PostHeaderIcon Pseudodraconis Kefasus

W dniu wczorajszym do redakcji “Wiejskiej Sielanki” jak oszalały wbiegł Karol Marcjan-Chojnacki-Szabelka. Podekscytowany rzucił na moje biurko szarą kopertę po czym podekscytowany wybiegł w tempie zawrotnym krzycząc: “Odkryłem! Odkryłem!”. Wielkie było zdziwenie pracowników redakcji tym niecodziennym zachowaniem piastującego urząd Ministra Infrastruktury mieszkańca Nadziei słynącego raczej z powściągliwości i opanowania nic więc dziwnego, że gdy tylko pracownicy redakcji zdążyli podnieść szczęki z podłogi rzucili się na leżącą na moim biurku kopertę.

Rozrywanie koperty trwało zaledwie ułamek sekundy, ale dla nas było całą wiecznością, gdy w końcu udało nam się dostać do materiałów znajduących się wewnątrz naszym oczom ukazał się wykonany pospiesznie szkic niezwykłego stworzenia oraz którki jego opis: “Tajemnicze stworzenie smokopodobne, parokrotnie dostrzeżone w rezerwacie, o niepewnej taksonomii. Władze rezerwatu nadały tymczasową nazwę łacińską na cześć pierwszego Księcia Sarmacji. Zredukowane skrzydła i kończyny przednie sugerują regres ewolucyjny w stosunku do postaci latającej. Rysunek na podstawie relacji śwadków wykonany przez znanego nadziejskiego rysownika Karola Marcjana-Chojnackiego-Szabelkę”.

Ze zdziwieniem przyglądaliśmy się rysunkowi, który prezentujemy poniżej.

Władze Rezerwatu Smoków już poinformowały o przygotowaniach do wyprawy w strony, w których rzekomo zaobserwowano tego niesamowitego Smoka. Czy będziemy świadkami odkrycia nowego gatunku? Czy to jedynie wymysł mieszkańców usiłujących zwrócić na siebie uwagę v-świata? Nie wiadomo, pewne natomiast jest to, że Pan Marcjan-Chojnacki-Szabelka zasłużył na cegiełkę ze swoim nazwiskiem na Murze Zasłużonych: http://mur.sarmacja.org/

Odpowiedzi: 4 do wpisu “Pseudodraconis Kefasus”

  • Troy napisał(a):

    Doszły mnie słuchy, że gatunek ten ma przedziwną przypadłość polegającą na ciągłych zwrotach o 180 stopni. W najmocniejszej fazie może to spodowować obrót Kefasusa wokół własnej osi z siłą, która pozwala na wkręcenie się w głąb ziemi na głębokość norki pieska scholandzkiego. Niestety, w takim przypadku jedyną humanitarną pomocą jaką przechodzień może mu udzielić jest dobicie.

  • Calisto diuczessa Kami-Chojnacka napisał(a):

    Niewątpliwie trzeba by tę informację sprawdzić. Mam jednak nadzieję, że nie będziemy jej musieli potwierdzać. Śmierć każdego Smoka jest dla nas okrutnym ciosem… :(

  • Troy napisał(a):

    Być może przy zastosowaniu odpowiedniej techniki uda się zamienić rotującego Kefasusa w wiatrak przemysłowy i pozyskiwać z niego energię elektryczną?

  • Calisto diuczessa Kami-Chojnacka napisał(a):

    To jest niezwykle interesująca obserwacja! Nasz stary wiatrak ledwie nadąża z dostarczaniem energii do wszystkich domków we wsi – takie dodatkowe źródło energii bez wątpienia przyspieszyłoby rozwój Nadziei.