeciwnika na liście dyskusyjnej) zaczęła nawoływać do puczu, obalenia prawowitego rządu, referendum wśród obywateli (do którego zwołania ma prawo Parlament). Właścicielka (przywłaszczonej) listy Trybuny, trzęsąca operetkową Cyberią Hasse zapomniała, że w demokratycznej Scholandii jest tylko zwykłym urzędnikiem państwowym, którego obowiązkiem jest słuchać przełożonych a nie stawiać się ponad prawem. Dlatego została po prostu usunięta. Oczywiście, i tego się można było spodziewać, nie przyjęła tego do wiadomości &#8211; to przecież ogromny cios w jej prestiż. Chwaliła się już od tygodni, gdzie popadnie, jaką władzę ma w Scholandii i co tam może zrobić. I właśnie to po raz pierwszy zademonstrowała, zabierając prawo wypowiadania się gościowi listy Scholandii, z którym drze koty gdzie indziej. A tu takie coś! Po prostu ją zdymisjonowano! W związku z tym wielka demokratka Hasse, oskarżająca Premiera i cały demokratycznie wybrany rząd Scholandii o próbę ustanowienia dyktatury i siebie samą ukazująca jako jedyną obrończynię wolności w Scholandii &#8211; pocięła list premiera na listę dyskusyjną Scholandii, nie dopuściła maila samego Króla, który oczywiście poparł w nim swój rząd, następnie Króla wyrzuciła ze (swojej już tylko) listy, w końcu zaś … założyła cenzurę na rzekomo wolnej liście i w ramach ostatniego bastionu wolności słowa Scholandii &#8211; cenzuruje wszystkie listy, które krytykują ją a popierają rząd. I naiwnie myśli, że obywatele Scholandii są tak głupi, by słuchać tylko jej, kiedy tymczasem już wczoraj wszyscy uczestnicy listy Scholandii zostali wpisani na nową listę państwa i mogą w oryginale poczytać nie tylko orędzie Króla i Premiera, ale także listy z całego wirtualnego świata, gratulujące Premierowi Scholandii odważnego kroku i pozbycia się tej osoby. Czy naprawdę myśli, że ludzie uczestniczacy w listach dyskusyjnych (a więc aktywni obywatele) nie połapią się w tym mając do wyboru (retuszowaną) prawdę Magdy Hasse i prawdę legalnych władz, które nikogo nie cenzurują, nikomu nie zabraniają i mają prawdziwe argumenty? Co najśmieszniejsze, proponuje ona obywatelom uczestnictwo w próbie obalania Rządu, zagaduje przedstawicieli opozycji (którzy natychmiast informują o tym rząd) i obiecuje tym, którzy do niej chcieliby się przyłączyć nowe państwo. Śmiało! Państwo z plamami zamiast mapy i domkami z Settlersów, nic poza tym, no i oczywiście z listą dyskusyjną, lista wg zasad demokracji Magdy Hasse, powiedzmy wprost: hassokracji.”

(Ĺšródło - AGENCJA INFORMACYJNA SPECTATOR, 17 marca 2003r.)

Next Page »

20093obejrzane strony, 10 dzisiaj
9429goście, 1 dzisiaj
FireStats iconDziała dzięki FireStats