Archiwum kategorii ‘Bez kategorii’
13 Sezon SLP zakończony!
Mistrzostwo Sarmackiej Ligi Piłkarskiej w 13 sezonie zdobyła drużyna YK Sloniki Sodomia. Jednak mieszkańców Nadziei cieszy dobra postawa miejscowych drużyn.
W Pierwszej Lidzę wysoką, czwartą lokatę wywalczyli podobieczni Łukasza Jakubowskiego. Należy przy tym zauważyć, że w tym sezonie popularne “Szczury” były beniaminkiem. Fakt ten daje spore nadzieje w perspektywie kolejnego sezonu. Jeśli RatTeamowi poszło tak dobrze w swoim pierwszym sezonie, być może w nadchodzącym powalczą o awans do Ekstraklasy.
Skolei w Drugiej Lidzę awans udało się wywalczyć drużynie AC Szfery. Podopieczni byłego konclerza Sarmacji zajęli w swojej lidzę drugą lokate, wyprzedzając o jeden punkt kolejny zespół – Synów Wandy.
Drużyna KSS Nadzieja, mimo ambitnej walki zajeła czwarte, niepremiowane awansem miejsce. Niemniej jednak, warto zauważyć, że podopieczni trenera Forsetiego zdołali wywalczyć potężną, 16 punktową przewagę nad kolejną drużyną z ligi.
Sezon ten można uznać za udany. Szczególnie cieszy awans AC Szfery do Pierwszej Ligii, a także uplasowanie się w górnej połowie tabeli RatTeamu. Co do KSS`u, trener już dziś obiecał, że w 14 sezonie SLP zawodnicy z Nadziei zdołają wywalczyć awans!
Pogoda 13.04.2011-16.04.2011
Środa 13.04.2011
Temperatura wzrośnie do 5-6 stopni Celcjusza, siła wiatru jednak nie zmaleje. Należy spodziewać się opadów deszczu, a nawet gradu.

Czwartek 14.04.2011
Temperatura nadal pomiędzy 5-6 stopni Celcjusza, ucichnie za to wiatr, wcześniej rozganiając chmury i pozostawiając czyste niebo.

Piątek 15.04.2011
Piątek będzie zdecydowanie słoneczny i bardziej wiosenny. Temperatura 10 stopni Celcjusza i brak wiatru będą czynnikami wpływającymi na poprawę pogody w całej Nadziei.


Sobota 16.04.2011
Temperatura nadal 10 w porywach do 13 stopni, lekki wiaterek z zachodu. Mogą wystąpić przelotne opady deszczu.

Niedziela 17.04.2011
Czeka nas zdecydowanie słoneczna i ciepła niedziela, bo temperatura wzrośnie aż do 15 stopni Celcjusza, a wiatr ucichnie całkowicie.


Poniedziałek 18.04.2011
Poniedziałek nadal ciepły i słoneczny, może powiać nieduży wiaterek z zachodu.

Wpływ wspólnot rodowych na istnienie mitu Rantochii i Santiago
Luty roku Pańskiego 2005. Marchia Teutońska po ubiegłorocznym marazmie przeżywa boom aktywności. Coraz to nowe twarze zajmują coraz to wyższe miejsca w hierarchii aktywności. Jedną z najaktywniejszych ówcześnie osób okazuje się nie kto inny, a Wojciech Hergemon. Inicjatywa za inicjatywą nowy mieszkaniec zyskuje coraz większe wpływy w Marchii oraz coraz wyraźniejszą sympatię JCM Jacoba. Nim miesiąc dochodzi do połowy tych dwóch dżentelmenów łączą więzy nie do rozerwania. Cesarz adoptuje nowego, ambitnego mieszkańca dając początek rodowi, który obecnie należy do jednego z najstarszych rodów w polskim Mikroświecie. Później do rodu dołączyli jeszcze inni, a wśród nich osoba, która w tej historii miała całkiem spory udział – Michał Dahlke, III Książę Teutończyków.
Zacznijmy jednak naszą podróż od samego początku, a właściwie końca – końca lutego. Wtedy to właśnie jeden z mieszkańców Srebrnego Rogu a jednocześnie Senator Marchii Teutońskiej – Pan Tomasz Kurcz – wysyła na Listę Dyskusyjną wiadomość z propozycją stworzenia nowej Teutońskiej wsi, deklarując jednocześnie gotowość do przygotowania nowej osady ze strony technicznej i prosząc „o pozwolenie na realizację zamiaru i przydzielenie ziemi pod Santiago we właściwym czasie”.
Na odpowiedź Teutończyków nie trzeba było długo czekać. Niespełna cztery godziny po tym wydarzeniu pojawia się propozycja alternatywna i to z ust samego ówczesnego Starosty Slaviańskiego – Michała Dahlke. Wyproszony niejako do odpowiedzi Starosta oznajmia, że oto już od jakiegoś czasu przygotowuje nową miejscowość, a jego prace zmierzają już ku końcowi. Sytuacja nie była wbrew pozorom nadzwyczajna. Ówczesna Teutonia rozwijała się szybko, inicjatywy powstały jak grzyby po deszczu a nowi, pełni zapału mieszkańcy aż rwali się do pracy. Takiego zrywu aktywności potrzeba teraz Sarmacji, ale i nie o tym przecież jest ta historia.
Ciekawie na Liście Dyskusyjnej Marchii zaczęło się robić, gdy swoje uwagi zaczął przekazywać nie kto inny jak Cesarz Jacob. Nie sposób powiedzieć, jak odbierali Jego słowa wówczas Teutończycy, autorce niniejszego artykuły wydały się one jednak znaczące – otóż – w odczuciu autorki (a odczucia z obiektywizmem nie zawsze mają cokolwiek wspólnego) – Cesarz zachęcał do postępu prac Pana Dahlke, a zniechęcał Pana Kurcza. Tak czy inaczej na przełomie lutego i marca 2005 dwie koncepcje nowych miejscowości – Santiago oraz Rantochii rozwijały się równolegle.
5 marca 2005 roku Rantochia ujrzała światło dzienne. Na wzmiankę o Santiago czekać trzeba aż do 23 marca, kiedy to cesarz Jacob odkrywszy istnienie pierwszej miejscowości pyta co słychać w sprawie drugiej. Odpowiada mu cisza – czysta i dźwięcząca, a to za sprawą nieobecności pomysłodawcy Santiago, który poddała się przepadowi jeszcze długo przed wstąpieniem na tron JKW Daniela Łukasza.
7 dnia wiosny 2005 roku Prokurator Marchii Teutońskiej, Michał Dahlke rozpoczyna śledztwo w sprawie nadużyć autorstwa zaginionego. Prosi o wyjaśnienia a gdy te się nie pojawiają (przypomnę, że Pan Kurcz przepadł) zastanawia się nad uznaniem tego, za swoiste przyznanie się do winy. Interwencja Prokuratora Generalnego Księstwa Sarmacji okazała się niezbędna. Przemysław diuk Figiel, który zajmował wówczas to stanowisko pouczył Prokuratora Marchii, że rozważane postępowanie byłoby niezgodne z prawem. Ostatecznie sprawa ucichła… Aż do 10 kwietnia.
Tego dnia, który nie różnił się wcale od innych kwietniowych dni, na Liście Dyskusyjnej Marchii Teutońskiej pojawił się Pan Tomasz Kurcz – po raz ostatni. W krótkiej notce przyznał się do zarzucanych mu czynów i podziękował za wspólną zabawę trzaskając drzwiami i nie oglądają się za siebie. Tak oto skończyła się historia Santiago, które z uwagi na odejście sprawcy zamieszania nigdy nie ujrzało światła dziennego.
Rantochia tymczasem trwała i choć może od sukcesu dzieliły ją jeszcze miesiące ciężkiej pracy wielu ludzi to zyskała szansę na uzyskanie tegoż. Bardzo duże znacznie dla jej rozwoju miał sam Cesarz, który 17 kwietnia wykonał działki dla miejscowości oraz Wojciech Hergemon, który przygotował nowe strony dla miejscowości, która latem 2005 roku znacznie już podupadła z powodu nieobecności jej założyciela.
Historia ta, oparta na zapiskach z Listy Dyskusyjnej Marchii Teutońskiej pokazuje postać Tomasza Kurcza, który porywa się niejako z motyką na księżyc – pragnie stworzyć miejscowość sam prosząc jedynie władze o zielone światło i choć historia zna przypadki sukcesów takich inicjatyw to jednak osiągnięcie satysfakcjonującego rezultatu w pojedynkę do zadań łatwych nie należy. Z drugiej strony mamy postać Michała Dahlke – człowieka, który w swojej pracy liczyć mógł na wsparcie Cesarza Jakoba oraz swojego przyszłego v-brata Wojciecha Hergemona. Sukces Rantochii nie był więc udziałem jednostki a rodziny – rodziny, której wzajemne przywiązanie i szacunek budzą podziw po dziś dzień.
Tydzień Chomika
Temat świeży jak poranne pieczywo – jeszcze ciepły i strasznie chrupiący. Zapewne nikt z nas wstając dziś z łóżka nie spodziewał się znaleźć go na Forum Centralnym. A jednak stało się. Nie pomoże płacz ani zgrzytanie zębów. Na nic skargi i zażalenia! Mamy inwazję – śmiechu i dobrej zabawy – a także wielki test poczucia humoru.
Tydzień Chomika to kolejne wydarzenie kulturalne rodem z Nadziei. Tym razem uczestnicy zabawy mają za zadanie podzielić się ze sobą śmiesznymi zdjęciami, filmami, komiksami czy anedotkami – zasada jest jedna – bohaterem wyżej wymienionych musi być chomik.
Wybór tego małego, puchatego stworzenia na główną atrakcję kolejnego, nudnego weekendu w celtyckiej osadzie nie był przypadkowy – chomiki są niezwykle zabawne. Ich zachowanie, pomimo że nie stwarza wrażenia ani przemyślanego, ani mającego jakiś konkretny cel z całą pewnością potrafi człowiekowi rozgrzać serduszko. I właśnie o to chodzi w zabawie: chcemy dać uczestnikom jak najwięcej radości i ciepła, bo za oknem plucha i szaruga motywująca jedynie do pójścia spać.
W temacie “Tydzień Chomika!” znajdującym się na Forum Centralnym, każdy może zapoznać się już z pierwszymi proponowanymi filmami. Ostrzegamy jednak, by oglądając filmy unikać krzeseł, foteli, taboretów i innych przedmiotów, na których zwykliście siadać. Za upadki spowodowane nagłymi atakami śmiechu władze Nadziei nie ponoszą odpowiedzialności.
Dodatkową zachętą może się okazać zbiór awatarów, które każdy chętny może wykorzystać do ustawienia w swoim profilu, a także nagroda dla najaktywniejszego uczestnika zabawy: 2000 libertów. Wszystkich gorąco zapraszamy i życzymy dobrej zabawy!
Echo Festiwalu i nie tylko
W ubiegłą sobotę na kanale IRC Księstwa Sarmacji miała miejsce uroczysta Gala z okazji Festiwalu Kulinarnego. Cóż to była za zabawa – nawet półgodzinne opóźnienie spowodowane problemami technicznymi sporej ilości gości (IRC robił ludziom na złość – BE IRC) nie zdołało zniszczyć atmosfery jaka panowała wśród przybyłych.
Na uroczystości przemawiała JKM Meisande V Gvandoya reprezentująca Zjednoczone Królestwo Samundy, które wraz z naszą v-Ojczyzną organizowało rzeczoną imprezę. Kolejne przemówienie zawdzięczamy JE Jackowi diukowi Korabowi – Regentowi Księstwa Sarmacji. Oba przemówienia pomimo iż krótki były bardzo ciepłe i serdeczne a ich pełną treść poznać można w Telegraficznym Skrócie na Forum Centralnym.
Po przemówieniach przyszedł czas na atrakcje, a wśród nich: Prezentacja Koszy Regionalnych, Kalendarza Kulinarnego czy Książki Kucharskiej powstałej dzięki współpracy wielu Sarmatów. Wszystkie publikacje znalazły się w Naszej Wiejskiej Bibliotece.
Na więcej uwagi zasługuje przygotowany przez JKM Meisande V film, na widok którego niejednemu z obecnych pociekła ślinka a to pomimo towarzyszącej prezentacji balladzie opowiadającej o miksturze tak podejrzanej, że co najmniej niesmacznej. Tak czy inaczej żywa melodia pozwoliła gościom rozruszać kości a w szczególności te części pleców, które w trakcie Gali miały najcięższe zadanie.
Na tak rozgrzanych uczestników imprezy trafił nasz niezastąpiony Leśniczy, Sł. P. Tomasz bnt Pac. Przygotowane przez niego pytania związane z kulinariami poruszyły gości. Ogromne zaangażowanie w konkursie wykazali w szczególności Panowie, chociaż ciężko się temu dziwić, skoro płeć piękną reprezentowały wyłącznie organizatorki. Po pełnym humoru pojedynku na miejscu pierwszym znalazł się Czc. P. Rooshoffy bar. Byczeq tuż za nim znalazł się Pan Wojciech Hergemon a zaledwie 1 punkt mniej uzyskał Pan Mateusz Quadina. W imieniu mieszkańców Nadziei gratuluję zwycięzcom.
Impreza powoli zbliżała się do końca, a tam czekała na wszystkich ogromna niespodzianka: GRA przygotowana przez Pana Mateusza Quadinę, a tam kolejna pyszna niespodzianka: rzucamy ciastem z kremem! Cel – głowa trolla, chociaż punktowane są również inne części jego ciała. Zachęcam wszystkich do spróbowania swoich sił w grze i jednocześnie przypominam, że nagrodzimy 3 najlepsze wyniki. Powodzenia.
Na tym zakończyła się oficjalna część Gali, co działo się później? Jedni nie wiedzą, bo nie byli, inni nie pamiętają bo się spili – tak czy inaczej nagrodzić należy osoby zaangażowane w pracę na rzecz Festiwalu. Niniejszym, na podstawie zapowiedzi z wcześniejszego wydania Wiejskiej Sielanki przyznaję nagrodę Sołtysa Nadziei Panu Tomaszowi bnt Pac – za zaangażowanie w konkursy (kosz regionalny Nadziei, Książka Kucharska) a także za pomoc przy organizacji Festiwalu (konkurs wiedzy o jedzeniu, Kosz Narodowy Sarmacji). Za pomoc dziękuję, wygranej gratuluję.
Na koniec informacja, którą dzięki tortu.. negocjacjom udało nam się wyciągnąć od pewnego wędrowca. Niebawem ukarze się wspomnienie Festiwalu Kulinarnego autorstwa Tenora z Jeziora! Zachęcamy do śledzenia wiadomości z Nadziei!