Archiwum kategorii ‘Bez kategorii’
Nadzieja na FK
Szanowni Mieszkańcy Nadziei,Wielkimi krokami zbliża się wielka kulinarna impreza organizowana przez Księstwo Sarmacji oraz Królestwo Samundy. W związku z niniejszą imprezą przygotowano dla nasz szereg zabaw i konkursów, w których można zyskać nie tylko sławę w obydwu krajach ale również śliczne świecące, brzęczące liberciki. Zachęcam wszystkich do udziału w niniejszych zabawach, a oto co do nich zaliczamy.
- Kosz Narodowy – zgłaszamy tu potrawy i produkty, które cechują naszą Sarmackość – mam nadzieję, że przynajmniej kilka z tych produktów będzie propozycjami mieszkańców naszej Miejscowości – zgłaszać produkty można w specjalnym temacie na forum
- Kosz Regionalny – Nadzieja – sytuacja analogiczna, z tym, że w tym przypadku zgłaszam potrawy, którymi może poszczycić się nasza przepiękna kraina. Jezioro Błękitne i jego okolice z pewnością zasługują na swój własny kosz. Prace można zgłaszać do 5.01.2011. Zgłaszanie propozycji.
- Kalendarz Kulinarny – czyli wspólne dzieło Królestwa Samundy i Księstwa Sarmacji – wydany w 2 wersjach – PDF oraz bitmapowej (jako zbiór tapet na pulpit) – konkurs polega na dodawaniu zdjęć o tematyce kulinarnej. Ze zgłoszonych prac zostanie wybrane 7, które oczywiście zostaną nagrodzone i znajdą się w Kalendarzu. Prace o wymiarach min. 2560×1600 można zgłaszać do 5.01.2011. Zgłaszanie propozycji.
- Książka Kucharska – przepisy zgłaszamy w 5 kategoriach: Zupy, Ciasta, Sałatki, Trunki oraz Inne. Z propozycji przedstawionych w każdej kategorii zostanie wybranych 5 przepisów, które znajdą się w Książce. Przepisy można zgłaszać do 1.01.2011. Zgłaszanie przepisów.
Zachęcamy gorąco wszystkich do udziału w konkursach! Najaktywniejszy w niniejszym konkursie Mieszkaniec Nadziei otrzyma nagrodę Sołtysa Wsi w wysokości 10000 libetów! Powodzenia!
Dzień Kultury Morvańskiej
Dnia 5 listopada 2010 roku miał miejsce pierwszy w historii Dzień Kultury Morvańskiej. Cała uroczystość rozpoczęła się o godzinie 21.00 krótkim przemówieniem autorki niniejszego artykułu. Choć na krótko przed „godziną zero” na Sarmackim kanale IRC znajdowało się zaledwie 4 osoby, w tym organizatorka, to jednak ostatecznie rozpoczęliśmy obchody w całkiem pokaźnym gronie.
Przemówienie rozpoczynające zawierało uzasadnienie doboru daty obchodów Dnia Kultury Morvańskiej. Przede wszystkim powiązano ją z dniem urodzin JKW Piotra Mikołaja, który od 28 maja 2008 roku jest Honorowym Mieszkańcem Nadziei i któremu zawdzięczamy fakt, że Nadzieja miała szansę powstać i rozwinąć się z małej, nieznaczącej osady, w której ciężko było znaleźć jakąkolwiek aktywną osobę (poza założycielką, która chcąc nie chcąc była zobligowana do trzymania ręki na pulsie) w jedną z najprężniej działających miejscowości w Księstwie Sarmacji.
Po uzasadnieniu przyszedł czas na składanie życzeń – a solenizantów tego dnia mieliśmy dwóch i obaj wspaniali i wielce zasłużeni – JKW Piotr Mikołaj, który świętował swoje 26 urodziny oraz JO Krzysztof diuk Konias, IV Książę Teutończyków, który obchodził swoją 6 Sarmatnicę.
Gdy ucichły już wiwaty i kieliszki z trunkami przyszedł czas na otwarcie wystawy w Galerii Książęcej. Choć bardziej niż wystawa pasowałoby tu słowo: zalążek wystawy. „Książęta Sarmaccy po 2002 roku” to komnata w Galerii Książęcej, w której zamieszczane będą portrety i krótkie opisy Władców naszego v-Państwa, począwszy od Piotra I Mikołaja – i właśnie JKW Piotrowi Mikołajowi poświęcona została pierwsza część tejże wystawy. Portret przypadł do gustu zwiedzającym.
Kolejnym punktem programu było przedstawione przez kaw. Jakubowskiego podsumowanie I Rundy Turnieju Snookera. Do rozgrywek przystąpiło 8 osób, i wbrew początkowym obawom organizatorów udało się rozegrać mecze pierwszej rundy bez większych problemów. Jak mówi kaw. Jakubowski:
W ostatnich dniach odbyła się pierwsza runda mistrzostw snookerowych. Jak to już u nas bywa, nie obyło się bez łez, smutku, żalu, ale też i szczęścia i radości oraz wielkiej niespodzianki. Jako pierwsi swój mecz rozegrali Pan Quadina oraz diuczessa Calisto. To o tej niespodziance właśnie mówiłem, bowiem naszej jedynej Pani w tym turnieju już na samym początku zadrżała ręka i nie dała rady pokonać nowicjusza na salach snookerowych w Sarmacji, Pana Mateusza. Wynik partii to 32-61, 51-69. Do niecodziennego zdarzenia doszło przed meczem Panów Heinemann’a i Raczyńskiego. Bowiem ten pierwszy zrezygnował z Sarmacji i Pan Ignacy przeszedł do następnej rundy bez dotykania kija. Pozostałe mecze przebiegły już normalnie i chyba wg tego, co większość myślała. Diuk Kowalczykowski wygrał z hrabią von Thorn 55-40, 86-41 a ja z Panem Tomaszem Pacem 94-38, 94-17.
Kaw. Jakubowski jak do tej pory prowadzi w rozgrywkach. Zdobył najwięcej bo aż 188 punktów, stracił najmniej – zaledwie 55 a także uzyskał największego brejka – 27. Niniejszym wysunął się na pozycję lidera turnieju. Czy utrzyma ją do końca rozgrywek? Druga runda turnieju, a w niej mecze Łukasz kaw. Jakubowski vs Ignacy Urban Raczyński oraz Mateusz Quadina vs Krzysztof Janusz diuk Kowalczykowski zakończy się 7 listopada, choć organizator zapowiedział, że może przesunąć ostateczne rozstrzygnięcie jej o 1 dzień. Decyzję zapewne poznamy już dziś wieczorem.
Gdy gratulację dla zwycięzców, oraz ciche westchnienia zazdrości pokonanych umilkły, Goście obecni na uroczystości zostali zaprowadzeni do Rezerwatu Smoków, a tam pod zupełnie nowy wybieg, po którym wesoło hasał sobie mały Smok Długożyły. Odkrywcą tego gatunku okazał się Pan Andrzej Swarzewski, który przygotował bardzo ciekawy opis i pomagał w pracach nad wybiegiem dla malca. Uroczy Smoczek Gościom kojarzył się najróżniej jednak przeważnie nawiązywali do żółwia, do którego malca upodabnia wielka skorupa noszona na plechach. Smoka można oglądać na wybiegu: (http://nadzieja.sarmacja.org/smoki.php?strona=dlugozyly ) do czego gorąco zachęcamy.
Kolejny punkt programu spowodował istne szaleństwo wśród Gości. Zaprezentowaliśmy bowiem Pieszczochy Morvańskie. Te tajemnicze stworzenia – to zwierzątka, które przeznaczyliśmy do adopcji. Wygrywając aukcję uczestnicy uroczystości mogli wykupić sobie prawa opieki do danego Pieszczocha. Opiekun poza odpowiednią adnotacją na stronie z Pieszczochem otrzymuje prawo do nadania swojemu podopiecznemu imienia oraz opisania jego charakteru.
Licytacja przeszła najśmielsze oczekiwania organizatorów. Największym zainteresowaniem cieszyła się Łabądź – którym pragnęli się zaopiekować praktycznie wszyscy licytatorzy. Pomimo, że ostatnim czasy konta Sarmatów znacznie zubożały za sprawą Kasyna Książęcego, liberty sypały się jak szalone. Ostatecznie aukcję wygrał WP Bratumił v-hr. Nowak-Azoramath oferując niebanalną sumkę 50 100 libertów. Niniejszym pokonał on w licytacji JKM Piotra Grzegorza oraz JKW Piotra Mikołaja. Z niecierpliwością oczekujemy na opis Łabędzia – z nieoficjalnych źródeł wypłynęła wiadomość, że najprawdopodobniej Pieszczoch zostanie ochrzczony imieniem: Azoramath.
Pozostałe Pieszczochy nie wzbudziły aż tak wielkiego zainteresowania. Piesek został pupilkiem Leśniczego Torfowiska Koronnego – Pana Tomasza Hugo Paca, który zapłacić za ten przywilej aż 34 000 libertów. Najniższą cenę uzyskała kaczuszka, którą nabył Pow. P. Łukasz kaw. Jakubowski za jedyne 2 500 libertów – zastępca Sołtys Nadziei nie szarpnął się nadto – jak się dowiedzieliśmy podstępem wszystko przez uzależnienie od hazardu, które znacznie zubożyło konto kawalera. Z odkrytych przez nas ostatnio dokumentów wynika, że z kawalera stał się bankrutem.
Dzięki przeprowadzonej aukcji na konto założonej na wniosek Pana Filipa de Wieniawy konto Fundacji „Nadzieja”, która powstała by wspierać inicjatywy w naszej miejscowości wpłynęło aż 86 600 libertów. Dzięki ofiarności uczestników licytacji zyskaliśmy fundusze, które znacznie wspomogą rozwój naszej miejscowości.
Kolejnym punktem programu było rozdanie nagród uczestnikom Konkursu Jesiennego. Do konkursu zgłoszono 5 prac i autorzy wszystkich znaleźli się na podium – wszystko za sprawą wyjątkowo pojemnego miejsca drugiego, na którym znalazły sią aż 3 osoby. Ale wszystko po kolei.
- Miejsce III, 1000 lt oraz Brązową Hubę otrzymała PP Karolina hr. von Lichtenstein za prace pt. Jesień w Grodzisku
- Miejsce II, 3000 lt, oraz Srebrną Hubę otrzymali: Pow. P Leszek kaw. Żółtowski za pracę pt. Światło nie przeszkadza, JKM Piotr II Grzegorz za pracę pt. Koszulka oraz autorka niniejszego artykułu za pracę pt. Jesień
- Miejsce I, 5000 lt oraz Złotą Hubę otrzymała: Pani Ayana Kazuma, za pracę pt. Wywiad z Panią Jesień.

Wszystkich uczestników proszę o podanie nr kont, na które mamy przelać pieniążki z nagrody. W imieniu Władz Nadziei gratuluję również wszystkim z całego serca i zapraszam do udziału w kolejnych konkursach m .in. w konkursie na najlepsze przebranie, którego termin zakończenia, z uwagi na małą liczbę zgłoszeń został przesunięty do północy dnia dzisiejszego. Jeszcze raz serdecznie zachęcam wspólnej zabawy – a wszystkich tych, którzy obawiają się, że nie mają wystarczającej wiedzy z zakresu programów graficznych zapewniam, że liczy się pomysł, a podstawy umożliwiające wykonanie dobrego przebrania znajdują się na forum Nadziei.
Na zakończenie miejsce na mównicy zajął JKM Piotr II Grzegorz , który podziękował za przygotowanie imprezy oraz przyznał Nadziei KSIĄŻĘCY ZNAK JAKOŚCI. Na takie chwilę czeka się całe v-życie. Dlatego też bardzo dziękujemy JKM za uznanie naszej pracy i mamy nadzieję, że dalszą pracą udowodnimy, że na ogromny zaszczyt jakiego dostąpiliśmy zasługujemy. JKM złożył również życzenia JKW Piotrowi Mikołajowi, podkreślając, że to właśnie Jego Panowanie postawił sobie jako wzór.
W tak doniosłej atmosferze zakończyła się część oficjalna uroczystości, choć spotkanie nieoficjalne trwało jeszcze gdy autorka niniejszego artykułu udawała się na randkę z poduszką. Kolejna impreza – tym razem stanowiąca ukoronowanie i zamknięcie obchodów Samhain, którymi żyjemy już od 31 października odbędzie się 10 listopada o godzinie 21 – wszystkich serdecznie zapraszamy.
Grzybobranie
Dzisiejszego wieczoru do Nadziei zjechały tłumy Gości. Wszyscy zebrali się na Placu Piotra Mikołaja już nieco przed 21 i wesołej atmosferze oczekiwali na rozpoczęcie grzybobrania. Z nieoficjalnych źródeł wiemy (tak na prawdę wiemy z oficjalnych, ale nie wypada nam o tym napisać wprost), że grzybów w Nadziei tego dnia w ogóle nie było i dopiero po godzinie 21, kiedy Gościm przedstawiono zasady konkursu dla Zbieraczy, zaklęcie rzucone na wieś sprawiło, że pojawiły się one nagle, w różnych miejsca, sprawiając, że Zbieracze wrócili na plac z pełnymi koszami.
Pomimo, że w uroczystym zbieraniu grzybów wzięło udział aż 10 osób, tylko trzy z nich zaangażowały się w akcję naprawdę poważnie. Spośród nich najwięcej grzybów znalazł Pan Wojciech Hergemon. W Jego koszyku znalazło się aż 14 okazów – niestety słabo poszła Panu Hergemonowi identyfikacja naszych Morvańskich grzybków, które najwyraźniej różnią się nieco od tych występujących w lasach Teutońskich i ostatecznie Pan Hergemon zakończył zawody na miejscu trzecim. Za swoje zaangażowanie otrzymał nagrodę w wysokości 2000 lt, którą zalecił przekazać na “szczytny cel w Nadziei” – zgodnie z życzeniem pieniądze zostały przekazane na konto Fundacji “Nadzieja”, która powstała razem z Tapeciarnią, a której pomysłodawcą był Pan Filip de Wieniawa.
Pozostali uczestnicy: PP Karolina hr. von Lichtenstein oraz JO Krzysztof diuk Kowalczykowski nie zdołali znaleźć aż tylu grzybków i przynieśli kolejno po 10 i 12 okazów, jednak przyniesione przez nich grzyby w znakomitej większości były dobrze rozpoznane, a co za tym szło, osoby, które je przyniosły otrzymały dodatkowe punkty za rozpoznanie. Ostatecznie różnica między 1 a 2 miejscem nie była powalająca i wyniosła zaledwie 1 punkt. Drugie miejsce i nagrodę w wysokości 5000 lt otrzymała PP von Lichtensttein natomiast wielkim tryumfatorem dzisiejszej zabawy oraz zdobywcą 10000 lt okazał się diuk Kowalczykowski!
Serdecznie gratulujemy wszystkim uczestnikom.
Dla osób, które nie wzięły uwagi w grzybobraniu, z takich lub innych powodów, zapraszamy do sprawdzenia swoich umiejętności zbierackich, już bez ogromnych emocji, które towarzyszyły uczestnikom biorącym udział w zabawie na żywo, a które zapewne spowodowała presja czasu.
Na stronach Nadziei (http://nadzieja.sarmacja.org/) znajdują się grzybki (każdy w nawiasie z jakimś słowem). Zabawa na IRCu polegała na tym, by podać słowo oraz nazwę grzybka, który razem z nim występuje. Za odpowiedzi przyznawane były punkty według następującego schematu:
- Znalezienie grzybka: 1 Punkt
- Poprawne zidentyfikowanie, w zależności od rodzaju:
- Prawdziwek 4punkty
- Podgrzybek i Muchomor Sarmacki 3
- Kurka i Muchomor Sromotnikowy 2
- Gołąbek i Muchomor Czerwony 1
- Złe zidentyfikowanie grzyba jadalnego: 0
- Złe zidentyfikowanie grzyba trującego: -1
Grzybki zostaną w Nadziei do piątkowego wieczoru kiedy to rozpoczniemy kolejną z cyklu imprez z okazji Samhain – Dzień Kultury Morvańskiej. Będzie to główna uroczystość naszego święta – zapraszamy wszystkich gorąco!
Podczas gdy biegaliśmy po Nadziei w poszukiwaniu grzybów pojawił się na Placu Piotra Mikołaja JO diuk O’Neill i podał do wiadomości wyniki wyborów uzupełniających do Izby Senatorskiej. Z dwóch kandydatów, a właściwie jednego kandydata i jednej kandydatki wybrano nowego senatora. Większą liczbę głosów otrzymała kandydatka PP Karolina von Lichtenstein jednak, jako że były to głosy ważone, prześcignął ją zdobywający zaledwie 1 głos mniej (i aż 2 punkty więcej) JW Timios mar. Kiechajas.
Obojgu kandydatom gratulujemy silnego poparcia, a JW mar. Kiechajasowi życzymy owocnej pracy w Izbie Senatorskiej!
Podsumowanie roku
Poczatek mijającego roku był raczej senny i niemrawy. Przez długie miesiące zimowe w Nadziei nie działo się praktycznie nic. Czasami tylko ktoś leniwie podniósł głowę znad łóżka i pośpiesznie przejrzawszy wiadomości spisane w gazetach Sarmackich kładł się z powrotem. Wszystko zmieniło się diametralnie na początku lutego, kiedy to „Wiejska Sielanka” powróciła na Sarmacki rynek prasowy.
Już pierwsza wiadomość opublikowana w odnowionym serwisie (tym razem wykorzystujący już silnik wordpressa) niosła zapowiedź nadchodzącego sukcesu. Szczególnie ważne okazało się przyjęcie do naszej małej społeczności Łukasz kaw. Jakubowskiego – wówczas początkującego Sarmatę z ogromnym zapałem.
Kolejne dwa tygodnie to ciężka praca członków Celtyckiego Kręgu Przyjaźni – przygotowując się do Dni Dziedzictwa Narodowego stworzyli oni pierwszy Sarmacki Film: „Otchłań” traktujący o wydarzeniu, które zyskało sobie w naszej historii miano „Przepadu”.
Film to nie jedyne dzieło, które CKP przygotował na DDN. Kolejnym była gazeta: „W Czarnej Dziurze”, poświęcona Sarmackiej astronomii. Odkrycia członków CKP zostały opisane i opatrzone stosownym komentarzem. Niestety do dziś nie udało się wydać 2 numeru pisma, chociaż jego wersja „testowa” leży już na stole naszej korektorki.
Marzec i kwiecień upłynęły na przygotowaniach do kolejnego filmu. Powstał scenariusz – znacznie dłuższy niż scenariusz debiutanckiego filmu. „Artystka”, pomimo licznych zapowiedzi nie ujrzała jednak jeszcze światła dziennego. Nieoficjalnie wiadomo, że grupa artystyczna „Biała Maska” nie może poradzić sobie ze znalezieniem odpowiedniego terminu do rozpoczęcia nagrań.
W maju pojawiła się pierwsza część albumu ze zdjęciami z serii „Win & Riki on Road”. Dwoje podróżników z naszej wioseczki udokumentowało fotografiami swoją wycieczkę po Torfowisku Koronnym. Album został przyjęty bardzo ciepło.
W połowie miesiąc obchodziliśmy Święto Odrodzenia Nadziei – to już dwa lata, jak nasza miejscowość działała na arenie ogólnosarmackiej. Pojawiły się podziękowania dla wszystkich, którzy pomagali przy organizacji święta, a atrakcji było sporo, bo i pierwsza część opowiadania „Celtic Life”, i wystawa fotograficzna i druga część „Win & Riki…”. Miał miejsce również pierwszy turniej Snookera oraz turniej wiedzy o Nadziei. Zabawę uświetniał DJ Leszek.
Czerwiec upłynął nam pod dowództwem Leśniczego Torfowiska Koronnego – w końcu pojawił się chętny na sprawowanie tego niezwykle ciężkiego i odpowiedzialnego stanowiska. Pan Tomasz Pac, bo o nim tu mowa od razu wziął się do pracy. Torfowisko zahuczało od pszczół, natomiast sam Leśniczy, po dogłębnym zbadaniu całego obszaru oraz opisaniu kilku nowych gatunków storczyków rozpoczął wielką przygodę z tym niezwykłym kawałkiem ziemi.
Również pod względem emocji sportowych miesiąc ten był udany. Nasz zespół piłkarski kierowany przez Łukasza kaw. Jakubowskiego rozpoczął walkę o Puchar Sarmackiej Ligi Piłkarskiej. Na chwilę obecną władzom Nadziei wiadomo o trzech drużynach w SLP prowadzonym przez rzeczonego kawalera, Pana Tomasza Paca oraz Leszka kaw. Żółtowskiego. Zapowiada nam się zatem w tym roku derby Nadziei.
Lipiec to przygotowania do kolejnego święta: Lughnassadh większość prac mieszkańców była zatem ukryta przed opinią publiczną. Inaczej miała się sprawa pracy Leśniczego który w tym miesiącu odkrył przepiękne jeziorko pośród bagien Torfowiska Koronnego, oraz rozpoczął badania nad odkrytymi zupełnie przypadkowo Wilkami, których wataha żyła sobie w najlepsze na obrzeżach naszej miejscowości.
Sierpień rozpoczęliśmy od wielką fiestą z okazji Lughnassadh – Celtyckiego święta miłości. Władze przygotowały małą książkę kucharską z tradycyjnymi, świątecznymi potrawami. Dokonano również uroczystego otwarcia Rezerwatu Smoków, którego powstanie zapowiadano już od Święta Odrodzenia Nadziei. Wybrano również Królową Lata i Zielnego Króla, którymi zostali: Karolinia hr. von Lichtenstein-Sobieszek oraz Mikołaj kaw. Wiśnicki. Opublikowano również 2 część „Celtic Life” a także rozegrano drugi Turniej Snookera, a całą uroczystość uświetniała audycja DJ Mikołaja.
Dalsza część sierpnia minęła w Nadziei bardzo spokojnie, głównie dlatego, że wraz z moim zastępcą skoncentrowaliśmy się pracy w centrali – dokładniej w Rządzie, Nadzieja zaś wypoczywała przyciągając turystów piękną, piaszczystą plażą oraz ciepłą, krystalicznie czystą wodą Jeziora Błękitnego.
Wrzesień jak zawsze po wakacjach przyniósł ożywienie. Otworzyliśmy Biuro Pracy, wystawiliśmy niezwykły pomnik – Mur Zasłużonych, odkryliśmy nowy gatunek Smoka, wydaliśmy 2 części Kryminalnych Zagadek Morvanu a także otworzyliśmy projekt: „Nadzieja w 3D”. Dodatkowym sukcesem było odkrycie Sadyby oraz sporządzenie jej mapy będące udziałem Pana Filipa de Wieniawy.
Ostatni miesiąc tego roku upłynął pod znakiem Tapeciarni, Radoszyc, Kroniki Celtyckiej, Zbierania Żołędzi, Atlasu Grzybów Sarmackich oraz przygotowań do Samhain. Przypominać inicjatyw tych nie ma jednak potrzeby, gdyż mam nadzieję, że wciąż żywe są w Waszych wspomnieniach.
Tak oto minął 3 rok Nowej Ery Celtyckiej i myślę, że mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że był to najlepszy, najbardziej udany i aktywny rok w historii Nadziei. Oby następne były jeszcze lepsze, czego i sobie i Wam życzę.
Jak przygotować się do Samhain?
Wielka bliko jedenastodniowa fiesta z okazji jednego z największych świąt obchodzonych przez Mieszkańców Nadziei oraz ludzi im życzliwych rozpoczyna się już jutro, o zachodzie słońca. To właśnie tego wieczora, w wigilię Samhain obchodzimy Fleadh nan Mairbh (święto zmarłych). Zanim jednak do niego dojdziemy, słów kilka o samym święcie oraz przygotowaniach, jakie każdy poczynić powinien by ten czas wykorzystać jak najlepiej.
Wigilia Samhain jest najbardziej magicznym czasem w naszym kalendarzu. To właśnie wówczas nie istnieje bariera między życiem a śmiercią. Wszystko to jest następstwem opuszczenia tarczy Skathach, która na co dzień chroni świat żywych przed siłami chaosu.
Następstwem braku bariery miedzy światami jest obecność duchów w świecie żywychy. Nasi przodkowie oraz Ci członkowie naszych rodzin, którzy jeszcze się nie narodzili, spacerują wśród nas, przyglądają się nam, czuwają. To właśnie na część odwiedzających nas duchów przygotowujemy jedzenie oraz zabawy.
Aby godnie przyjąć duchy swoich przodków należy pamiętać by:
- Przygotować jedzenie i picie dla duchów – pozostawić je w pokoju, specjalnie przygotowanym dla duchów – najlepiej pokój, w którym żył ostatni zmarły członek rodziny.
- Nie zamiatać izby – można byłoby bowiem przypadkowo wymieść dusze z domu.
- Poprzykrywać wszystkie naczynia – by dusza się nie utopiła.
- Pozostawiać pootwierane wszystkie drzwi.
- Nie rozmawiać z duchami ani w żaden sposób im nie przeszkadzać.
Aby uniknąć działania duchów, które noszą w sobie żal i złość, a które stanowią poważne zagrożenie dla ludzi żyjących należy przygotować sobie przebranie. Tu z pomocą przychodzą władze Nadziei przygotowując zbiór masek i przebrań, z których każdy zainteresowany może skorzystać. Zbiór znajduje się tu: http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=69&t=1778
Ciekawym zwyczajem jest również przygotowywanie tumpshie, czyli latarni z rzepy – w celu poprawnego wykonania lampionu z rzepy wycinamy środek a następnie upodabniamy ją do trupiej czaszki. Ostatnim etapem jest włożenie do wnętrza tak przygotowanej latarni zapalonej świeczki.
Warto również przypomnieć, że jutro, w wigilię Samhain odbędzie się Bal Maskowy podczas którego będziemy wspólnie cieszyć się magią tej niezwykłej nocy, ale to nie wszystko. Właśnie jutro kończymy 3 rok nowej ery celtyckiej i rozpoczynamy kolejny. Nie obędzie się zatem również bez kilku słów podsumowania.
Serdecznie zapraszamy!